Księga Psalmów Szczęśliwy, kto nie słucha bezbożnych, Nie chodzi drogami grzeszników i nie zadaje się z szydercami, lecz w prawie Pańskim ma upodobanie i rozmyśla nad nim, we dnie i w nocy. Podobny jest do drzewa, co nad wodą płynącą owoc wydaje we właściwym czasie, a liście jego nigdy nie więdną. Taki co zacznie, kończy szczęśliwie. Inaczej jest z bezbożnymi: są jak plewy niesione wiatrem. Nie ostoją się tedy bezbożni na sądzie ani grzesznicy pośród sprawiedliwych. Pan bowiem zna ścieżki sprawiedliwych, A droga bezbożnych wiedzie ku zagładzie. Dlaczego buntują się narody, po co te próżne knowania ludów? Głowy podnoszą królowie ziemscy, łączą się z nimi wielcy tego świata przeciwko Panu i Jego Pomazańcowi. I mówią: Zrzućmy z siebie Ich więzy i uwolnijmy się od Ich jarzma. Lecz śmieje się Ten, co na niebie panuje, drwi sobie z nich Pan. Ale też przemówił do nich w swym gniewie i swoim zagniewaniem wprawił ich w osłupienie: Ja sam ustanowiłem mego króla na Syjonie, mojej świętej górze. Chcę wam ogłosić wolę Boga, który do mnie powiedział: Synem moim jesteś, zrodziłem Cię dzisiaj. Zażądaj tylko, a dam Ci w dziedzictwo narody, ziemię aż po jej krańce na własność. Będziesz je ujarzmiał berłem z żelaza, pokruszysz je jak gliniane naczynia. Zechciejcie tedy zrozumieć, królowie, nauczcie się czegoś, zarządcy ziemi. Służcie Panu z bojaźnią, z drżeniem całujcie Jego stopy, bo jeśli się rozgniewa, zginiecie. On bowiem łatwo zapala się gniewem i wtedy szczęśliwi, którzy Mu ufają. Psalm, który wyśpiewał Dawid, gdy uciekał przed swoim synem Absalomem Panie, jakże liczni są ci, co mnie uciskają, jak liczni są ci, co na mnie nastają. Wielu jest takich, co mówią, iż nie ma dla mnie ocalenia u Boga. Ale ty, Panie, jesteś dla mnie tarczą, Tyś chwałą moją i Ty mnie podnosisz. Wołałem głośno do Pana i wysłuchał mnie ze swej góry świętej. Kładę się i zasypiam spokojnie, i znowu się budzę, bo Pan ma mnie w swej pieczy. Nie boję się nawet tysiąca mocarzy, którzy na mnie zewsząd nastają. Racz powstać, o Panie, Boże mój, ześlij mi pomoc! Ty zmiażdżyłeś szczęki moich wszystkich wrogów, a bezbożnikom połamałeś zęby. Tylko u Pana nasze ocalenie. Niech Twoje błogosławieństwo spłynie na Twój naród. Dla kierującego chórem - na instrumenty strunowe. Psalm Dawida. Gdy wołam do Ciebie, racz mnie wysłuchać, Boże, mój wybawicielu! Gdy byłem w utrapieniu, Ty mnie wyzwoliłeś. Wy zaś, możni tego świata, jak długo będziecie swoje serca zamykać? Dlaczego kochacie to, co nic nie warte, i czemu w kłamstwie żyjecie? Pauza Oto, jak łaskawy jest pan dla prawych; On mnie wysłuchuje, ilekroć się doń zwracam. Otrząśnijcie się więc i przestańcie grzeszyć, pomyślcie o tym na waszych łożach i zamilczcie wreszcie! Pauza Złóżcie należne ofiary, zaufajcie Panu! Wielu pyta: A któż nam pokaże szczęście? O Panie, niech nam zajaśnieje oblicze Twoje! Wlałeś w moje serce więcej radości niżbym jej miał z obfitości zboża i wina. Kładę się więc spokojnie i zasypiam, bo Ty sam, Panie, sprawiasz, że jestem beztroski. Dla kierującego chórem - na flety. Psalm Dawida Wysłuchaj, Panie, słów moich, niech wzruszy Cię me narzekanie. Niech dotrze do Ciebie mój głos, Królu mój i mój Boże, bo do Ciebie wołam. O Panie mój, od rana głos mój słyszysz, gdy ranną przygotowuję ofiarę i w Twoją wpatruję się stronę. Nie jesteś przecież Bogiem, który lubi nieprawość, i nie może bezbożnik pozostawać z Tobą. Nie ocaleją przed Tobą ci, co się wynoszą, bo nienawidzisz wszystkich, którzy zło czynią. Ty zgubę sprowadzasz na kłamców wszelkich, odrazę budzą w Tobie. Mnie jednak wolno wejść do Twego domu, bo jesteś dla mnie dobry nieskończenie. Upadnę przed Tobą w bojaźni prawdziwej przed Twoim świętym przybytkiem. Prowadź mnie, Panie, drogami Twej sprawiedliwości, choć nie chcą tego wrogowie moi! Czyń prostą przede mną Twą drogę! Z ich ust nie wyjdzie słowo prawdy, bo ich wnętrze pełne nieprawości. Ich gardło - niczym grób otwarty, a język - zawsze skory do schlebiania. O Panie, spraw, by ponieśli karę i by ich zgubiły ich własne knowania. Odtrąć ich od siebie z powodu ich zbrodni, za to, że podnoszą przeciw Tobie głowy. Niech zaś radują się wszyscy, co Tobie ufają, niech nie ustaje ich radość. Strzeż wszystkich, co kochają Twe imię, Aby zawsze mogli Cię sławić: Bo prawego błogosławisz, Panie, i jak tarczą osłaniasz go swą łaską. Dla kierującego chórem - na instrument strunowy w oktawie. Psalm Dawida. O Panie, racz mnie nie karać w swoim gniewie i nie karć mnie w Twej zapalczywości! Okaż mi, Panie, Twoje miłosierdzie, bom chwiejny, ratuj mnie, bo słabną moje kości. Jestem głęboko przygnębiony na duszy, jak długo jeszcze będziesz zwlekał, Panie? O Panie, obróć się ku mnie i okaż mi pomoc, w Twoim miłosierdziu pośpiesz mi na ratunek! Bo żaden spośród zmarłych nie myśli o Tobie i nikt nie będzie Cię wielbił w zaświatach. Nie mam już sił, żeby wzdychać, łez strumieniem co noc oblewam me łoże, łzy spływają po moim posłaniu. Oczy wyblakły mi już od płaczu, a wrogowie sprawili, żem się bardzo postarzał. Odstąpcie ode mnie, wszyscy bezbożnicy, bo dotarł do Pana głos płaczu mojego. Wysłuchał Pan mojego błagania, Pan raczył przyjąć moje prośby. Wstyd i zgroza ogarnie mych wrogów, bo muszą ustąpić i czeka ich poniżenie. Skarga, którą wyśpiewał Panu Dawid z powodu Beniaminity Kusza O Panie, mój Boże, do Ciebie się uciekam, przybądź mi z pomocą w moich uciskach i ratuj mnie! Oby nie rzucił się ktoś na mnie jak lew i nie pozbawił mnie życia, i nie próbował mnie rozszarpać, gdy będę bezradny. Jeżeli zła się dopuściłem, Panie mój i Boże, jeśli moje ręce nieprawością splamione, jeśli krzywdę wyrządziłem przyjacielowi, jeśli nękałem tego, co mnie uciskał niesłusznie, to niech mnie prześladują i pochwycą wrogowie, niech mnie pozbawią życia, niech moją godność podepczą nogami! Pauza O Panie, podnieś się w swoim zagniewaniu, poskrom moich zaciekłych wrogów! Racz obudzić się, o mój Boże. Wezwałeś wszystkich przed sąd, Pan sądzi narody. Niech Cię otoczą rzesze ludzi, a Ty zasiądź przed nimi na wysokim tronie. Mnie zaś, ponieważ jestem prawy, przyznaj rację i bądź dla mnie dobry, bo jestem bez winy! Złości bezbożnych wyznacz kres, dla sprawiedliwych zaś bądź umocnieniem, Boże sprawiedliwy, który przenikasz nerki i serce człowieka. (Pan) Bóg jest moją tarczą, On zbawia ludzi czystego serca. Bóg jest sędzią sprawiedliwym, jest Bogiem, który co dzień karać może. Gdy grzesznik znów swój miecz ostrzy, gdy łuk napina i do celu mierzy, na siebie samego zgubną broń szykuje, w niego ugodzą rozpalone strzały. Złe są jego zamysły, jest brzemienny utrapieniami i rodzi tylko podstęp. Wykopał dół głęboki, wybrał z niego ziemię, ale w końcu sam wpada w pułapkę, którą zastawił. Jego złość spadnie na jego głowę, a jego niecne czyny przygniotą mu skronie. Będę dziękował Panu, bo jest sprawiedliwy, śpiewem będę chwalił Najwyższego. Dla kierującego chórem - na nutę pieśni: “Tłocznia wina". Psalm Dawida O Boże i Panie nasz, jak sławne jest imię Twoje aż po krańce ziemi, a wielkość Twoja sięga ponad niebo. Chwałę Twoją śpiewają usta dzieci i niemowląt, choć nie chcą tego wrogowie Twoi. Muszą zamilknąć Twoi wrogowie i przeciwnicy. Gdy patrzę na niebo, dzieło Twoich palców, na księżyc i na gwiazdy, które uczyniłeś, (wtedy pytam): kimże jest człowiek, że o nim pamiętasz, kim syn człowieczy, że Cię tak obchodzi? Uczyniłeś go tylko nieco mniejszym od Boga, obdarzyłeś go wspaniałością i chwałą. I dałeś mu władzę nad dziełami rąk Twoich, wszystko złożyłeś u jego stóp: owce i wszelkie bydło, a także dzikie zwierzęta, ptaki w powietrzu i ryby w morzu, wszystko, cokolwiek porusza się w wodzie. O Boże, Panie nasz, jak sławne jest imię Twoje aż po krańce ziemi! Dla kierującego chórem - na nutę pieśni: “Umrzeć za syna". Psalm Dawida Alef Dzięki Ci chcę składać całym sercem, Panie, o wszystkich Twoich cudach opowiadać pragnę! Będę się cieszył i radował Tobą, na cześć imienia Twego, o Najwyższy, będę grał i śpiewał. Bet Bo zostali odtrąceni wrogowie moi, upadli i znikli sprzed Twego oblicza. Ty bowiem przyznałeś mi rację, wziąłeś mnie w obronę i zasiadłeś na tronie jak sędzia sprawiedliwy. Gimel Napomniałeś ludy, bezbożnych wygubiłeś, imię ich wymazałeś na wieczne czasy. Znikli wrogowie pokonani na zawsze, miasta ich wyludnione, minęła ich sława. Hi A Pan na wieki panuje, każe swój tron ustawić, by sądzić. I sądzi sprawiedliwie cały okrąg ziemi, i ogłasza narodom wyroki, na jakie zasłużyli. Waw I tak staje się Pan schronieniem dla uciśnionych, miejscem ocalenia za dni ich ucisku. Dlatego ufa ci każdy, kto zna Twoje imię, bo nie opuszczasz, Panie, nikogo, kto Cię szuka. Zain Śpiewajcie Panu, co mieszka na Syjonie, opowiadajcie wśród narodów o Jego dziełach, bo wszelką krew pomści i na ubogich wspomni, i nie będzie nieczuły na ich krzyk o pomoc. Zmiłuj się nade mną w moim utrapieniu , o Panie, zobacz, jak mnie gnębią ci, co mnie nienawidzą! Wyprowadź mnie poza bramy śmierci, bym mógł śpiewać Twoją chwałę w bramach Syjonu i radował się, boś przyszedł mi z pomocą. Narody zaś wpadają w pułapki, które same stawiają, w sidłach potajemnie zastawionych ugrzęzły ich nogi. Pan się objawił i wydał wyroki, przez dzieła rąk własnych zginął bezbożnik. Higgajon. I tak muszą zstąpić bezbożni do krainy umarłych i wszyscy poganie, co nie myślą o Bogu. A ubogi nie będzie zapomniany na wieki, nadzieja cierpiącego nigdy nie jest próżna. Powstań, o Panie, niech nie wynosi się człowiek, niech będą osądzone ludy przed Twoim obliczem. Napełnij ich, Panie, bojaźnią, niech narody uznają w końcu, że są tylko ludźmi. O Panie, czemuż tak daleko stoisz, czemu się ukrywasz za dni mego ucisku? Bezbożny zaś się pyszni i dręczy biedaków, a winien wpaść w sidła, które sam zastawił. I chełpi się pożądliwością swej duszy, dopuszcza się grabieży oraz bluźnierstw i znieważa Pana. Pyszniąc się mówi bezbożnik: Nie ma kary Bożej, nie ma wcale Boga. I nic więcej nie myśli. Cokolwiek czyni, zawsze wiedzie mu się dobrze, za wysoko i za daleko są dlań Twe wyroki, drwi sobie ze wszystkich przeciwników swoich. Powtarza w swym sercu: Nigdy się nie ugnę, nie zaznam niedoli po wszystkie pokolenia. Jego usta pełne przekleństw, kłamstw i podstępu, a językiem tylko niszczy i dręczy. Ukrywa się podstępnie w zagrodach i czyha, by zgładzić prawego, oczu swoich nie spuszcza z biedaków. Czai się w zasadzce jak lew w swojej jamie i zawsze jest gotów, by porwać biedaka, rzuca się nań i chwyta go we własne sieci. Pochyla się, do ziemi przygniata i w końcu całkiem obezwładnia słabszego. I mówi sobie w sercu: Bóg mi to zapomni, odwraca swe oblicze i nie widzi niczego. Powstań więc, o Panie, podnieś swą prawicę, nie zapominaj o tych, co gną się pod ciężarem. Czemuż to bezbożnik ma znieważać Boga i mówić sobie w sercu, że nie karzesz nikogo? A przecież Ty sam widzisz, patrzysz na trud i boleści. Wiesz, że ubogi Ci ufa, Tyś opiekunem sieroty. Połam ręce bezbożnym i grzesznym, ukarz ich zbrodnie i spraw, by ich więcej nie było. A Pan jest królem na wieki i nie ma już pogan na Jego ziemi. O Panie, tyś zaspokoił pragnienia ubogich, umocniłeś ich serca, wszystkich wysłuchałeś. Sierotom i uciśnionym przyznałeś rację i żaden człowiek na ziemi nie sieje już grozy. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida U Pana znalazłem schronienie. Jakże więc możecie mi mówić, żebym jak ptak ulatywał w góry? A bezbożni już napinają łuki i na cięciwach układają strzały, by z ciemności wycelować dokładnie w ludzi o czystym sercu. Jeśli wszystko u podstaw się sypie, to co jeszcze może zrobić sprawiedliwy? A Pan przebywa w swoim świętym przybytku, tron zaś ma na niebiosach. Jego oczy patrzą z wysoka, wzrok Jego przenika ludzi. Bada Pan sprawiedliwego i grzesznika, a lubujących się w przemocy nienawidzi z całej duszy. Na bezbożnych spuszcza ogień i siarkę i dmie w ich stronę rozpalonym wichrem. Pan jest sprawiedliwy i kocha czyny prawe, a sprawiedliwi zobaczą oblicze Jego. Dla kierującego chórem. Na oktawę. Psalm Dawida. Wspomóż mnie, Panie, bo nie ma już prawych, i żadnej wierności pośród synów ludzkich. Jedni drugich okłamują nawzajem, fałszywy jest ich język i rozdwojone serce. Niech więc Pan wygubi wszystkie złe języki i wargi mówiące nieprawdę. Powtarzają sobie: W języku jest nasza siła i na wargach moc nasza. Któż może się nam sprzeciwić? Gdy słabszych zaczną uciskać, gdy biedni jęczeć zaczną, wtedy rzecze Pan: Teraz już powstanę i ocalę sponiewieranych. Szczere jest to, co Pan mówi, jak srebro czyszczone w piecu, od wszelkich zanieczyszczeń wolne, siedmiokroć oczyszczone. Ty nas ocalisz, o Panie, uratujesz nas od tych ludzi na zawsze, nawet gdy bezbożni krążyć będą dokoła i wzmagać się będzie złość pośród ludzkich synów. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida O Panie, jak długo jeszcze nie raczysz wspomnieć na mnie, jak długo będziesz krył przede mną Twe oblicze? Jak długo jeszcze mam nosić ból w duszy, a w sercu codzienną zgryzotę? Jak długo jeszcze mój wróg będzie nade mną górował? Wejrzyj więc na mnie, racz mnie wysłuchać, Panie mój i Boże! Napełnij moje oczy blaskiem, abym nie zasnął i nie umarł, by mój nieprzyjaciel nie mógł sobie powiedzieć: A jednak go pokonałem!, by się nie cieszyli moi wrogowie, że oto chwiać się zaczynam. Lecz ja zaufałem Twemu miłosierdziu, moje serce się cieszy, żeś mnie wspomógł. Panu na chwałę będę śpiewał, bo wyświadczył mi dobro. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida Mówią nierozumni w swoim sercu, że nie ma Boga! I dopuszczają się rzeczy złych i haniebnych, nikt nie troszczy się o dobro. A Bóg patrzy z niebios na ludzi. Czy będzie wśród nich ktoś rozumny i szukający Boga? Ale wszyscy zbłądzili i do cna znikczemnieli, nie ma nikogo, kto by czynił dobrze. Czyż wszyscy złoczyńcy stracili rozum ci, co jakby pożerają cały mój naród? Jedzą, co prawda, chleb Pana, lecz imienia Jego wcale nie wzywają. Ale strach ich ogarnął i przerażenie, bo oto stanął Bóg obok sprawiedliwych. Chcielibyście zniweczyć pragnienia biedaków, lecz oni u Pana znaleźli schronienie. Niech więc dla Izraela przyjdzie pomoc z Syjonu! Gdy Pan odmieni wreszcie dolę swego ludu, będzie się cieszył Jakub i radował Izrael. Psalm Dawida Kto może wejść do Twego przybytku, o Panie? Kto może przebywać na Twej świętej górze? Ten, kto żyje bez skazy i przestrzega prawa, a w sercu swoim zawsze zachowuje prawdę; ten, kto swym językiem innych nie obraża i przyjaciołom nic złego nie czyni, a swoim najbliższym przykrości nie sprawia; ten, kto pogardza każdym bezbożnikiem, a cześć okazuje wszystkim bogobojnym; ten, kto zawsze dotrzymuje obietnic, jakie pod przysięgą dał swoim najbliższym; ten, kto nie pożycza pieniędzy na lichwę i nie daje się przekupić, by ukarać niewinnego. Ten, kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje. Miktam. Psalm Dawida Strzeż mnie, o Panie, Tobie zaufałem. Wołam w świętych tej ziemi, tylko w jej najlepszych, w nich tylko mam upodobanie. Tylko w świętych tej ziemi, tylko w jej najlepszych w nich mam upodobanie Wiele musi wycierpieć, kto czci obcych bogów. A ja nie będę im składał ofiar, ich imiona nigdy nie będą na mych ustach. Tyś, Panie, moim dziedzictwem i kielichem moim, a losy moje są w Twoich rękach. Na pięknej ziemi przypadła mi moja cząstka i bardzo ukochałem dziedzictwo moje. Błogosławię Pana, który dał mi rozum, i dlatego nocą nawet upomina mnie serce. Zawsze Pana mam przed oczyma On jest stale po mej prawicy, i dlatego stoję. Raduje się więc moje serce i cieszy ma dusza, bezpieczne też będzie zawsze moje ciało. Bo wiem, że nie poślesz mnie do kraju umarłych, nie dopuścisz, by Twoi wierni pozostali w grobie. To Ty mi pokazujesz drogę do życia, a przed Twym obliczem - pełnia radości, po Twej prawicy radość trwa na wieki Modlitwa Dawida Racz wejrzeć, Panie, na słuszność mej sprawy, wysłuchaj skarg moich i przyjmij moje modlitwy, bo z ust prawych pochodzą. Niech wyrok o mnie wyjdzie sprzed Twego oblicza, bo oczy Twoje widzą wszystko, co prawe. Choćbyś zaczął badać me serce, nocą mnie nawiedzać i poddawać próbom, to też nie znajdziesz u mnie żadnej nieprawości. Moje usta nie splamiły się niczym. Nie dbam o to, co czynią ludzie. Ja trzymam się słów, co z Twych ust pochodzą. Kroki stawiam na Twoich przykazań drodze, moje stopy nie zbaczają z Twych ścieżek. Wołam do Ciebie, Boże, bo mnie wysłuchujesz, nakłoń ku mnie swojego ucha, racz przyjąć moje prośby. Okaż mi cudowne miłosierdzie Twoje, bo Ty przecież ratujesz wszystkich, którzy pod Twą prawicę się chronią przed swymi wrogami. Strzeż mnie jak źrenicy oka, ukryj mnie w cieniu Twych skrzydeł przed bezbożnikami, co mnie uciskają, przed wrogami śmiertelnymi, którzy zewsząd mnie otaczają. Zamknęli swoje twarde serca, a ich usta miotają bardzo harde słowa. Czatują przy mnie ciągle, otaczają mnie zewsząd, czyhają, by mnie powalić na ziemię. Podobni są do lwa, co się szykuje, by rozszarpać swą zdobycz, są jak młode lwiątko schowane w ukryciu. Powstań więc, o Panie, i wyjdź bezbożnemu naprzeciw, powal go na ziemię, mnie zaś uratuj używając miecza! Własnymi rękami ratuj mnie, o Panie, przed tymi ludźmi, przed tymi, którym niczego w tym życiu nie braknie; przed tymi, których ciało pełne jest dóbr wszelkich; przed tymi, których nawet synowie zawsze będą syci i jeszcze swoim synom dadzą to, co im zostanie. A ja chciałbym w sprawiedliwości patrzeć na Twe oblicze, Twoim widokiem się sycić, kiedy będę wstawał. Dla kierującego chórem. Sługa Pański Dawid wyśpiewał słowa tej pieśni po uwolnieniu go spod władzy wszystkich jego wrogów oraz z rąk Saula. Powiedział wtedy tak: Będę Cię sławił, Panie, mocy moja. O Panie, Tyś moją skałą, twierdzą i wybawieniem, Boże mój, obrońco mój, u którego szukam schronienia. Tyś moją tarczą, umocnieniem i ucieczką moją. Wołam do Ciebie: Bądź pochwalony, o Panie! bo jestem wolny od moich wrogów. Więzy śmierci już mnie krępowały, napełniły mnie przerażeniem fale zagłady. Byłem już oplątany powrozami zaświatów, znalazłem się w sidłach śmierci. W moim utrapieniu zacząłem wołać do Pana i wzywać na pomoc mojego Boga. A On w swoim świętym przybytku wysłuchał głosu mojego, moje wołanie o pomoc dotarło do jego uszu. Wtedy zachwiała się i poruszyła ziemia, zadrżały w swych posadach góry, zatrzęsło się wszystko, bo zapłonął gniewem. Dym uniósł się z Jego nozdrzy, z ust Jego ogniem buchnęło i zapaliły się od niego rozżarzone węgle. Nagiął ku ziemi niebiosa i zstąpił, mając pod stopami ciemne obłoki. Zbliżał się siedząc na cherubie i leciał niesiony na skrzydłach wiatru. Potem skrył się w ciemnościach, w mrocznej wodzie i w gęstych chmurach, jakby w namiocie. Od jego blasku rozjaśniły się chmury, grad spadał wokół i rozżarzone węgle. I rozkazał Pan grzmotom odezwać się w niebie, i sprawił Najwyższy, że zabrzmiał głos Jego. Wypuścił swoje strzały i rozproszył ich, ugodził błyskawicami i rozpędził wszystkich. I ukazały się głębiny mórz, i odsłoniły się posady ziemi od Twoich groźnych napomnień, o Panie, od wzburzeń Twojego gniewnego oddechu. Zstąpiwszy ze swych wyżyn pochwycił mnie i wyciągnął ze wzburzonej wody. Wyrwał mnie z rąk moich groźnych wrogów, co są silniejsi ode mnie, a mnie nienawidzą. Rzucili się kiedyś na mnie w dzień mojej słabości, ale Pan stanął w mojej obronie. To On wyprowadził mnie na miejsce przestronne i uwolnił mnie, bo mnie miłuje. Pan mi dobrze uczynił i zesłał nagrodę, bo jestem sprawiedliwy i czyste mam ręce. Zawsze bowiem chodziłem drogami Pana i nie odstępowałem od mojego Boga. Jego przykazania mam zawsze przed sobą, a prawem Jego nigdy nie gardziłem. Zawsze byłem przed Nim bez skazy i na baczności się miałem przed grzechem. Nagrodził mnie Pan, bom sprawiedliwy i w Jego oczach czyste mam ręce. Dla wiernych bowiem Ty też jesteś wierny, a dla sprawiedliwych - także sprawiedliwy. Dla czystych - Ty też jesteś czysty a wobec przewrotnych umiesz być przebiegły. Uciśnionym ludom przynosisz zbawienie, wyniosłych zaś zmuszasz do spuszczenia oczu. Pozwól, o Panie, rozbłysnąć moim światłom, Boże mój, rozjaśnij moje ciemności. Z Twoją pomocą zaatakuję warownię, z Bogiem moim przejdę obronne mury. Słuszne są drogi Boże, a słowo Pańskie - oczyszczone w ogniu. Jest On tarczą dla wszystkich, którzy się doń uciekają. Bo któż jest Bogiem, jeśli nie Pan, i któż jest skałą poza naszym Bogiem? Bóg mnie uzbroił swą mocą i wprowadził na drogę bez przeszkód. Dał mi szybkość jelenia i pozwolił wdzierać się na wyżyny. On zaprawiał moje ręce do walki, a ramiona - do naciągania spiżowego łuku. Twoja pomoc była mi tarczą, wspiera mnie Twoja prawica. Pochylasz się czule nade mną i prawdziwie wielkim mnie czynisz. Mam dużo miejsca, by stawiać kroki, nie chwieją się moje nogi. Ścigam moich wrogów i mogę ich dopaść, nie wrócę, póki ich całkiem nie zniszczę. Powalam ich na ziemię, tak że się nie podnoszą, padają i leżą u stóp moich. Dałeś mi siłę do walki, rzuciłeś na kolana wszystkich, którzy mi się sprzeciwiali. Do ucieczki zmusiłeś mych wrogów, wytracasz tych, co mnie nienawidzą. O pomoc żebrzę, lecz nikt ich nie wspiera. Do Pana wołają, lecz nie odpowiada. Rozrzucę ich jak pył na wietrze i będą zdeptani jak uliczne błoto. Ratujesz mnie przed tłumem wojowników i dajesz mi władzę nad wszystkimi ludami. Narody, których kiedyś nie znałem, słuchają teraz moich rozkazów. Wypełniają wszystko, co tylko usłyszą, cudzoziemcy hołd mi składają, upadli na duchu wychodząc ze swoich warowni. Pan niech żyje! Niech będzie błogosławiona opoka moja! Niech będzie wywyższony Bóg mego zbawienia za to, że dokonał pomsty za mnie i poddał pod moją władzę narody. Od wrogów moich mnie uwolniłeś, wyniosłeś mnie ponad przeciwników moich i wyrwałeś mnie z rąk gwałtowników. Sławił Cię tedy będę, Panie, przed narodami i śpiewał z radością na cześć Twego imienia. Bo wsparłeś potężnie Twojego króla, łaskę okazałeś Twemu pomazańcowi Dawidowi i jego potomstwu na wieki. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida Niebiosa głoszą chwałę Bożą, firmament świadczy o dziełach rąk Jego. Jeden dzień mówi o tym drugiemu, jedna noc powtarza drugiej to samo, a wszystko bez słów i przemówień, nie można usłyszeć ich głosu. Lecz na świat cały idzie ich nauka, wieści przekazują aż po krańce ziemi, tam, gdzie On słońcu namiot wystawił. A ono wychodzi jak oblubieniec z komnaty, radosny jak bohater kroczący swą drogą. Pojawia się na jednym krańcu nieba i biegnie aż do krańca drugiego, i nic nie może ukryć się przed jego żarem. Doskonałe są Pańskie pouczenia, bo ludziom pokrzepienie dają; wiecznotrwałe jest Pańskie prawo, bo mądrymi czyni wszystkich, co są prostego serca. Nakazy Pańskie są słuszne i radują serce, wyraźna jest wola Pana i wzrok ludzki oświeca. Czysta jest bojaźń Pana i trwać będzie na wieki, sprawiedliwe są wyroki Pana, wszystkie bez wyjątku słuszne. Cenniejsze są od złota, od mnóstwa złota szczerego, i słodsze są od miodu, od miodu płynącego z plastra. Twój sługa wielce sobie ceni ich pouczenia, kto ich przestrzega, już ma obfitą zapłatę. Bo któż jest w stanie dostrzec własne błędy? Uwolnij mnie, proszę, od winy, której nie znam. Strzeż Twego sługi przed ludźmi pysznymi, nie dozwól, by mną zawładnęli, bo ja sam jestem bez skazy i wolny od cięższych przewinień. Oby spodobały Ci się słowa ust moich, cokolwiek w sercu noszę, wszystko Ci pokazuję, Panie, opoko moja, wybawienie moje. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida Oby Pan cię wysłuchał w dniu utrapienia, a imię Boga Jakubowego niech będzie ci osłoną. Niech ześle ci pomoc ze swego przybytku, niech ci nadejdzie wsparcie z Syjonu. Niech raczy wejrzeć na wszystkie twe ofiary, niech przyjmie łaskawie wszystkie całopalenia. Pauza Niech da ci to, czego pragnie twe serce, i pozwoli wypełnić wszystkie twe zamiary. Cieszyć się będziemy z twojego zwycięstwa i w imię Boga nieść w górze sztandary. Niech spełnią się u Pana wszystkie twoje prośby. A ja pewien jestem, że Pan wybawi pomazańca swego, wysłucha go z niebieskiego przybytku i wspomoże siłą swojej prawicy. Jedni są silni mocą rydwanów, inni - rumaków, nasza zaś siła w imieniu Pana, Boga naszego. Tamci potknęli się i upadli, a my stoimy i trwamy. O Panie, daj zwycięstwo królowi, wysłuchaj nas w dniu naszego wołania! Dla kierującego chórem. Psalm Dawida Mocą od Ciebie, Panie, król się raduje i cieszy się bardzo, ponieważ go wspierasz. Spełniłeś bowiem pragnienie jego serca i nie odmówiłeś tego, o co prosiły jego usta. Pauza Wychodziłeś mu naprzeciw z błogosławieństwem i szczęściem, na głowę mu włożyłeś koronę ze złota. Prosił Cię o życie i Ty mu je dałeś, życie na wiele dni, na zawsze, na wieki. Dzięki Twojej pomocy wzrosła jego sława, bo przyodziałeś go w wielkość wspaniałą. I uczyniłeś go błogosławionym na wieki, gdy patrzysz na niego, sprawiasz mu wielką radość. Król bowiem we wszystkim zaufał Panu, w swej łaskawości Najwyższy nie pozwoli mu upaść. Twoje ręce dosięgną wszystkich Twoich wrogów, Twoja prawica znajdzie tego, kto Cię nienawidzi. Będą jak piec rozpalony, kiedy się pojawisz. A Pan pochłonie ich w swoim gniewie, ogień do reszty ich strawi. Wytracisz ich rodzaj na ziemi i nie będzie ich więcej pośród synów ludzkich. I choćby układali złe i podstępne plany, nie będą w stanie wyrządzić Ci niczego złego. Zmusisz ich wszystkich do ucieczki, gdy zaczniesz mierzyć do nich z Twego łuku. Ukaż się, Panie, z Twoją mocą, a wychwalać i sławić będziemy Twą zwycięską potęgę. Dla kierującego chórem: Na melodię pieśni: “Jak łania o świcie". Psalm Dawida Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? Czemuś tak daleko od mego wołania i od słów mojej skargi? Boże mój, w dzień Cię wzywam, ale mi nie odpowiadasz, w nocy wołam i nie zaznaję spokoju. A przecież Ty jesteś święty i Twoja jest chwała całego Izraela. Tobie zaufali ojcowie nasi, Tobie zaufali i Tyś ich uratował. Do Ciebie wołali i zostali wybawieni, Tobie zaufali i nie spotkała ich hańba. Ja zaś jestem robak, a nie człowiek, pośmiewisko dla ludzi, wzgarda dla narodów. Wszyscy, którzy na mnie patrzą, śmieją się ze mnie, otwierają usta, potrząsają głową: Panu zaufał, niech więc Go wyzwoli, niech wyrwie go z nieszczęścia, skoro go tak kocha. To Tyś mnie wyprowadził z łona mojej matki, Tyś mnie kładł bezpiecznie na matczynych piersiach. Od narodzin oddano mnie Tobie w opiekę, od łona matki Ty jesteś mym Bogiem. Nie oddalaj się ode mnie, bo grozi mi ucisk, a nie ma nikogo, kto by mnie wspomógł. Otacza mnie mnóstwo młodych cielców wszędzie pełno byków z Baszanu. wszystkie otwierają ku mnie pyski, niczym lwy drapieżne i głośno ryczące. Jestem rozlany jak woda, ze stawów występują wszystkie moje kości, a serce jak wosk topnieje w moim wnętrzu. Moje gardło wyschło jak skorupa, do podniebienia przywarł mi język, a Ty mnie rzuciłeś w proch śmierci. Zgraja psów mnie opadła, otacza mnie gromada złoczyńców, którzy przebijają moje ręce i nogi. Mogę policzyć wszystkie moje kości, a oni patrzą i urągają mi wzrokiem. Rozdzielają między siebie me szaty, a o płaszcz mój rzucają losy. Ale Ty, Panie, racz nie odchodzić ode mnie, Ty, mocy moja, pośpiesz mi z pomocą! Uratuj me życie od miecza i nie pozwól, żeby psy porwały moje jedyne dobro. Wyrwij mnie z paszczy lwa, ratuj mnie przed rogami bawołów. Obym mógł o Twym imieniu opowiadać moim braciom i wysławiać Cię na zgromadzeniach. Wysławiajcie Pana wszyscy, którzy się Go boicie, chwal Go, całe pokolenie Jakuba, drżyjcie przed Nim, wszyscy potomkowie Izraela . Bo nie wzgardził nędzą biedaków i nie odwrócił się od nich, nie ukrył przed nimi swego oblicza i wysłuchał ich wołania o pomoc. A ja będę Cię chwalił na wielkim zgromadzeniu i wypełnię moje śluby wobec bogobojnych. Ubodzy zaś niech się najedzą do syta; niech sławią Pana ci, co Go szukają. Oby serca ich żyły na wieki! Niech zaczną o tym myśleć wszystkie krańce ziemi i niech się nawrócą do Pana. Niech pokłon Mu oddadzą wszystkie pokolenia pogan. Bo Pan jak król będzie rządził i będzie panował ponad narodami. Tylko Jemu kłaniać się będą mocarze ziemi, przed Nim będą się korzyć, którzy w ziemi spoczywają. A moja dusza żyje dla Niego, będzie Mu służyć moje pokolenie i opowiadać o Panu wszystkim, którzy po nas przyjdą. O dziełach sprawiedliwości Pana usłyszą przyszłe ludy, o tym, że Pan uczynił to wszystko. Psalm Dawida Pan jest moim Pasterzem, nie zbraknie mi niczego. Pozwala mi paść się na zielonych łąkach, nad wodę mnie sprowadzi, abym mógł odpocząć. Pokrzepia moją duszę i wiedzie prostą drogą, bo wierny jest imieniu swojemu. I choćbym musiał zstąpić w otchłań bez światła, nie zlęknę się niczego, bo Ty jesteś przy mnie. Twój kij i laska pasterska są mi pokrzepieniem. Stół dla mnie nakrywasz na oczach mych wrogów, namaszczasz mi głowę olejkiem, kielich mój napełniasz po brzegi. Twoja dobroć i łaska pójdą przez me życie, a ja zamieszkam na długo w domu mego Pana. Psalm Dawida Pana jest ziemia i wszystko, co na niej, cały okręg ziemi i wszyscy jego mieszkańcy. Bo to On cały świat osadził na morzach i utwierdził mocno ponad rzekami. Kto będzie mógł wstąpić na górę Pana? Komu dane będzie stanąć na jego świętych miejscach? Tylko ten, kto ma czyste ręce i serce nieskalane, Kto nie oszukuje i za marnościami nie goni. Taki otrzyma błogosławieństwo od Pana i ocali go sprawiedliwość jego Boga. Oto ludzie, którzy Go szukają, to ci, co Twego oblicza szukają, Boże Jakuba. Wy, bramy, unieście się ku górze, otwórzcie się, prastare podwoje, bo oto nadchodzi Król chwały. A któż to jest ten Król chwały? Pan pełen potęgi i mocy, Pan nie do pokonania w boju. Wy, bramy, unieście się ku górze, otwórzcie się, prastare podwoje, bo oto nadchodzi Król chwały. A któż to jest ten Król chwały? To Pan Zastępów, On jest Królem chwały. Psalm Dawida Do Ciebie, o Panie, wznoszę moją duszę. Boże mój, w Tobie ufność pokładam. Nie dopuść, bym doznał zawodu, nie pozwól, by wrogowie nade mną zatryumfowali. Bo kto Tobie ufa, nie będzie pohańbiony, hańbą zaś okryje się ten, kto zaufał marnościom. Pokaż mi, Panie, Twoje drogi, naucz mnie Twoich ścieżek. Prowadź mnie według Twej wierności i pouczaj, bo Ty jesteś Bogiem, Zbawicielem moim, Waw i w Tobie tylko me nadzieje pokładam. Racz nie zapomnieć o Twym miłosierdziu, Panie, oraz o dziełach łaskawości Twojej, które trwają od wieków. Nie pamiętaj zaś o grzechach młodości i występkach moich, wspomnij na mnie w Twej dobroci, Panie, bo jesteś dobry. Dobry i sprawiedliwy jest Pan, bo sprowadza błądzących na drogi słuszności. Jod Pokornymi rządzi sprawiedliwie, uciśnionych uczy swojej drogi. Wszystkie ścieżki Pana to miłosierdzie i wierność dla tych, co strzegą Jego przymierza i prawa. Wybacz mi, Panie, wszystko przez wzgląd na Twoje imię, bardzo wielka jest bowiem moja wina. A kimże jest człowiek, co boi się Boga? Takiemu pokazuje drogę, którą winien wybrać. Szczęśliwy będzie w swoim domu, a jego synowie cały kraj posiądą. Bóg zaufał tym, co się Go boją, i On powierza im całe przymierze. Moje oczy ciągle zwrócone na Pana, bo On uwalnia moje nogi z sideł. Racz zwrócić się ku mnie i okaż mi swą łaskawość, bo samotny jestem i w uciśnieniu. Uwolnij me serce od strachu, wyprowadź mnie z tego ucisku! Wejrzyj na moją nędzę i boleść i przebacz mi moje przewinienia. Popatrz, jak liczni są moi wrogowie, i jak wielka jest ich nienawiść do mnie! Utrzymaj mnie przy życiu i ratuj, nie pozwól, bym zginął, gdy się do Ciebie uciekam. Niechaj mnie chronią niewinność i prawość, gdyż tylko Tobie, Panie, zaufałem! O Boże, wybaw Izraela ze wszystkich jego ucisków. Psalm Dawida Uznaj niewinność mą, Panie, bo przecież żyłem sprawiedliwie. Panu zaufałem i nigdy się nie zachwiałem. Wypróbuj mnie, Panie, przeniknij mnie, zbadaj moje serce i nerki. Ciągle mam bowiem przed oczyma Twoją łaskę i wierny Twojej drodze postępuję w Twej prawdzie. Nic wspólnego nie miałem z ludźmi fałszywymi i z niegodziwcami nic mnie nie łączyło. Nie znoszę także owych rzesz złoczyńców, nie siadam nigdy razem z przestępcami. Jako niewinny umywam me ręce i obchodzę, o Panie, Twój ołtarz, by głośno opowiadać Twoją chwałę i rozgłaszać wszystkie cuda Twoje. Miłuję górę, gdzie jest Twój przybytek, i wszystkie miejsca, gdzie Twa chwała mieszka. Racz nie odrzucać mnie między grzeszników i nie chciej pozbawiać mnie życia, tak jak zwykłeś zabijać morderców. Ich ręce zbrukane hańbiącymi czynami, ich prawica zajęta przekupstwem. A ja niewinnie kroczę moją drogą, wybaw mnie więc, zmiłuj się nade mną! Nogą stoję na mocnym gruncie, pragnę sławić Pana pośród zgromadzonych. Psalm Dawida Pan jest moim światłem i zbawieniem moim. Kogóż więc mam się lękać? Pan jest siłą mojego życia, przed kim miałbym się trwożyć? Gdy rzucają się na mnie bezbożni, by pozbawić mnie życia, to w końcu oni, ciemięzcy i wrogowie moi, chwieją się i padają. Nawet gdyby mnie oblegało wielkie wojsko, nie lękam się w moim sercu; choćby mi wojnę wypowiedziano, będę trwał w zaufaniu do Ciebie. Tylko o jedno proszę Pana, jednego pożądam prawdziwie: abym mógł mieszkać w domu Pana po wszystkie dni mojego życia, ciesząc się łaskawością Pana i oglądaniem Jego przybytku. Bo znajdę schronienie w jego domu za dni ucisku, ukryje mnie w głębi swego namiotu, a potem wyniesie na wysoką skałę. Mogę więc teraz podnieść głowę ponad wrogów, co mnie otaczają. W namiocie Jego ofiarę złożę, ofiarę radosną dla Pana ze śpiewem i graniem. O Panie, niech dojdzie do Ciebie mój głos, okaż mi swoją łaskawość i racz mnie wysłuchać! Me serce pamięta, by szukać Twojego oblicza, Twojego oblicza zawsze pragnę szukać. Nie ukrywaj przede mną Swej twarzy i nie oddalaj od siebie w gniewie Twego sługi! Byłeś już przecież dla mnie oparciem, nie odrzucaj więc mnie i nie opuszczaj, Boże, mój Zbawicielu! Choćby mnie opuścili ojciec i matka, wiem, że Pan mnie przyjmie. Pokaż mi, Panie, Twoją drogę, wyprowadź mnie na ścieżkę prostą na złość moim wrogom. Nie wydawaj mnie w ręce nieprzyjaciół moich, bo fałszywie zeznają, źle świadczą o mnie. A ja jestem pewien, że będę oglądał łaskawość Pana w krainie żyjących. Zaufaj więc Panu i bądź mężny, bądź odważny i miej nadzieję w Panu! Psalm Dawida Do Ciebie wołam, o Panie, opoko moja! Nie odwracaj się więc w milczeniu ode mnie, bo jeśli zamilkniesz, ja stanę się podobny do dawno pogrzebanych. Wysłuchaj mego błagania gdy do Ciebie wołam, gdy wznoszę ręce do świętego przybytku Twego. Nie odrzucaj mnie między złych i grzesznych, między tych, co pozdrawiają bliźnich, ale w swoich sercach noszą nienawiść. Odpłać im wedle ich pożądliwości i według ich niecnych czynów. Oddaj im, na co zasłużyli dziełami rąk swoich, niechaj ich uczynki do nich samych wrócą. Nie zważają wcale na czyny Pana ani na dzieła rąk Jego. Niech więc powali ich na ziemię i nie podniesie więcej! Niech będzie Pan błogosławiony za to, że usłyszał moje błagania. Pan jest moją siłą i tarczą, Jemu więc me serce zaufało. Wspomógł mnie, raduje się przeto me serce. Będę Mu śpiewał pieśń mojej wdzięczności. To Pan jest mocą swego ludu, ochroną i wybawieniem dla pomazańca. Wspieraj swój lud, błogosław dziedzictwo Twoje, wspomagaj go i trzymaj przy sobie na wieki. Psalm Dawida Oddajcie Panu, synowie nieba, oddajcie Panu cześć i chwałę. Oddajcie cześć imieniu Pana, padnijcie przed Panem na twarz w Jego przybytku! Głos Pana unosi się nad wodami, to zagrzmiał (Pan chwały). Pan grzmi ponad wielkimi wodami. Głos Pana potężnie rozbrzmiewa, głos Pana pełen majestatu. Głos Pana cedry rozdziera, Pan rozdziera cedry Libanu. (Głos Pana) sprawia, że Liban jak cielę skacze, a Sirion - jak młody cielec. Głos Pana rozrzuca ogniste strzały, głos Pana wstrząsa pustynią, potrząsa Pan pustynią Kadesz. Głos Pana dęby wyrywa z ziemi i całe lasy powala, a w Jego przybytku wszystko woła: Chwała! Pan króluje nad bezmiarem, Pan zasiada na tronie jak odwieczny Władca. O Panie, dodaj siły Twojemu ludowi, o Panie, ześlij mu błogosławieństwo pokoju. Psalm. Pieśń na poświęcenie świątyni Dawida Pragnę Cię wysławiać, o Panie, bo wydobyłeś mnie z poniżenia i nie pozwoliłeś, by wrogowie wzięli górę nade mną! Panie, Boże mój, wołałem do Ciebie i ocaliłeś mnie. Tyś mnie wyprowadził, o Panie, z królestwa śmierci, wyłączyłeś mnie spośród rzeszy zmarłych i przywróciłeś do życia. Śpiewajcie i grajcie Panu wy, którzy Go miłujecie, wysławiajcie święte imię Jego! Jego gniew trwa bowiem jedną chwilę, dobroć zaś - długa jak całe życie. I jeśli nawet płacze człowiek wieczorem, ranek przywraca mu radość. I tak w pełni swego szczęścia myślałem, że nie upadnę nigdy. Ty zaś, Panie, w dobroci swej uczyniłeś mnie niezdobytą górą, lecz kiedy ukryłeś swoje oblicze, ogarnęła mnie zgroza. I do Ciebie, Panie, wołałem o pomoc, żebrałem u mego Pana o łaskę. Mówiłem: Na cóż zda się ma krew, gdy mnie pogrzebią? Czyż taki proch może Ci oddać chwałę lub rozgłaszać Twą wierność? Wysłuchaj mnie, Panie, okaż swą łaskawość, O Panie, bądź moim Wybawcą! Tyś moje narzekania w taniec przemienił, zdjąłeś ze mnie szatę pokutną i w radość mnie przyodziałeś. Dlatego śpiewa Ci moje serce i nie chce zamilknąć. O Panie mój, Boże, będę Cię sławił na wieki. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida Panie, do Ciebie się uciekam, nie dopuść, bym doznał zawodu, racz zesłać mi ratunek w Twej sprawiedliwości. Nachyl ku mnie Twe ucho i pośpiesz się, by mnie zbawić, bądź mi skałą schronienia i twierdzą ocalenia! Bo Ty jesteś skałą i twierdzą moją, będziesz mnie prowadził i kierował mną dla imienia Twego. Ty mnie uwolnisz od sideł, w które mnie chwycili, bo Ty jesteś moją ucieczką. Z ufnością w Twe ręce składam mego ducha, Ty mnie wybawiłeś, Panie, Boże mój wierny. Nie znosisz wszystkich, co czczą marne bóstwa, ja zaś zupełnie zdaję się na Pana. Będę się radował i cieszył łaskawością Twoją, boś wejrzał na moją nędzę i znasz moje udręki. I nie oddałeś mnie w ręce nieprzyjaciół moich, lecz zostawiłeś moim nogom dużo swobody. Okaż mi, Panie, łaskę, bo lęk mnie ogarnia, od smutku słabną mi oczy, dusza i ciało. Od zmartwień topnieje me życie, wśród jęków lata mi płyną, z sił opadłem wskutek ucisku, zwiotczały moje kości. Dla wszystkich wrogów stałem się pośmiewiskiem, odrazą dla sąsiadów, przerażeniem dla bliskich, i unika mnie każdy, kto widzi mnie na drodze. Zapomnieli o mnie jak o umarłym, stałem się jak rozbite naczynie. Zewsząd dochodzą mnie groźne okrzyki, wszyscy przeciw mnie się zmawiają, myślą tylko o tym, by mnie pozbawić życia. Lecz ja, o Panie, Tobie zaufałem, ciągle powtarzam: Tyś moim Bogiem. Mój los składam w Twe ręce. Wyrwij mnie z rąk moich wrogów i prześladowców. Niech blask Twego oblicza opromienia Twego sługę, w Twojej dobroci przybądź mi z pomocą. O Panie, niech nie spotka mnie zawód, gdy do Ciebie wołam. Niech będą zawiedzeni bezbożni, niech zamilkną i zstąpią do krainy zmarłych. Niech zaniemówią usta, co kłamią, języki mówiące źle o prawych, wargi pełne pychy i wzgardy. O, jak wielka jest Twoja dobroć, Panie; okazujesz ją tym, co się Ciebie boją, i tym, co u Ciebie szukają schronienia. Osłaniasz ich obecnością Twojego oblicza przed knowaniami ludzkimi, ukrywasz ich, jak pod dachem, przed jadem złych języków. Błogosławiony niech będzie Pan, co czyni mi takie cuda i okazuje mi dobroć za dni ucisku. A ja myślałem z bojaźnią, żem został odrzucony od Ciebie. Lecz wysłuchałeś mojego błagania, gdy zwracałem się do Ciebie o pomoc. Kochajcie Pana wszyscy, którzy Go czcicie, bo Pan ma w opiece wszystkich swoich wiernych, wyniosłym zaś zapłaci z nawiązką, dokładnie według ich czynów. Niech serca wasze będą mocne, niezłomne; tacy niech będą wszyscy, co mają nadzieję w Panu. Psalm Dawida. Pieśń pouczająca Szczęśliwy ten, któremu przebaczono winy, którego grzechy zostały zakryte. Szczęśliwy człowiek, któremu Pan nie poczytuje jego winy, w którego sercu nie ma żadnej złości. Kiedy milczałem, próchniały mi kości i przez całe dni jęczałem. Bo ręka Twoja ciąży nade mną we dnie i w nocy, tak iż ubywa mi życia, jakby spalało je słońce. Pauza Dlatego wyznałem moje grzechy i nie kryłem przed Tobą mej winy. Powiedziałem sobie:Wyznam Panu mą winę, a Ty wybaczyłeś mi grzechy. Pauza Tak więc każdy bogobojny w swym ucisku powinien modlić się do Ciebie, a wtedy choćby przyszła bardzo wysoka fala, jego nie dosięgnie. Tyś moją obroną, Ty mnie przed nieszczęściem osłaniasz, Ty mnie ratujesz i radością napełniasz. Pauza (I mówisz): Pouczę cię i wskażę ci drogę, którą winieneś kroczyć. Będę ci radą służył, nie spuszczę z ciebie oczu. Nie bądźcie więc bezrozumni niczym konie lub muły, które wędzidłem i uzdą można opanować, bo inaczej nie pójdą tam, gdzie im każesz. Bezbożnik wiele musi cierpieć, a gdy ktoś zaufa Panu, doznaje Jego dobroci. Sprawiedliwi, cieszcie się i radujcie się w Panu, wykrzykujcie radośnie, wszyscy prawego serca. Radujcie się w Panu, wszyscy sprawiedliwi, niech chwała płynie z serca czystego. Pieśń dziękczynienia grajcie Panu na lirze, grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach. Na Jego cześć śpiewajcie pieśń nową, zadmijcie z całej siły w trąby. Albowiem słowo Pańskie jest proste, a On wierny we wszystkim, co czyni. Kocha On wszystko, co czyste i prawe, a Jego łaskawość wypełnia całą ziemię. Pan wyrzekł słowo i powstały niebiosa i wszystko, co na nich, gdy wydał swe tchnienie. Wody oceanów zebrał jak do bukłaków, otchłanie wodne zamknął niby w skarbcu. Niech cała ziemia trwa w bojaźni Pana, niech cześć Mu oddają mieszkańcy ziemi. Na Jego słowo wszystko powstało, co tylko rozkazał, wszystko się spełniło. Pan zniweczył złe zamiary bezbożnych, unicestwił wszystkie knowania ludów. To zaś, co Pan postanowił, trwa na wieczne czasy, z pokolenia na pokolenie - pragnienia Jego serca. Szczęśliwy naród, którego Bogiem Jahwe, lud taki wybrał sobie Bóg na własność. Pan spogląda z nieba i widzi wszystkich ludzkich synów. I stamtąd, z miejsca swojego zamieszkania widzi wszystkich mieszkańców ziemi. Ten, który uczynił każde serce, wie o wszystkim, co czynią ludzie. Królowi nic nie pomogą najliczniejsze wojska, a dzielnego wojownika nic nie zdoła ocalić. Nie może liczyć na konia, by się uratować. Lecz Pan nie spuszcza oczu z tych, co się Go boją i liczą tylko na jego miłość, ufając, że ocali ich życie i chleba dostarczy w dniach głodu. A nasze dusze oczekują na Pana, bo tylko On jest naszą pomocą i tarczą. I nasze serca w Nim się radują, my zaś ufamy świętemu imieniu jego. Niech nas nie opuszcza Twa miłość, o Panie, tak jak my zawsze ufać Ci będziemy. Psalm, który wyśpiewał Dawid, kiedy wobec Abimeleka udawał szaleńca, a potem został przez niego skazany na wygnanie Na wieki będę błogosławił Pana, Jego chwała będzie zawsze na moich wargach. Bet Dusza moja wielbi Pana, niech słyszą to ubodzy i niech się weselą. Wychwalajcie ze mną wielkość Pana, wszyscy razem wywyższajmy Jego imię. Szukałem Pana, i odezwał się do mnie, i uwolnił mnie od wszelkiej bojaźni. Rozjaśnia się każdy, kto spojrzy na Niego, i nigdy już nie czuje się zawstydzony. Ubogi zaczął wołać i Pan go wysłuchał, i wybawił go ze wszystkich jego ucisków. Anioł Pański stanął obozem przy bogobojnych, nic im nie może zaszkodzić. Ach, jak dobry jest Pan! Skosztujcie, zobaczcie, szczęśliwy, kto u Niego szuka ocalenia. Żyjcie w bojaźni Pana, wszyscy święci Jego, bo niczego nie braknie tym, co się Go boją. Lew młody zmarnieje i będzie głód cierpiał, lecz wszystko mieć będą ci, co schronią się u Pana. Przyjdźcie, moje dzieci, posłuchajcie mnie, a ja was nauczę bojaźni Bożej. Kto z was długo żyć pragnie, kto kocha swoje życie i pragnie zaznać szczęście? Niech język twój stroni od zła, a usta od słów zdradliwych. Niech się odwróci od zła, a zawsze dobro czyni, niech szuka pokoju i za nim idzie. Oczy Pana bowiem ku sprawiedliwym zwrócone, a jego uszy otwarte na ich wołania. Odwraca Pan swe oblicze od ludzi źle czyniących, by wymazać na ziemi wszelką pamięć o nich. Sprawiedliwi wołali o pomoc, a Pan ich wysłuchał i uwolnił od wszelkich utrapień. Pan bliski jest ludziom skruszonego serca i wspomaga tych, co są złamani na duchu. Wiele nieszczęść spada na sprawiedliwego, ale Pan ratuje go od wszystkich. Opiekuje się każdą jego kością i nie dopuszcza, by nawet jedna była złamana. Zło zaś sprowadza śmierć na grzeszników, zapłatę otrzymują wszyscy nienawidzący cnoty. A Pan ocali dusz wszystkich sług swoich, nie spotka kara tych, co u Niego szukają schronienia. Psalm Dawida Uderz, o Panie, na tych, co mnie atakują, weź tarczę i puklerz i mnie wspomóż. Chwyć za włócznię i wystąp przeciw nim, zagródź drogę tym, co mnie nękają, i powiedz mi: Jestem twoim wybawieniem. A hańba i poniżenie niech spotka wszystkich czyhających na mnie! Niech się staną jak plewa na wietrze, niech anioł Pana rozproszy wszystkich. Niech droga ich życia będzie ciemna i śliska, niech anioł Pański ściga ich do końca, gdyż bez powodu chwytają mnie w sidła i wykopują na mnie doły. Niechaj spadnie na nich zagłada, niech sami wpadną w zastawione sieci, niech znajdą się tam ku własnej zagładzie. A wtedy cieszyć się będzie moja dusza w Panu, będzie się radować swoim ocaleniem. I zawołają wszystkie moje kości: O Panie, któż się porówna z Tobą, gdy ratujesz słabszego przed silniejszym lub wyrywasz biedaka z rąk jego łupieżcy. I oto powstaną świadkowie fałszywi i zaczną mnie wypytywać o rzeczy, których nie znam. I tak mi odpłacają złem za moje dobro i smutkiem napełniają moją duszę. Lecz gdy ich nawiedza choroba, przywdziewam strój pokutny, poskramiam mą duszę postami i modlitwą wypełniam me piersi. Bolałem nad nimi jak nad przyjaciółmi i braćmi, jak ten, kto opłakuje śmierć matki, taki byłem zgnębiony i smutny. Ale że teraz upadłem, wszyscy się radują; przychodzą do mnie ludzie, których nie widziałem nigdy, i krzycząc głośno szarpią mnie z każdej strony. Naśmiewają się ze mnie i schlebiają mi podle, ostrzą na mnie swe zęby. Jak długo jeszcze będziesz to znosił, Panie? Zechciej ratować od nich mą duszę; ocal me życie przed lwami. Będę Ci za to dziękował na zgromadzeniu wielkim, będę Cię wychwalał wobec narodów potężnych. Niech nie górują nigdy nade mną ci, co mnie nienawidzą, niech ze złości nie mrużą na mnie bez powodu swych oczu. Pokój nie obchodzi ich wcale, ciągle knują spiski przeciw miłującym pokój. Na mnie szeroko otwierają usta i sami mówią: Tak, oczywiście, na własne widzieliśmy oczy. Racz już dłużej nie milczeć, Panie, który to widzisz, Panie, nie pozostawiaj mnie samego. Powstań, o Panie, obudź się i pośpiesz mi z pomocą! Boże mój i Panie, Obrońco mej sprawy. Osądź mnie według Twej sprawiedliwości, Panie mój i Boże, nie pozwól im cieszyć się moją klęską. Nie dopuść do tego, by mówili: Stało się wedle naszych przewidywań! Nie dopuść, by mogli rzec kiedykolwiek: Jużeśmy go zniszczyli! Hańba i wstyd na wszystkich, co cieszą się z mojego nieszczęścia, niech poniżeni i starci będą ci, co się nade mnie wynoszą. Niech zaś cieszą się i radują ci, co widzą moją niewinność, i niech powtarzają nieustannie: Bądź uwielbiony, o Panie, boś dobry dla Twego sługi. A ja też będę Twą dobroć opiewał, i Twoją chwałę każdego dnia. Dla kierującego chórem. Psalm sługi Pańskiego, Dawida Doradcą grzesznika jest zło, które wypełnia jego serca. Bojaźni Bożej nie ma nigdy przed jego oczyma. Wszystkim, co mówi, sobie samemu pochlebia, przez co zła nie widzi i siebie nie potępia. Jego usta pełne złości i kłamstwa, nawet zapomniał, jak żyć mądrze i dobrze. I zło obmyśla nawet na posłaniu, trwa na złej drodze, przed złem się nie cofa. Twoja miłość, o Panie, sięga aż do niebios, Twoja wierność przenika obłoki. Twa sprawiedliwość jest niewzruszona jak potężne góry. Twe wyroki niezbadane jak głębiny morskie; wszystkich bierzesz w obronę: i człowieka, i zwierzę. Jak cenna jest twa dobroć, o Boże, w cieniu Twych skrzydeł chroni się człowiek i syci się obfitością Twojego domu, a ze źródła życia pije do woli. U Ciebie jest bowiem źródło wszelkiego życia i dzięki Twojej światłości dostrzegamy światło. Ześlij swoją łaską tym, co Cię uznają, a sprawiedliwy bądź dla ludzi serca czystego! Oby ten, co się pyszni, nie zdeptał mnie stopą, a bezbożnik oby nie dosięgnął mnie ręką! I oto giną wreszcie złoczyńcy, ugodzeni padną na ziemię i już nie powstaną. Psalm Dawida Niech cię nie obchodzą ci, co źle czynią, niczego nie zazdrość bezbożnym. Zwiotczeją szybko - jak trawa, uwiędną - jak każda zieleń. Panu zaufaj i czyń tylko dobro, ziemię tę uczyń swym domem i ciesz się pokojem! I tylko w Panu szukaj szczęścia, a On wypełni Twego serca pragnienia. Zdaj się na Pana w swej drodze, Jemu zaufaj, a On reszty dokona. I uczyni, że sprawiedliwością zajaśniejesz jak światłem, a prawo twe będzie jak jasność południa. Ukórz się przed Panem i Jemu się powierz. Przestań się niepokoić szczęściem drugiego, niech cię nie obchodzą knowania złoczyńcy. Nie poddawaj się złości, nie bądź zapalczywy i nie unoś się gniewem - to zła unikniesz. Wszyscy złoczyńcy będą wytraceni, posiądą zaś ziemię ufający Panu. Już niedługo zniknie bezbożnik, dopiero co patrzyłeś gdzie był, a już go nie ma. A cisi posiądą ziemię i będą się cieszyć pokojem. Bezbożnik czyha na prawego i zgrzyta na niego zębami. Patrzy nań Pan z politowaniem, bo już widzi, że grozi mu koniec. Ale niegodziwiec za miecz chwyta i łuk napina, by rzucić się na uciśnionych i biednych, by zgładzić tych, co idą prostą drogą. Jednakże miecz ugodzi go we własne serce i jego łuk zostanie połamany. Lepsze jest ubóstwo sprawiedliwego niż wielkie bogactwa bezbożnych. Zostaną bowiem skruszone ramiona bezbożnych, sprawiedliwym zaś Pan przyjdzie z pomocą. Jod Troszczy się Pan o dni sprawiedliwego, a jego dziedzictwo będzie trwać na wieki. Za dni ucisku nie dozna pohańbienia, a gdy głód nastanie, będzie nasycony. A niegodziwcy muszą zginąć, jak łąki zielone więdną, tak nikną wrogowie Pana, przeminą, jak dym ulecą. Bezbożnik pożyczy, ale nie odda, a sprawiedliwy wszystko rozdaje. Posiądą ziemię ci, którym Pan błogosławi, zginą zaś ci, na których rzuci przekleństwo. Pan kieruje krokami człowieka i umacnia je, gdy kroczy on słuszną drogą. Nawet gdy się potknie ów człowiek, nie upadnie, gdyż Pan w porę go podtrzyma. Byłem kiedyś młody i już się zestarzałem, lecz nigdy nie widziałem, by Pan sprawiedliwego opuszczał ani by kazał szukać chleba jego prawym potomkom. Sprawiedliwy o każdej porze dnia jest hojny i pożycza, błogosławieństwo zaś spoczywa na jego potomstwie. Unikaj zła i staraj się dobro czynić, a wtedy na pewno życie wieczne posiądziesz. Pan bowiem miłuje sprawiedliwość i nie opuszcza tych, co Go miłują; ich zawsze ma w swojej pieczy, a potomstwo bezbożnych skazuje na zagładę. Sprawiedliwi posiądą ziemię i po wsze czasy będą na niej mieszkać. Usta sprawiedliwego są pełne mądrości, język jego zaś mówi tylko to, co prawe. Zachowuje w swym sercu Boże pouczenia, a kiedy idzie, nigdy się nie chwieje. Bezbożnik wciąż czyha na sprawiedliwego i myśli ciągle, jak by mu śmierć zadać. Lecz Pan go nie wyda w ręce bezbożnika i nie zgubi sprawiedliwego w dzień sądu. Zaufaj panu i chodź jego drogami, a będziesz wywyższony i posiądziesz ziemię; ujrzysz także zagładę grzesznika. Patrzyłem na wyniosłość bezbożnika, który się pysznił jak cedr zielony. Ale oto przeminął i już go nie ma, szukałem go wszędzie, lecz nie mogłem znaleźć. Przypatruj się niewinnemu, patrz, jak żyje prawy, bo przyszłość należy do ludzi pokoju. A wszyscy bezbożni zostaną zgładzeni, o ich potomstwie zginie wszelka pamięć. Sprawiedliwym zaś ześle Pan wybawienie, On będzie im ostoją, gdy przyjdą dni ucisku. Pan śpieszy im z pomocą i niesie ocalenie, broni ich przed grzesznikami i niegodziwcami bo u Niego szukali schronienia. Psalm Dawida. Ku przypomnieniu Panie, nie wymierzaj mi kary, kiedy się rozgniewasz, nie karć mnie w zapalczywości swojej. Bo już ugodziły we mnie Twoje strzały i poczułem na sobie Twoją rękę. W obliczu Twojego gniewu wszystko jest we mnie chore, ponieważ jestem grzeszny, moje kości nie zaznają spokoju. Aż ponad głowę urastają moje grzechy, które mnie przygniatają niby ciężkie brzemię. Ropieją i cuchną moje rany, a wszystko dlatego, że jestem niemądry. Zgięty jestem we dwoje, złamany, smutek nie opuszcza mnie przez dzień cały. Od wewnątrz trawi mnie gorączka, zbolałe jest całe ciało. Z sił opadłem i jestem zdruzgotany moje serce aż jęczy z bólu. Panie, Ty wiesz dobrze, czego pragnę, znane Ci jest każde moje westchnienie. Moje serce niespokojne i brak mu odwagi, wyraźnie przygasają już moje oczy. Przyjaciele i bliscy nie chcą patrzeć na moją nędzę, a krewni trzymają się ode mnie z dala. Sidła zastawiają ci, którzy czyhają na moje życie, przeklinają mnie ci, co szukają mej zguby i nieustannie przeciw mnie spiskują. A ja jestem jak głuchy, co nic nie słyszy, i jak niemy, co nie może otworzyć ust swoich. Jestem jak ten, do którego nic nie dociera i który na nic nie ma odpowiedzi. Na Ciebie czekam, Panie mój, Ty mi odpowiesz, Panie mój i Boże. Prosiłem bowiem tak bardzo, by nie brali góry nade mną, by się nie wynosili nade mnie, gdy chwieją się moje nogi. Jestem już bliski upadku i nie opuszczają mnie bóle. Przyznaję się jednak do winy i lękam się moich słabości. Lecz moi wrogowie liczni są i mocni, nienawidzą zaś mnie bez żadnej racji. Odpłacają mi złem za dobre i uciskają tylko dlatego, że pragnę dobrze czynić. Nie opuszczaj mnie tedy nigdy, Panie mój i Boże, pośpiesz mi z pomocą, Panie mój i Zbawco. Dla kierującego chórem, Jedutuna. Psalm Dawida Przyrzekłem sobie, że będę strzegł dróg moich, abym nie zgrzeszył językiem; na ustach moich będę miał wędzidło, dopóki bezbożnik jest przy mnie. Przestałem mówić, zamilkłem, niczego już nie posiadam, a ból mój staje się znów większy. Serce rozpala mi moje wnętrze, płoną także me myśli, bym wreszcie przemówił: powiedz mi, Panie, jaki będzie mój koniec i jaka jest liczba dni moich, abym mógł zrozumieć moją małość. Miarą kilku piędzi wyznaczyłeś dni moje, a czas mego życia - to chwila u Ciebie, i niczym jest każde ludzkie życie. Pauza Zaprawdę, człowiek jak cień przemija; niepotrzebnie czyni tyle zgiełku i skarby gromadzi, które inny weźmie. Czegóż więc teraz mam oczekiwać, Panie, ja, który tylko Tobie zaufałem? Przebacz mi wszystkie moje winy i nie dopuszczaj, bym był pośmiewiskiem dla głupców. Przestałem mówić, ust już nie otwieram, ponieważ Ty sam tego chciałeś. Racz mnie już nie doświadczać więcej, bo ginę pod ciężarem Twej ręki. Kary na człowieka zsyłasz za winy, jak mól niszczysz wszystko, co zgromadził; Pauza widać więc, jaką marnością jest człowiek. Wysłuchaj modlitwy mojej, o Panie, nakłoń swe ucho ku moim westchnieniom i nie milcz, kiedy zalewam się łzami. Jestem u Ciebie gościem i przechodniem, jak ongiś wszyscy moi ojcowie. Przestań już patrzeć na mnie, żebym zebrał siły, bo wkrótce odejdę i już mnie nie będzie. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida Czekałem i czekałem na Pana, aż pochylił się i mnie wysłuchał. I wydobył mnie z samego dna zagłady i z bagna, postawił moje stopy na skale i prosto iść pozwolił. W usta moje włożył pieśń nową, słowa uwielbienia Pana. Usłyszy to wielu i ulękną się, i zaufają Panu. Szczęśliwy, kto zaufał Panu, a nie poszedł za tymi, co się pysznią i wybierają drogę zakłamania. Wielu dokonałeś cudów, Panie mój i Boże, a w tym, co zamierzasz, nie masz sobie równych. Chciałbym o nich mówić i ogłosić wszystkie, lecz jest ich więcej, niż powiedzieć zdołam. Ofiar krwawych ni płynnych nie pragniesz i w uszy mi to wbijałeś, że całopaleń i ofiar pokutnych nie żądasz. Wtedy ja powiedziałem, że idę, bo w zwoju księgi pisano o mnie. Twoją wolę chciałbym czynić, Boże, bo prawo noszę w moim sercu. Na zgromadzeniu wielkim głoszę sprawiedliwość, ust moich, jak widzisz, nie zamykam. Ty dobrze wiesz o tym, mój Panie. Twej sprawiedliwości nie ukrywam w sercu, wszystkim mówię, żeś wierny i że mnie zbawisz; żeś dobry i prawdomówny, nie kryłem przed zgromadzeniem. Obdarz mnie tedy, Panie, Twoim miłosierdziem, niech mnie strzegą zawsze Twoja łaska i prawda. Spadły na mnie bowiem rozliczne nieszczęścia; win moich tak wiele, że nie umiem ich zliczyć. Jest ich więcej niż włosów na głowie. Moje serce już bić przestaje. O Panie, zechciej mnie wybawić, Panie, pośpiesz mi na pomoc. Niech się czerwienią ze wstydu ci, co mej zguby pragną i chcą odebrać mi życie. Niech w pohańbieniu odejdą cieszący się z moich nieszczęść. Niech zaniemówią ze wstydu ci, co mi mówią: ha, ha! Niech zaś radują się Tobą i cieszą wszyscy, co Cię szukają. Niech mówią, że Pan jest wielki, ci, którzy pragną, byś ich zbawił. Ja jestem wprawdzie poniżony i biedny, lecz Pan ma nade mną pieczę. Ty jesteś dla mnie pomocą i wybawieniem, Boże mój, przyjdź, (przyjdź) i nie zwlekaj. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida Błogosławiony, kto o cierpiących pamięta, wspomoże go Pan w dniach jego słabości. Pan go ustrzeże, zachowa przy życiu i uczyni szczęśliwym na ziemi, i nigdy nie wyda w ręce nieprzyjaciół jego. Na łożu boleści sprawi mu ulgę, zatroszczy się o jego pościel, gdy będzie cierpiał. Wtedy ja też powiedziałem: Ulituj się, Panie, nade mną, ulecz mnie, bom przeciw Tobie zgrzeszył. Wrogowie moi pytają złośliwie: Kiedyż on wreszcie umrze, kiedyż zginie jego imię? Jeśli ktoś mnie odwiedza, mówi same kłamstwa, w sercu zaś gromadzi niegodziwości, które po wyjściu rozgłasza. Ci, co mnie nienawidzą, razem przeciw mnie szemrzą i tak o mnie opowiadają: Popadł w ciężką chorobę, kiedy się położy, na pewno już nie wstanie. Nawet ten, któremu jak przyjacielowi zaufałem, a który żywił się moim chlebem, teraz na mnie nastaje. Lecz Ty, o Panie, okaż mi swoją dobroć, pomóż mi się podźwignąć, a ja im zapłacę. I wtedy będę też wiedział, żeś sobie upodobał we mnie, bo wróg mój nie będzie górował nade mną. Przyjdziesz mi z pomocą, bo jestem niewinny, i pozwolisz mi stać przed Tobą na wieki. Niech tedy będzie błogosławiony Pan, Bóg Izraela, po wszystkie wieki wieków. Amen, Amen! Księga druga Dla kierującego chórem. Pieśń Synom Koracha - ku pouczeniu Jak jeleń pragnie wody ze źródła, tak dusza moja rwie się do Ciebie, mój Boże! Moja dusza tęskni za Bogiem, Bogiem żywym. Kiedyż będę mógł przyjść i zobaczyć, że jestem przed obliczem Boga? Łzy moje są mi pożywieniem i we dnie, i w nocy, przez cały czas, gdy mnie pytają: A gdzież jest twój Pan Bóg? Z wzruszeniem wspominam dni owe, gdy szedłem sam uroczyście i wiodłem innych do domu Bożego; wznosili radosne okrzyki i dziękczynienia składali idąc w wesołym tłumie. Dlaczego się więc smucisz, moja duszo, i czemu napełniasz mnie trwogą? Zaufaj Bogu! Jeszcze Mu będę dziękował, bo jest Zbawicielem i Panem moim. O Boże mój, ogarnia mnie smutek, ilekroć wspominam Ciebie tu na ziemi Jordanu i Hermonu i na górze Misar. Jedna otchłań woła do drugiej, gdy z hukiem spadają Twe wody, przewalają się nade mną potężne zwały wody i fale. Ale Pan okazywał mi za dnia swoją dobroć, a nocą był przy mnie w swojej pieśni, którą zanosiłem do Boga, Pana mego życia. Wołam do Boga, mej opoki: Dlaczegoś zapomniał o mnie? Czemu napełnia mnie smutek, dlaczego mnie wróg uciska? Kości mi łamią wrogowie, bluźnią mi moi oprawcy i szydząc pytają codziennie: A gdzież jest twój Pan Bóg? Dlaczego więc się smucisz, moja duszo, i czemu napełniasz mnie trwogą? Zaufaj Bogu! jeszcze Mu będę dziękował, bo jest Zbawicielem i Panem moim. Okaż mi swoją sprawiedliwość, Boże, broń mojej sprawy przed bezlitosnym ludem i ratuj mnie przed zdrajcą źle czyniącym. U Ciebie przecież szukam schronienia! Dlaczego więc mnie odrzucasz, dlaczego mam być smutny i nękany przez wroga? Ukaż mi Twoje światło, daj poznać Twą prawdę, niechaj one wskazują mi drogę, niech mnie wprowadzą na Twoją świętą górę i aż do Twoich przybytków. Pragnę przystąpić do ołtarza Bożego, do Boga, który jest radością i weselem moim. Będę Cię uwielbiał przy dźwiękach lutni, Boże mój, Boże! Dlaczego więc się smucisz, moja duszo, i czemu napełniasz mnie trwogą? Zaufaj Bogu! Jeszcze Mu będę dziękował, bo jest Zbawicielem i Panem moim. Do kierującego chórem. Pieśń Synów Koracha - ku pouczeniu O Boże, słyszeliśmy na własne uszy, nasi ojcowie opowiadali nam o tym, czego kiedyś, za ich dni dokonałeś, o tym, jak sam własną ręką wyparłeś stąd inne narody, a ich osadziłeś, jak inne ludy wygubiłeś bez reszty, a ich rozmnożyłeś. Wzięli tę ziemię nie mieczem ani siłą własnego ramienia; pomogła im Twoja prawica i Twoje ramię oraz światłość Twojego oblicza, albowiem serce Twoje znalazło w nich upodobanie. Ty przecież jesteś moim królem, Boże, daj tylko rozkaz, a Jakub zwycięży. Dzięki Twej pomocy pokonamy nieprzyjaciół, w imię Twoje zetrzemy wszystkich naszych wrogów. Zaprawdę nie na mój własny łuk liczę i wiem, że nie mój miecz mnie ocali. To Ty nas uwolniłeś z rąk naszych oprawców i hańbą okryłeś tych, co nas nienawidzą. Dlatego codziennie chlubimy się Bogiem, imię Twoje na wieki wysławiać będziemy. Pauza A Ty nas opuściłeś i okryłeś hańbą i nie wyruszasz już więcej z naszymi wojskami. Sprawiłeś, że uciekamy przed naszymi wrogami, a ci, co nas nienawidzą, zabrali nam wszystko. Wydałeś nas na rzeź jak owce i rozproszyłeś pośród obcych narodów. A Twój własny lud za nic oddałeś, nie spierałeś się o jego ceną. Zezwoliłeś , by wzgardziły nami sąsiednie ludy, by szyderstwo i urągania otaczały nas zewsząd. Inni układają przysłowia o nas, jesteśmy pośmiewiskiem wszystkich narodów. Widzę, jak wciąż mną pogardzają, i cały płonę ze wstydu na widok tych, co bluźnią mi i ubliżają, co są mymi wrogami i pastwią się nade mną. I choć to wszystko na nas spadło, nie zapomnieliśmy o Tobie i nie złamaliśmy przymierza. Nie przestaliśmy trwać przy Tobie sercem i nie zeszliśmy ani na krok z Twojej drogi, Choć rzuciłeś nas bezbronnych pomiędzy szakale i dopuściłeś, że zawisł nad nami cień śmierci. Bo gdybyśmy zapomnieli imienia Boga naszego, a zaczęli wyciągać ręce ku obcym bogom, to czyżby się o tym nie dowiedział Pan Bóg, Ten, który zna tajniki ludzkiego serca? A tak, dla Ciebie co dzień nas mordują, jesteśmy jak owce na zabicie skazane. Ocknij się tedy, o Panie, racz obudzić się ze snu, wstań już nas nie opuszczaj! Czemu ukrywasz przed nami swe oblicze? Dlaczego nie chcesz wejrzeć na naszą nędzę i ucisk? Dusze nasze poniżone w prochu, nasze łona przywarły do ziemi. Powstań tedy i pomóż nam, i wyzwól nas, jeśli nas jeszcze miłujesz. Dla kierującego chórem. Na melodię pieśni: “Lilie". Synów Koracha - ku pouczeniu. Pieśń miłosna Moje serce przepełnione wzniosłymi słowami, Królowi śpiewać będę, a język mój niech będzie jak rylec pisarza. Piękniejszy jesteś niż ktokolwiek spośród ludzkich synów, na ustach Twoich dobroć sama, a Boże błogosławieństwo trwa z Tobą na wieki. Przypadasz tedy Twój miecz do bioder, przyodziej się w swój majestat i chwałę, Mocarzu! Ukaż się w całym przepychu, stań w obronie sprawiedliwości i prawdy i niech Twoja prawica dokona niecodziennych czynów. Niech Twoje ostre strzały trafią w króla wrogów, niech u stóp Twoich legną rozliczne ludy. Twój tron, o Boże, będzie trwał na wieki, a berło Twojego królowania jest berłem prawości. Ty kochasz prawdę, a nieprawości nienawidzisz, dlatego Bóg, Twój Bóg, pomazał Cię olejkiem wesela i postawił ponad wszystkimi braćmi Twymi. Twoje szaty pachną mirrą, aloesem i kasją, radują Cię dźwięki harfy, które rozbrzmiewają w pałacach z kości słoniowej. Wśród Twoich oblubienic są także córki królów, a po Twojej prawicy - królowa cała w złocie z Ofir. Posłuchaj, moja córko, spójrz, nadstaw swego ucha, zapomnij o twym narodzie i o domu ojca twojego. A kiedy król zapragnie twojej piękności, oddaj mu pokłon, bo on jest twoim panem. Córy Tyru przyjdą do ciebie z darami, zechcą cię uradować najmożniejsi z ludu. Do komnat wchodzi królewska córa odziana w szaty ze złota lśniącego. Tak bogato ubraną wiodą ją do króla, za nią zaś postępują dziewice, dodane jej dla blasku większego. I tak wchodzą uradowane i w pląsach do królewskiego pałacu. Na miejscu twoich ojców zasiądą twoi synowie i ustanowisz ich zarządcami aż po krańce ziemi. A twoje imię znać będą narody po wszystkie wieki wieków. Dla kierującego chórem. Pieśń Synów Koracha. Na melodię: “Dziewczęta" Bóg jest naszą ucieczką i obrońcą naszym, przychodził nam z pomocą w nieszczęściach, już nie raz i niezawodnie. Nie zlękniemy się więc, nawet gdy zadrży ziemia i góry zaczną się zapadać w samym środku morza, nawet gdy wody pienić się będą i huczeć i wszystko trząść się zacznie przed ich wielkością. Pauza Jest rzeka, której wody radują miasto Boże i święte przybytki Najwyższego. Bóg w środku tego miasta, więc nic go nie wzruszy, będzie nad nim czuwał od wczesnego ranka. Burzą się całe narody, chwieją królestwa, a gdy zabrzmi głos Pana, zapadnie się ziemia. Pan Zastępów jest z nami, Bóg Jakuba jest dla nas opoką. Pauza Idźcie, zobaczcie, czego Pan dokonał, jak w podziw wprawił całą ziemię. On kres położył wszystkim wojnom na ziemi, połamał łuki i oszczepy i strawił ogniem wojenne rydwany. Skończcie już i uznajcie, że jestem Bogiem, że jestem ponad narodami i ponad całą ziemią. Pan Zastępów jest z nami, Bóg Jakuba jest dla nas opoką. Pauza Dla kierującego chórem. Synów Koracha. Psalm Klaszczcie w dłonie, wszystkie narody, wznoście na cześć Pana okrzyki radości. Albowiem Pan jest wspaniały i straszny, Jego zaś królowanie ponad całą ziemią. To On poddaje inne ludy pod naszą władzę, i całe narody kładzie u stóp naszych. I nas wziął sobie na własność chlubę Jakuba, którego tak umiłował. Pauza Wstępuje Bóg wśród radosnych okrzyków, Pan wstępuje przy dźwiękach rogów. Grajcie Panu na harfach, grajcie na harfach, grajcie na harfach Królowi, grajcie. Bóg jest bowiem Królem całej ziemi, śpiewajcie tedy pieśń na Jego chwałę. Bóg króluje nad narodami, Bóg zasiadł na swym świętym tronie. Książęta obcy zebrali się z ludem Boga Abrahama, gdyż Bogu podlegają tarcze władców świata, a On ponad wszystko wywyższony. Pieśń. Psalm synów Koracha Pan jest wielki i wysławiany przez wszystkich w mieście naszego Boga, na Jego świętej górze. Wznosi się pięknie, raduje całą ziemię góra Syjon na północnych krańcach, siedziba wielkiego Króla. Obwieścił Bóg, że jest warownią, że nikt Go nie zdobędzie w Jego pałacach. Lecz oto zgromadzili się władcy i wspólnie ruszyli na Niego. Pauza Ale gdy tylko ujrzeli, zdumieli się, przerazili i zbiegli. Strach ogarnął ich tak wielki jak niewiastę, która ma rodzić. Potem zesłałeś wiatr od wschodu i roztrzaskałeś okręty z Tarszisz. To, o czymeśmy słyszeli, zobaczyliśmy na własne oczy w mieście Pana Zastępów, w mieście Boga (Jakuba), które Bóg utwierdził na wieki. Pauza Rozmyślamy Boże, o Twej dobroci, stojąc wewnątrz Twego przybytku. Sława Twojego imienia i chwała Twoja sięgają po krańce ziemi, a Twoja prawica sprawiedliwości pełna. Dlatego raduje się góra Syjon i cieszą się córy Judy z powodu Twoich wyroków. Obejdźcie dokoła Syjon, okrążcie go i wieże jego policzcie. Przyjrzyjcie się jego murom, przejdźcie przez jego komnaty, byście mogli opowiedzieć przyszłym pokoleniom, że to jest Bóg, Bóg nasz na wieki, On zawsze będzie nam przewodził. Dla kierującego chórem. Psalm synów Koracha Posłuchajcie mnie, wszystkie narody, nadstawcie uszu, wszyscy mieszkańcy ziemi, wszyscy zwyczajni synowie ludzcy i możni tego świata, wszyscy bogaci i biedni. Moje usta głoszą mądrość, moje serce pełne roztropnych myśli. Ku przypowieściom skłonię moje uszy i przy dźwiękach cytry wyłożę moją zagadkę. Czemu miałbym się trwożyć za dni nieszczęść moich, gdy dokuczać mi będzie niechęć wrogów, którzy ufność pokładają w swoich bogactwach i chełpią się swoim dostatkiem? Swoim majątkiem nikt się nie wykupi, nikt nie złoży Bogu okupu za siebie. Za życie trudno czymkolwiek zapłacić i nie zdoła za nie zapłacić ten, kto zawsze żyć pragnie i nie chce nigdy ujrzeć swego grobu. Ale zobaczy, jak umierają mędrcy, jak schodzą z tego świata głupcy i prostacy, zostawiając innym swoje bogactwa. Groby są im na zawsze domami, gdzie mieszkają wszystkie ich pokolenia, choć nazywali ziemskie dziedzictwa własnymi imionami. Nie będzie bowiem trwały dobrobyt człowieka, kończy się jego żywot jak każdego zwierzęcia. Taka jest droga tych, co żyją pełni zadufania, i tych, co się chlubią swoim własnym losem. Pauza Lecą jak owce w przepaść, a śmierć jest ich pasterzem, lecz o poranku zawładną nimi prawi. Przeminie całkiem ich obecna postać, a grób stanie się ich domem. A moją duszę Bóg wykupi z grobu i raczy mnie przyjąć do siebie. Pauza Nie zazdrość tym, którzy się bogacą i domów swoich pomnażają skarby. Nic z sobą nie zabiorą, gdy będą umierać, nie pójdą za nimi ich dobra. Choć ktoś za życia mawiał sobie często: Chwalą mnie, bo żyć potrafię, to jednak musi zstąpić tam, gdzie jego ojcowie, gdzie światła nie ma na wieki. Człowiek nie zachowa na zawsze swego dobrobytu, schodzi z tego świata jak zwykłe zwierzę. Psalm Asafa Bóg nad bogami, Pan przemówił, wezwał całą ziemię od wschodu aż do zachodu słońca. Z samego Syjonu, z najpiękniejszej góry ukazał jasność swojego oblicza. Przybył i nie będzie już milczał. Przed Nim pojawia się ogień, który trawi wszystko, a wokół Niego - potężny wicher. Zwołuje z góry niebiosa i ziemię, by wydać na swój lud wyrok sądowy. Zwołajcie - mówi - tych, których miłuję, tych, co sprzymierzyli się ze Mną przez ofiarę. I ogłosiły niebiosa Jego wyroki, sprawiedliwe wyroki, a Bóg sam okazał się sędzią. Pauza Słuchaj, mój ludu, do ciebie mówię, Izraelu, przeciw tobie będę świadczył Ja, Bóg, który jestem twoim Bogiem. Twoja wina - to nie brak ofiar ani całopaleń, które zawsze były. Bo Ja nie żądam od ciebie cielców ani kozłów z twojej zagrody. Moje są bowiem zwierzęta w lesie i bezlik stworzeń mieszkających w górach. Znane mi jest wszelkie ptactwo niebieskie, moje jest wszystko, co porusza się w polu. Gdybym głód odczuwał, nic bym ci nie mówił, bo moja jest cała ziemia i wszystko, co ją napełnia. Ale czy trzeba Mi jeść mięso bawołów i pić krew dzikich kozłów? Ty, gdy składasz ofiarę, oddaj Bogu chwałę i spełnij w ten sposób to, coś przyobiecał Najwyższemu. A gdy będziesz w ucisku, wezwij Mnie na pomoc, a kiedy cię wyswobodzę, ty Mi cześć okażesz. Do grzesznika zaś tak Bóg powiedział: Po co wyliczasz moje przykazania? Czemu ciągle mówisz o moim przymierzu? Przecież ty nienawidzisz moich napomnień, a o moich słowach chcesz czym prędzej zapomnieć. Gdy spotkasz złodzieja, zawierasz z nim przyjaźń, i chętnie z rozpustnikami przestajesz. Z ust twoich wszelkie zło wychodzi, twój język ciągle zdrady knuje. Siadasz i oczerniasz własnego brata, oszczerstwa rzucasz na syna twej matki. Gdyś to wszystko czynił, a Ja milczałem, myślałeś, że jestem do ciebie podobny. Ale Ja cię ukarzę i postawię przed oczy wszystkie twoje winy. Zastanówcie się nad tym, wy wszyscy, którzy zapomnieliście o Bogu, bo będę musiał rozszarpać was na strzępy i nikt wam nie przyjdzie z pomocą. Wielbi Mnie ten, kto składa ofiary dziękczynne, temu zaś, który prostą drogą kroczy, ukażę moc Boga Zbawiciela. Dla kierującego chórem. Psalm, który wyśpiewał Dawid, kiedy po cudzołóstwie z Batszebą przybył do niego prorok Natan Zmiłuj się nade mną, Boże, według miłosierdzia Twego, a według Twej dobroci odpuść moje winy. Obmyj mnie całego z nieprawości moich i oczyść ze wszystkich mych grzechów. Bo ja znam dobrze moje winy i moje grzechy mam wciąż przed oczyma. Zgrzeszyłem przeciwko Tobie samemu, na Twoich oczach wiele zła czyniłem, tak że okażesz się sprawiedliwy w Swym wyroku i prawy w Swoim sądzie. Bo w nieprawości na świat przyszedłem, w grzechu poczęła mnie moja matka. Ty zaś żądasz, bym nosił prawdę ukrytą w mym sercu, i w tajemnicy objawiasz mi mądrość. Pokrop mnie więc hyzopem, a będę oczyszczony, obmyj mnie, a stanę się bielszy od śniegu. Pozwól mi uradować się i rozweselić, niech ożyją na nowo kości, któreś skruszył. Racz nie patrzeć już na moje grzechy, zechciej wymazać wszystkie moje winy. Stwórz mi, o Boże, serce czyste, napełnij moje wnętrze duchem mocy. Nie oddalaj mnie sprzed oblicza Twego i nie zabieraj ode mnie Twego ducha świętości. Spraw, bym się cieszył tym, że mnie zbawiasz, niech wstąpi we mnie duch gorliwości Twojej Wtedy zacznę grzeszników nauczać dróg Twoich, a bezbożni będą się nawracać ku Tobie. Uwolnij mnie od winy krwawej, Boże, Boże, mój Zbawco, aby mój język mógł wysławiać sprawiedliwość Twoją. Otwórz, o Panie, wargi moje, niech moje usta zaczną Ci śpiewać na chwałę. Nie pragniesz, abym Ci składał ofiary, a całopaleń, choćbym je dał, nie przyjmiesz. Niech moją ofiarą będzie duch skruszony, bo Ty, Boże, sercem skruszonym i bolejącym nie gardzisz. Ześlij Twe Błogosławieństwo na Syjon i w swej łaskawości odbuduj mury Jeruzalem. Wtedy też znajdziesz upodobanie w ofiarach sprawiedliwych - w darach i całopaleniach i zaczną składać cielce na Twoim ołtarzu. Dla kierującego chórem. Pieśń Dawida. Wyśpiewana wtedy, kiedy Doeg Edomita przybył i oznajmił Saulowi, że Dawid wszedł do domu Achimeleka Czemu przechwalasz się swoją przewrotnością, mocarzu? Czemu na każdy dzień planujesz nieprawość? Ciągle knujesz czyjąś zgubę, a twój język, wyostrzony jak brzytwa, na kogoś nastaje. Zło stale przekładasz nad dobro, kłamstwo bardziej miłujesz niż prawdę. Pauza Lubujesz się we wszelkich krętactwach ty, którego język sprowadza nieszczęście. Dlatego zniszczy cię Bóg na zawsze, pochwyci cię i wyrzuci z twojego namiotu, i usunie cię spośród żyjących na ziemi. Pauza Ujrzawszy to sprawiedliwi zlękną się, a potem drwić sobie zaczną, mówiąc: Oto mąż, który nie szukał schronienia u Boga, lecz całą ufność złożył w swych bogactwach i siły szukał w przewrotności. Ja zaś jestem jak zielona oliwka w domu Bożym i będę ufał miłosierdziu Boga po wszystkie czasy. Zawsze Cię sławić będę, Boże, za to, coś uczynił, a miłującym Cię będę powtarzał Twoje imię, bo dobre. Dla kierującego chórem. Na melodię pieśni: “Słabości". Pieśń pouczająca Dawida Powiedział sobie głupiec, że nie ma Boga. Przewrotne i haniebne są ich czyny, nikt nie stara się dobrze czynić. A Bóg spogląda z góry na ludzi i chce się przekonać, czy jest wśród ludzkich synów choć jeden prawdziwie rozumny i szukający Boga. Wszyscy zeszli na złą drogę i znikczemnieli, nie ma nawet jednego co by dobrze czynił. Czy na bezbożnych nigdy nie przyjdzie opamiętanie? Lud mój pożerają jedząc jego chleb, ale imienia Bożego żaden z nich nie wzywa. Lecz spadł już na nich strach i wielkie przerażenie, choć nie ma jeszcze powodów do lęku. Bóg rozproszył tylko kości twych dręczycieli. I tak oto zostali pohańbieni, gdyż Bóg ich odrzucił. Ach, obyż wreszcie przyszła Izraelowi ze Syjonu pomoc! Gdy Bóg odmieni kiedyś losy swego ludu, będzie się cieszył Jakub, uraduje się Izrael. Dla kierującego chórem. Na instrumenty strunowe. Pieśń pouczająca, wyśpiewana przez Dawida wtedy, kiedy Zifejczycy przybyli do Saula i powiedzieli, że ukrywa się u nich Dawid O Boże, wspomóż mnie przez Twoje imię i użyj swojej siły, by przyznać mi rację. Wysłuchaj, o Boże, mojego wołania, niech dojdą do Ciebie słowa ust moich. Bo powstają przeciwko mnie wyniośli mężowie, na moje życie czyhają gwałtownicy, ludzie nie mający Boga przed oczyma. Pauza Ale Bóg mnie wspomaga, Pan chroni moje życie. Ześlij nieszczęście na moich wrogów, zniszcz ich, bo jesteś wierny. Wtedy z radością złożę Ci ofiarę i będę sławił Twe imię, o Panie, bo dobre. Pan mnie wydobył z wszelkich ucisków i mogę z góry patrzeć na poniżenie wrogów. Dla kierującego chórem. Na instrumenty strunowe. Pieśń Dawida pouczająca Racz wysłuchać, o Boże, modlitwy mojej i nie odwracaj się od mojej prośby! Wejrzyj na mnie i wysłuchaj mnie, popatrz, jak się uskarżam i jęczę. Przerażają mnie krzyki wrogów, drżę cały ze strachu, bo uciskają mnie bezbożni. Sprowadzają na mnie wszelkie nieszczęścia i rzucają się na mnie ze złością. Niespokojne jest moje serce, żyję ciągle w śmiertelnym lęku. Ogarnia mnie bojaźń i drżenie, mam nieustannie przed oczyma grozę. Wtedy pomyślałem sobie: Gdybym tak miał skrzydła jak gołąb, poleciałbym daleko stąd i żył w pokoju. Odleciałbym daleko i na pustyni spędzałbym noce. Pauza Udałbym się na miejsce bezpieczne, wolne od niepogody i burzy. O Panie, pomieszaj, rozprosz ich języki, bo w mieście widzę tylko gwałt i niezgodę. Jego mury obchodzą we dnie i w nocy, a ono stale pełne nieszczęść i ucisku. Panuje w nim groza śmierci, a kłamstwo i przemoc nie schodzą z jego placów. Gdyby mi wróg złorzeczył, zdołałbym to znieść, gdyby godził we mnie człowiek, który mnie nienawidzi mógłbym się przed nim ukryć. Ale tu chodzi o ciebie, człowieka z mojego otoczenia, o przyjaciela, któremu ufałem. Żyjemy w bliskiej przyjaźni, razem z innymi chodziliśmy do domu Bożego. Niech przeto tamtych śmierć pochłonie, niech żywcem zostaną strąceni do otchłani, bo ich domy i serca złem są przepełnione. Ja zaś będę wołał do Boga i wiem, że Pan przyjdzie mi z pomocą. Wieczorem, rano i w południe będę wzdychał do Niego jęcząc i wiem, że wysłucha moich narzekań. Uwolni mnie i umieści w bezpiecznym miejscu, i będzie chronił przeciw tym, co na mnie nastają, choćby ich, wrogów moich, była wielka liczba. Mnie wysłucha, a ich poniży Pan Bóg, Ten, co na tronie zasiada od wieków. Pauza Bo nie nawrócili się i nie żyli bogobojnie. Wróg bowiem podniósł rękę na przyjaciół Boga i pogwałcił przymierze z Bogiem. Jego słowa - gładkie jak masło, lecz jego serce gotowe do walki. To, co mówi, łagodne jak olej, ale kaleczy jak miecz wyostrzony. Ty zaś zdaj swoje troski na Pana, a będziesz podtrzymany, On nigdy nie pozwoli, by upadł sprawiedliwy. A ich Ty, o Boże, strącisz w najgłębsze przepaści, złoczyńcy i kłamcy nie dożyją nawet połowy dni swoich. Ja tylko w Bogu pokładam nadzieję. Dla kierującego chórem. Na melodię: “Cicha gołębica z oddali". Pieśń Dawida, wyśpiewana przez niego, gdy został schwytany przez Filistynów w Gat Okaż mi swoje miłosierdzie, o Boże, gdyż prześladują mnie ludzie, wrogowie moi nastają na mnie dzień po dniu. Bez przerwy mnie atakują i bardzo wielu jest tych, co niszczą mnie w swej wyniosłości. W chwili największej trwogi całą ufność w Tobie będę pokładał. Uwielbiam słowo Boże, ufam Bogu i nie lękam się niczego, bo cóż może mi uczynić człowiek? Przez cały dzień sprzeciwiają się temu, co mówię, i ciągle szykują mi zagładę. Zbierają się razem i każdy mój krok śledzą, i bez przerwy nastają na moje życie. Dopuścili się zbrodni, nic ich nie tłumaczy. W swoim zagniewaniu powal, o Boże, te narody na ziemię. Dobrze jest Ci znana moja nędza, zbierz więc moje łzy w jedno naczynie, niech wszystkie zostaną spisane w Twej księdze. Odstąpią ode mnie wrogowie tego samego dnia, kiedy Cię wzywać zacznę, i zobaczę, że Bóg jest po mej stronie. Wysławiam słowo Boże, uwielbiam słowo Pana. Ufam i nie lękam się niczego, bo cóż może mi uczynić człowiek? Mam, o Boże, wypełnić Ci złożone śluby, będę Ci więc składał dziękczynne ofiary. Ty bowiem ocaliłeś mnie od śmierci, uchroniłeś moje stopy do upadku. Idę więc przed Bogiem moją drogą, mając przed sobą światłość życia. Dla kierującego chórem. Na melodię: “Nie niszcz". Pieśń Dawida wyśpiewana przez niego, gdy ukrywał się przed Saulem w jaskini Zmiłuj się nade mną, o Boże, zmiłuj się nade mną, bo u Ciebie szukam schronienia. W cieniu Twych skrzydeł znajduję odpoczynek i czekam, aż przejdzie to, co mi zagraża. Wołam do Boga najwyższego, do Boga, który przy mnie stoi. Niech raczy mi zesłać pomoc z nieba, i niech poniży wrogów moich. Pauza Niech Bóg okaże mi swoją łaskę i wierność. Muszę bowiem przebywać pośród lwów, co pożreć chcą zawsze ludzkich synów. Ich zęby - to włócznie i strzały, a ich język to miecz wyostrzony. Ukaż się więc, o Boże, na niebiosach, niech Twój majestat rozjaśni całą ziemię. Sidła zastawili na moje kroki i czyhają ciągle na moje życie, dół dla mnie wykopali, ale sami weń wpadli. Pauza Moje serce jest otwarte, o Boże, otwarte jest moje serce, Tobie na cześć śpiewać i grać pragnę. Przebudź się, moja duszo, przebudź się, moja harfo i cytro. Ja sam bowiem pragnę obudzić jutrzenkę. Będę Cię wielbił, Panie, między narodami, chwałę Twą będę śpiewał wobec wszystkich ludów. Bo Twoja dobroć sięga pod niebiosa, a Twoja wierność - nad wszystkie obłoki. Ukaż się więc, o Boże, na niebiosach, niech Twój majestat rozjaśni całą ziemię. Dla kierującego chórem. Na melodię: “Nie niszcz". Pieśń Dawida pouczająca Czy sprawiedliwe wydajecie wyroki, o wy, możni tego świata? Czy słusznie osądzacie synów ludzkich? Niestety, ziemia jest pełna kłamstw waszych, sama złość znajduje się w sercu waszym, a wasze ręce wytyczają drogę nieprawości. Bezbożni są niewierni już od łona matki, zaraz po urodzeniu schodzą z drogi prawej i kłamią. Ich trucizna podobna do jadu węża albo do jadu głuchej żmii, co zamyka uszy, by nie słyszeć głosu zaklinacza lub czarownika umiejącego skutecznie zaklinać! O Boże, połam im zęby w pyskach, roztrzaskaj szczęki tym lwiątkom. Niech znikną jak odpływające wody, niech uwiędną jak trawa deptana na drodze. Niech odpełzną jak ślimak, jak poroniony płód niewieści, który nigdy nie ogląda słońca. Zanim domyślą się czegokolwiek, niech rozpędzi ich wiatr silny, czy to jak żywe jeszcze, czy już uschłe ciernie. Niech cieszy się sprawiedliwy patrząc na ich karę; niech stopy swe obmyje we krwi bezbożnika. A ludzie mówić będą: Otrzymał sprawiedliwy nagrodę, jest jeszcze Bóg, który świat sądzi. Dla kierującego chórem. Na melodię: “Nie niszcz". Pieśń Dawida, wyśpiewana przez niego, kiedy Saul wysłał swoich ludzi, którzy mieli pilnować domu Dawida, a potem go zabić O Boże mój, wyrwij mnie z rąk mojego wroga i strzeż mnie przed tymi, co na mnie nastają! Uwolnij mnie od tych, co czynią nieprawość, ratuj mnie przed mężobójcami. Widzisz przecież, Panie, że na mnie czyhają, spiskują przeciw mnie, silniejsi ode mnie, a ja zbrodni nie popełniłem i nie dopuściłem się przestępstwa. Panie, ja jestem przecież niewinny, oni zaś rzucają się na mnie i atakują. Powstań więc, o Panie, wyjdź mi naprzeciw i zobacz! Panie, Ty, który jesteś Bogiem Zastępów i Bogiem Izraela, zechciej być czujnym, nie omijaj żadnego ludu, nie okazuj pobłażliwości żadnemu z bezbożnych przestępców. Pauza Przychodzą każdego wieczoru, jak psy ujadają i krążą po mieście. Popatrz, ich usta pełne obelg, na ich wargach miecze wyostrzone. Czy wierzy ktoś w to, co mówią? Ale Ty, Panie, śmiejesz się z nich tylko, drwisz sobie ze wszystkich narodów. Przy Tobie chcę trwać, Boże, mocy moja, bo Ty, Boże, jesteś moją twierdzą. Wychodzi mi naprzeciw Bóg mój, pełen dobroci, Bóg pozwala mi patrzeć na wrogów moich z góry. Nie zabijaj ich, niech mój lud nigdy o nich nie zapomni. Rozprosz ich na ziemię, o Panie, tarczo nasza. Za grzechy, które popełniali ustami, za wszystkie ich niecne mowy niech będą pokarani przez swą własną pychę, bo złorzeczą i szerzą wokół kłamstwa. Zniszcz ich w swoim gniewie, zniszcz ich, niech znikną na zawsze. Niech wiedzą, że Bóg jest władcą Jakuba i na całej ziemi aż po jej krańce. Pauza Przychodzą każdego wieczoru, jak psy ujadają i krążą po mieście. Włóczą się szukając, kogo by pożreć, i wyją, jak długo są głodni. Lecz ja będę zawsze opiewał moc Twoją, od samego rana będę się cieszył Twą dobrocią. Bo Ty jesteś dla mnie twierdzą i miejscem schronienia za dni ucisku. Tobie, o mocy moja, pragnę grać i śpiewać, bo Ty, o Boże, jesteś moją twierdzą i moim najlepszym Bogiem. Dla kierującego chórem. Na melodię: “Lilia - przykazaniem". Pieśń pouczająca wyśpiewana przez Dawida, gdy walczył z Aram-Naharaim i z Aram-Sobą i gdy Joab wracał po zwycięstwie w Dolinie Soli nad dwunastu tysiącami Edomitów Odrzuciłeś nas, o Boże, i w proch nas starłeś! Rozgniewałeś się na nas, ale racz znów do nas wrócić! Wstrząsnąłeś całą ziemią i ją podzieliłeś. Usuń rysy, które na niej powstały, bo chwiać się zaczyna. Lud Twój poddałeś twardej próbie, napoiłeś nas odurzającym winem. Znak dałeś wszystkim bojącym się Ciebie i wokół niego mieli się chronić na widok łuku. Pauza Wspomóż nas swoją prawicą i racz nas wysłuchać, aby ocaleli ci, których bardzo kochasz. A Bóg tak przemówił ze swego przybytku: Będę się radował i podzielę Sychem, i wymierzę dolinę Sukkot. Do Mnie należą i Gilead, i Manasses, Efraim jest hełmem na mej głowie, a Juda służy mi za berło. Moab będzie Mi jak misa do obmyć, na Edom rzucę moje sandały i będę tryumfował nad ziemią Filistynów. A kto mnie poprowadzi do miasta-warowni? Kto mnie zawiedzie aż do bram Edomu? O Boże, czy naprawdę nas odrzuciłeś? Czy rzeczywiście już nie pójdziesz z naszymi wojskami? Przybądź nam z pomocą w walce z naszym wrogiem, bo nie na wiele zda się pomoc samych ludzi. Z Bogiem dokonamy bardzo wielkich czynów, On sam w proch zetrze naszych nieprzyjaciół. Dla kierującego chórem. Na instrument strunowy. Psalm Dawida Boże, wysłuchaj mojego wołania, racz się przychylić do mej prośby! Wołam do Ciebie z krańców ziemi, bo już omdlało moje serce, wprowadź mnie na tę skałę, która jest za wysoka dla mnie. Ty jesteś bowiem ucieczką moją, wieżą obronną przeciw moim wrogom. W Twoim namiocie chciałbym zostać jako przybysz na wieki i szukać schronienia w cieniu Twoich skrzydeł. Pauza Ty bowiem, Boże, wysłuchałeś przyrzeczeń moich i dałeś swoje dziedzictwo bojącym się Ciebie. A życiu króla przymnóż dni wiele, niech lata jego panowania trwają z pokolenia w pokolenie. Niech przed obliczem Boga króluje na wieki, a Twoja dobroć i wierność niech go zawsze strzegą. Po wszystkie czasy będę sławił Twe imię i wypełniał dzień po dniu moje przyrzeczenia. Dla kierującego chórem, Jedutuna. Psalm Dawida Tylko w Bogu znajduje spocznienie ma dusza, bo tylko od Niego przychodzi mi pomoc. Tylko On jest moją opoką, pomocą i twierdzą moją, dlatego nie zachwieję się nigdy. Jak długo wszyscy rzucać się będziecie na jednego i napierać na niego jak na walącą się ścianę albo jak na mur, który już się sypie? Tak, zamierzają napaść na niego z góry, a kłamstwo sprawia im wielką radość. Ustami wprawdzie błogosławią, ale ich serca pełne złorzeczeń. Pauza Tylko przy Bogu spokój znajdziesz, ma duszo, bo od Niego pochodzi cała ma nadzieja. Tylko On jest moją opoką, pomocą i twierdzą moją, dlatego nie zachwieję się nigdy. U Boga jest moje ocalenie i chwała, Bóg jest dla mnie skałą zbawienia i miejscem ucieczki. W Nim, ludu Boży, zawsze pokładaj nadzieję, przed Nim wszyscy otwierajcie wasze serca, gdyż Bóg jest naszą ucieczką. Pauza Bo człowiek jest tylko jak podmuch, wszyscy ludzie - ułudą i kłamstwem. Szala wagi z nimi ku górze się wznosi, wszyscy razem mniej ważą niż jedno tchnienie. Nie uciekajcie się do przemocy, unikajcie wszelkiej grabieży, bo choćby wam nawet przybywało bogactw, nie wolno wam wiązać z nimi serc waszych. Jedno Bóg powiedział, dwukrotnie sam to słyszałem: że Bóg jest potęgą! O Panie, Tyś samą dobrocią, każdemu oddasz według uczynków jego. Psalm Dawida, wyśpiewany przez niego, kiedy znajdował się na Pustyni Judzkiej O Boże, Boże mój, Ciebie tylko szukam. Ciebie pragnie moja dusza, ku Tobie wzdycha moje ciało jak wysuszona, pozbawiona wody ziemia. Wpatruję się więc w Ciebie w Twoim przybytku, bo pragnę dojrzeć Twoją moc i chwałę. Twoja dobroć cenniejsza od życia, dlatego wielbić Cię będą moje wargi. Wysławiać Cię pragnę przez całe moje życie i w imię Twoje wznosić ręce w górę. Jak sadłem lub innym tłuszczem nasyci się moja dusza, będę Cię sławił ustami pełnymi radości. Myślę o Tobie na posłaniu nocnym, za Tobą tęsknię, gdy trwam na czuwaniu. Bo stałeś się dla mnie pomocą i będę się radował w cieniu Twoich skrzydeł. Przy Tobie trwa moja dusza, trzyma mnie mocno Twoja prawica. Wielu bez powodu czyha na me życie, lecz to oni muszą zstąpić do podziemnych otchłani. Niech zostaną zgładzeni ostrzem miecza i staną się łupem szakali. A król niechaj raduje się Bogiem, niech cieszy się każdy, kto na Niego przysięga, i niech zamilkną usta wszystkich kłamców. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida Wysłuchaj, o Boże, głosu mych narzekań, niech wróg nie sprawia, bym się bał o życie. Ukryj mnie przed tłumem bezbożnych, przed zgiełkiem tych, którzy źle czynią. Jak miecze ostrzą swoje języki, a słowa pełne jadu wypuszczają jak strzały i z ukrycia godzą nimi w niewinnych. Wysyłają swe strzały znienacka i bez obawy. Gotowi są zawsze tylko zło czynić, ciągle planują zasadzki i pocieszają się, że nikt tego nie widzi. Przewrotne są ich zamiary, lecz to, co planują, pilnie ukrywają. Ich wnętrze jest niezbadane, serce ich - niezgłębione jak przepaść. Ale dosięgnie ich Boża strzała i niespodziewanie odniosą rany. Doprowadzą ich do zguby ich własne języki, a inni patrząc na to będą kiwać głowami. Wtedy przerażenie ogarnie ludzi; zaczną opowiadać o czynach Boga i zastanawiać się nad Jego działaniem. A sprawiedliwy raduje się w Panu i u Niego szuka schronienia. Dumni zaś z tego wszyscy, którzy są serca czystego. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida. Pieśń. Tobie należy się chwała, Boże na Syjonie, złożone Ci przyrzeczenia należy wypełniać. Ty wysłuchujesz ludzkich modlitw, do Ciebie zwracają się wszyscy ludzie pod ciężarem swych własnych przewinień. Wielkie są nasze winy, ale nam je odpuszczasz. Szczęśliwy człowiek, którego przygarniasz i masz koło siebie, i pozwalasz mu mieszkać w przedsionkach Twoich. Pragniemy się sycić dobrami Twego domu i świętością Twojego przybytku. Ty dokonujesz niezwykłych czynów, a nas wysłuchujesz w swej sprawiedliwości, Boże, zbawienie nasze. Ty masz w swojej opiece wszystkie krańce ziemi i najbardziej odległe morza. Ty mocą swoją utwierdzasz góry, siebie samego otaczasz potęgą. To Ty uciszasz wzburzone morza, gwałtowne fale i groźną wrzawę ludów. Nawet ci, co na krańcach ziemi mieszkają, wszyscy boją się Ciebie, Wschód i Zachód napełniasz radością. O całą ziemię się troszczysz i dostarczasz jej wody, napełniasz ją wszelkim bogactwem. Strumień Boży jest wypełniony po brzegi, dostarczasz (ludziom) zboża według potrzeb i tak urządzasz wszystko. Bruzdy zwilżyłeś wodą, wyrównałeś skiby, całą ziemię zmiękczyłeś deszczem i błogosławiłeś wszystkiemu, by rosło. Cały rok pełen jest dóbr Twoich, obfitość wszystkiego idzie Twoim śladem. Stepowe pastwiska ociekają tłuszczem, a wzgórza dokoła rozbrzmiewaja radością. Łąki przystroiły się w stada owiec, doliny pokryły się zbożem, wszystko cieszy się i śpiewa. Dla kierującego chórem. Pieśń. Psalm Śpiewaj Bogu radośnie, cała ziemio! Śpiewajcie na cześć Jego imienia, wychwalajcie Go w radosnych pieśniach. I wołajcie do Boga: Jak przedziwne są Twoje dzieła, przed Twoją mocą niezwykłą ugiąć się muszą wrogowie. Niech modli się do Ciebie świat cały i śpiewa Twoją chwałę, niech wszyscy opiewają Twoje imię. Pauza Przyjdźcie i zobaczcie dzieła Boże! Godne podziwu jest to, co uczynił ludziom. Morze zamienił w suchą ziemię i przez rzekę przeszli swobodnie, napełnił nas wszystkich radością. W swej potędze jest On odwiecznym władcą, a wzrok Jego ogarnia wszystkie narody. Nikt się nie zbuntuje i nie powstanie przeciw Niemu. Pauza Wysławiajcie Boga naszego, wszystkie narody, niech głośno rozbrzmiewa Jego chwała. To On utrzymuje nas przy życiu nie pozwala, by nasze kroki się zachwiały. Tyś nas doświadczył, o Boże, i oczyściłeś nas tak, jak oczyszcza się srebro. Ty sprowadziłeś na nas ciężkie udręki i włożyłeś nam na ramiona dokuczliwe brzemię. Dopuściłeś, że inni deptali nam po głowach. Musieliśmy przechodzić przez ogień i wodę, lecz ostatecznie dałeś nam wolność. Z ofiarami przychodzę do Twego domu, by wypełnić przed Tobą przyrzeczenia, które Ci kiedyś złożyłem, gdy wołałem do Ciebie w ucisku. Spalam Ci tłuste zwierzęta w ofierze, dym będzie się wznosił z baranów, ofiaruję Ci też woły i kozły. Pauza Wszyscy bogobojni, przyjdźcie i posłuchajcie, opowiem wam o dobrodziejstwach, które mi Bóg uczynił. Do Niego wołałem głośno i chwaliłem Go moimi wargami. Gdybym w swym sercu nosił złe zamiary, to Bóg by mnie nie wysłuchał. Tymczasem Bóg mnie wysłuchał i uczynił zadość mym usilnym prośbom. Niech będzie Bóg uwielbiony za to, że nie odrzucił mych modłów i nie odmówił mi swej łaski. Dla kierującego chórem. Na instrumenty strunowe. Psalm. Pieśń Bądź nam miłosierny, o Boże, i racz nam błogosławić, niechaj Twoje oblicze jaśnieje nad nami. Pauza Wówczas dostrzeżemy drogę Twoją na ziemi i zbawienie, które nam przynosisz pośród wszystkich ludów. Ludy winny Ci dziękować, o Boże, dziękować Ci winny wszystkie narody. Narody winny radować się i cieszyć, że całą ziemią rządzisz sprawiedliwie. Sprawiedliwie osądzasz narody i rządzisz ludami całej ziemi. Pauza Ludy winny Ci dziękować, o Boże, dziękować Ci winny wszystkie narody. Ziemia wydała nam swoje plony, Bóg, nasz Bóg, niech raczy nam błogosławić. Niech ześle nam Bóg swe błogosławieństwo, cały świat niech się Go lęka i czcią Go otacza. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida. Pieśń Gdy Bóg powstaje, wrogowie pierzchają, stronią od Niego ci, co Go nienawidzą. Znikają jak dym unoszony wiatrem albo jak wosk, co się topi w ogniu, tak giną sprzed oblicza Bożego grzesznicy. A sprawiedliwi cieszą się i radują przed Bogiem, i wykrzykują z wielkiego szczęścia. Śpiewajcie Bogu, grajcie imieniu Jego, wychwalajcie Tego, który jest na obłokach. Imię Jego wysławiajcie, radujcie się przed Jego obliczem. Ojcem dla sierot, a dla wdów opiekunem jest Bóg w swoich świętych przybytkach. Opuszczonych sprowadza do domu, uwięzionych znów obdarza szczęściem, lecz opornych pozostawia na wyschłej ziemi. Gdy szedłeś, o Boże, przed Twym ludem, kiedy przemierzałeś pustynię, Pauza wtedy zadrżała cała ziemia niebiosa deszcz zesłały przed Bożym, obliczem, drżał Synaj przed Bogiem, Bogiem Izraela. Boże, to Ty spuściłeś strumienie deszczu i ożywiłeś znów więdnącą ziemię, dziedzictwo Twoje. I znalazły na niej mieszkania wszystkie Twoje stworzenia, w swej dobroci, o Boże, zaopiekowałeś się biedakiem Pan wyrzekł swoje słowo, i wielu jest tych, co Jego tryumf głoszą. A władcy zastępów chronią się, uciekają, w domu zaś rozdziela się łupy. Co wam zostanie w zagrodach? Gołębica o skrzydłach lśniących srebrem, o piórach ciemnozłocistych. Gdy Wszechmocny rozpraszał Władców, śniegi spadły na górę Salomon. Góro Boża, góro Baszanu, łańcuchu górski, bogaty w szczyty Baszanie! Dlaczego patrzycie z zawiścią, wy, góry wysokie, na górę, która stała się mieszkaniem Boga, na której Bóg będzie mieszkał na wieki? Niezliczone są Boże rydwany, idą w tysiące tysięcy: z Synaju podąża Pan do swojego przybytku. Wstępujesz na górę, więźniów prowadzisz, synów ludzkich jako dar przyjmujemy muszą pozostawać u Ciebie nawet ci, o Panie, którzy nie chcą Cię słuchać. Bądź uwielbiony, o Panie, dnia każdego, który nas dźwigasz Ty, Bóg nasz, pomoc nasza. Pauza Bóg nasz jest Bogiem, który ocala, Bóg, Pan nasz, ratuje nas przed śmiercią. Bóg umie roztrzaskać głowy swoich wrogów, okryte włosami głowy bezbożników, którzy trwają w grzechach. Powiedział Pan, że ich prowadził od Baszanu, że wydobył ich nawet z głębin morskich. Zapowiedział, że ich stopy we krwi będą brodzić, a języki psów lizać będą wrogów. O Boże, przecież widzieli Twój pochód i jak wkraczał Bóg mój i Król do swojego przybytku. Na przodzie szli śpiewacy, za nimi harfiarze, między nimi dziewczęta z małymi bębnami. Zbierzcie się razem i wychwalajcie Boga i Pana - wy ze źródła Izraela, od Beniamina, najmniejszego rodu, niech ciągną książęta Judy, książęta Zabulona i Neftalego! Racz, Boże, okazać Twoją potęgę, tę Bożą moc, którą już kiedyś pokazałeś ze świątyni Twojej, wysoko ponad Jeruzalem. Niechaj przynoszą Ci dary królowie. Grozą napełnij dzikiego zwierza w sitowiu i stada byków, i pogańskich mocarzy. Przynoszących srebro powal na ziemię, rozprosz narody, co lubują się w wojnach. Możni tego świata, przychodźcie z Egiptu, Kuszyci, wznoście wasze ręce do Boga! Wszyscy królowie ziemi, śpiewajcie Bogu, śpiewajcie i grajcie Panu na chwałę! Pauza To on pojawia się na niebie, na nieboskłonie odwiecznym, to Jego głos się rozlega głos przepotężny. Wysławiajcie potęgę Boga, którego majestat nad Izraelem, a moc dosięga obłoków. Bóg pełen majestatu w przybytku swoim, Bóg Izraela obdarza swój lud siłą i mocą. Niech będzie Bóg uwielbiony. Dla kierującego chórem. Na melodię: “Lilie". Psalm Dawida Ratuj mnie, o Boże, bo woda sięga mi już po szyję. Wpadłem w bezdenną topiel i nie mam się czego chwycić. Głębię wody czuję pod sobą, unoszą mnie silne prądy. Sił mi brak od wołania, w gardle mnie pali, na oczy ledwie widzę, wypatrując ciągle mego Boga. Liczniejsi są od włosów na mej głowie nienawidzący mnie bez powodu. Nieprzeliczone są tłumy moich przeciwników i śmiertelnych wrogów. Muszę oddawać im to, czego nigdy nie wziąłem. Boże, Ty znasz moją głupotę, nie są Ci tajne moje wykroczenia. Ktokolwiek Ci ufa, Panie, Władco Zastępów, nie może być z mego powodu pohańbiony. Kto szuka Ciebie, Boże Izraela, nie może być poniżony z mego powodu. Bo ja dla Ciebie znoszę te urągania i wstydem okrywa się moje oblicze. Stałem się obcy dla własnych braci i nie poznają mnie synowie mej matki. Gorliwość o dom Twój pożera mnie i bluźnierstwa bluźniących Ci. Poszcząc, ból sobie zadawałem, a przyniosło mi to tylko szyderstwa i hańbę. Chodziłem w pokutnym worze i popiele. Rozprawia się o mnie na zgromadzeniach w bramie, o mnie śpiewają pijacy przy winie. Ja zaś modlę się do Ciebie, Panie, w godzinę Twej łaski; racz mnie wysłuchać w Twojej wielkiej dobroci, pomóż mi, o Boże, przez miłosierdzie Twoje! Wyrwij mnie z tego topieliska, abym nie zatonął, ratuj mnie przed moimi wrogami, wydobądź mnie z wodnej otchłani! Nie dopuść, żeby mnie zalały fale, nie pozwól, bym na dno poszedł, by otchłań zamknęła swą paszczę nade mną. Wysłuchaj mnie, Panie, bo jesteś łaskawy i dobry, zwróć się ku mnie w ogromie miłosierdzia Twego. Nie ukrywaj Twego oblicza przed Twoim sługą, lęk mnie ogarnia, wysłuchaj mnie co rychlej! Zbliż się do mnie i wybaw mnie; uwolnij mnie przez wzgląd na moich wrogów! Wiesz, jak mnie hańbią i poniżają, wszystkich moich przeciwników masz przed sobą. Wstydu pełne me serce, od upokorzeń jestem już chory, bezskutecznie czekałem na litość, pocieszyciela szukałem, lecz go nie znalazłem. Z jedzeniem truciznę mi dawano, a pragnienie musiałem gasić octem. Niech stół ich stanie się dla nich sidłem i pułapką, a uczta ofiarna - potrzaskiem. Niech pokryją się bielmem ich oczy, by nic nie widzieli, niech biodra ich zawsze się chwieją! Racz wylać na nich swoje zagniewanie, niech spadnie na nich zapalczywość Twoja! Niech opustoszeje miejsce ich zamieszkania, niech nie będzie nikogo pod ich namiotami. Bo uciskają człowieka przez Ciebie już doświadczonego i pomnażają bóle tego, na którego Ty sam już zesłałeś cierpienia. Dodaj im jedną winę do drugiej, żeby nie dostąpili usprawiedliwienia. Niech z księgi życia zostaną wymazani i niech się nie znajdą pośród sprawiedliwych. Lecz ja jestem nędzny i cały w bólu, niech przy Twej pomocy, Boże, będę wywyższony. Będę w mej pieśni wysławiał imię Boże, będę je wychwalał w moim dziękczynieniu. Podoba się to Panu bardziej niż ofiary ze zwierząt, bardziej niż cielce o wielkich rogach i kopytach. Podnieście się więc, wy, uciśnieni, i się uradujcie. Niech ożyją znów serca szukających Boga! Słucha Pan bowiem głosu biedaków i nie odwraca się od uwięzionych. Niechaj sławią niebiosa i ziemia, i morza, i wszystko, co się w nich porusza. Bóg bowiem wybawi Syjon i odbuduje na nowo miasta Judy. I będą tam mieszkać Jego słudzy, i ziemię posiądą na własność. W dziedzictwie zaś przekażą ją swoim potomkom i zamieszka tam każdy, kto kocha imię Jego. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida. Ku wspomnieniu Przybądź tu, o Boże, i uratuj mnie, o Panie, pośpiesz mi z pomocą! Niech wstyd i hańba spadną na wszystkich, co chcą mnie zgładzić; niech się cofną okryci wstydem ci, co się cieszą z mojego nieszczęścia. Niech odejdą w poniżeniu wszyscy, którzy mówią: Dobrze mu tak! Niech radują się wszyscy, którzy Cię szukają. Niech się Tobą radują, którzy pragną, byś ich zbawił. Niech powtarzają zawsze: Wielki jest Bóg i Pan nasz. A ja jestem ubogi i uciśniony, o Boże, pośpiesz mi z pomocą! Tyś jest bowiem moją pomocą i ocaleniem! Nie zwlekaj tedy, o Panie! O, Panie, u Ciebie szukam schronienia, nie dopuść, bym kiedykolwiek był pohańbiony. Ocal mnie i uratuj w sprawiedliwości Twojej, nakłoń ku mnie ucha i wspomóż mnie! Bądź dla mnie skałą bezpieczną, na którą zawsze będę mógł uciec. Ty przecież przyobiecałeś mi pomoc, bo jesteś skałą i twierdzą moją. O Boże, wyrwij mnie z rąk złoczyńcy, chroń mnie przed pięścią oprawcy i ciemiężyciela! O Panie i Boże mój, Ty jesteś ucieczką moją i całą nadzieją od młodości mojej. Od łona matki na Tobie polegam, Tyś moim obrońcą od dnia narodzin i Ciebie zawszę będę wysławiał. Dla wielu jestem godzien podziwu, lecz to Ty jesteś moim niezawodnym schronieniem. Moje usta pełne są Twojej chwały, wysławiam Cię przez wszystkie dni moje. Nie odrzucaj mnie, kiedy się już zestarzeję, nie opuszczaj mnie, gdy z sił już opadnę. Bo moi wrogowie wciąż źle o mnie mówią, a czyhający na me życie wspólnie się naradzają. Mówią między sobą: Bóg go już opuścił, rzućcie się więc na niego i pochwyćcie go. Nie będzie nikogo, kto by go ratował. Nie oddalaj się więc, Boże, ode mnie, Boże mój, pośpiesz mi na pomoc! Wszyscy , którzy mnie zwalczają, niech będą pohańbieni i niech zginą! Niech ich ogarnie wstyd i hańba, bo mojego nieszczęścia szukają. Ja Tobie nigdy nie przestanę ufać i jeszcze bardziej będę Ciebie chwalił. Moje usta sławić będą Twoją sprawiedliwość, przez cały dzień głosić będę Twe zbawcze dzieła, których nie jestem w stanie policzyć. Przyjdę do przybytku Boga i Pana sławiąc wielkie i sprawiedliwe dzieła Twoje. Ty mnie pouczasz, o Boże, od młodości mojej, a ja nie ustaję w mówieniu o Twych cudach. A kiedy zestarzeję się i będę siwy, nie opuszczaj mnie i wtedy, o Boże, bym o mocy Twojego ramienia mógł opowiadać pokoleniom przyszłym i o Twojej potędze - tym, co po nas przyjdą, A także, Boże mój, o Twojej sprawiedliwości, która jest większa niż wszystko inne. Jakże wielkich dzieł dokonałeś, Boże! Boże mój, któż jest Tobie równy? Doświadczyłeś mnie po wielekroć srogim utrapieniem, lecz przywrócisz mi znów pełnię życia, wydobędziesz mnie z głębokości ziemi! Spraw, by mnie znów szanowano, i zacznij od nowa mnie pocieszać. Będę Cię za to wielbił na harfie, będę wysławiał Twą wierność. Boże mój, Święty Izraela pragnę Ci grać na harfie. I rozradują się moje usta, Tobie będę grał i śpiewał. Dusza ma, którą ocaliłeś, Ciebie wychwalać będzie. Język mój dzień cały będzie sławił Twoją prawość a wszyscy szukający mej zguby okryją się wstydem i hańbą. Salomonowy O Boże, daj królowi władzę sądzenia i Twoją sprawiedliwość królewskiemu synowi! Niech sprawiedliwie rządzi Twoim ludem, a ubogich Twoich niech słusznie osądza! Niech od gór przyjdzie pokój do ludzi, a z wysokości - sprawiedliwość. Uciśnionym spośród ludu okaże sprawiedliwość, synów ubogich będzie miał w swej pieczy, a ciemiężycieli wytraci. I będzie trwał tak długo jak słońce i księżyc, aż po najbardziej odległe pokolenia. Niech będzie jak deszcz, który spada na pola, jak ulewa nawadniająca ziemię. Niech za dni jego kwitnie sprawiedliwość i pokój - dopóki będzie świecił księżyc. Niech panuje od morza do morza, od Wielkiej Rzeki aż po krańce ziemi. Niech ugną się przed nim jego przeciwnicy, niech liżą proch ziemi wszyscy jego wrogowie. Królowie z Tarszisz i z wysp przyniosą mu dary, królowie Szeby i Saby przyjdą z podarkami. Będą mu się kłaniać wszyscy królowie, służyć mu będą wszystkie ludy. On uratuje biedaka o pomoc wołającego, ubogich i każdego, kto jest bezbronny. Ulituje się nad uciśnionymi i słabymi i ocali życie maluczkich. Uwolni ich od ucisku i przemocy, krew ich będzie w Jego oczach cenna. Niech przeto żyje i złoto z Saby dostaje, niech modlą się ciągle za niego i wypraszają mu błogosławieństwo. W kraju niech będzie obfitość zboża, niech (drzewa) zaszumią na górskich szczytach. Niech zbiera owoce jak z drzew Libanu, a w miastach niech będzie ludzi tak wiele jak trawy na ziemi. Niech imię jego trwa na wieki, niech wzrasta, jak długo będzie świecić słońce. Szczęśliwe sławić go będą wszystkie narody w nim mając dla siebie błogosławieństwo. Błogosławiony niech będzie Pan, Bóg Izraela, bo tylko On jeden czyni cuda. Błogosławione niech będzie na wieki jego święte imię, niech Jego chwała napełni całą ziemię. Amen! Amen! Koniec modlitw Dawida, syna Jessego Psalm Asafa O, jak dobry jest Bóg dla Izraela i dla wszystkich ludzi czystego serca. Ale moje stopy omal się nie potknęły, mało brakowało, żebym upadł. Zacząłem bowiem zazdrościć wszystkim niegodziwcom, widząc, że tak dobrze im się wiedzie. Nie znoszą żadnych ucisków, zdrowi są i dobrze wyglądają. Nie znają udręczenia innych śmiertelników, nie są doświadczani tak jak inni ludzie. Dlatego pycha jest im za naszyjnik ozdobny, a w przemoc odziewają się jak w cenną szatę. Oczy mają zatłuszczone, że ledwie widzą, ich serce - ciągle pełne złych planów. Szydzą zawsze i o wszystkim źle mówią, kłamią i są wyniośli w mowie. Rozdzierają swe usta aż pod niebiosa, a na ziemi język ich dotyka bezkarnie wszystkiego. Dlatego ludzie zwracają się do nich i piją chciwie ich wodę. I jeszcze mówią sobie: Jak może to Bóg zauważyć? Czy może wiedzieć o tym Najwyższy? Zaprawdę, tacy są bezbożni, zawsze szczęśliwi, przydają jedne bogactwa do drugich. Czy zatem na próżno czyste jest moje serce? Czy bez pożytku niewinne są moje ręce? Bo dnia każdego byłem doświadczany, każdego ranka spotykała mnie chłosta. Gdybym postanowił: Będę mówił jak tamci dopuściłbym się zdrady wobec Twoich synów. Dokładałem więc starań żeby to zrozumieć, lecz tylko powiększałem wciąż moje cierpienia. Aż wreszcie wszedłem do przybytku Boga i przekonałem się, jaki jest ich koniec. Wpuściłeś ich na grunt bardzo śliski i spychasz ich ku niewątpliwej zagładzie. Nagle znikną zupełnie, rozpadną się całkowicie i tak straszny spotka ich koniec. Będą jak senne widziadła, co znikają w chwili przebudzenia i zapomina się o nich, kiedy człowiek wstaje. Gdy gorycz wypełniała mi serce a ból mi nerki przeszywał, jakbym rozum postradał, stałem się w Twoich oczach niczym juczne zwierzę. Lecz pozostanę na zawsze przy Tobie i wiem, że ty będziesz po mojej prawicy. Prowadzisz mnie według zamiarów Twoich i przyjmiesz mnie ostatecznie do Twej chwały. Cóż ja mam w niebie oprócz Ciebie? Poza Tobą nic mnie też nie cieszy na ziemi. Nawet gdy niszczeje moje ciało i serce, Bóg jest opoką mojego serca i moim dziedzictwem na wieki. Zaprawdę, kto oddala się od Ciebie, musi zginąć, Ty zagładę gotujesz wszystkim, co w Ciebie nie wierzą. Dla mnie zaś, Boże, być blisko Ciebie - to szczęście. W Bogu, Panu moim, całą ufność pokładam i wszystkie Twoje dzieła chcę głosić. Pieśń pouczająca Asafa O Boże, dlaczego nas odrzuciłeś na wieki? Dlaczego zapłonąłeś gniewem przeciwko owcom Twojego pastwiska? Wspomnij na lud, który kiedyś sobie wybrałeś i kupiłeś jako ród na własność dla siebie na górę Syjon, gdzie też zechciałeś zamieszkać. Skieruj Twe kroki w stronę wielkich ruin wrogowie spustoszyli cały Twój Przybytek. Przeciwnicy wykrzykują na Twych świętych miejscach, i zatknęli swoje chorągwie na znak zwycięstwa. Są jak ci, co w leśnym gąszczu wysoko podnoszą siekiery. Poniszczyli wszystkie rzeźbione ozdoby rozbijając wszystko siekierą i młotem. Twój przybytek ogniem podpalili, zbezcześcili haniebnie miejsce, na którym przebywało Twoje święte imię. I w sercu sobie postanowili, że wszystko zniszczą, i zburzyli wszystkie święte miejsca dokoła, w całym kraju. Nie widzimy dla siebie już żadnego znaku, nie mamy u siebie żadnego proroka i nikt z nas nie wie, jak długo tak będzie. Jak długo, o Boże, będzie nas uciskał złoczyńca? Czy zawsze wolno będzie wrogom bezcześcić Twe imię? Dlaczego odsunęłeś od nas swoją prawicę? Czemu trzymasz twą rękę w ukryciu? Lecz Bóg jest moim królem od wieków, to On dokonuje na ziemi dzieła ocalenia. Mocą Twoją rozdzielił morze a Ty roztrzaskałeś na wodach łby smoków. Ty zmiażdżyłeś także paszczę lewiatana i rzuciłeś go na pożarcie morskim potworom. Ty kazałeś popłynąć źródłom i strumieniom i wysuszałeś rzeki, które zawsze płynęły. Ty nad dniem i nad nocą panujesz, Tyś umieścił na niebie i słońce i księżyc. Ty wyznaczyłeś granice ziemi, Ty stworzyłeś i lato i zimę. A teraz zobacz, jak wróg znieważa, Pana, ludzie szaleni bezczeszczą Twoje imię. Racz nie wydawać drapieżcom twej synogarlicy, nie zapominaj na zawsze o Twoim biedaku. Wspomnij na Twoje Przymierze, bo wszystkie zakątki tej ziemi pełne są bezprawia. Nie dopuść, by uciskani odeszli od Ciebie ze wstydem, niech biedni i cierpiący sławią Twoje imię. Powstań, o Boże, i broń Twojej sprawy, nie pozwól, by szaleńcy lżyli Cię codziennie. Nie bądź obojętny na wrzask Twoich wrogów, na zgiełk podnoszony przez Twych przeciwników. Dla kierującego chórem. Na melodię: “Nie niszcz". Psalm Asafa. Pieśń. Wychwalamy cię, o Boże, wychwalamy Ciebie, bliskie jest Twoje imię tym, co opiewają Twe cuda. W dniu, który sam wyznaczę, dokonam sądu według mego prawa. Może się zachwiać ziemia ze wszystkim, co ją napełnia, ale Ja ustawiłem jej kolumny na solidnym gruncie. Pauza Wyniosłym powiedziałem: Nie bądźcie zuchwali, a do złoczyńców rzekłem: Nie przechwalajcie się siłą. Nie przechwalajcie się tak dumnie waszą siłą i nie bądźcie tak zarozumiali w waszej mowie, bo ani od wschodu, ani od zachodu nie nadejdzie dla was wybawienie. Nie, gdyż sędzią jest sam Pan Bóg, który jednych poniża, a innych wywyższa. W rękach Pana jest puchar pełen wina i przypraw, z niego pić muszą wszyscy bezbożni ziemi; muszą go dobrze, aż do dna wychylić. Ja zawsze będę się radował, Bogu Jakuba pragnę grać i śpiewać. I zetrę w proch potęgę bezbożnych, a głowę sprawiedliwego wyniosę wysoko. Dla kierującego chórem. Na instrumenty strunowe. Psalm Asafa. Pieśń. Bóg dał się poznać Judzie, wielkie jest Jego imię w całym Izraelu. Przybytek wzniesiono Mu w Salem, mieszkanie zaś - na Syjonie. Tam połamał strzały błyskawic na łuku, zniszczył tarczę, miecz i wszelkie narzędzia wojny. Pauza Jesteś straszny, ale i wspaniały, bardziej niż odwieczne wzgórza. Złupieni zostali najdzielniejsi i pogrążyli się w śnie głębokim; pomdlały już ręce wszystkich bojowników. Gdy zaczynasz grozić, o Boże Jakuba, nieruchomieją rydwany i konie. Straszny jesteś i kto się przed Tobą ostoi, przed grozą Twojego gniewu? Z niebios wysokich ogłaszasz swe wyroki, ziemia napełnia się przerażeniem i zamiera, kiedy Pan Bóg powstaje, by sądzić, by ulżyć tym, co cierpią ucisk na ziemi. Pauza Człowiek, nawet nie chcąc, musi Ciebie sławić i cała reszta ludzi musi Ciebie uwielbiać. Składajcie przyrzeczenia i wypełniajcie je przed Panem, Bogiem Waszym wszyscy wy, jego bogobojni, przynoście Mu dary. On wielkich pozbawia pychy lękają się Go wszyscy królowie ziemi. Dla kierującego chórem, według Jedutuna. Psalm Asafa Głos mój wznoszę do Boga i wołam, będę wołał tak długo, aż Bóg mnie wysłucha. Za dnie mego ucisku poszukuję Pan, przez noc całą nieustannie wyciągam ręce, ale nikt nie chce pocieszyć mej duszy. Wzdycham, gdy pomyślę o Bogu, gdy zaczynam się zastanawiać, duch mój całkiem słabnie. Pauza Nie pozwalasz mi już zasnąć, jestem niepokoju pełen i nie mogę mówić. Rozmyślam często o dnach, które przeszły, chcę wrócić myślą do lat, które minęły. Błąka się nocami me serce, roztrząsam wszystko i w myśli badam. Czy będę już na zawsze odrzucony przez Pana? Czy już nigdy więcej nie okaże mi łaski? Czy Jego dobroć już się wyczerpała? Czy nie spełnią się już nigdy Jego obietnice? Czy Bóg zapomniał o swej łaskawości? Czy jego gniew wziął nad zmiłowaniem górę? Pauza Powiedziałem więc: To mnie zwłaszcza boli, że się odwróciła ode mnie Najwyższego prawica. A ja ciągle rozmyślam o dziełach Pana, o Twych dawnych cudach zawsze chcę pamiętać. Zastanawiam się nad Twoimi dziełami i rozważam wszystkie Twoje czyny. O Boże, jakże święte są Twoje drogi! Gdzież jest bóg, który byłby równy naszemu Bogu? Tylko Ty jesteś Bogiem, który czyni cuda, Tyś swoją moc okazał narodom. Swą potężną prawicą wyzwoliłeś swój naród, Jakuba synów i Józefa. Pauza Widziały Cię kiedyś wód bezmiary, o Boże, ujrzały Cię wody i poruszyły się wszystkie, głębiny morskie zadrżały. Chmury wylały swe wody, obłoki przemówiły grzmotami i wyleciały z nich Twoje strzały. Dudniąc toczyły się Twe grzmoty, błyskawice oświetlały ziemię chwiała się drżąc cała ziemia. Twoja droga wiodła poprzez morze, Twoje ścieżki - poprzez wzburzone fale i nikt jeszcze Twoich śladów nie widział. Prowadziłeś Twój lud niczym stado rękami Mojżesza i Aarona. Pieśń pouczająca Asafa Przyjmij, o ludu, moje pouczenia, nakłoń swoje ucho ku słowom, które wypowiadam. Otwieram moje usta by przemówić, by objawić tajemnice przed wiekami zakryte. Cośmy słyszeli, co doszło do naszych uszu i co nam opowiedzieli ojcowie, tego nie chcemy ukrywać przed synami naszymi, lecz przyszłym pokoleniom chcemy o tym mówić: o przesławnych czynach i o potędze Pana, i o wszystkich cudach, których On dokonał. To On przekazał Jakubowi prawo, a Izraelowi udzielał pouczeń i kazał naszym ojcom nauczać tak własnych synów. Miały się o tym dowiedzieć przyszłe pokolenia, synowie późniejszych czasów, a oni mieli powstać i przekazać wszystko swym dzieciom. I tak mieli całą ufność zawsze w Bogu pokładać, o dziełach Bożych nie zapominać i nakazów Bożych przestrzegać. I nie mieli być jak ich ojcowie z pokoleń opornych i twardych z pokoleń chwiejnych i niewiernych Bogu. Synowie Efraima, strzałą i łukiem walczący gdy nadszedł dzień bitwy, wszyscy się rozpierzchli. Nie zachowali przymierza z Bogiem i nie poszli za Jego radami. Zapomnieli o dziełach Pańskich, o znakach, które sami widzieli. Cudów dokonywał na oczach ich ojców w ziemi egipskiej, na polach Soanu. Morze rozdzielił, by ich przeprowadzić, rozkazał, by wody stanęły jak ściany. Za dnia wskazywał im drogę obłokiem, a prze całą noc - palącym się ogniem. Na pustyni rozłupał skałę i dał ludziom wody, ile chcieli, gdyż było wody jak w czasie potopu. I sprawił, że z kamieni wytrysnęły strumienie, wody popłynęły jak obfite rzeki. Lecz oni nadal przeciw Niemu grzeszyli i obrażali Najwyższego na pustyni. I kusili Boga w swoim sercu, żądając pożywienia, gdy przyszły dni głodu. I szemrali przeciw Bogu mówiąc: Czy może nam zastawić stół na pustyni? Uderzył, co prawda w skałę i wytrysnęła woda, i popłynął strumień, ale czy będzie mógł także dostarczyć chleba i przygotować tu dla wszystkich dość mięsa? Gdy Pan to usłyszał, rozgniewał się bardzo, ogniem zapłonął przeciw Jakubowi, Izraelowi okazał swoje zagniewanie za to, że nie uwierzyli Bogu i na Jego pomoc wcale nie liczyli. Jednakże z góry wydał rozkaz chmurom i otworzył niebieskie podwoje. Nakazał, by manna spadła na pokarm i dał im wszystkim chleb z nieba. I chleb cudowny jeść ludzie poczęli, Bóg dał im jedzenia do syta. Rozkaz dał z góry i wiatr powiał od wschodu, a potem swą mocą przysłał wiatr z południa. I spuścił na nich mięso, jak deszcz z ziaren pyłu, ptaków mnóstwo, jak piasku nad brzegami morza. Pospadały na ich obóz wszędzie, wokół wszystkich namiotów Izraela. Jedli tedy wszyscy i najedli się do syta, i dał im to wszystko, czego żądali. Nim jeszcze swój głód zaspokoili, jeszcze chleb mieli w swoich ustach, gdy oto zapłonął na nich Bóg swym gniewem i wszystkich przywódców ich wytracił, i zgładził wielu młodych Izraela. Ale oni nadal mimo to grzeszyli i nie liczyli na Jego cuda. Dlatego jak podmuch wiatru dni ich przeminęły, przeszły pełne bojaźni ich lata. Kiedy w nich uderzał, o Boga pytali, wracali do Niego i Jego szukali. I przypominali sobie, że Bóg jest dla nich skałą, Bogiem Najwyższym, ich Wybawicielem. Lecz okłamywali Go swymi ustami, oszukiwali Go własnymi językami. W swoich sercach nie trwali przy Nim i nie byli wierni zawartemu przymierzu. Ale On w swym miłosierdziu przebaczał im winy, ludowi swojemu nie gotując zagłady. Często zapominał o swoim gniewie i powstrzymywał swoją zapalczywość. Pomny był bowiem na to, że są tylko ciałem, tchnieniem, które odchodzi i nigdy nie wraca. Jakże często obrażali Go na pustyni i zasmucali na stepach! Wystawiali Go na coraz to nowe próby i Świętego Izraela o gniew przyprawiali. Nie myśleli już wcale o jego prawicy, zapomnieli o dniu, w którym ich wyrwał z rąk oprawców, gdy czynił cuda na ziemi egipskiej i znaki na polach Soanu; kiedy rzeki ich wrogów w strumienie krwi zmieniał, tak że nie mieli czym ugasić pragnienia; gdy zsyłał na nich roje much jadowitych, które ich pożerały, oraz masy żab, które ich niszczyły; gdy zbiory ich wydawał na pastwę owadom, a szarańczy - wszystkie owoce ich trudów. Winnice ich zniszczył gradem a drzewa sykomor - przymrozków szronem. Stada ich bydła poraził zarazą, wytracił chorobą wszystkie ich trzody. Wylał na nich czarę swego zagniewania i złości, oburzenia i wszelkich udręk, i posłał tłum cały zwiastunów klęski. Nie hamował swego zagniewania i nie ratował ich od śmierci, a życie ich wydał na pastwę zarazy. W Egipcie wytracił wszystkich pierworodnych i sam kwiat młodzieży w namiotach Chama. I wyprowadził lud jak owce, wiódł ich jak stado przez pustynię. Prowadził ich bezpiecznie i niczego się nie bali, podczas gdy ich wrogów pochłonęło morze. I wprowadził ich do swojej świętej krainy, aż na wzgórza zdobyte Jego silną ręką. Z drogi przed nimi usunął wszystkich pogan, a w ich namiotach umieścił izraelskie rody i przydzielił im w dziedzictwie ich cząstkę. Lecz oni poczęli drażnić najwyższego i nie przestrzegali jego postanowień. Jak ich ojcowie łamali przyrzeczenia i odchodzili, i byli zmienni - jak niepewne łuki. Goryczą Go napełniali, czcząc bogów na wyżynach, i pobudzali Go do gniewu swoimi bóstwami. A Bóg, ujrzawszy to, zapłonął gniewem i Izraela odrzucił od siebie. I opuścił swoje mieszkanie w Szilo, namiot, w którym przebywał wśród ludzi. I zezwolił, by Jego potęga poszła do niewoli, a Jego święta arka dostała się wrogom. A swoich ludzi oddał pod miecz i bardzo się gniewał na nich - własność swoją. Ogniem wytracił młodych ludzi, dziewczętom nie śpiewano już miłosnych pieśni. Kapłanów pozabijano mieczami, a wdowy nie mogły opłakiwać swych zmarłych. I powstał Pan jakby ze snu, jak wojownik odurzony winem. I znowu zaatakował wrogów, i okrył ich wieczną hańbą. Ale porzucił namiot Józefa i Jego wybór nie padł na ród Efraima. Upodobał zaś sobie w pokoleniu Judy i w górze Syjon, którą tak ukochał. I tam zbudował swój wspaniały przybytek, niewzruszony jak ziemia utwierdzona na zawsze. I wybrał sługę swojego Dawida, zabrał go wprost z pastwiska, od stada; wziął go ze sobą od karmiących owiec, żeby pasł lud Jakuba i Izraela dziedzictwo. A on pilnował ich jak pasterz sercem całym i prowadził mądrze swoimi rękami. Psalm Asafa Poganie wdarli się, o Boże, do dziedzictwa Twego, zbezcześcili Twój święty przybytek, a Jeruzalem zamienili w gruzy. Ciała Twoich sług na żer ptakom rzucili, zwłoki Twoich świętych na pożarcie zwierzętom. Wokół Jeruzalem krew ich jak woda płynęła, nie było nikogo, kto by ich pogrzebał. Staliśmy się pośmiewiskiem dla naszych sąsiadów, drwią z nas i gardzą nami wszyscy. Jak długo jeszcze, o Panie? Czy wiecznie trwać będzie zagniewanie Twoje? Jak długo będzie płonął gniew Twój jak ogień? Racz wylać na pogan czarę Twego gniewu, na nie znających Ciebie i na królestwa, które nie czczą Twojego imienia. Przecież to oni zgładzili Jakuba spustoszyli jego pola. Racz nam nie pamiętać przewinień przodków naszych, w miłosierdziu Twoim pośpiesz nam z pomocą, bo czujemy się bardzo przygnębieni. Dla chwały imienia Twojego wspomóż nas, o Boże Wybawicielu! Wybaw nas dla imienia Twojego i przebacz nam nasze grzechy. Dlaczego poganie mają mówić: Gdzież jest ich Bóg? Niech się dowiedzą poganie na oczach naszych, jak krew sług Twoich pomściłeś. Niech dojdą do Ciebie uwięzionych jęki, skazanych na śmierć uwolnij mocą Twego ramienia. Po siedmiokroć odpłać naszym sąsiadom za zniewagi, które Tobie, o Panie, wyrządzili. A my, lud Twój i owce Twojego pastwiska, po wszystkie czasy dziękować Ci będziemy i chwałę Twoją głosić przez wszystkie pokolenia. Dla kierującego chórem. Na melodię: “Lilie świadectwa". Psalm Asafa Posłuchaj, pasterzu Izraela, Ty, co pilnujesz Józefa jak trzody, ukaż się, Ty, co na cherubach zasiadasz, Efraimowi, Beniaminowi i Manassesowi! Okaż całą Twą potęgę i przyjdź nam z pomocą! O Boże, postaw nas znów na nogi, niech znów zajaśnieje Twe oblicze, a nam niech się stanie zbawienie! O Panie, Boże Zastępów, jak długo będziesz się gniewał, chociaż lud Twój błaga Cię o pomoc? Karmiłeś go chlebem zmieszanym ze łzami i napoiłeś go łzami obficie. Dla sąsiadów uczyniłeś nas przedmiotem sporów, drwią sobie z nas wrogowie nasi. Boże Zastępów, postaw nas znów na nogi, niech znów zajaśnieje Twe oblicze, a nam niech się stanie zbawienie! Wracałeś Twoją winorośl z Egiptu, usunąłeś pogan, a ich zasadziłeś. Zostawiłeś im miejsca dostatecznie dużo i zapuścili korzenie, i kraj napełnili. Góry okryły się ich cieniem, a ich gałęzie - to Boże cedry. Swymi odroślami sięgneli aż do morza i wypuścili pędy aż do Eufratu. Dlaczego zburzyłeś ich mury? Pustoszą ich wszyscy, skądkolwiek przyjdą. Niszczy ich dzik leśny, pożerają ich polne zwierzęta. Przybądź ku nam znowu, o Boże Zastępów, wejrzyj na nas z nieba i racz nas zauważyć! Okaż znów troskę o Twoją winnicę i o cały ogród, zasadzony Twą własną prawicą, (latorośl, którąś sam pielęgnował)! A ci, co go kiedyś spalili, niech zginą od grozy Twojego oblicza! Twoja ręka niech strzeże tego z prawej strony, syna człowieczego, któregoś sobie uczynił i wielkim, i silnym! Daruj nam życie, a sławić będziemy Twe imię i nigdy już nie odejdziemy od Ciebie. O Panie, Boże Zastępów, postaw nas znów na nogi, niech znów zajaśnieje Twe oblicze, a nam niech się stanie zbawienie! Dla kierującego chórem. Na melodię: “Tłocznia wina" Pieśń Asafa Wysławiajcie Pan, który jest naszą mocą, wychwalajcie Boga Jakuba. Zacznijcie śpiewać, uderzcie w bębny, zagrajcie na wdzięcznej lutni i na harfie! Dmijcie w róg, gdy przyjdzie nów księżyca i gdy pełnia nadejdzie, w dniu naszego święta. Bo takie jest dla Izraela prawo, bo tak postanowił Bóg Jakuba. Taki rozkaz wydał Józefowi, kiedy wyruszał przeciw ziemi egipskiej.Lecz oto słyszę słowa dotąd mi nieznane: Uwolniłem jego grzbiet od jarzma, z rąk mu wyjąłem kosze z ciężarem. Wołałeś do mnie w nieszczęściu i pośpieszyłem ci z pomocą, wysłuchałem cię spośród grzmotów w chmurach, doświadczałem cię nad wodami Meriby. Pauza Posłuchaj, mój ludu, bo chcę cię upomnieć, o Izraelu, obyś chciał być mi jeszcze posłuszny! Nie ma dla ciebie innego boga, nie wolno ci czcić żadnych obcych bogów. Ja jestem Panem i Bogiem twoim, który cię wywiódł z ziemi egipskiej! Otwórz szeroko twe usta, a Ja cię nakarmię. Ale mój lud nie usłuchał mojego głosu, a Izrael nie chciał pójść za Mną! Zostawiłem ich więc na pastwę serc zatwardziałych i zaczęli postępować według własnych planów. Ach, żebyż mój lud zechciał Mnie posłuchać! Żebyż tak zechciał Izrael raz jeszcze pójść moją drogą! Rychło bym wtedy poniżył ich wrogów i wyciągnął moją rękę przeciw ich ciemięzcom. Nienawidzący Pana zaczęliby Izraelowi schlebiać i tak byłoby już na wieki. A ja Żywiłbym ich najlepszą pszenicą i karmił miodem dobytym ze skały. Psalm Asafa Powstaje nasz Bóg na zgromadzeniu bogów i sądy sprawuje pośród obcych bożków. Jak długo jeszcze zamierzacie niesprawiedliwie sądzić i czynić przez to zadość upodobaniom bezbożnych? Pauza Zacznijcie bronić uciśnionych i sierot, przyznajcie rację biedakom i potrzebującym! Wyzwólcie maluczkich i cierpiących, wyrwijcie ich z rąk złoczyńców! Lecz oni nic nie wiedzą, nic nie rozumieją błąkają się ciągle w ciemnościach. Tymczasem ziemia cała chwieje się w posadach. Powiedziałem im wtedy: Bogami jesteście, synami jesteście Najwyższego. A teraz umrzeć musicie jak wszyscy ludzie, musicie upaść, jak każdy spośród książąt. Powstań tedy, o Boże, i osądź całą ziemię, bo wszyscy ludzie są Twoim dziedzictwem. Pieśń, Psalm Asafa Nie milcz już dłużej, o Boże, nie pozostawaj w ciszy, o Boże, racz się odezwać! Patrz, jak burzą się wrogowie Twoi i głowę przeciw Tobie podnoszą ci, co Cię nienawidzą. Przeciwko Twemu ludowi snują zgubne plany i zmawiają się przeciwko chroniącym się u Ciebie. I mówią: Musimy ich wyniszczyć spośród narodów; nikt już nie będzie wspominał Izraela. Podejmują zgodne postanowienie i zawierają przeciw Tobie przymierze. Namioty Edomu oraz Izmaela, Moabici razem z Hagarytami. Gebal, Ammon i Amalek, Filistyni i mieszkańcy Tyru. Dołącza się do nich także Assur i ramię swoje wyciąga ku synom Lota. Pauza Uczyń im jak Madianowi i Siserze albo jak Jabinowi nad potokiem Kiszon lub jak tym, których wytraciłeś pod Endor. Stali się wszyscy nawozem dla pola. Z kiążętami ich postąp jak z Orebem i Zeebem, wszystkim zaś ich przywódcom uczyń to, coś uczynił Zebachowi i Salmunnie. i wszystkim, którzy mówili, że wezmą krainę Pańską. O Boże mój, spraw, by byli jak pył rozproszeni, by się poczuli jak źdźbło słomy przed burzą. Jak ogień, który całe lasy trawi, jak płomienie, które ogarniają góry, tak Ty przepędź ich stąd jak huraganem, jak burza napełnij ich lękiem! Oblicze ich hańbą okryj, Panie, by zaczęli szukać imienia Twego. Niech będą zawstydzeni i zatrwożeni na wieki, niech się okryją hańbą i niech zginą. Niech poznają, że to Ty jesteś, i “Pan" jest Twoje imię, i że Tyś jeden najwyższy ponad całą ziemią. Dla kierującego chórem. Na melodię: “Tłocznia wina". Psalm synów Koracha Jakże miłe są Twoje przybytki, O Panie Zastępów! Moja dusza wyrywa się z tęsknoty do przybytku Pana. Moje serce i ciało wzdychają z radością do Tego, który jest Bogiem żywym. Wróbel ma gdzie się schronić i jaskółka ma gniazdo dla młodych, a ja mam Twe ołtarze, o Panie Zastępów, o Boże mój i Władco. Szczęśliwi, którzy mieszkają w Twoim przybytku i nieustannie Cię chwalą. Pauza Szczęśliwi ci, co w Tobie pokrzepienie znajdują, kiedy myślą o pielgrzymowaniu. Gdy przechodzą Doliną Płaczu, staje się dla nich miejscem orzeźwienia, okrytym łaską wczesnego deszczu. Gdy idą, sił im przybywa, i będą widzieć Boga na Syjonie. O Panie Zastępów, usłysz prośby moje i zechciej je spełnić, o Boże Jakuba. Pauza Spojrzyj na nas, o Boże, tarczo nasza, wejrzyj na oblicze pomazańca Twego! Bo jeden dzień w przedsionku Twych przybytków lepszy jest niż tysiąc gdzie indziej. Lepiej jest stać na progu domu Bożego niż mieszkać w namiotach grzeszników. Bo Pan Bóg jest naszym słońcem i tarczą, to On darzy nas i łaską, i chwałą. Pan nie odmawia niczego tym, którzy sprawiedliwie żyją. O Panie Zastępów, jak szczęśliwi są ci, którzy Tobie ufają! Dla kierującego chórem. Psalm synów Koracha Panie, okazałeś się niegdyś łaskawy dla Twojej ziemi i oddaliłeś od Jakuba nieszczęście. Przebaczyłeś winy Twojemu ludowi i wszystkie grzechy jego zakryłeś. Powstrzymałeś się w Twoim zagniewaniu wielkim i nie pozwoliłeś, aby gniew Twój nadal płonął. Pauza O Boże, nasz Zbawicielu, spraw, żebyśmy się znów podnieśli, i nie gniewaj się już dłużej na nas. Czy zawsze będziesz na nas zagniewany? Czy gniew Twój będzie trwał przez wszystkie pokolenia? Czy nie zechcesz nas znów ożywić, aby Twój lud mógł się Tobą cieszyć? Okaż nam , Panie, łaskę Twoją i daj nam swoje zbawienie. Pragnę słuchać wszystkiego, co mi Bóg powie. Pan ogłasza pokój swojemu ludowi, wszystkim ludziom świętym i serca czystego, byleby nie wrócili do swego szaleństwa. Blisko jest zbawienie dla tych, którzy się Go boją, niech w swojej chwale pośród nas zamieszka. Spotkały się ze sobą łaskawość i wierność, ucałowały się nawzajem sprawiedliwość i pokój. Wierność wyrasta z ziemi, sprawiedliwość spogląda z nieba. A Pan ześle błogosławieństwo i wyda ziemia swe owoce. Zawsze kroczy przed Nim sprawiedliwość, a za Nim, Jego śladami -zbawienie. Modlitwa Dawida Nakłoń ku mnie ucho, o Panie, i wysłuchaj mnie, bo ubogi jestem i cierpię. Strzeż mnie, bo Cię miłuję, wspomóż Twojego sługę, bo Tobie zaufał. Ty jesteś moim Bogiem, bądź mi więc łaskaw, o Panie, do Ciebie bowiem wołam bezustannie. O Panie, bądź radością dla Twego sługi, bo wznoszę moją duszę ku Tobie. O Panie, jesteś miłosierny i do przebaczenia skory, a w łaskę bogaty dla tych, którzy Cię wzywają. O Panie, wysłuchaj modlitwy mojej i zważ na moje błagania. Wołam do Ciebie za dni mego ucisku, bo wiem, że mnie wysłuchasz. O Panie, nie masz sobie równego pośród wszystkich bogów i równych sobie nie mają dzieła, których Ty dokonałeś. Przychodzą wszystkie narody i modlą się do Ciebie, i cześć oddają, Panie, imieniu Twojemu. Bo wielki jesteś i czynisz cuda, bo tylko ty jesteś Bogiem. Pokaż mi, Panie, Twoją drogę, bo zawsze pragnę postępować w wierności Tobie, i spraw, aby moje serce zawsze bało się tylko Twojego imienia. Dzięki będę składał z serca Panu i Bogu mojemu i wysławiać Twoje imię zawsze i na wieki. Tyś mnie bowiem wydobył z samego dna otchłani i okazałeś mi wielkie miłosierdzie Twoje. O Boże, powstali przeciw mnie zuchwalcy, złoczyńców zgraja czyha na me życie, a żaden z nich nie ma Ciebie przed oczyma. Ale Ty, Panie, jesteś Bogiem miłosiernym i dobrym, do gniewu nieskorym, przebogatym w łaskę i wierność. Wejrzyj na mnie i okaż mi swoją łaskę, dodaj znów sił Twemu słudze i wspomóż syna służebnicy Twojej. Uczyń jakiś znak i ześlij mi szczęście! Wszyscy zaś, którzy mnie nienawidzą, że to właśnie Ty, o Panie, uratowałeś mnie i pocieszyłeś. Psalm synów Koracha. Pieśń. Pan miłuje (Syjon) z jego budowlami na świętej górze. Bardziej niż wszystkie siedziby Jakuba miłuje Pan bramy Syjonu. Wspaniałe rzeczy mówi się o tobie, o, ty miasto naszego Boga. Pauza Mieszkańców Egiptu i Babilonu zaliczam do tych, którzy Mnie znają. O Filistynach, Tyru i Kusz mieszkańcach też mówią, że każdy z nich tam się urodził. Lecz o Syjonie będzie się mówić, że tam przyszedł na świat każdy człowiek. On sam, Najwyższy, założył Syjon. Pan pisze, układając listę narodów: Tutaj się urodzili. Pauza Oni zaś tańcząc będą śpiewać: Wszystkie moje źródła wytryskują z Ciebie. Pieśń. Psalm synów Koracha. Dla kierującego chórem. Na melodię: “Choroba…" do śpiewania. Pieśń pouczająca Hemana Ezerachity O Panie, Boże mój i Wybawicielu, do Ciebie wołam we dnie i w nocy. Niech moja modlitwa dotrze do Ciebie, a Ty racz nakłonić swego ucha ku moim błaganiom! Bo dusza moja ma już dość cierpienia, a moje życie blisko już krainy śmierci. Zaliczam się już do tych, co zstąpili do grobu, i jestem jak człowiek całkiem bezsilny. Przyłączyłem się do umarłych, jestem jak zabici, którzy leżą w grobie. O takich Ty już nie myślisz, zostali już bowiem wyjęci spod Twej ręki. Strąciłeś mnie na samo dno grobu, głęboko, w ciemności gęste. Dotkliwie zaciążyło na mnie Twoje zagniewanie, zalewają mnie na raz wszystkie Twego gniewu fale. Pauza Pozbawiłeś mnie moich przyjaciół, sprawiłeś, że czują do mnie odrazę; jestem osaczony, nie mogę się ruszyć. Zagasły już od smutku moje oczy, codziennie wzywam Ciebie, Panie, i wyciągam ku Tobie me ręce. Czy dokonasz cudu nad zmarłymi? Czy powstaną ich cienie, żeby Ciebie sławić? Pauza Czy w grobach opowiada się o Twojej dobroci, a w królestwie zmarłych - o Twojej wierności? Czy będzie widać w ciemnościach Twoje cuda, a sprawiedliwość - w krainie zapomnienia? Panie, dlatego wołam do Ciebie i od wczesnego ranka modły do Ciebie zanoszę. Dlaczego mnie odrzuciłeś, o Panie? Czemu się kryjesz przede mną? Złamany jestem i chory od młodości, lęk przed Tobą przygniata mnie i dręczy. Przeciągnęła nade mną burza Twego gniewu, strach przed Tobą wyniszcza mnie do reszty. Otacza mnie to wszystko jak woda, nastaje na mnie z każedj strony. Oddaliłeś ode mnie przyjaciół i bliskich, moją powiernicą jest już tylko ciemność. Pieśń pouczająca Etana Ezrachity Będę sławił na wieki Twe zbawcze dzieła, Panie, o Twej wierności będę mówił przez wszystkie pokolenia. Wyznaję, że dobroć Twoja będzie trwać na wieki, Twoja wierność ma swe fundamenty w niebie. Przymierze zawarłem z wybranym moim, a słudze mojemu, Dawidowi, przyrzekłem: Twoje potomstwo trwać będzie na wieki, a tron twój z pokolenia na pokolenie. Pauza Niebiosa wysławiają, o Panie, Twe cuda, a zgromadzenie świętych - Twoją wierność. Bo któż jest jak Pan na obłokach, któryż z bogów jest równy Panu? Przepotężny jest Bóg w radzie świętych swoich, jest On wielki i straszny dla wszystkich dokoła. Któż jest jak Ty, Panie, Boże Zastępów? Potężny jesteś, Panie, dokoła Ciebie zaś Twoja wierność. Ty potrafisz zawładnąć wzburzonymi morzami i wygładzasz ich fale, kiedy się podnoszą. Na wylot przeszyłeś Rahaba i podeptałeś, wszystkich Twoich wrogów starałeś mocnym ramieniem. Twoje jest niebo i Twoja jest ziemia, okrąg ziemi i wszystko, co na nim stworzyłeś. Stworzyłeś i północ, i południe, Tabor i Hermon sławią Twoje imię. Pełne mocy jest Twoje ramię, silna jest Twoja ręka, wzniesiona prawica. Tron Twój się wspiera na prawie i sprawiedliwości, łaska i wierność kroczą przed Twym obliczem. Szczęśliwy lud, który umie się cieszyć. Tacy zawsze chodzą w świetle Twego oblicza. Imieniem Twoim cieszą się nieustannie i wysławiają Twoją sprawiedliwość. Bo Ty jesteś ich pięknem i mocą, dzięki Twojej dobroci wzrasta nasza siła. Pan bowiem jest naszym puklerzem, a królem naszym - Święty Izraela. Do Twoich świętych powiedziałeś w widzeniu: Ukoronowałem jednego z wojowników, męża spośród ludu wyniosłem wysoko. Znalazłem sługę mego, Dawida, i namaściłem go moim świętym olejem. Moja ręka będzie go zawsze prowadzić, umacniać go będzie moje ramię. Żaden go wróg nie oszuka, nie pognębi go żaden bezbożnik. Na jego oczach wrogów jego wytracę i zniszczę tych, co go nienawidzą. Moja wierność i łaska wszędzie za nim pójdą, a on w imię moje podniesie swą głowę. Ponad morza wyciągnę jego rękę, a jego prawica będzie nad rzekami. On do mnie zawoła: Ojcem moim jesteś, moim Bogiem i opoką mojego zbawienia. A Ja go uczynię pierworodnym moim i największym pośród wszystkich władców ziemi. I zachowam dla niego łaskawość na wieki, zawsze trwać będzie moje z nim przymierze. Wiecznie też trwać będzie potomstwo jego, a jego tron - tak długo, jak same niebiosa. Lecz gdy jego synowie od mych pouczeń odejdą i nie będą żyć według moich wskazań, gdy prawa moje zbezczeszczą i nie będą zachowywać przykazań, rózgą ukarzę ich przewinienia, a grzechy ich biczami. Nie odejmę mu jednak mojej łaskawości i wierności mojej nie złamię. Nie zapomnę o moim przymierzu i nigdy nie wyprę się tego, co raz wypowiedziały me usta. Raz poprzysiągłem na moją świętość i nigdy nie zwiodę Dawida: Potomstwo jego trwać będzie na wieki, a jego tron będzie przede Mną jak słońce. Jak księżyc zawsze trwać będzie, wiecznotrwały na obłokach świadek. Pauza A jednak odrzuciłeś pomazańca Twego, uniosłeś się na niego i w gniewie go poniżyłeś. Zerwałeś przymierze ze sługą Twoim, w ziemię wdeptałeś jego koronę. Jego wszystkie mury dokoła zburzyłeś, w gruzy przemieniłeś jego warownie. Grabią go wszyscy przechodzący drogą, pośmiewiskiem staje się dla sąsiadów. Rękę jego ciemięzców podniosłeś wysoko, ucieszyłeś wszystkich nieprzyjaciół jego. Ostrze jego miecza cofnąłeś przed wrogiem i nie pozwoliłeś mu zwyciężyć w walce. Kres położyłeś jego wspaniałości, tron jego przewróciłeś na ziemię. Skróciłeś dni jego młodości, a jego samego hańbą okryłeś. Pauza Jak długo jeszcze, Panie? Czy zawsze będziesz się ukrywał? Jak długo jeszcze gniew Twój będzie płonął? Wspomnij, Panie, czym jest nasze życie i na jak krótko stworzyłeś człowieka. Gdzież jest człowiek, który żyłby wiecznie, nie zaznając smierci? Gdzie jest ktoś, kto by nie musiał odejść w zaświaty? Pauza A gdzież są, o Panie, dzieła dobroci obiecane Dawidowi w wierności Twojej? Wejrzyj, o Panie, na poniżenie sługi, w moim sercu noszę wzgardę narodów. Twoi wrogowie lżą mnie, o Panie, i bezczeszczą krok każdy Twego pomazańca. Uwielbiony bądź, o Panie, na wieki! Amen, Amen! Modlitwa męża Bożego, Mojżesza O Panie, Ty byłeś naszą ucieczką z pokolenia na pokolenie. Nim jeszcze góry powstały, ziemia i cały wszechświat, od wieków i po wszystkie wieki tyś Bogiem. Ty sprawiasz, że ludzie znów w proch się zmieniają, i mówisz do nich: Wracajcie, synowie ludzcy. Bo tysiąc lat to dla Ciebie dzień, który wczoraj minął, lud jak zaledwie jedno nocne czuwanie. Z roku na rok zasiewasz nowych ludzi i stają się podobni do rosnącej trawy, która zielenieje i kwitnie rano, a pod wieczór więdnie i usycha. Giniemy bowiem wskutek Twojego gniewu, unicestwia nas Twoja zapalczywość. Postawiłeś sobie przed oczy wszystkie nasze winy, nasze grzechy najskrytsze w świetle Twego oblicza. I tak upływają nam dni w cieniu Twego gniewu, jak jedno westchnienie kończymy nasze lata. Nasze życie trwa lat siedemdziesiąt lub gdy silni jesteśmy - najwyżej osiemdziesiąt. Najlepsze lat pełne umęczenia i trudu, wszystkie mijają szybko, i tak odlatujemy. Któż potrafi ocenić wielkość Twego gniewu, kto doznał lęku wobec Twej zapalczywości? Naucz nas liczyć dni nasze, a wtedy osiągniemy także mądrość serca. O Panie, zwróć się ku nam wreszcie i ulituj się nad Twymi sługami! Pozwól nam już z rana żywić się Twą dobrocią, a będziemy się radować i cieszyć przez wszystkie dni. I radość nam zsyłaj przez dni tyle, przez ile trzymałeś nas w udręczeniu. Pozwól nam cieszyć się przez lat tyle, przez ile znosiliśmy nieszczęścia. Pokaż swoje dzieła sługom Twoim i ich synom Twą wspaniałą potęgę! Niech zstąpi na nas dobroć Pana, Boga naszego. Niech raczy wspierać dzieła rąk naszych, niech to, co nasze ręce czynią, umacnia. Kto przebywa pod opieką Najwyższego i w cieniu Wszechmocnego odpoczywa, ten może mówić do Pana: Tyś ucieczką i twierdzą moją, i Bogiem, któremu zaufałem. On cię wyzwala z sideł myśliwego i ratuje od wszelkiej zguby. Osłania cię swoimi skrzydłami, pod Jego piórami znajdujesz schronienie, a Jego wierność jest Ci puklerzem i tarczą. Nie musisz się lękać nocnych widziadeł ani żadnych strzał za dnia latających, ani śmierci, co zagraża w południe. Choćby tysiąc padło tuż obok ciebie, a dziesięć tysięcy po twojej prawicy, ciebie nie spotka nic złego. Własnymi oczyma będziesz patrzył, będziesz widział, jak się odpłaca bezbożnym. Pan jest schronieniem dla ciebie, a za obrońcę masz Najwyższego. Żadne nieszczęście na ciebie nie spadnie, nic nie zagraża twemu namiotowi. Bo On rozkazał swoim aniołom, aby cię strzegli na wszystkich drogach. Będą cię więc nosić na swoich rękach, żebyś nie skaleczył nogi o kamień. Będziesz stąpał po wężach i żmijach, będziesz deptał nawet lwy i smoki. Ponieważ liczy na Mnie, będę go ratował, będę bronił, bo zna moje imię. Gdy będzie mnie wzywał, zechcę go wysłuchać, będę z nim w nieszczęściu, ocalę go i zgotuję mu chwałę. Obdarzę go także bardzo długim życiem i pozwolę mu ujrzeć moje zbawienie. Psalm. Pieśń na dzień szabatu O, jak dobrze jest dziękować Panu i wysławiać Twoje imię, o Najwyższy, opowiadać rankiem o Twojej dobroci, a nocami - o Twojej wierności, grać Ci na lirze o dziesięciu strunach i na harfie i śpiewać przy dźwięku cytry. Uradowałeś mnie bowiem swoimi czynami, Panie, będę opiewał dzieła rąk Twoich. Jak wielkie są Twoje dzieła, Panie. jak głębokie są Twoje myśli. Nigdy tego nie dostrzeże człowiek nierozumny, szalony - nie zrozumie niczego. A chociaż bezbożni się mnożą i plenią złoczyńcy, to tylko po to, byś ich wszystkich wyniszczył. Ty zaś, o Panie, jesteś najwyższy, Ty będziesz trwał na wieki. A Twoi wrogowie, o Panie, wrogowie Twoi wyginą, rozproszą się nawzajem wszyscy, którzy źle czynią. Obdarzyłeś mnie siłą bawołu, namaściłeś mnie świeżym olejem. Z góry patrzę na moich prześladowców, na wszystkich, którzy na mnie nastają, słyszę też o losie, jaki spotkał bezbożnych. Sprawiedliwy zaś zakwitnie jak palma i będzie rósł jak cedr na Libanie. Zasadzony w przybytku Pana, zakwitnie na dziedzińcach Boga naszego. Nawet w starości będzie dawał plony i zawsze będzie soczysty i świeży. I ciągle będzie mówił: Pan jest sprawiedliwy, On jest moją opoką, nie ma w Nim żadnej skazy. Królem jest Pan, w majestat się przyodział, przyodział się Pan i przepasał potęgą. Mocno jest osadzony cały okrąg ziemi i zapewne nie zachwieje się nigdy. Od samych początków tron Twój mocno stoi, a Ty istniejesz od wieków. Wzbierają rzeki, o Panie, rzeki już zaczynają szumieć i głos ich do nas dochodzi. Lecz ponad szum wód potężnych, ponad potęgę wzburzonego morza mocniejszy jest Pan na wyżynach niebieskich. Twoje prawa niewzruszone są i słuszne, a domowi Twojemu, o Panie, przystoi świętować po wszystkie czasy. Boże, który odpłacasz za wszystko, o Panie i Boże zapłaty, racz się objawić! Powstań, o Ty, co sądzisz całą ziemię, zapłać bezbożnym za ich czyny! O, Panie, jak długo jeszcze bezbożni, jak długo bezbożni chełpić się będą grzechami? Pozwalają sobie na bezczelne słowa i przechwalają się najgorszymi czynami. Panie, oni lud Twój niszczą i uciskają dziedzictwo Twoje. Mordują wdowy i sieroty i zabijają wszystkich przybyszów. I mówią sobie: Pan tego nie widzi, nie zauważa tego Bóg Jakuba. Zastanów się w końcu, o niemądry ludu! Kiedyż wreszcie zmądrzejecie, głupcy? Jakże mógłby nie słyszeć Ten, który dał nam uszy? Jak miałby nie widzieć Ten, który stworzył oczy? Czy nie ześle kary Ten, co napomina ludy? Ten, który wszystkich naucza mądrości? Zna Pan wszystkie ludzkie myśli i wie, że są nietrwałe jak tchnienie. Szczęśliwy mąż, którego Ty, O Panie, wychowujesz i pouczasz Twoimi prawami. Chronisz go przed złymi dniami, dopóki nie przygotuje się grobu dla złoczyńcy. Zaprawdę, nie odrzuci Pan swojego ludu i nigdy nie opuści dziedzińca swego. I znów zacznie się wyrokować według sprawiedliwości, i będą tak postępować wszyscy czystego serca. Któż więc ujmie się za mną przeciwko grzesznikom, kto stanie po mojej stronie przeciwko złoczyńcy? Gdyby mi Pan nie przyszedł z pomocą, już wkrótce byłbym w krainie milczenia. Bo kiedy widzę, że chwieję się na nogach, Twoja dobroć, o Panie, śpieszy mi z pomocą. Ilekroć troski mnożą się w mym sercu, tylekroć Twa pociecha uspokaja mą duszę. Czy ma coś z Tobą wspólnego sędzia niegodziwy, który przeciw prawu na karę skazuje? Tacy sprawiedliwego chcą życia pozbawić i haniebnie potępić niewinnego człowieka. Ale Pan jest moją twierdzą, mój Bóg jest skałą i schronieniem. Odpłaci im za nieprawości wszelkie Pan i Bóg nasz ich wytraci. Przyjdźcie, śpiewać będziemy radośnie przed Panem i wysławiać skałę naszego zbawienia. Zbliżmy się z uwielbieniami do Jego oblicza, zaśpiewajmy Mu pieśni radości. Bo Pan nasz jest wielkim Bogiem i władzę ma nad wszystkimi bogami. W Jego rękach są głębokości ziemi, Jego są także wszystkie szczyty górskie. Jego jest morze, które On sam uczynił, oraz ziemia sucha, Jego rękami stworzona. Przyjdźcie, padnijmy przed Nim i złóżmy Mu pokłon, uklęknijmy przed Panem i Stwórcą naszym! Bo On jest naszym Bogiem, my zaś ludem pastwiska Jego, trzodą przez Niego prowadzoną.Ach, obyście posłuchali dziś, jak woła: Nie zatwardzajcie waszych serc jak w Meriba, jak na pustyni za dni Massa! To tam kusili Mnie ojcowie i wystawiali na próbę, choć przecież czyny moje widzieli. Przez lat czterdzieści budziło we mnie odrazę tamto pokolenie, powiedziałem tedy: Są to ludzie o zagubionym sercu i dróg moich nie znają. Dlatego poprzysiągłem im w moim zagniewaniu, że nie wejdą do mego odpoczynku. Zaśpiewajcie Panu pieśń nową, śpiewajcie Panu, wszystkie ziemskie krainy. Śpiewajcie Panu, imię Jego wysławiajcie, dzień po dniu ogłaszajcie Jego zbawienie. Opowiadajcie między narodami o jego chwale, a wśród wszystkich ludów o Jego cudach! Wielki jest bowiem Pan i godzien wielkiej chwały i bać się Go należy bardziej niż wszystkich innych bogów. Niczym są wszystkie pogańskie bóstwa, Pan zaś niebiosa stworzył. Idą przed Nim zawsze majestat i chwała, potęga i blask są w przybytku Jego. Okażcie więc Panu, pokolenia ludzkie, okażcie Panu uwielbienie i chwałę. Oddajcie chwałę imieniu Pana, dary Mu przynoście i wchodźcie do Jego przybytku! Odziani w święte szaty padajcie przed Panem, drżyjcie przed Nim, wszystkie krainy ziemi! Ogłaszajcie wśród narodów, że Pan jest królem, mocno utwierdził okrąg ziemi, który nigdy się nie zachwieje, i sądzi narody w swej sprawiedliwości. Radujcie się tedy, niebiosa, ciesz się i ty, ziemio, niech szumią morza i to, co je wypełnia. Niech cieszą się pola i to, co na nich rośnie, niech się radują wszystkie drzewa w lesie w obliczu Pana, kiedy nadchodzi, gdy nadchodzi, aby sądzić ziemię. Sądzi On sprawiedliwie cały okrąg ziemi i w swojej wierności wszystkie narody. Pan jest królem, raduj się więc, ziemio, radujcie się, niezliczone wyspy. Dokoła Niego chmury i ciemności, Jego tron zaś opiera się na sprawiedliwości i prawie. Idzie przed Nim ogień, który wszystko trawi, i niszczy Jego wrogów dokoła. Jego błyskawice oświetlają ziemię, widzi to ziemia i drży cała. Góry topnieją jak wosk przed Panem, przed obliczem Władcy wszechświata. Niebiosa głoszą Jego sprawiedliwość, a chwałę podziwiają wszystkie narody. Wszyscy zaś bożkom służący będą zawstydzeni, wszyscy przechwalający się posągami, bo wszyscy bogowie hołd Mu składać będą. Słyszy o tym Syjon i raduje się bardzo, Twoje wyroki, o Panie, cieszą córki Judy. Bo Ty jesteś Panem, wysoko nad ziemią, wyniesiony bardzo ponad wszystkich bogów. Wy zaś wszyscy, Pana miłujący, miejcie zło w nienawiści. Bo On osłania życie swoich świętych i wyzwala ich z rąk bezbożnych. Niech blask opromieni sprawiedliwego, niech rozradują się wszyscy, którzy są serca czystego. Sprawiedliwi, cieszcie się w Panu, wysławiajcie Jego święte imię. Psalm Zaśpiewajcie Panu pieśń nową, bo uczynił nam wielkie cuda. Wspomógł nas swoją prawicą i swoim świętym ramieniem. Pan ogłosił swoje zbawienie i ukazał swoje sprawiedliwe dzieła na oczach wszystkich narodów. Wspomniał na swoją dobroć i na wierność wobec Izraela i wszystkie krańce ziemi ujrzały zbawienie naszego Boga. Wychwalajcie Pana, wszystkie krańce ziemi, weselcie się, radujcie i śpiewajcie. Grajcie Panu na harfie, na harfie o głośnym brzmieniu! Przy dźwięku trąb i rogów wysławiajcie Pana i Króla. Niech szumi morze i to, co je napełnia, i cała ziemia oraz jej mieszkańcy! Strumyki niech klaszczą w dłonie, a góry niech śpiewają chórem na cześć Pan, gdy przyjdzie, żeby sądzić ziemię. A sądzi On cały świat sprawiedliwie i tak jak należy - wszystkie narody. Pan jest królem, drżą przed Nim narody, zasiada na cherubach, a ziemia się chwieje. Wielki jest Pan na Syjonie, wyniesiony ponad wszystkie ludy. Trzeba tedy wielbić Twoje wielkie i chwalebne imię, ponieważ jest święte. Potężny jest Król i kocha prawość. Mocno utwierdziłeś to, co słuszne w świecie. Tyś dał Jakubowi sprawiedliwość i prawo. Wysławiajcie Pana, Boga naszego, bijcie Mu pokłony u podnóżka stóp Jego, ponieważ jest święty. Mojżesz i Aaron są wśród Jego kapłanów, a Samuel wśród tych, co Jego imienia wzywają. Wołali do Niego i On ich wysłuchał. Przemawiał do nich z obłocznego słupa, a oni słuchali jego przykazań i pouczeń, które im dawał. Wysłuchałeś ich, o Panie nasz i Boże, i byłeś dla nich Bogiem, co przebacza, ale bezbożników ukarałeś słusznie. Wysławiajcie Pana, Boga naszego, bijcie Mu pokłony u stóp Jego świętej góry, dlatego, że święty jest Pan i Bóg nasz. Psalm na dziękczynienie Wysławiajcie Pana, wszystkie krainy ziemi! Służcie Panu z radością, przyjdźcie i radujcie się przed Jego obliczem! Ogłaszajcie, że tylko Pan jest Bogiem. To On nas stworzył, a my Jego własnością, ludem jego i trzodą Jego pastwiska. Wejdźcie przez bramy Jego z dziękczynieniem, do przedsionków Jego przybytku przychodźcie ze śpiewem! Dziękujcie Mu, imię Jego wysławiajcie! Bo dobry jest Pan i wieczny w swej łaskawości, Jego zaś wierność z pokolenia w pokolenie. Psalm Dawida Łaskę Twoją i prawość opiewać pragnę, grać będę Tobie, Panie, na chwałę. Będę się trzymał zawsze dróg prawych. Kiedyż więc przyjdziesz do mnie? Żyję w mym domu zacisznym i serce mam czyste. Ku temu, co niegodziwe, nie zwrócę moich oczu, nienawidzę wszystkiego, co grzeszne, nic takiego nigdy do mnie nie przylgnie. Fałsz wszelki - najdalej od serca mojego, żadnego zła nawet znać nie chcę. Tego, kto potajemnie spotwarza bliźniego, zmuszę do milczenia; oczu wyniosłych i serca pysznego nie zniosę. Moje oczy szukają wiernych na ziemi. Tacy niech ze mną mieszkają. Ci, co chodzą drogami prostymi, zawsze mi mogą służyć. A kłamca nie może przybywać w mym domu, nie ostoi się przed mym wzrokiem żaden obłudnik. Na bezbożników co ranka wyroki ogłaszam, aż z miasta Pańskiego usunę tych wszystkich, którzy źle czynią. Modlitwa uciśnionego, którego ogarnia zwątpienie, ale jeszcze wypowiada przed Panem swoje żale. Wysłuchaj, wysłuchaj mojej modlitwy, niech dojdzie do Ciebie wołanie moje. Nie ukrywaj przede mną swojego oblicza a gdy będę w ucisku, nakłoń ku mnie Twego ucha, gdy zaś wzywać Cię zacznę, rychło mnie wysłuchaj! Dni moje jak dym ulatują, a kości mnie palą jak ogniem. Serce mi więdnie i wysycha jak trawa, tak że zapominam nawet o mym chlebie. Od jęków i ciągłego wołania moja skóra przylgnęła do kości. Jestem jak pelikan na pustyni albo jak sowa wśród ruin. Kładę się, ale nie śpię, i ciągle się uskarżam jak ptak samotny na dachu. Przez cały dzień wrogowie mnie poniżają i tylko gdy mi złorzeczą, wspominają me imię. Proch ziemi jak chleb jeść muszę, łzy moje mieszam z tym, co piję. Gniew mnie Twój przygniata i niezadowolenie, bo wyniosłeś mnie wysoko i powaliłeś na ziemię. Jak cień dni moje znikają, ja zaś jak trawa usycham. A ty, Panie, wciąż zasiadasz na tronie, Twoje imię trwa z pokolenia na pokolenie. Powstaniesz, by ulitować się nad Syjonem, bo nadszedł już czas tej litości, nadeszła już jego godzina. Serca sług Twoich są przy jego kamieniach, a jego gruzy ból im sprawiają. Bać się zaczną narody imienia Pańskiego, a wszyscy królowie ziemi - Twojej wspaniałości, gdyż Pan znowu odbuduje Syjon i ukaże się w całym majestacie swoim. Wysłucha modlitwy wszystkich opuszczonych i nie będzie głuchy na ich wołanie. Trzeba to napisać dla przyszłych pokoleń, aby narody, które kiedyś żyć będą, Panu cześć oddawały. I wejrzał Pan ze świętych wysokości swoich, z niebios spojrzał na ziemskie niskości. I wysłucha narzekań wszystkich uwięzionych, ocali wszystkich już na śmierć skazanych, żeby chwalili Pana na Syjonie i by w Jeruzalem na Jego cześć śpiewali, gdy zgromadzą się władcy świata z narodami, ażeby cześć oddać swojemu Panu. To On pozbawił mnie sił w mojej drodze, to On tak skrócił dni moje. Dlatego mówię: Boże mój, nie zabieraj mnie ze środka mego życia, Ty, którego lata idą z pokolenia w pokolenie. Przed wiekami dałeś ziemi podwaliny, niebiosa są dziełem rąk Twoich. One przeminą, a Ty trwać będziesz, zestarzeją się jak zużyte odzienie. Sam jak szaty je zmieniasz i one się odmieniają. Ty zaś pozostajesz zawsze ten sam, a lata Twoje nigdy się nie kończą. Synowie Twoich sług żyć będą bezpiecznie, a ich potomstwo trwać będzie przed Twoim obliczem. Dawida Uwielbiaj, duszo moja, Pana, i wszystko, co jest we mnie, niech sławi święte imię Jego. Uwielbiaj, duszo moja, Pana i nie zapominaj o tym, co ci dobrego uczynił. On ci przebaczył wszystkie twoje winy, On cię uzdrawia ze wszystkich chorób twoich. On ratuje twe życie od zguby i okazuje ci swoją dobroć oraz zmiłowanie. On ciebie darzy swymi dobrami, póki żyjesz, i jak orłowi odnawia ci życie. Pan dokonuje czynów, sprawiedliwych, śpieszy na pomoc uciśnionym. Mojżeszowi objawił swoje własne drogi, a synom Izraela - dzieła, których dokonał. Pan jest miłosierny i łaskawy, do gniewu nieskory i w dobroć przebogaty. Nie będzie się na was wiecznie srożył, nie będzie trwał zawsze w zapalczywości swojej. Nie postępuje z nami według naszych grzechów i nie będzie nam odpłacał według winy naszej. Bo jak wysoko jest niebo ponad ziemią, tak wielka jest Jego dobroć wobec bogobojnych. Jak odległy jest wschód od zachodu słońca, tak daleko odsunął od nas nasze winy. Jak ojciec lutuje się nad swoimi dziećmi, tak Pan lituje się nad tymi, którzy się Go boją. Bo On wie dobrze, z czegośmy utworzeni, pamięta o tym, żeśmy tylko prochem. Człowiek jest podobny do trawy: pokrywa się kwieciem na polach, lecz znika natychmiast kiedy wiatr powieje, i nie poznaje go już miejsce jego. Łaska zaś Pana trwa na wieki i zawsze wobec tych wszystkich, którzy się Go boją. A dobroci Jego doświadczają synowie i synowie synów oraz ci, co strzegą przymierza, o Jego prawie myślą i według niego żyją. Pan postawił swój tron na niebiosach i swoją królewską mocą panuje nad wszystkim. Wysławiajcie Pana, aniołowie jego i wy, mocarze wszyscy, pełniący jego rozkazy i słów jego słuchający. Wysławiajcie Pana, wszystkie zastępy jego i wszyscy słudzy, czyniący Jego wolę. Wysławiajcie Pana, wszystkie dzieła jego, na każdym miejscu Jego panowania, wysławiaj, duszo moja, Pana! Uwielbiaj, duszo moja, Pana! Jak wielki jesteś, Panie mój i Boże, jesteś przyodziany w wielkość i potęgę. Światłem jesteś okryty jak płaszczem, niebo całe rozpostarłeś jak namiot. Wzniosłeś swój dom nad wodami, Twoim rydwanem są obłoki, a poruszasz się na skrzydłach wichru silnego. Wiatry uczyniłeś swymi posłańcami, służą ci również ogniste płomienie. Położyłeś ziemie na jej fundamentach, po wszystkie wieki nie zachwieje się nigdy. Jak szatą okryły ją wody potopu, wody znalazły się aż na samych górach. Lecz ustąpiły gdy im zagroziłeś, pierzchły wszystkie na głos Twoich grzmotów. Podniosły się góry i spadły w doliny na miejsca, które im wyznaczyłeś. Wodom też wytyczyłeś granice, których nie przekroczą, aby ponownie zalać całą ziemię. Źródłom kazałeś wytrysnąć w dolinach, by popłynęły pomiędzy górami i służyły za napój wszystkim polnym zwierzętom; dzikie osły również tam gaszą pragnienie. Nad ich brzegami gnieździ się niebieskie ptactwo, którego śpiew dobywa się spośród gałęzi. Górom zsyłasz z Twoich komnat wodę, ziemia zaś syci się tym, co spada z obłoków. Ty sprawiasz, że trawa rośnie dla bydła, a dla ludzi - rośliny przez nich zasadzone. I tak ziemia dostarcza człowiekowi chleba i wina, co cieszy jego serce. On sobie twarz rozjaśnia oliwą, a chlebem umacnia swoje ludzkie serce. A drzewa Pana piją wodę do syta, zwłaszcza cedry Libanu, zasadzone przez Niego. Na nich ptaki swe gniazda budują, a na cyprysach siadają bociany. Do kozic należą wysokie góry, borsuki wśród skał znajdują schronienie. I księżyc stworzyłeś, aby czas odmierzał, i słońce, co zna godzinę swojego zachodu. Ty zsyłasz ciemności, które nocą się stają, i wtedy ruszają na łowy zwierzęta leśne. Lwy młode rycząc łupu szukają, od Boga pożywienia żądają. A kiedy słońce zaświeci, wracają na swoje ukryte leże. Wtedy człowiek wychodzi do codziennej pracy, by trudzić się aż do wieczora. O Panie, jak rozliczne są Twoje dzieła, z jakąż mądrością uczyniłeś wszystko, wypełniając ziemię stworzeniami Twymi. Tu oto jest morze, wielkie i rozległe, w nim niezliczone istoty żywe, i małe, i duże. Po morzu pływają okręty i Lewiatan tam żyje przez Ciebie stworzony, aby w morzu igrał. Wszystko to czeka na Ciebie, by dostać pokarm we właściwym czasie. Gdy dajesz im jeść, wszyscy biorą, gdy dłoń swą otwierasz, pod dostatkiem mają wszystkiego. Gdy skrywasz swe oblicze, ogarnia ich niepokój, gdy oddech im odbierasz, marnieją i stają się prochem ziemi. Gdy ducha swojego wysyłasz, stwarzasz ich na nowo, odnawiasz tym samym oblicze całej ziemi. Niechaj na wieki trwa wielkość Pana i niech radują Pana zawsze jego dzieła. Drży ziemia, gdy na nią spogląda, płoną góry, gdy ich dotknie. Jak długo żyć będę, pragnę sławić Pana, grać pragnę Bogu, jak długo jestem. Obyż Mu były przyjemne wszystkie pieśni moje, a ja się będę radował w Panu. Grzesznicy niech znikną raz na zawsze z ziemi, żeby już na niej nie było bezbożnych. Uwielbiaj, duszo moja, Pana! Alleluja! Dzięki składajcie Panu, imienia Jego wzywajcie! Ogłaszajcie wśród narodów Jego sławne dzieła! Śpiewajcie i grajcie na Jego chwałę, opwiadajcie wszystkim o Jego cudach. Dumni bądźcie z Jego imienia świętego, niech się radują sercem całym wszyscy bojący się Pana! Szukajcie Pana i potęgi Jego, oblicza Jego zawsze szukajcie. Przypomnijcie sobie cuda, które On uczynił, Jego znaki i sądy ust Jego. Pamiętajcie o tym, potomkowie sługi Jego Abrahama, wy, synowie Jakuba, wybrani przez Niego. Bo On, Pan, jest naszym Bogiem, a swoim panowaniem ogarnia całą ziemię. On zawsze pamięta o swoim przymierzu i o słowach, które przekazał dla tysiąca pokoleń; o przymierzu, które zawarł z Abrahamem, i o przysiędze, jaką złożył Izaakowi. Przysięga miała być prawem dla Jakuba i wiecznym przymierzem dla Izraela. I powiedział: Tobie pragnę dać Kanaan, kraj przeznaczony w dziedzictwie dla Ciebie. Kiedy była ich jeszcze niewielka liczba, mało ich było, wszyscy w obcym kraju, wędrując od ludu do ludu, od jednego królestwa do innego narodu, już wtedy nakazał, by nikt ich nie uciskał, a królów tak o nich pouczał: Nie krzywdźcie moich pomazańców, nie czyńcie moim prorokom nic złego. Wtedy sprowadził głód na całą ziemię i wyczerpały im się zapasy chleba. Lecz wysłał przed nimi człowieka, Józef został sprzedany jak niewolnik. Włożono mu na nogi kajdany, a szyję zakuto w żelazo, i tak było do czasu wypełnienia się proroctwa, o czym Pan sam zaświadczył swoim słowem. Posłał król i kazał go zwolnić, władca narodów wypuścił go na wolność. Ustanowił go panem własnego domu i zarządcą wszystkich posiadłości swoich. Miał on rozkazywać dowolnie książętom, a starszych uczyć mądrości. I przyszedł Izrael do Egiptu, Jakub rozgościł się na ziemi Chama. A Bóg rozmnożył szybko swój lud i uczynił go potężniejszym niż jego oprawcy, których odmienił tak, by znienawidzili lud Jego i obchodzili się haniebnie z Jego sługami. Wtedy posłał Mojżesza, swego sługę, i Aarona, którego sobie wybrał. I czynił wśród nich swoje znaki i cuda na ziemi Chama. Zesłał ciemności i zasłonił wszystko, lecz nie zważali na Jego słowa. wszystkie ich wody w krew poprzemieniał i wytracił ich wszystkie ryby. W kraju od żab się zaroiło, aż do wnętrza królewskiego pałacu. Rozkazał i nadleciało fruwające robactwo, chmary komarów wypełniły kraj cały. Grady im zsyłał zamiast deszczu i ogień, który wszystko palił. Zniszczył ich winnice i figowe gaje i połamał wszystkie drzewa w ich kraju. Rozkazał i przyszła szarańcza i świerszczy niezliczone mnóstwo. Zjadły one wszystko, co zielone w kraju, zniszczyły wszystko, co rosło na polach. Wszystkich pierworodnych kazał pozabijać i wytracił w ten sposób sam kwiat młodości. Wyprowadzał swój naród ze srebrem i złotem i w żadnym pokoleniu nie było słabych. Cieszyli się z ich wyjścia mieszkańcy Egiptu, bo wszyscy bali się ich bardzo. A On przygotował obłok, żeby ich osłaniać, i ogień, by rozświetlić im mroki nocy. Gdy go prosili, zesłał im przepiórki i chleba niebieskiego dał im ile chcieli. Rozłupał skałę i trysnęła woda, i popłynęła jak rzeka daleko w pustynię. Pomny był bowiem na swe święte słowo i na Abrahama, swojego sługę. I prowadził swój lud rozradowany, swojego wybranego, który się weselił. I dał im ziemię narodów, i przekazał mienie innych ludów, aby brali je w posiadanie na zawsze i aby strzegli Jego przykazań. Alleluja! Alleluja! Dziękujcie Panu, bo dobry, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Kto będzie mógł opowiedzieć wielkie dzieła Pana, kto będzie mógł wyśpiewać całą Jego chwałę? Błogosławieni ci, co przestrzegają prawa i czynią zawsze to, co sprawiedliwe. Wspomnij na mnie, o Panie, przez miłość do Twego ludu, przyjdź do mnie i okaż mi swą pomoc! Pozwól mi patrzeć na szczęście wybrańca, cieszyć się radością Twojego ludu i chlubić się razem z dziedzictwem Twoim. Grzeszyliśmy razem z naszymi ojcami, czyniliśmy nieprawość i byliśmy bezbożni. Ojcowie w Egipcie nie rozumieli Twych znaków, nie pamiętali o Twej przeogromnej dobroci i bunt podnosili nad Morzem Czerwonym przeciwko Najwyższemu. Lecz On ich uratował dla chwały imienia swego i po to, aby objawić swą ogromną potęgę. Wydał morzu rozkaz i stało się suche, i przeprowadził ich przez fale jak po zwykłym stepie. Wyrwał ich z rąk nieprzyjaciół i wybawił spod władzy ich wrogów. A nieprzyjaciół pochłonęły fale, ani jeden z nich nie został przy życiu. Wtedy uwierzyli słowu Bożemu i śpiewali Mu pieśń dziękczynienia. Lecz wkrótce zapomnieli o Jego czynach i nie czekali na Jego rady. Na pustyni zapałali żądzą i na bezludziu kusili Boga. Dał więc im to, czego od Niego żądali, ale też zesłał na nich zarazę. Zaczęli tedy szemrać w obozie przeciw Mojżeszowi i Aaronowi, świętemu Pana. Otwarła się tedy ziemia i pochłonęła Datana, i pokryła całą zgraję Abirama. Ogień strawił wszystkich doszczętnie, zginęli bezbożni w płomieniach. Pod Horebem cielca sobie zrobili i przed posągiem pokłony bili. I chwałę Boga prawdziwego zamienili na obraz zwierzęcia jedzącego trawę. Zapomnieli zaś o swym wybawcy, Bogu, który kiedyś w Egipcie dokonywał cudów oraz rzeczy niezwykłych w krainie Chama i czynów grozę budzących nad Morzem Czerwonym. Wtedy byłby ich wszystkich wytracił, gdyby nie Mojżesz, wybrany Jego. To on wstawił się za nimi, tak iż nie wytracił ich Bóg w swoim gniewie. A oni wzgardzili wspaniałą krainą i nie chcieli uwierzyć Jego obietnicom. Szemrali w swoich namiotach i głosu Pana wcale nie słuchali. Podniósł tedy na nich swoją rękę, aby wytracić ich wszystkich jeszcze na pustyni, by ich potomstwo rozproszyć wśród ludów i rozrzucić po całym świecie. Potem poszli za Baal-Peorem i spożywali ofiary martwym bożkom składane. Swym haniebnym postępowaniem rozgniewali Boga, aż zesłał na nich ciężką plagę. Powstał tedy Pinchas, potępił winnych i natychmiast ustąpiła zaraza. Za sprawiedliwość mu to Bóg policzył, jemu i jego potomstwu na wieki. I znów zagniewali Boga nad wodami Meriba, za co nieszczęście spadło na Mojżesza, bo gdy goryczą napełnili jego ducha, zaczął wypowiadać słowa nierozważne. Nie wytracali też wszystkich narodów, jak im to kiedyś Pan nakazał, lecz mieszali się z poganami i uczyli się od nich złych czynów. Służyli ich martwym bożkom, które ich potem przyprawiły o zgubę. Przynosili im własnych synów i córki i składali z nich ofiary demonom. I tak przelewali krew niewinną, krew własnych synów i córek, które ofiarowali kananejskim bożkom. Kraj cały zbezcześcili przelewem krwi niewinnej. I stali się nieczyści wskutek swoich czynów, którymi się sprzeniewierzyli swej wierności Bogu. Zapłonął więc Pan gniewem przeciwko ludowi, tak że odrazę poczuł do swego dziedzictwa. Wydał ich tedy w ręce obcych ludów i byli pod władzą tych, którzy ich (Żydów) nie znosili. Cierpieli wielki ucisk ze strony swych wrogów, musieli się uginać pod ciężarem ich ręki. Często ich, co prawda, wyzwalał, ale wciąż odrzucali Jego rady; musieli tedy ginąć przez swe nieprawości. Lecz kiedy słyszał ich narzekana, znów się litował nad ich poniżeniem. Wspomniał znów dla ich dobra na dawne przymierze i ulitował się nad nimi w swoim miłosierdziu. I sprawił, że ci się litowali nad nimi, którzy mieli ich w swojej niewoli. Wspomóż nas, Panie nasz i Boże, i zgromadź nas razem spośród wszystkich ludów. Pragniemy sławić Twoje święte imię i cieszyć się Twoją chwałą. Błogosławiony niech będzie Pan, Bóg Izraela, od początku do końca czasów! Niech cały lud odpowie: Amen! Alleluja! Dziękujcie Panu, bo dobry, bo wieczne miłosierdzie Jego. Tak winni mówić wszyscy odkupieni przez Pana, wszyscy uwolnieni przez Niego od wrogów. Bo zgromadził ich z rozmaitych krajów, od wschodu aż do zachodu słońca, od samej północy aż do południa. Ci, co błądzili po pustyniach i bezludziach, a nie mogli znaleźć drogi do zamieszkanego miasta, ci, którym dokuczał głód i pragnienie, tak iż prawie ustawało w nich życie, ci, którzy w ucisku wołali do Pana, a On ich wybawił z niewoli i wyprowadził na drogi proste, tak że dotarli do osiedli ludzkich - ci wszyscy niech dziękują Panu za Jego łaskawość i za wszystkie dobrodziejstwa ludziom wyświadczone. Nasycił wszystkich łaknących, spragnionych zaś zaspokoił darami. Ci, co siedzieli w mrokach i ciemności, uwięzieni nędzą i żelazem za to, że sprzeciwiali się Bożemu słowu i nie uszanowali woli Najwyższego, ci, których serca skruszył cierpieniem, którzy padają, a nie ma przy nich nikogo, ci, którzy w ucisku wołali do Pana, a On ich wybawił od strachu, wyprowadził z mroków i ciemności i zerwał z nich wszystkie pęta - ci wszyscy niech dziękują Panu za Jego łaskawość i za wszystkie dobrodziejstwa ludziom wyświadczone. Zburzył bowiem spiżowe bramy, pokruszył rygle z żelaza. Zgięci we dwoje wskutek swych występków, którym obrzydło już wszelkie jedzenie i byli bliscy bram śmierci, ci, którzy w ucisku wołali do Pana, a On ich wybawił od strachu Posłał im słowo, żeby ich ocalić i uwolnić od zagłady. Ci wszyscy niech dziękują Panu za Jego łaskawość i za wszystkie dobrodziejstwa ludziom wyświadczone. Niech Mu składają dziękczynne ofiary i niech ogłaszają z radością Jego dzieła. Ci, którzy wyruszali statkami na morze i handel prowadzili na wielkich wodach, ci, którzy mogli tam podziwiać dzieła Pana i Jego wielkie cuda na głębinach morskich, gdzie na rozkaz Boga sztorm wybucha i wzbija wysoko morskie fale, ci, co się wynosili pod niebo i zostali strąceni na dno głębokości, tak że ich dusza ze zgrozy truchlała, ci, co jak pijani chwiali się i zataczali i co ginęli razem ze swoją mądrością, ci, którzy w ucisku wołali do Pana, a On ich wybawił od strachu, przemienił bowiem burzę w łagodny powiew wiatru, tak że fale zupełnie ucichły; ci, którzy się cieszą, że fale ustały i że mogli się dostać do cichego portu - ci wszyscy niech dziękują Panu za Jego łaskawość i za wszystkie dobrodziejstwa ludziom wyświadczone. Niech Go wychwalają na zgromadzeniu ludów, niech Go sławią w gronie starszych. To On zamienił strumienie w suchą pustynię i oazy - w spragnione wody bezludzia, ziemię urodzajną - w słone stepy, dlatego że jej mieszkańcy byli grzesznikami. A wyschłe pustynie zamienił w zbiorniki wody, ziemię spaloną - w zielone oazy, i tam osiedlił głodujących ludzi, którzy założyli zamieszkane osiedla. Uprawiali tam pola, zakładali winnice i plony obfite zbierali. A On im błogosławił, tak iż rozmnożyli się bardzo, i obdarzył ich wielkimi stadami bydła. Ale potem źle im się wiodło i bardzo ich ubyło pod ciężarem cierpień i trosk rozmaitych. On zaś okazał wzgardę wielkim tego świata i sprawił, że błąkali się po pustynnych bezdrożach. Wyprowadził ubogich z nędzy i rozmnożył jak stada owiec ich rodziny. Widząc to prawi bardzo się radują, a wszyscy bezbożni - niemieją z podziwu. Kto jest tak mądry, by zrozumiał to wszystko? Kto pojmie bogactwo łaskawości Pana? Pieśń. Psalm Dawida. Gotowe jest moje serce, o Boże, gotowe jest moje serce, zaśpiewać Ci pragnę i zagrać! Zechciej się też obudzić, duszo moja. Obudźcie się, harfo i cytro, bo pragnę, by wstała poranna jutrzenka. Będę Cię sławił wobec narodów, o Panie, śpiewać Ci będę na chwałę wobec wszystkich ludów, bo wielka jest Twoja dobroć, sięga aż pod niebiosa, a wierność Twoja - aż po same obłoki. Wnieś się, o Boże, ponad niebiosa, niech Twoja chwała ukaże się ponad ziemią. Wesprzyj mnie Twoją prawicą, wysłuchaj mnie, aby byli uratowani ci, których tak miłujesz. W swoim świętym przybytku Bóg powiedział: Będę królował i Sychem podzielę, i dolinę Sukkot wymierzę. Mój jest Gilead, mój także Manasses, Efraim hełmem na mej głowie, a Juda jest moim berłem. Moab jest dla mnie misą do obmyć, na Edom rzucę me sandały i zatriumfuję nad ziemią Filistynów. Kto mnie wprowadzi do miasta warownego? Kto skieruje me kroki do Edomu? Czyż więc nas odrzuciłeś, o Boże? Czy nie wyjdziesz już, o Boże, z wojskami naszymi? Ześlij nam Twą pomoc do wojny z wrogami, bo nie na wiele zda się pomoc samych ludzi. Z Bogiem dokonamy rzeczy wielkich, On sam potrafi zniszczyć naszych wrogów. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida. O Boże, którego sławię, racz nie milczeć dłużej, bo otworzyły się przeciw mnie usta pełne zdrady, podstępu pełne języki zakłamane. Obrzucają mnie słowami pełnymi zawiści i bez powodu na mnie nastają. Okazują mi wrogość w zamian za moją miłość, a ja modlę się za nich. Za moje dobro złem mi odpłacają, a za moją miłość - samą nienawiścią. Obyż ich zbrodnie przeciw nim świadczyły, niech wszystkie tu staną, niech ich oskarżają. Niech w sądzie się okaże, że są przestępcami, niech nawet ich prośby zaczną ich obciążać! Niechaj pozostanie im już dni niewiele, kto inny niech przejmie ich urząd! Niech dzieci ich staną się rychło sierotami, a ich kobiety - wdowami. Niech dzieci ich tułają się i żebrzą i niech będą wygnane nawet z gruzów ich domów! Niech lichwiarz pozbawia ich wszystkiego, co mają, cudzoziemcy niech złupią cały ich dobytek. Niech nie będzie nikogo, kto by im był życzliwy, nikogo, kto by się nad sierotami litował. Niech będzie wytracone całe ich potomstwo, w najbliższych pokoleniach niech zginie ich imię. O Panie, racz zważyć na ich ojców przewinienia, niech nie będą zgładzone przestępstwa ich matek! Niech Pan ma zawsze przed oczyma ich winy, a pamięć o nich niech zniknie z ziemi. Bo ludzie ci nie okazali swojej łaskawości, lecz prześladowali biedaków i uciśnionych, a złamanych na duchu pragnęli zabijać. Lubowali się w przekleństwach, niech więc spadną na nich, błogosławieństwem gardzili, niech więc ich omija. Bluźnierstwami okrywają się jak płaszczem, niech więc przenikną ich ciała jak woda, niech wejdą jak oliwa w ich kości. Niech będą dla nich szatą, którą na siebie włożą, i jak pas, którym się opaszą. Tak niech Pan odpłaci wszystkim mym oszczercom i tym, którzy mnie ciągle spotwarzają. A ze mną, Panie mój i Władco, postąp według imienia Twego i wybaw mnie dzięki łaskawości Twojej. Bo ja jestem ubogi i nieszczęśliwy i drży moje serce w piersiach. W oczach ginę jak cień, co przemija, strząsają mnie jak szarańczę. Od postów uginają mi się kolana, z braku oliwy chudnę coraz bardziej. Pośmiewiskiem dla tamtych się stałem, kiedy mnie widzą, kiwają głowami. Wspomóż mnie, o Panie mój i Boże, wybaw mnie przez wielkie miłosierdzie Twoje! Niech widzą, że Twa ręka to uczyniła, że Ty jesteś tego sprawcą, o Panie! Niech oni złorzeczą - bylebyś Ty błogosławił, niech będą poniżeni przeciwnicy moi, niech zaś rozraduje się szczerze Twój sługa! Tych, co mnie oskarżają, niech hańba okryje, niech przyodzieją się wstydem jak płaszczem! A ja chcę głośno wysławiać Pana i chwalić Go pośrodku rzesz licznych. Bo On ubogich w obronę bierze i ratuje ich przed złymi sędziami. Psalm Dawida. Powiedział Pan do mojego Pana: Usiądź po mojej prawej stronie, a ja Twoich wrogów położę jako podnóżek dla stóp Twoich. Niech Bóg uniesie z Syjonu berło swojej mocy, (i niech powie): Władzę masz pośród Twych wrogów! Twoje jest panowanie za dni mocy Twojej, gdy przyodziejesz się w święte, kosztowne szaty Twoje. Zrodziłem Cię przed najwcześniejszą jutrzenką, (na świat cię wydałem) jako pierwszą rosę. Pan złożył przysięgę i nie cofnie jej nigdy, że jesteś Kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka. Pan stoi po Twojej prawicy, unicestwia królów w dzień swojego gniewu. Będzie sądził narody, wzniesie trupów stosy, roztrzaska im głowy po całej ziemi. Napije się ze strumienia po drodze i dlatego na nowo podniesie głowę. Alleluja! Z całego serca pragnę wielbić Pana wśród miłujących Go, gdy wszyscy się zgromadzą. Wielkie są bowiem dzieła Pana, zgłębiać je winni wszyscy, których radują. Dzieła Jego pełne majestatu i chwały. Jego sprawiedliwość trwać będzie na wieki. Trwałą uczynił pamięć o swych cudach. Pan jest łaskawy i miłosierny. Karmi tych wszystkich, którzy się Go boją, Jod o swoim przymierzu pamięta na wieki. Swemu ludowi okazał swoje wielkie dzieła i dał mu w dziedzictwo całe mienie pogan. Dzieła rąk jego są sprawiedliwe i trwałe, niezmienne są także przykazania Jego. Będą one trwać zawsze na wieki, bo są ustanowione w wierności i prawdzie. Swojemu ludowi zapewnił zbawienie i zawarł z nim wieczne przymierze. Imię zaś Jego pełne grozy i święte. A bojaźń Pańska początkiem mądrości i mądrzy są wszyscy, którzy według niej żyją. Chwała zaś Jego nigdy nie przeminie. Alleluja! Szczęśliwy człowiek, który się lęka i czci Pana, i cieszy się przykazaniami Jego. Jego potomstwo będzie potężne na ziemi, błogosławione będzie pokolenie prawych. Dobrobyt i bogactwo wypełnią domy jego, a sprawiedliwość jego nigdy nie przeminie. Prawym rozbłyśnie jak światłość w ciemnościach człowiek dobry, miłosierny i prawy. Błogosławiony mąż dobry i skory do wspomagania innych, Jod i układający wszystko wedle sprawiedliwości. Taki nie zachwieje się nigdy, a pamięć o nim przetrwa na wieki. Nie przerazi go nigdy zła nowina, mocne jest jego serce, bo zaufało Panu. Niezachwiane jest jego serce, nie boi się niczego, a na swoich ciemięzców zawsze patrzy z góry. Hojnie obdarza ubogich, w swej sprawiedliwości będzie trwał na wieki, możny jest szanowany przez wszystkich. Pełen zawiści patrzy na to bezbożnik, zgrzyta zębami i sam w końcu ginie. Wniwecz się obracają pragnienia grzesznika. Alleluja! Chwalcie, o chwalcie Pana, chwalcie imię Pańskie. Niech będzie uwielbione imię Pana i teraz i po wszystkie czasy! Od wschodu słońca aż po jego zachód niech imię Pańskie będzie uwielbione! Pan jest wyniesiony ponad wszystkie ludy, a Jego chwała ponad niebo sięga. I któż jest równy Panu i Bogu naszemu, którego tron jest wysoko, który zwraca się, aby ujrzeć to, co na niebie, i to, co na ziemi? Jak ten, co nędzarza z prochu ziemi podnosi, ubogiego zaś z nędzy wydobywa i każe mu zasiąść między bogaczami, między najbogatszymi spośród swego ludu? Bezpłodnej pozwala pozostawać w domu i czyni ją matką cieszącą się dziećmi. Alleluja! Kiedy z Egiptu wychodził Izrael, cały dom Jakuba od ludu o mowie nieznanej, wtedy przybytkiem Boga stał się Juda, a Jego królestwem - ziemia Izraela. Widząc to morze się cofnęło, Jordan popłynął w drugą stronę. Góry poczęły skakać jak barany, a pagórki - jak młode jagnięta. A dlaczegóż to, morze, uciekasz? Co ci się stało, Jordanie, że zawracasz? Góry, czemu jak barany skaczecie, i wy, wzgórza, czemu jesteście jak jagnięta? Zadrżyj przed Panem, cała ziemio, przed obliczem Jakubowego Boga, który skałę zamienia w krainę pełną wody, a zwały kamieni - w tryskające źródła. Nie nam, Panie, daj chwałę, nie nam, lecz imieniu Twojemu za to, żeś dobry i wierny. Dlaczego pytać mają narody: A gdzież jest ten ich Pan Bóg? Nasz Bóg jest na niebiosach i czyni wszystko według swojej woli. A bogowie pogan - to srebro i złoto, to tylko dzieło rąk ledwie człowieka. Mają wprawdzie usta, ale nie mówią, i oczy mają, ale nic nie widzą. Uszy też mają, ale nic nie słyszą, i nos mają, lecz nie czują zapachów. Niczego wziąć nie mogą w ręce, nogi nie służą im do chodzenia, żaden głos nie dobędzie się z ich gardła. Do bogów podobni są ci, co ich czynili, i wszyscy, którzy tym bogom ufają. Lecz ty, Izraelu, zaufaj Panu, bo On będzie ci zawsze i osłoną i tarczą. Domu Aarona, zaufaj Panu, bo On będzie ci zawsze i osłoną, i tarczą. Wszyscy bojący się Pana, Jemu zaufajcie, bo On będzie wam zawsze i osłoną, i tarczą! Pan o nas pamięta i będzie nam błogosławił, będzie błogosławił domowi Izraela, będzie błogosławił także domowi Aarona. Będzie błogosławił wszystkim, którzy się Go boją, będzie błogosławił i maluczkim, i wielkim. Niech Pan was rozmnoży, was wszystkich oraz waszych synów. Niech was błogosławi Bóg, który stworzył niebo i ziemię. Niebo jest niebem Pana, natomiast ziemię dał On człowiekowi. Umarli nie mogą już wysławiać Pana, żaden z tych, którzy zeszli do krainy milczenia. My zaś wysławiamy Pana i teraz i po wszystkie wieki. Alleluja! Miłuję Pana za to, że mnie wysłuchał, gdym do Niego wołał i nakłonił ku mnie swego ucha w dniu mojej modlitwy. Krępują mnie ze wszech stron więzy śmierci, lęk mnie ogarnia przed zejściem w zaświaty, uciski znoszę i udręki. Zacząłem tedy wzywać imienia Pańskiego: Ach, Panie, ratuj moje życie! Pan jest dobry i sprawiedliwy, Bóg nasz jest bardzo miłosierny. Pan strzeże ludzi serca prostego, gdy byłem w nieszczęściu, przyszedł mi z pomocą. Uspokuj się więc, moje serce, bo Pan uczynił ci tak wiele dobrego. Uratował mnie przecież przed śmiercią, łzy na mej twarzy osuszył, a nogi chronił przed upadkiem. Kroczyć więc będę moją drogą przed Panem w krainie żyjących. Ufać nie przestałem, nawet gdy mówiłem, że jestem tak bardzo przybity, i gdy w mym przygnębieniu narzekałem, że wszyscy ludzie kłamią. Jak zdołam odpłacić Panu za wszystko, za wszelkie dobro, które mi uczynił? Podniosę kielich zbawienia i wzywać będę imienia Pańskiego. A wypełnię przyrzeczenia, które Panu złożyłem, jawnie wobec ludu całego. Cenna jest w oczach Pana śmierć tych, co Go miłują. Ach, Panie, ja przecież jestem tylko sługą, sługą i synem służebnicy Twojej. To Ty zdjąłeś ze mnie więzy. Będę Ci składał ofiary dziękczynne i wzywał imienia Pańskiego. A przyrzeczenia, które Panu złożyłem, wypełnię jawnie wobec ludu całego, w przedsionkach domu Pańskiego, pośrodku Jeruzalem. Alleluja. Wysławiajcie Pana, wszystkie ludy, wychwalajcie Go, wszystkie narody. Bo okazał nam wielkie miłosierdzie swoje, a wierność Pana będzie trwać na wieki. Alleluja! Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Niech cały Izrael mówi, że wieczne jest miłosierdzie Jego. Niech cały dom Aarona mówi, że wieczne jest miłosierdzie Jego. Niech wszyscy bogobojni sławią Pana i mówią, że wieczne jest miłosierdzie Jego. W ucisku wołałem do Pana, Pan mnie wysłuchał i wyzwolił. Gdy Pan jest przy mnie, nic mnie nie przeraża, cóż może mi zrobić człowiek? Pan jest przy mnie jako mój Wybawca, z góry więc patrzę na moich wrogów. Lepiej jest szukać schronienia u Pana niż budować tylko na ludziach. Lepiej jest szukać schronienia u Pana niż budować na książętach. Osaczają mnie zewsząd narody, ale odtrąciłem je w imię Pana. Osaczają mnie zewsząd, otaczają mnie, lecz odtrącam je w imię Pana. Rzucają się na mnie jak pszczoły, jak płomienie ognia trawiącego słomę, lecz odpędzam je wszystkie w imię Pana. Opadły mnie i chciały powalić na ziemię, ale Pan mi pośpieszył z pomocą. Pan jest moją mocą i pieśnią, On stał się moim Wybawcą. Radość i wesele w namiotach sprawiedliwych, prawica Pańska moc swoją objawia. Pan podniósł do góry swoją prawicę, prawica Pańska moc swoją objawia. Nie umrę, żyć będę, aby opowiadać o dziełach Pana. Pan skarcił mnie bardzo dotkliwie, ale na śmierć mnie nie wydał. Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości, abym wszedł i dziękował Panu. To jest brama Pana, przez nią przejdą tylko sprawiedliwi. Dziękuję Ci za to, żeś mnie wysłuchał i że stałeś się moim Wybawicielem. Kamień przez budujących odrzucony stał się kamieniem węgielnym. Pan tego dokonał, ten cud stał się na naszych oczach. Oto dzień, który Pan uczynił, cieszmy się i radujmy wszyscy. O Panie, daj pomyślność. O Panie, daj nam zwycięstwo. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pana, błogosławimy wam z domu Pana. O Boże i Panie, oświeć nas! Weźcie do rąk gałązki i zacieśnijcie szeregi, podejdźcie aż di rogów ołtarza. Ty jesteś moim Bogiem, Tobie dziękować pragnę, Boże mój, Ciebie wysławiać pragnę. Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Szczęśliwi, którzy chodzą prostymi drogami i żyją według wskazań Pana. Szczęśliwi ci, którzy nakazy Jego wypełniają, a Jego samego całym sercem szukają. Nie dopuszczają się żadnej nieprawości i chodzą Jego drogami. Wydałeś swoje rozkazy, aby je wypełniano dokładnie. Obym zawsze szedł pewnie drogami nakazów Twoich! Nie spotka mnie nigdy nic złego, jeśli zachowam przykazania Twoje. Z całego serca pragnę Ci dziękować, gdy widzę, jak słuszne są wyroki Twoje. Praw Twoich zawsze będę przestrzegał, ale nie opuszczaj mnie nigdy. Czy młody człowiek może iść drogą prawości? Tak, jeśli pójdzie za słowem Twoim. Szukam Cię, Panie, całym sercem, nie pozwól mi odchodzić od Twoich przykazań. Słowa Twe przechowuję w mym sercu, bym nigdy przeciw Tobie nie zgrzeszył. Bądź uwielbiony, o Panie, nauczaj mnie praw Twoich. Moimi wargami ogłaszam wszystkie wyroki ust Twoich. Żyć według Twoich pouczeń to dla mnie większa radość niż wiele posiadać. Będę rozmyślał o nakazach Twoich i przypatrywał się drogom Twoim. Raduję się bardzo Twoim prawem i nie zapomnę nigdy o Twoim słowie. Czyń dobrze słudze Twojemu, zachowuj go przy życiu, żeby słów Twoich przestrzegał. Otwórz mi moje oczy, bym dostrzegł wielkość pouczeń Twoich. jestem tylko gościem na ziemi, nie ukrywaj przede mną nakazów swoich. Poszukując wyroków Twoich z tęsknoty mdleje ma dusza. Ty sam grozisz wyniosłym, niech będzie przeklęty każdy, kto odchodzi od Twych przykazań. Chroń mnie od wszelkiej hańby i pogardy, bo wypełniam dokładnie wszystko, co nakazujesz! choćby nastawali na mnie książęta, sługa Twój będzie szukał Twego prawa. Radują mnie Twoje nakazy, bo zawsze służą mi radą. Lgnie do prochu ziemi ma dusza, niech Twoje słowo wleje we mnie życie. Opowiedziałem o mym losie i Tyś mnie wysłuchał. Naucz mnie, proszę, Twojego prawa. Pozwól mi zrozumieć drogę, którą wskazują przykazania Twoje, a będę rozmyślał nad Twymi cudami. Moja dusza więdnie ze zgryzoty, racz mnie pokrzepić Twym słowem! Nie pozwól, bym chodził drogą zakłamania, racz mnie obdarzyć Twymi wskazaniami. Wybrałem (już) drogę prawdy, ogłoś mi, proszę, Twoje wyroki. Trzymam się mocno Twoich nakazów, nie dopuść, Panie, żebym doznał klęski. Wybiegam chętnie na drogę Twych przykazań, bo ty poszerzasz moje serce. Panie, ukaż mi drogę Twego prawa, gdyż pragnę się jej trzymać do końca. Oświeć mój rozum, bym szedł za pouczeniami Twymi i przestrzegał ich całym moim sercem. Wprowadź mnie na drogę Twoich przykazań, bo się w nich rozmiłowałem. Skłoń moje serce do upomnień Twoich, nie zaś do zysku marnego! odwróć me oczy od tego, co marne, i wlej we mnie życie Twym słowem. Spełnij obietnice względem Twego sługi, bo dałeś je bogobojnym i sławiącym Ciebie. Zabierz ode mnie hańbę, co mnie dręczy, bo sprawiedliwe są Twoje wyroki. Jestem spragniony Twoich postanowień, w Twej sprawiedliwości dodaj mi sił nowych. O Panie, niech zstąpi na mnie miłosierdzie Twoje, okaż mi Twą pomoc, tak jak obiecałeś. Wówczas tym, co mnie hańbą, będę mógł powiedzieć, że zaufałem Twojemu słowu. Nigdy ust moich nie pozbawiaj prawdy, polegam bowiem zawsze na wyrokach Twoich. Zawsze też pragnę przestrzegać Twych pouczeń, zawsze, po wszystkie czasy. Wejdę wtedy swobodnie na szeroką drogę, bo szukam pouczeń Twoich. I będę świadczył o Tobie nawet przed królami, i nigdy się nie powstydzę. Radują mnie szczerze Twoje przykazania i kocham je z serca całego. Wyciągam moje ręce w stronę Twych przykazań, które ukochałem, i tęsknię za Twoim prawem. Pomnij na słowa dane Twemu słudze, przez które wlałeś weń nadzieję. Są mi pociechą w utrapieniu moim, a Twe obietnice życia mi dodają. Znieważają mnie bardzo unoszący się pychą, lecz ja nie odstąpię od pouczeń Twoich. Pomny na wyroki dawno już wydane, o Panie, doznaję pociechy. Gniew mnie ogarnia z powodu złoczyńców, bo wskazań Twych nie słuchają. Twoje prawa stały się pochwalną pieśnią, którą śpiewam, gdy pielgrzymuję. Nocą myślę, Panie, o Twoim przymierzu, pragnę zawsze przestrzegać Twych pouczeń. Wypełniać Twoje nakazy to moja powinność. Pan jest moją cząstką, przyrzekłem już słów Twoich przestrzegać. O względy Twoje z wszystkich sił zabiegam, zmiłuj się nade mną według przyrzeczeń Twoich. Zastanawiam się nad moją drogą i kieruję me kroki ku nakazom Twoim. Śpieszę więc, ani chwili nie zwlekam, by wypełniać Twe przykazania. Nawet gdy bezbożnik zewsząd mnie uciskał, nie zapomniałem nigdy o nakazach Twoich. Wstawałem o północy, aby Cię sławić z powodu Twoich słusznych wyroków. Miłuję tych, co Ciebie się boją, i kocham tych, co czczą Ciebie, oraz tych, co strzegą Twoich nakazów. O Panie, ziemia cała jest pełna łaskawości Twojej, naucz mnie, Panie, przykazań Twoich. Tyle dobra wyświadczyłeś Twojemu słudze zgodnie z tym, co powiedziałeś, o Panie. Obdarz mnie rozumem i umiejętnością, a będę przestrzegał przykazań Twoich. Nim poniżenia doznałem, długo się błąkałem, ale teraz już trzymam się Twoich obietnic. Ty jesteś dobry i dobro czynisz, naucz mnie przykazań Twoich. Zuchwalcy kłamstwami mnie omotują, lecz ja trzymam się mocno Twego prawa. Zatwardziałe i otłuszczone są ich serca, ja zaś rozkoszuję się Twoim prawem. Na dobre mi wyszło, że mnie poniżyłeś, bo uczę się przez to lepiej Twego prawa. Cenię sobie wszystkie pouczenia ust Twoich bardziej niż stosy złota i srebra. Ręce Twoje uczyniły mnie i ukształtowały, oświeć mój rozum, bym się prawa nauczył. Na widok mój cieszyć się będą bogobojni, bo oczekuję zawsze na słowo Twoje. O Panie, wiem, że sprawiedliwe są Twoje wyroki, a doświadczyłeś mnie dlatego, żeś wierny i o mnie się troszczysz. Racz mnie pocieszyć w łaskawości Twojej, tak jak to przyrzekłeś Twojemu słudze. Okaż mi Twoje miłosierdzie, bym ożył, bo Twoje pouczenia sprawiają mi radość. Zuchwalców, którzy mnie dręczą, zechciej pohańbić, a ja będę zawsze myślał o nakazach Twoich. Niech wyjdą do mnie bogobojni i cześć Ci oddający, a także ci wszyscy, którzy Twe przepisy znają. Obym w sercu miał wszystko według Twego prawa, a nigdy nie doznam pohańbienia. Twej pomocy tak bardzo pragnie moja dusza, a ja czekam na Twe słowo. Moje oczy wypatrują spełnienia się obietnic. Kiedyż więc mnie pocieszysz? Jestem wprawdzie jak bukłak napełniony dymem, lecz nie zapomniałem o przykazaniach Twoich. Ileż dni jeszcze zostało Twemu słudze? Kiedy wreszcie zaczniesz sądzić mych oprawców? Złoczyńcy już przede mną dół wykopali, nie postępują według Twoich wskazań. Wszystkie zaś Twoje przykazania są wieczne. Prześladują mnie bez powodu, przyjdź mi z pomocą! Już prawie usunęli mnie spośród żyjących, ale ja ciągle się trzymam Twych przykazań. W Twym miłosierdziu pozwól mi żyć dalej, ja zaś będę zważał na wszystko, co każesz. O Panie, niech Twoje słowo trwa na wieki, niech będzie niezmienne jak same niebiosa. Z pokolenia na pokolenie niech trwa wierność Twoja, Tyś przecież stworzył ziemię, która jest dotychczas. Wszystko istnieje według ustanowienia Twego i wszystko jest po to, żeby Tobie służyć. Gdyby Twoje prawo nie było mi przyjazne, już bym dawno zginął w utrapieniu moim. Nigdy nie zapomnę o nakazach Twoich, bo przez nie dajesz mi życie. Twój jestem, zechciej mnie więc ratować, bo ciągle szukam nakazów Twoich. Złoczyńcy czyhają, żeby mnie zgładzić, ale ja tego słucham, co Ty nakazujesz. Widziałem, że nawet to, co najdoskonalsze, ma swoje granice, nieskończone zaś są przykazania Twoje. Jakże miłuję przykazania Twoje, rozmyślam o nich przez dzień cały! Od wrogów mędrszy jestem dzięki Twym nakazom, bo one są mi zawsze tak bliskie. Stałem się mędrszy od nauczycieli. dlatego że myślę o Twoich nakazach. Rozumem nie ustępuję starcom, bo zachowuję przykazania Twoje. Trzymam się z dala od złej drogi, bo chcę wypełniać każde słowo Twoje. Nie uchylam się od żadnego z Twoich wyroków, Ty sam mnie wszystkiego nauczasz. Jakże miłe podniebieniu memu są Twe obietnice, od miodu słodsze są dla ust moich. Z przykazań Twoich mądrość zdobywam i dlatego brzydzę się drogami kłamstwa. Słowo Twoje jest światłem dla stóp moich, pochodnią na drogach moich. Złożyłem przysięgę i chcę jej być wierny, będę wypełniał Twoją świętą wolę. Panie, tak bardzo jestem przygnębiony, wlej we mnie życie według słów Twoich. Panie, racz przyjąć ofiarę ust moich i naucz mnie Twoich wyroków. Moje życie jest wciąż zagrożone, lecz o przykazaniach Twoich nigdy nie zapomnę. Bezbożni zastawili na mnie sidła, ale ja nie odejdę od Twoich przykazań. Twoje prawo jest dla mnie wiecznym dziedzictwem oraz radością mojego serca. W mym sercu gotów jestem wypełniać Twoje prawo do końca, po wszystkie czasy. Nie znoszę ludzi o podwójnej twarzy, a rozmiłowany jestem w Twoim prawie. Ty jesteś moją osłoną i tarczą, wciąż czekam na Twoje słowo. Odejdźcie ode mnie, wszyscy zło czyniący, bo ja chcę przestrzegać przykazań Bożych. Osłaniaj mnie, abym żył, jak mi obiecałeś, nie dopuść, bym się zachwiał w nadziejach moich. Podtrzymaj mnie, a będę ocalony, bo pragnę zawsze rozważać Twe prawo. Odrzucasz wszystkich stroniących od prawa, bo kłamstwem są ich zamiary i czyny. Wszyscy bezbożni na ziemi są dla ciebie jak żużel, dlatego cenię sobie wszystkie Twe nakazy. Z bojaźni przed Tobą drży moje ciało, Twoje sądy mnie napełniają świętym przerażeniem. Czynię to, co słuszne i prawe, nie wydawaj mnie w ręce oprawców moich. Ochraniaj Twego sługę dla jego dobra, żeby bezbożni nie uciskali mnie więcej. Moje oczy wypatrują pomocy od Ciebie według sprawiedliwej obietnicy Twojej. Postąp z Twoim sługą według Twej dobroci i naucz mnie Twojego prawa. Jestem Twoim sługą, racz więc mnie oświecić, abym mógł zrozumieć, co mi nakazujesz. O Panie, nadszedł już czas działania, bo Twoje prawo zostało złamane. Dlatego miłuję Twoje przykazania bardziej niż złoto czerwone i białe. Dlatego też żyję tak, jak nakazujesz, i brzydzę się drogami kłamstwa. Twoje przykazania są godne podziwu, dlatego chowam je w moim sercu. Poznanie Twoich słów oświeca, dla niedoświadczonych są źródłem mądrości. Otwieram więc szeroko me usta i tchu nabieram, by wchłaniać Twe upragnione przykazania. Zwróć się ku mnie i okaż mi swe miłosierdzie, jak to czynisz tym, co miłują Twe imię. Umacniaj moje kroki tak, jak obiecałeś, nie dozwól, bym podlegał bezprawiu. Uwolnij mnie spod władzy ludzkiej, bo pragnę przestrzegać Twych nakazów. Niech oblicze Twe zajaśnieje nad Twym sługą, naucz mnie Twojego prawa. Z moich oczu płyną strumienie łez, bo nie jest przestrzegane Twoje prawo. O Panie, Ty jesteś sprawiedliwy i słuszne są Twoje wyroki. Sprawiedliwe są wszystkie pouczenia Twoje i pełne prawdziwej wierności. Pochłania mnie gorliwość o Twoją sprawę, bo moi wrogowie lekceważą Twe słowa. Słowa Twoje są czyste i szczere, Twój sługa jest w nich rozmiłowany. Mały jestem i wzgardzony przez wszystkich, ale nie zapominam o nakazach Twoich. Twoja sprawiedliwość jest sprawiedliwością na wieki, a Twoje postanowienia są samą prawdą. Spadły na mnie ucisk i nieszczęścia, ale Twoje nakazy zawsze mnie radują. Twoje postanowienia są sprawiedliwe na wieki, oświeć mnie, abym mógł się znowu cieszyć życiem. O Panie, wysłuchaj mnie, bo wołam z całego serca i zawsze chcę być wierny Twojemu prawu. Wołam do Ciebie, o ratunek proszę, bo pragnę wypełniać Twoje nakazy. O świcie porannym przychodzę i błagam, i oczekuję na Twoje słowa. Gdy nocą czuwam, wybiegam oczyma, i myślę o obietnicach. W Twoim miłosierdziu wysłuchaj mnie, Panie, przez Twe wyroki wlej we mnie życie. Zbliżają się ku mnie niegodziwi oprawcy, ci, co daleko odeszli od pouczeń Twoich. Ale Ty jesteś blisko, o Panie, i wszystkie Twoje przykazania są prawdą. A z postanowień Twoich wiem dawno, że je ogłosiłeś na wieki. Wejrzyj na moją nędzę i przybądź mi z pomocą, bo o prawie Twoim nie zapomniałem nigdy. Broń mojej sprawy i uwolnij mnie, i daruj mi życie wedle Twego prawa. Daleko jest od bezbożnych zbawienie, bo nie troszczą się o Twoje prawo. O Panie, jak wielkie jest miłosierdzie Twoje, daruj mi życie wedle Twych wyroków. Tak wielu prześladuje mnie i dręczy, ale ja nie odstępuję od nakazów Twoich. Gdy patrzę na odstępców, ogarnia mnie groza, bo nie przestrzegają Twego prawa. Patrz, jak bardzo miłuję przykazania Twoje, o Panie, daruj mi życie w miłosierdziu Twoim. Prawda jest tym, co najważniejsze w Twym słowie, Twoje słuszne wyroki trwać będą na wieki. Bez żadnej przyczyny dręczą mnie książęta, lecz drży moje serce tylko przed Twym słowem. Bardzo mnie cieszą Twoje obietnice, jakbym łup bogaty zdobył. Nienawidzę kłamstwa, budzi we mnie odrazę, a rozmiłowany jestem w przykazaniach Twoich. Siedem razy dziennie śpiewam Ci na chwałę i dziękuję za Twe sprawiedliwe wyroki. Miłujący Twe prawa posiądą zbawienie i nie potkną się. O Panie, tak bardzo liczę na Twą pomoc i zachowuję przykazania Twoje. Moja dusza wypełnia wszystko, co każesz, całym sercem Twe nakazy miłują. Przestrzegam Twoich rad i rozkazów i wszystkie moje drogi są otwarte przed Tobą. O Panie, niech dojdzie me wołanie do Ciebie, racz mnie oświecić według słowa Twego. Niech moje błaganie dotrze przed Twe oblicze, ocal mnie według obietnic Twoich. Niech z moich ust popłynie pieśń chwały, bo Ty mnie nauczasz praw swoich. Niech mój język opiewa Twe obietnice, bo wszystkie Twoje nakazy są słuszne. Ręka Twoja gotowa jest, by mi pomóc, bo rozmiłowałem się w przykazaniach Twoich. Tak bardzo pragnę, o Panie, Twej pomocy, a Twoje nakazy sprawiają mi radość. daruj życie mej duszy, bym mógł Cię wysławiać, niech będą mi pomocą wyroki Twoje. Błąkam się jak owca zagubiona, racz Twego sługi poszukać, bo nigdy nie zapomniał o nakazach Twoich. Pieśń na wejście Wołałem do Pana w moim utrapieniu i Pan mnie wysłuchał. O Panie, ratuj mnie przed obłudnikami, ratuj mnie przed językami złymi. Cóż ma On z tobą zrobić, czym ma cię porazić, zdradliwy języku? Ma na ciebie strzały ostre z ręki wojownika i węgle rozżarzone z janowca. Biada mi, że przebywam jako obcy w Meszek i muszę mieszkać w namiotach Kedaru. Zbyt długo już przebywałem wśród ludzi, którzy nienawidzą pokoju. Ja jestem za pokojem, lecz gdy zacznę mówić, tamci natychmiast prą do sporów i kłótni. Pieśń na wejście Ku górom skierowałem me oczy. Skąd nadejdzie mi pomoc? Moja pomoc przychodzi od Pana, który stworzył niebo i ziemię. On nie pozwoli, by chwiały się Twoje nogi, Ten, który cię strzeże, nie śpi nigdy. O nie, nie śpi ten Stróż Izraela i nawet nie drzemie nigdy. Pan jest twoim Stróżem, On dostarcza ci cienia i zawsze przebywa przy twym prawym boku. Za dnia nie zaszkodzi ci słońce ani nocą księżyc. Pan cię chroni od zła wszelkiego, czuwa nad twoim życiem. Pan cię ochroni, gdy będziesz wychodził i wracał, teraz i po wszystkie wieki wieków. Pieśń na wejście. Dawida Ucieszyłem się bardzo, gdy mi powiedziano: Udajemy się w drogę do domu Pana. I oto już jesteśmy, Jeruzalem, w twoich bramach. Jeruzalem, ty miasto potężne, gęsto i ciasno zabudowane. Ku tobie zdążają pokolenia, całe pokolenia Pańskie, aby - jak to zostało nakazane Izraelowi sławić tam imię Pana. A tam już ustawiono trony sędziowskie, trony całego domu Dawida. Proście o pokój dla Jeruzalem. Kto ciebie kocha, niech w tobie szuka schronienia. Niech pokój zamieszka w twoich murach i bezpieczeństwo w twoich domach. To ze względu na moich braci i przyjaciół będę mówił zawsze: Niech będzie w tobie pokój! Ze względu na dom Pana i Boga naszego będę błagał o szczęście dla Ciebie. Pieśń na wejście Ku Tobie wznoszę moje oczy, ku Tobie, który na niebiosach zasiadasz. Jak oczy sługi na ręce jego Pana, jak oczy służebnicy na ręce jej pani, tak nasze oczy zwrócone są na Pana, Boga naszego, dopóki nie okaże nam swego miłosierdzia. Bądź nam miłosierny, Panie, bądź nam miłosierny, bo wzgardą jesteśmy nasyceni. Przepełniona jest dusza nasza drwinami, szydzą z nas ci, co się wynoszą pychą. Pieśń na wejście. Dawida. Gdyby Pan nie wziął nas w obronę – winien to przyznać cały Izrael – gdyby Pan nie wziął nas w obronę, gdy ludzie przeciw nam powstali, żywcem by nas wtedy połknęli, gdy zapłonęli przeciw nam gniewem. Wtedy wody by nas pochłonęły, przepłynęły nad nami całe potoki. Rozlałyby się nad nami potężne wody, dzikie i wzburzone fale. Niech będzie uwielbiony Pan za to, że nie wydał nas na łup ich zębom. Dusza nasza jak ptak wydostała się z sideł łowcy, sidła się porwały i oto jesteśmy wolni. Nasza pomoc jest w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Pieśń na wejście. Kto ufa Panu, stoi mocno jak Syjon, który się nie chwieje, lecz trwa niewzruszony. Jak wzgórza stoją wokół Jeruzalem, tak Pan stoi koło swego ludu teraz i po wszystkie czasy. Berło bezbożnika nie zaciąży nad dziedzictwem prawego, aby sprawiedliwy nie wyciągał ręki po nieprawość. O Panie, racz dobro czynić dobrym i tym, co są serca prawego. Lecz tych, co schodzą na drogi kręte, tych usuń, Panie, razem z grzesznikami. Pokój nad Izraelem! Pieśń na wejście. Gdy Pan odmienił los wygnańców Syjonu, ogarnęło nas jakby senne marzenie. Mieliśmy wszyscy roześmiane oblicza, język nasz radością rozbrzmiewał. I wtedy mówić zaczęto między narodami: Pan zaprawdę uczynił im wielkie rzeczy. Zaprawdę, rzeczy wielkie nam Pan uczynił, i byliśmy uradowani. Odmień, o Panie, nasz los, jak wyschłe strumienie na południu znów wypełniasz wodą. Ci, którzy sieją we łzach, żąć będą w radości. We łzach posuwają się naprzód, dźwigając ziarno do siewu; wrócą tu kiedyś z radością, niosąc ze sobą swe snopy. Pieśń na wejście. Salomona Jeśli Pan domu nie zbuduje, na próżno trudzi się przy budowie człowiek. Jeśli Pan miasta nie strzeże, na próżno czuwają strażnicy. Na próżno wstajecie o świcie i bardzo późno spać chodzicie, trudząc się cały dzień około jedzenia. Swoich, nawet gdy śpią, tym samym obdarza. Dzieci nasze są darem od Pana, nagrodą - owoc żywota. Jak strzały w rękach wojownika, tak synowie zrodzeni w młodości. Szczęśliwy, co takimi strzałami wypełnia swój kołczan, gdy dojdzie do rozprawy z wrogami w bramie miejskiej, nie poniesie klęski. Pieśń na wejście Szczęśliwy, który się boi Pana i błogosławi Go, i chodzi zawsze Jego drogami. Będziesz się cieszył dziełami rąk swoich, będziesz zawsze szczęśliwy, bo dobrze ci będzie. Twoja małżonka - jak urodzajny szczep winny pośrodku twego domu, twoje dzieci przy stole Jak młode oliwki. Takie błogosławieństwo spłynie na męża, który boi się Pana i błogosławi Go. Niech więc cię błogosławi Pan z Syjonu, byś przez długie życie oglądał szczęście Jeruzalem, ty i synowie twoich synów i byś oglądał synów twoich synów. Pokój nad Izraelem. Pieśń na wejście Uciskali mnie od samej młodości mojej, niech powie to sam Izrael. Dręczyli mnie od młodości, ale nie mogli mnie złamać. Oracze przeorali mi pługami plecy, zostawili na nich długie bruzdy. Ale Pan jest sprawiedliwy i dlatego pozrywał więzy występnych. Niech będą poniżeni i odstąpią wszyscy, którzy nienawidzą Syjonu. Niech się staną jak trawa na dachu, która usycha, nim zdoła się ją wyplenić. I nie nabierze jej w ręce żaden kosiarz, nie zarzuci jej na ramię ten, co wiąże snopy. Nikt z przechodniów nie powie: Niech Pan wam błogosławi, ale my wam błogosławimy w imię Pańskie. Pieśń na wejście. Z głębokości wołam do Ciebie, o Panie, Panie, wysłuchaj mojego głosu, nakłoń ku mnie swego ucha i zważ na moje głośne błaganie! Gdybyś nam liczył, o Panie, nasze grzechy, to któż zdołałby się ostać? Lecz Ty udzielasz wszystkim przebaczenia, aby ci z bojaźnią służyli. Ale ja Panu ufam, ufa Mu dusza moja; pełen nadziei na Jego słowo czekam. Moja dusza oczekuje na Pana bardziej niż na świtanie strażnicy. Obyż Izrael zawsze liczył na Pana! U Pana jest obfitość łaski, u Niego pełnia zbawienia. To On uwolni Izraela od wszystkich przewinień jego. Pieśń przy wejściu. Dawida O Panie, moje serce wcale się nie wynosi, nie patrzę z góry na innych. Nie gonię za posiadaniem rzeczy, które są dla mnie zbyt niezwykłe i wielkie. Pozwalam mojej duszy trwać w spokoju i ciszy. Jak małe dziecko u stóp matki, tak we mnie przebywa ma dusza. O Izraelu, zaufaj Panu, Teraz i po wszystkie wieki wieków. Pieśń na wejście O Panie, racz wspomnieć na Dawida i na wszystkie trudy jego; I na przysięgę, którą złożył Panu, i na to, co ślubował Mocnemu Jakuba: że nie wejdzie do swego namiotu i nie spocznie na własnym posłaniu, nie pozwoli się zmrużyć swym oczom, nie udzieli spocznienia powiekom, póki nie znajdzie miejsca dla Panu i mieszkania dla Mocnego Jakuba. Słyszeliśmy w Efrata o arce, która była na ploach Jaaru. Pójdźmy na miejsce, gdzie mieszka, padnijmy u podnóżka Jego. Powstań, o Panie, i przyjdź na miejsce Twego odpocznienia, Ty sam i Twoja chwalebna arka. Kapłani niech się w sprawiedliwość przyodzieją, niech się radują ci, co Cię kochają. Bo Dawid jest Twoim sługą, nie odrzucaj pomazańca Twego. A Pan poprzysiągł Dawidowi przysięgą, której nigdy nie cofnie: Różdżka wyrośnie z pokolenia twego i na twoim posadzę ją tronie. Jeśli twoi synowie będą strzec przymierza i pouczeń, których im udzielę, to ich synowie również tron twój posiądą na wieki. Pan bowiem sam wybrał Syjon i tam sobie uczynił mieszkanie. (I rzekł:) tu jest na zawsze miejsce odpocznienia, tu pragnę mieszkać, tego zawsze chciałem. Będę błogosławił hojnie zasoby Syjonu, ubodzy chleba będą mieć do syta. Kapłanów jego przyodzieję zbawieniem, niech cieszą się i radują ci, co Go miłują. I sprawię, że umocni się tam władza Dawida, na mego pomazańca ześlę wiele światła. Jego wrogów hańbą okryję, a jego ozdobię blaskiem korony. Pieśń na wejście. Dawida O, jak dobrze i miło, gdy bracia w jedności trwają. Tak jak olejek cenny spływa z głowy na brodę (na brodę, na brodę Aarona i na obrzeża szat jego) albo tak jak rosa Hermonu spada na górę Syjon, tak zsyła Pan swoje błogosławieństwo i swoje życie na wieki Pieśń na wejście Wysławiajcie Pana, wszyscy słudzy Pańscy, wy, co przebywanie w domu Pana przez godziny nocne. Wznoście swoje ręce ku świątyni i wysławiajcie Pana! A Pan z Syjonu niech was błogosławi, Pan, który stworzył niebo i ziemię. Alleluja! Wysławiajcie imię Pana, wysławiajcie je, wszyscy słudzy Pańscy! Wy, co przebywacie w domu Pana, w przedsionkach domu naszego Boga. Wysławiajcie Pana, bo Pan jest dobry, śpiewajcie i grajcie na cześć Jego imienia, bo jest bardzo łaskawy. Pan wybrał sobie Jakuba, a Izraela wziął na własność. Tak, ja wiem, że Pan jest wielki, Pan nasz jest większy od wszystkich bogów. Czyni wszystko, co Mu się podoba, tak w niebie, jak i na ziemi, na morzach i we wszelkich głębinach. Z najodleglejszych krańców ziemi sprowadza obłoki, On wywołuje błyskawice i sprawia, że deszcz pada, i ze swych komnat wysyła gwałtowne wichry. To On wytracił pierworodnych w Egipcie, pierworodnych z ludzi i zwierząt. (Przeciwko tobie, Egipcie, zesłał znaki i cuda, przeciwko faraonowi i wszystkim sługom jego). Wytracił wiele narodów, zgładził najpotężniejszych królów: Sichona, króla Amorytów, Oga, króla Baszanu, i wszystkich władców Kanaanu. A ziemie ich dał Izraelowi, jako dziedzictwo Izraelowi, ludowi swemu. Twoje imię, o Panie, niechaj trwa na wieki, a pamięć o Tobie - z pokolenia na pokolenie. Pan bowiem jest sprawiedliwy wobec swego ludu i okazuje litość swym sługom. A bogowie pogan - to srebro i złoto, to (tylko) dzieło rąk (ledwie) człowieka. Mają wprawdzie usta, ale nie mówią, i oczy mają, ale nic nie widzą. Uszy też mają, ale nic nie słyszą, i nos mają, lecz nie czują zapachów. Do bogów podobni są ci, co ich czynili, i wszyscy, którzy tym bogom ufają. Wysławiaj Pana, domu Izraela, wysławiaj Pana, domu Aarona. Wysławiaj Pana, domu Lewiego, wysławiajcie Pana, wszyscy bogobojni Jego. Niech będzie uwielbiony na Syjonie Pan, który panuje w Jeruzalem. Alleluja! Dziękujcie Panu, bo dobry, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Dziękujcie Bogu wszystkich bogów, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Dziękujcie Panu nad panami, bo wieczne jest miłosierdzie jego. Temu, który czyni wielkie cuda, bo wieczne jest miłosierdzie jego. Temu, który stworzył niebo w swej mądrości, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Temu, który rozpostarł ziemię nad wodami, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Temu, który uczynił wielkie światła, bo wieczne jest miłosierdzie Jego: słońce, by nad dniem panowało, bo wieczne jest miłosierdzie Jego, oraz księżyc i gwiazdy, by nocą rządziły, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Temu, który wytracił pierworodnych Egiptu, bo wieczne jest miłosierdzie Jego, a Izraela stamtąd wyprowadził, bo wieczne jest miłosierdzie Jego, prawicą silną i wyciągniętym ramieniem, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Temu, który morze rozdzielił na dwie części, bo wieczne jest miłosierdzie Jego, i przeprowadził Izraela pomiędzy wodami, bo wieczne jest miłosierdzie Jego, a faraona razem z jego wojskiem wytracił w morzu, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Temu, który przeprowadził lud przez pustynię, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Temu, który pobił potężnych królów, bo wieczne jest miłosierdzie Jego, i pozabijał możnych władców, bo wieczne jest miłosierdzie Jego: Sichona, króla Amorytów, bo wieczne jest miłosierdzie Jego, Oga, króla Baszanu, bo wieczne jest miłosierdzie Jego, a cały ich kraj oddał w dziedzictwo, bo wieczne jest miłosierdzie Jego, oddał Izraelowi, swojemu słudze, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Temu, co pamiętał o nas w poniżeniu naszym, bo wieczne jest miłosierdzie jego, i wyrwał nas z rąk nieprzyjaciół, bo wieczne jest miłosierdzie Jego, i pożywienie daje wszelkiemu stworzeniu, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Dziękujcie Bogu, niebios, bo wieczne jest miłosierdzie Jego. Płakaliśmy siedząc nad rzekami Babilonu, płakaliśmy myśląc o Syjonie. Nasze harfy zawiesiliśmy na wierzbach tamtego kraju. Bo ci, co nas uprowadzili, domagali się od nas pieśni, nasi oprawcy żądali, byśmy się cieszyli. Śpiewajcie - mówili - pieśni o Syjonie. Lecz jak możemy śpiewać pieśń Pańską, skorośmy tak daleko, na obcej ziemi? Jeśli zapomnę o tobie, Jeruzalem, to niech mi uschnie moja prawica. Niech przywrze mi do podniebienia język, jeślibym miał przestać myśleć o tobie, jeśliby Jeruzalem przestało być moją największą radością. O Panie, racz nie zapominać synom Edomu tego, co o dniu Jeruzalem mówili: Zburzcie to miasto, zburzcie je do samej ziemi. O, córko Babilonu, ty, która wszystko burzysz, szczęśliwy, kto tobie odpłaci za to, co nam uczyniłaś. Błogosławiony ten, kto schwyci i roztrzaska o skałę twoje dzieci! Dawida Sercem całym dziękować Ci będę, wobec aniołów grać Ci będę i śpiewać. Będę się kłaniał Twojemu przybytkowi, Twemu imieniu będę dziękował za łaskę i wierność. Bo przyjąć raczyłeś słowa ust moich, bo imię Twoje i słowo wywyższyłeś nad wszystko. Wysłuchałeś mnie w dniu, gdy do Ciebie wołałem, i umocniłeś bardzo moją duszę. Niech Cię sławią, o Panie, królowie świata, gdy dojdą do nich słowa ust Twoich. Niech opiewają drogi Pańskie, bo wielka jest chwała Pana. Zaprawdę, Pan jest wspaniały, ale ma wzgląd na maluczkich, a pychę wyniosłych poznaje z daleka. Choćbym musiał znosić udręczenie największe, Ty mnie zachowasz przy życiu. Wyciągniesz rękę przeciw mym śmiertelnym wrogom i wspomoże mnie Twoja prawica. Pan tego dokona. Wieczna jest, o Panie, dobroć Twoja. Racz nie wyrzekać się dzieła rąk Twoich. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida O Panie, Ty mnie przenikasz i znasz dobrze, Ty wiesz o mnie wszystko, gdy siedzę lub stoję, wszystkie moje myśli rozpoznajesz z daleka. Jest Ci wiadomo, kiedy chodzę i kiedy spoczywam, znane Ci są dobrze wszystkie moje drogi. Zanim mój język wypowie jakieś słowo, Ty, Panie, znasz je już dobrze. Ty mnie otaczasz ze wszystkich stron i kładziesz na mnie Twoje ręce. Przedziwna jest dla mnie ta wiedza, zbyt wysoka, nie mogę jej pojąć. Gdzie się ukryję przed Twoim duchem, gdzie się schowam przed Twoim obliczem? Gdy do niebios wstąpię, jesteś tam, gdy zstępuję w zaświaty, wychodzisz mi naprzeciw. Gdybym mógł mieć skrzydła jutrzenki i zdołał się znaleźć na odległym morzu, tam też dosięgłaby mnie Twoja ręka, tam również by mnie podtrzymała Twoja prawica. Gdybym się domagał, by mnie ciemności okryły i światłość otoczyła mnie zamiast nocy, to ciemność nie byłaby dla Ciebie mroczna: noc byłaby jak dzień jasna, a ciemność byłaby jak światło. Ty bowiem utworzyłeś także moje wnętrze, utkałeś mnie jeszcze w łonie mojej matki. Dziękuję Ci, że mnie tak cudownie uczyniłeś, zaprawdę, podziwu godne są Twoje dzieła, i dobrze znasz moją duszę. Gdy zostałem ukształtowany w ciemnościach, cudownie utkany w ciemnościach ziemi, wszystkie moje członki były Ci już znane. Widziały Twoje oczy, kiedy powstawałem, wszystko było zapisane w Twej księdze. Wyznaczona była liczba dni moich, zanim pierwszy z nich mogłem przeżyć Jak trudne do pojęcia są dla mnie, o Boże, Twe zamiary, jakże ogromna ich ilość! Gdybym chciał je zliczyć, byłoby ich jak piasku, a gdybym już dotarł do końca, ciągle bym jeszcze był z Tobą. Obyś raczył, o Boże, zgładzić bezbożnika! A wy, żądni krwi ludzie, idźcie precz ode mnie! Przeciwko Tobie się zmawiają, imienia Twego nie szanują wcale! Czyż mam szanować tych, co Cię nienawidzą? Jak mogę się nie brzydzić tymi, co przeciw Tobie powstają? Nienawidzę ich z całego serca, bo stali się także moimi wrogami! Przeniknij mnie, Boże, i przejrzyj moje serce, zbadaj mnie i zobacz, co myślę. Zobacz, czy kroczę drogą nieprawości, i skieruj mnie na Twą odwieczną drogę. Dla kierującego chórem. Psalm Dawida Ratuj mnie, o Boże, przed ludźmi złymi, strzeż mnie przed gwałtownikami! Bo oni w swym sercu ciągle zło knują i dnia każdego wzniecają spory. Języki mają ostre jak węże, a w ustach pełno żmijowego jadu. Pauza Strzeż mnie, o Panie, przed rękami złoczyńców, osłaniaj mnie przed gwałtownikami, którzy ciągle myślą, jak by mnie powalić. Pyszałkowie sidła na mnie zastawiają w ukryciu, złoczyńcy chcą mnie pochwycić w sieci, a na pobrzeżach dróg kopią na mnie doły. A ja mówię do Pana: Tyś moim Bogiem, racz wysłuchać, o Panie, moich głośnych błagań! O Panie, Władco mój, potężna pomocy moja, Ty będziesz osłaniał mą głowę w dniach walki. O Panie, racz nie wypełniać pragnień bezbożników, niech zawiodą ich plany! Pauza Ci, co mnie osaczają, niech nie podnoszą głowy, a warg ich przewrotność niech dotknie ich samych! Spraw, by spadły im na głowę rozżarzone węgle, a potem strąć ich w przepaść, by nigdy nie wstali! Niech nie ostanie się w kraju ani jeden oszczerca, złoczyńców niech spotka nieszczęście, niech spada na nich jeden cios za drugim. Ja wiem, że Pan się opiekuje biednymi, ucśnionym oddaje sprawiedliwość. Imię Twe sławią tylko sprawiedliwi, tylko ci o czystym sercu ostoją się przed Twym obliczem. Psalm Dawida O Panie, wołam do Ciebie, pośpiesz mi na pomoc, głosu mojego wysłuchaj, gdy do ciebie się wznosi. Jak dym ofiarny niech wznoszą się do Ciebie me modły, a ręce ku Tobie wyciągnięte niech będą jak wieczorna ofiara. Przy ustach moich postaw, Panie, straże i wartę przy bramie warg moich. Spraw, by me serce nie skłaniało się ku złym słowom, bym nic haniebnego nie czynił i nie łączył się nigdy z tymi, co źle czynią. Do stołu ich nieprawości nigdy mnie nie sadzaj! Może mnie z miłości urazić sprawiedliwy. Gdy mnie tym poprawi, stanie się dla mnie wonnością i nie będę przed takim usuwał mej głowy, a gdy będzie w nieszczęściu, nie przestanę się modlić. Gdy ich sędziowie natrafią na skały, niech w głosie moim posłyszą życzliwość. Jak ciągnie się bruzda i szmat ziemi rozdziela, tak kości nasze są rozrzucone na skraju zaświatów. O Panie mój i Boże, ku Tobie wznoszę me oczy, u Ciebie szukam schronienia, nie odbieraj mi życia. Strzeż mnie od sideł, które zastawili, i od zasadzek, które urządzili złoczyńcy. Niech bezbożni sami wpadną w zastawione sieci, a ja niech już cało ujdę. Pieśń pouczająca, którą wyśpiewał Dawid, gdy ukrywał się w jaskini. Modlitwa Na cały głos wołam do Pana, głośno błagam Pana o łaskę. Wylewam przed Nim wszystkie moje skargi i pokazuję Mu całą moją nędzę. Choćby zgasł we mnie mój duch, Ty znasz drogi moje. Na drogach, którymi kroczę, zastawiono sidła. Spoglądam na prawo, pilnie się przypatruję, lecz nie widzę, by ktoś na mnie zważał. Nie mam już gdzie się schronić, nie troszczy się nikt o me życie. O Panie, do Ciebie wołam, powtarzam ciągle: Tyś moja ucieczką! Tyś moja cząstką w krainie żyjących. Racz tedy wysłuchać mojego błagania, bo biedny jestem i słaby. Wyrwij mnie z rąk oprawców, którzy są liczni i mocniejsi ode mnie. Wyprowadź mnie z tego więzienia, bym mógł sławić Twoje imię. Sprawiedliwi gromadzą się koło mnie, dlatego że dobrze mi czynisz! Psalm Dawida Panie, wysłuchaj modlitwy mojej, w swojej wierności przyjm moje błagania, wysłuchaj mnie w sprawiedliwości Twojej. Nie wzywaj przed sąd Twego sługi, bo nikt z żyjących w Twoich oczach nie jest sprawiedliwy. Prześladuje mnie nieprzyjaciel, na ziemię powala i zmusza mnie do przebywania w ciemnościach, jakbym już dawno umarł. Gaśnie już duch mój we mnie, serce mi w piersiach zamiera. Wspominam dni minione, rozmyślam o wszystkim, czego dokonałeś, podziwiam dzieło rąk Twoich. Rozkładam moje ręce i modlę się do Ciebie, dusza ma pragnie Ciebie jak zeschła ziemia wody. Pauza O Panie, racz mnie co rychlej wysłuchać, bo umęczona jest bardzo ma dusza. Nie ukrywaj przede mną Twojego oblicza, żebym się nie stał jak inni, dawno już pogrzebani. Obym od ranka wczesnego Twej dobroci doznawał, bo w Tobie pokładam nadzieję. Pokaż mi także drogę, którą winienem kroczyć, bo całą mą duszą wznoszę się ku Tobie. Panie, wyrwij mnie z rąk nieprzyjaciół, u Ciebie jest dla mnie schronienie. Naucz mnie czynić Twą wolę, bo jesteś moim Bogiem, a Duch Twój niech mnie wiedzie po równej ścieżce. Daruj mi życie, o Panie, dla imienia Twego, wyzwól mnie z tego ucisku w Twej sprawiedliwości. W łaskawości Twojej zetrzyj moich wrogów: niech zginą wszyscy przeciwnicy moi, bo ja jestem sługą Twoim. Dawida Niech będzie uwielbiony Pan, opoka moja. To On moje ręce sposobi do walki, sprawnymi do walki me palce. Tyś moją łaską i warownią moją, Tyś twierdzą i wybawieniem moim, Tyś tarczą, której zaufałem, Ty pod mą władzę poddajesz ludy. O Panie, kimże jest człowiek, że się tak troszczysz o niego, kim syn człowieczy, że tak o nim myślisz? Człowiek jest podobny do jednego tchnienia, a dni jego są jak cień, co przemija. O Panie, pochyl niebiosa i zstąp na ziemię, dotknij gór, niech spowija się dymem. Ześlij swe błyskawice i rozprosz wrogów, wypuść swoje strzały i precz ich przepędź! Wyciągnij z wysokości swe ręce i mnie uwolnij, wydobądź mnie spośród fal potężnych, wyrwij mnie z rąk cudzoziemców! Kłamstwem jest wszystko, co ich usta mówią, a swoją prawicą przysięgają fałszywie. O Boże, zaśpiewam Ci teraz pieśń nową, zagram Ci na harfie o dziesięciu strunach. Ty bowiem królom zapewniasz zwycięstwo i ratujesz sługę Twego, Dawida. Zechciej i mnie uratować od miecza złoczyńców. Wyrwij mnie z rąk cudzoziemców. Kłamstwem jest wszystko, co ich usta mówią a swoją prawicą przysięgają fałszywie. Niech synowie nasi będą jak drzewa, pięknie rozrośnięte już za dni młodości, a córki nasze - jak kolumny narożne, wyrzeźbione do ustawienia w świątyni. niech będzie w nich obfitość plonów wszelakich. Niech po tysiąckroć mnożą się nam stada, niech rodzą się tysiącami na naszych polach. Niech będą płodne nasze krowy, niech rodzą bez strat i wypadków, niech nie słyszy się na ulicach żadnego lamentu. Błogosławiony lud, któremu tak się wiedzie, szczęśliwy lud, którego Bóg jest Panem. Pieśń pochwalna. Dawida Pragnę Cię sławić, Boże mój i Królu, imię Twoje wysławiać pragnę po wsze czasy. Pragnę Cię wychwalać dzień po dniu i sławić Twoje imię teraz i na wieki. Wielki jest Pan i godzien wszelkiej chwały, nie do zgłębienia jest Jego wielkość. Z pokolenia na pokolenie niech trwa sława dzieł Twoich i niech się opowiada o Twych wielkich czynach. Niech podziwiają wszyscy blask Twojej wielkości, ja też będę opiewał Twoje cuda. Niech opowiadają o potędze dzieł Twoich, ja też będę mówił o Twoich wielkich czynach. Niech wspominają Twoją dobroć wielką i niech się radują ze sprawiedliwości Twojej. Pan jest łaskawy i miłosierny, do gniewu nieskory, w dobroć przebogaty! Pan jest dobry dla wszystkich, a Jego miłosierdzie - we wszystkich Jego dziełach. Jod Powinny Ci dziękować, o Panie, wszystkie Twoje dzieła, niech Cię wysławiają wszyscy miłujący Ciebie. Niech głoszą wspaniałość Twojego królestwa, niech opowiadają o Twojej potędze. Niech ogłaszają ludziom Twoje wielkie czyny i blask wspaniały Twojego królestwa. Królestwo Twoje - to wieczne królestwo, Twoje panowanie z pokolenia na pokolenie. (Pan jest wierny we wszystkim, co powiedział, i pełen dobroci we wszystkim, co czynił). Pan podtrzymuje wszystkich, którzy padają, i podnosi wszystkich złamanych na duchu. Oczy wszystkich wpatrują się w Ciebie, a Ty zsyłasz im pokarm we właściwym czasie. Ty swoją rękę otwierasz i karmisz wszystkich, których sam wybierasz. Prawy jest Pan we wszystkim, co czyni, pełne są dobroci wszystkie Jego dzieła. Blisko jest Pan tych, co Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze. Spełnia pragnienia tych, co się Go boją, wsłuchuje się w ich głos i zsyła im ratunek. Pan osłania wszystkich, którzy Go kochają, a unicestwia wszystkich bezbożników. Usta moje niech głoszą chwałę Pana, wszystko, co żyje, niech sławi Jego święte imię zawsze, po wszystkie czasy. Alleluja! Wysławiaj, duszo moja, Pana. Pragnę wielbić Pana, jak długo żyć będę, śpiewać i grać Bogu memu na chwałę, póki jestem. Nie polegajcie na samych książętach ani na ludziach, którzy wam nic nie pomogą. Bo człowiek oddaje ducha i wraca do ziemi, i przepadają wszystkie Jego plany. Szczęśliwy, dla którego oparciem jest Bóg Jakuba, który całą nadzieję w swoim Panu i Bogu pokłada. Pan stworzył niebo i ziemię oraz morza i wszystko, co się w nich porusza, i wierny jest po wszystkie czasy. Uciśnionych bierze w obronę, głodującym chleb daje, wolność uwięzionym przywraca. Pan oczy niewidomym otwiera i podnosi złamanych na duchu, sprawiedliwych miłuje, Pan osłania przybyszów, bierze w obronę wspiera sieroty i wdowy, a kroki bezbożnych kieruje na manowce. Pan jest Królem na wieki. Twój Bóg, o Syjonie, rządzi z pokolenia na pokolenie, jest twoim Bogiem. Alleluja! Dobrze jest śpiewać naszemu Bogu, piękna to rzecz chwałę Mu oddawać. Pan odbudowuje Jeruzalem i gromadzi wszystkich rozproszonych Izraela. On podtrzymuje złamanych na duchu i opatruje ich bolesne rany. To on określa gwiazd liczbę i wszystkim nadaje imiona. Wielki jest nasz Pan i potężny, a Jego mądrość niezmierzona. Pan wspiera uciśnionych, poniża zaś bezbożników. Zaśpiewajcie tedy Panu pieśń dziękczynienia, zagrajcie Bogu naszemu na harfie. To On pokrył niebo chmurami, to On na ziemię deszcz zsyła i sprawia, że na górach wyrasta trawa. On bydłu pożywienia dostarcza, a młodym kruka tego, o co proszą. Siła konia nie sprawia Mu radości, nie znajduje też upodobania w szybkim biegu męża. Miłuje Pan bogobojnych i cześć mu oddających, i tych, co ufnie na jego dobroć czekają. Jeruzalem, uwielbiaj Pana, śpiewaj, Syjonie, na chwałę twojemu Bogu! Umocnił On bowiem zawory bram twoich i pobłogosławił wszystkich twoich synów. Granicom twoim zapewnił pokój, ciebie karmił najlepszym ziarnem. Posłał na ziemię swoje słowo, szybko przybył tu Jego rozkaz. I sprawił, że pada śnieg jak wełna, szron rozsypuje jak popiół. Gradem ciska jak pokruszonym kamieniem, od Jego zimna twardnieją wody. Potem na jego słowo topnieje wszystko, a On sprawia, że wiatr wieje i wody spływają. Ogłosił swoje słowo Jakubowi, Izraelowi zaś - swoje ustawy i prawa. Nie postępował tak z żadnym narodem, żadnemu nie ogłaszał swojego prawa. Alleluja! Alleluja! Chwalcie Pana, wszyscy na niebiosach, chwalcie Go na wysokościach! Chwalcie Go, wszyscy aniołowie Jego, chwalcie Go, wszystkie Jego zastępy! Chwalcie Go, słońce i księżycu, chwalcie Go, wszystkie gwiazdy świecące! Chwalcie Go, wszystkie niebiosa i wszystkie ponadniebne wody! Niech wszystko sławi imię Pana, bo On nakazał i wszystko się stało. On osadził wszystko raz na zawsze i ustanowił nieprzekraczalne prawa. Wychwalajcie Pana, wszyscy na ziemi, potwory mórz i ich głębin. Ogień i grad, śnieg i mgławice, wichry gwałtowne, słowu jego posłuszne, góry i wzniesienia wszelkie, drzewa owoc rodzące i cedry wszystkie, wszystkie dzikie zwierzęta i bydło wszelkie, płazy i wszelkie uskrzydlone ptactwo, a także królowie ziemi i wszystkie narody, książęta i ziemię sądzący, i wy, młodzieńcy, dziewczęta także, starcy razem z młodymi - wszyscy niech wychwalają imię Pana, bo wspaniałe jest tylko Jego imię, a Jego majestat ponad ziemią i niebem. On przymnaża mocy swojemu ludowi i chwały wszystkim miłośnikom swoim, synom Izraela, ludowi, który jest Mu bliski. Alleluja! Alleluja! Zaśpiewajcie Panu pieśń nową, niech zabrzmi Jego chwała na świętych zgromadzeniu. Niech Izrael raduje się swoim Stwórcą, niech cieszą się swoim Królem dzieci Syjonu! Niech sławią jego imię wśród tańców, niech grają Mu na bębnie i harfie. Pan znalazł sobie upodobanie w swoim ludzie, a uciśnionym dał swoje zwycięstwo. Niech w blasku odświętnym radują się święci, niech cieszą się na swoich łożach! Niech usta ich śpiewają Bogu na chwałę, a do rąk niech wezmą miecze o dwu ostrzach, aby wymierzyć zapłatę narodom i sąd przeprowadzić nad wszystkimi ludami, aby ich władców zakuć w kajdany, a ich książęta - w żelazne łańcuchy, by sądu nad nimi dokonać według spisanego wyroku. Chwała zaś wszystkim miłośnikom Jego. Alleluja! Alleluja! Wychwalajcie Pana w jego świątyni, wychwalajcie Go na firmamencie wspaniałym! Wychwalajcie Pana za Jego wielkie czyny, wychwalajcie Go za ogrom Jego potęgi! Wychwalajcie Go przy dźwiękach rogu, wychwalajcie Go na harfie i cytrze! Wychwalajcie Go na bębnie wśród tańców, wychwalajcie Go na flecie i strunach! Wychwalajcie Go przy dźwięku cymbałów, wychwalajcie Go na cymbałach brzęczących! Wszystko, co żyje, niech sławi Pana! Alleluja!