Pierwsza Księga Kronik Adam, Set, Enosz, Kenan, Mahalaleel, Jered, Henoch, Metuszelach, Lamek, Noe, Sem, Cham i Jafet. A oto synowie Jafeta: Gomer, Magog, Madaj, Jawan, Tubal, Meszek i Tiras. Synami Gomera zaś byli: Aszkanaz, Rifat, Togarma. Od Jawana pochodzili: Elisza i Tarszisz oraz Kittim i Dodanim. Synami Chama byli: Kusz, Misraim, Put i Kanaan, synami Kusza zaś Seba, Chawila, Sabta, Rama, Sabteka, a synami Ramy - Saba i Dedan. Kusz jeszcze był ojcem Nimroda, który był pierwszym mocarzem na ziemi. Od Misraima pochodzą Ludyci, Anamici, Lehabici, Naftuchici, Patrusyci, Kasluchici oraz Kaftoryci; od których wywodzą się Filistyni. Kanaan był ojcem Sydona, swego pierworodnego, i Cheta; ponadto do niego wywodzą się Jebuzyci, Amoryci, Girgaszyci, Chiwwici, Arkici, Synici, Arwadyci, Semaryci i Chamatyci. A oto synowie Sema: Elam, Aszszur, Arpachszad, Lud i Aram; synami zaś Arama byli: Us, Chul, Geter i Meszek. Arpachszad był ojcem Szelacha, a Szelach - Ebera, Eber zaś miał dwóch synów: jeden nazywał się Peleg to znaczy: podział, bo za jego czasów została podzielona cała ziemia, a jego brat miał na imię Joktan. Joktan był ojcem Almodada, Szelefa, Chasarmaweta, Jeracha, Hadorama, Uzala, Dikli, Ebala, Abimaela, Saby, Ofira, Chawili i Jobaba. Wszyscy oni byli synami Joktana. Potem byli: Sem, Arpachszad, Szelach, Eber, Peleg, Reu, Serug, Nachor, Terach, Abram, czyli Abraham. Synami Abrahama byli Izaak oraz Izmael. A oto synowie Izmaela: pierworodny Nebajot, potem Kedar, Adbeel, Mibsam, Miszma, Duma, Massa, Chadad, Tema, Jetur, Nafisz i Kedma. Wszyscy ci byli synami Izmaela. Ketura, nałożnica Abrahama, urodziła Abrahamowi Zimrana, Jokszana, Medana, Midiana, Jiszbaka i Szuacha. Synami zaś Jokszana byli Saba i Dedan, a synami Midiana - Efa, Efer, Henoch, Abida i Eldaa. Matką ich wszystkich była Ketura. Abraham był ojcem Izaaka, a synami Izaaka byli Ezaw oraz Izrael. A oto synowie Ezawa: Elifaz, Reuel, Jeusz, Jalam i Korach, synami Elifaza zaś byli: Teman, Omar, Sefi, Gatam, Kenaz, Timna i Amalek. Synowie Reuela: Nachat, Zerach, Szamma i Mizza. A oto synowie Seira: Lotan, Szobal, Sibeon, Ana, Diszon, Eser i Dziszan, synami Lotana zaś byli Chori i Homam, a siostrą Lotana była Timna. Synami Szobala byli: Alian, Manachat, Ebal, Szefi i Onam, a synami Sibeona - Aja i Ana. Ana był ojcem Diszona, a Diszon ojcem Chamrana, Eszbana, Jitrana i Kerana. Eser był ojcem Bilhana, Zaawana i Akana, a synami Diszana byli Us i Aran. Zanim Izraelici mieli jakiegokolwiek króla, w Edomie panowali już następujący królowie: Bela, syn Beora, ze stolicą w Dinbaha. Gdy Bela umarł, władzę po nim objął Jobab, syn Zeracha z Bosry. Po śmierci Jobaba zaś tron królewski po nim objął Chuszam z kraju Temanitów. Gdy Chuszam umarł, władzę po nim objął Hadad, syn Bedada, tego, który pokonał Madianitów na równinach Moabu. Siedzibą jego było miasto Awit. Po śmierci Hadada królem został Samla z Masreki, kiedy zaś zmarł Samla, królem został po nim Szaul z Rechobot, położonego nad Rzeką. Po śmierci Szaula wstąpił na tron Baal-Chanan, syn Akbora. Kiedy umarł Baal-Chanan, władzę po nim objął Hadad. Jego siedzibą było miasto Pai. Miał on żonę Mehetabel, która była córką Matredy, córki Mezahaba. Po śmierci Hadada rządzili Edomem naczelnicy rodów. Oto oni: naczelnik Timna, naczelnik Alia, naczelnik Jetet, naczelnik Oholibama, naczelnik Ela, naczelnik Pinon, naczelnik Kenar, naczelnik Teman, naczelnik Mibsar, naczelnik Magdiel, naczelnik Iram. Wszyscy oni byli naczelnikami poszczególnych rodów w Edomie. A oto synowie Izraela: Ruben, Symeon, Lewi, Juda, Issachar, Zabulon, Dan, Józef, Beniamin, Neftali, Gad i Aser. Synami Judy byli: Er, Onan i Szela. Matką ich była Kananejka, Bat-Szua. Na Era, pierworodnego Judy, zesłał jednak Jahwe śmierć, ponieważ czynił on to, co złe w oczach Jahwe. Synowa Judy, Tamar, urodziła Peresa i Zeracha. Tak więc pięciu było wszystkich synów Judy. Synami Peresa byli Chesron i Chamul, synami Zeracha zaś Zimri, Etan, Heman, Kalkol i Dara. Było więc pięciu synów Zeracha. Synem Karmiego był Akar, który sprowadził wiele utrapień na cały Izrael, ponieważ przywłaszczył sobie rzeczy, które były obłożone klątwą. Etan miał syna Azariasza, a synami Chesrona byli: Jerachmeel, Ram i Kelubaj. Ram był ojcem Amminadaba, Amminadab zaś Nachszona, naczelnika potomków Judy. Nachszon był ojcem Szalmy, a Szalma - Booza. Booz był ojcem Obeda, a Obed ojcem Jessego. Jesse miał siedmiu synów. Pierwszym, czyli pierworodnym, był Eliab, drugim Abinadab, trzecim Szimea, czwartym Netaneel, piątym Raddaj, szóstym Osem, a siódmym Dawid. Ich siostrami były Seruja i Abigail. Seruja miała trzech synów: Abiszaja, Joaba i Asahela. Abigail była matką Amasy, ojcem Amasy zaś był Jeter, Izmaelita. Kaleb, syn Chesrona, pojął za żonę Azubę, która urodziła mu syna Jeriota. A oto pozostali jej synowie: Jeszer, Szobab i Ardon. Po śmierci Azuby Kaleb wziął sobie za żonę Efratę, która urodziła mu syna Chura. Chur był ojcem Uriego, Uri zaś ojcem Besaleela. Potem zbliżył się Chesron do córki Makira, który był ojcem Gileada, i wziął ją sobie za żonę. Miał już wtedy sześćdziesiąt lat, ale jeszcze urodziła mu syna Seguba. Segub był ojcem Jaira, do którego należały dwadzieścia trzy miasta w ziemi Gilead. Aramejczykom i Geszurytom zabrał Osiedla Jaira oraz Kenat, z podlegającymi mu sześćdziesięcioma miejscowościami. Wszystko to należało kiedyś do potomków Machira, ojca Gileada. Kiedy już Chesron zmarł, do Efrata przybył Kaleb, którego żona Abijja urodziła syna. Miał on na imię Aszchur i był ojcem Tekoa. A oto synowie pierworodnego Chesrona, Jerachmeela: Ram jako pierworodny, Buna, Oren, Osem i Achiasz. Jerachmeel miał też żonę imieniem Atara i ona to właśnie stała się matką Onama. Synami Rama, pierworodnego Jerachmeela, byli: Maas, Jamin i Eker, synami Onama zaś - Szammaj i Jada. Szammaj był ojcem Nadaba i Abiszura. Abichajil, żona Abiszura, była matką Achbana i Molida. Nadab był ojcem Seleda i Appaima, Seled zaś umarł bezdzietnie. Appaim był ojcem Jisziego, a Jiszi ojcem Szeszana, Szeszan zaś ojcem Achlaja. Jada, brat Szammaja, był ojcem Jetera oraz Jonatana. Jeter zaś umarł bezdzietnie. Jonatan był ojcem Peleta i Zary. Wszyscy ci byli potomkami Jerachmeela. Szeszan nie miał synów, tylko same córki. Miał też sługę Egipcjanina imieniem Jarcha. Dał przeto owemu słudze, Jarsze, jedną ze swych córek za żonę i ta urodziła mu syna Attaja. Attaj był ojcem Natana, a Natan ojcem Zabada. Zabad był ojcem Eflala, a Eflal ojcem Obeda. Obed był ojcem Jehu, a Jehu ojcem Azariasza. Azariasz był ojcem Chelesa, a Cheles ojcem Eleasy. Eleasa był ojcem Sismaja, a Sismaj ojcem Szalluma. Szallum był ojcem Jekamiasza, a Jekamiasz ojcem Eliszamy. Synami Kaleba, brata Jerachmeela, byli: Mesza jako pierworodny, późniejszy ojciec Zifa, oraz Maresza, ojciec Chebrona. Synami zaś Chebrona byli: Korach, Tappuach, Rekem i Szema. Szema był ojcem Rachama, ojca Jorkeama, a Rekem był ojcem Szammaja. Szammaj był ojcem Maona, a Maon ojcem Bet-Sura. Efa, nałożnica Kaleba, była matką Charana, Mosy i Gazera, Charan zaś był ojcem Jahdaja. A oto synowie Jahdaja: Regem, Jotam, Geszan, Pelet, Efa i Szaaf. Nałożnica Kaleba, Maaka, była matką Szebera i Tirchany, a także Szaafa, ojca Madmanny, Szewy, ojca Makbeny i Gibei. Córką Kaleba była Aksa. Takie było potomstwo Kaleba. Synami zaś Chura, pierworodnego Efraty, byli: Szobal, ojciec Kiriat-Jearim, Salma, ojciec Bet-Lechem, Charef, ojciec Bet-Gader. Synami Szobala, ojca Kiriat-Jearim, byli: Reajasz, Chasri, Manachat. Od Szobala wywodziły się także rody Kiriat-Jearim: Jitryci, Putyci, Szumatyci i Miszraici, z których wyłonili się też potem Soreatyci i Esztaulici. Potomkami Salmy byli: Bet-Lechem, Netofatyci, Atrot Bet-Joab, połowa rodu Manachtytów, Soreici. Rody pisarzy mieszkających w Jabbes oraz Tireatyci, Szimeatyci i Sukatyci są Kenitami, którzy pochodzą z Chammat od ojca domu Rekaba. A oto synowie Dawida, którzy przyszli na świat w Hebronie. Jego synem pierworodnym był Ammon, urodzony z Izraelitki Achinoam; matką drugiego, Daniela, była Abigail z Karmelu; trzeci, Absalom, był synem Maaki, córki Talmaja, króla Geszuru; czwarty, Adoniasz, był synem Chaggity; matką piątego, czyli Szefatiasza, była Abital, a szóstego, czyli Jitreama - Egla. Tych sześciu synów urodziło się Dawidowi w Hebronie, gdzie królował przez siedem lat i sześć miesięcy. Potem przez lat trzydzieści sprawował władzę w Jerozolimie. A oto synowie Dawida, którzy przyszli na świat w Jerozolimie: Szimea, Szobab, Natan, Salomon - wszystkich czterech urodziła mu Batszeba, córka Ammiela. Potem kolejno przyszło na świat dziewięciu synów: Jibchar, Eliszua, Elifelet, Nogah, Nefeg, Jafia, Eliszama, Eliada, Elpalet. Oto synowie Dawida. Poza tym miał Dawid synów, których matkami były jego nałożnice. Miał też Dawid jedną córkę imieniem Tamar. Salomon był ojcem Roboama, Roboam ojcem Abiasza, Abiasz ojcem Asy, Asa ojcem Jozafata, Jozafat ojcem Jorama, Joram ojcem Ochozjasza, Ochozjasz ojcem Joasza, Joasz ojcem Amazjasza, Amazjasz ojcem Azariasza, Azariasz ojcem Jotama, Jotam ojcem Achaza, Achaz ojcem Ezechiasza, Ezechiasz ojcem Manassesa, Manasses ojcem Amona, Amon ojcem Jozjasza. A oto synowie Jozjasza: Jochanan jako pierworodny, drugi Jojakim, trzeci Sedecjasz, czwarty Szallum. Synami Jojakima byli: Jojachin i Sedecjasz, natomiast synami Jechoniasza, uprowadzonego do niewoli, byli: Szealtiel, Malkiram, Pedajasz, Szeneassar, Jekamiasz, Hoszama i Nedabiasz. Synami Pedajasza byli Zorobabel i Szimei, a synami Zorobabela Meszullam i Chananiasz. Siostra ich nazywała się Szelomit. A oto synowie Meszullama: Chaszuba, Ohel, Berekiasz, Chasadiasz oraz Juszab-Chesed - razem pięciu. Potomkami Chananiasza byli: Pelatiasz, Izajasz, Refajasz, Arnan, Obadiasz i Szekaniasz. Synami zaś Szekaniasza byli: Szemajasz, Chattusz, Jigeal, Bariach, Neriasz i Szafat - razem sześciu. Synami Neariasza byli: Elioenaj, Ezechiasz i Azrikam - ci trzej. Elioenaj miał siedmiu synów. Oto oni: Hodawiasz, Eliaszib, Pelajasz, Akkub, Jochanan, Delajasz i Anani. Oto synowie Judy: Peres, Chesron, Karmi, Chur i Szobal. Reajasz, syn Szobala, był ojcem Jachata, Jachat - ojcem Achumaja i Lahada. Są to rody Soreatytów. Synami Etama byli: Jizreel, Jiszma oraz Jidbasz. Ich siostra nazywała się Haslelponi. Penuel był ojcem Gedora, Ezer zaś ojcem Chuszy. Byli to potomkowie Chura, pierworodnego Efraty, ojca Betlejem. Aszchur, ojciec Tekoa, miał dwie żony: Cheleę i Naarę. Synami Naary byli: Achuzam, Chefer, Temni oraz Achasztari. Naara była ich matką. Natomiast synami Chelei byli: Seret, Sochar i Etnan. Potomkami Kosa byli: Anub, Sobeba oraz wszystkie rody Acharchela, syna Haruma. Jabes cieszył się większym poważaniem niż jego bracia. Kiedy przychodził na świat, jego matka nadała mu imię Jabes, mówiła bowiem: Rodziłam go w wielkim bólu. A Jabes modlił się do Boga Izraela, mówiąc: Racz mnie obdarzyć swoim błogosławieństwem i rozszerzyć moje granice! Niech Twoja prawica będzie ze mną, niech mnie strzeże od wszelkiego nieszczęścia i nie sprowadza na mnie żadnego ucisku! I dał mu Bóg wszystko, o co tylko prosił. Kelub, brat Szuchy, był ojcem Mechira, a Mechir był ojcem Esztona. Potomkami Esztona byli: Bet-Rafa, Paseach oraz Techinna, ojciec Ir-Nachasza. Ci wywodzili się z Rekab. Synami Kenaza byli Otniel i Serajasz, a synami Otniela - Chatat i Meonotaj. Meonotaj był ojcem Ofry, a Serajasz - ojcem Joaba, ojca Ge-Haraszim, to znaczy ludzi z Doliny Rzemieślników, gdyż byli oni rzemieślnikami. Synami Kaleba, syna Jefunnego, byli: Ir, Ela i Naam, a synem Eli był Kenaz. A oto synowie Jehalleleela: Zif, Zifa, Tiria, Asareel, synami Ezry zaś byli: Jeter, Mered, Efer i Jalon. Potem Bitia, Egipcjanka, żona Mereda urodziła Miriam, Szammaja oraz Iszbacha, ojca Esztemoi. Jego żona, Judejka, była matką Jereda, ojca Gedora, Chebera, ojca Soko, oraz Jekutiela, ojca Zanoacha. Byli to synowie Bitii, córki faraona, którą Mered wziął sobie za żonę, i synowie jego judzkiej żony Hodijji, siostry Nachama, ojca Keili, Garmity, oraz Esztemoi, Maakatyty. A oto synowie Szymona: Amnon, Rinna, Ben-Chanan i Tilon. Synowie zaś Jisziego: Zochet i Ben-Zochet. Szela, syn Judy, był ojcem Era, ojca Leki, i Laedy, ojca Mareszy. Od niego też wywodziły się rody wytwarzające bisior w Bet-Aszbea, a także Jokim i mężowie z Kozeby oraz Joasz i Saraf, którzy panowali w Moabie, zanim powrócili do Betlejem. Są to już bardzo dawne dzieje. Byli oni garncarzami, a mieszkali w Netaim i w Gederze, pozostając zawsze w pobliżu króla, ponieważ wykonywali dla niego różne prace. A oto synowie Symeona: Nemuel, Jamin, Jarib, Zerach, Saul. Saul był ojcem Szalluma, Szallum ojcem Mibsama, Mibsam ojcem Miszmy, Miszma ojcem Chammuela, Chammuel ojcem Zakkura, Zakkur ojcem Szimeiego. Szimei miał szesnastu synów i sześć córek, ale jego bracia nie mieli zbyt licznego potomstwa i dlatego wszystkie ich rody nie były tak wielkie jak potomków Judy. Mieszkali oni w miastach: Beer-Szeba, Molada, Chasar-Szual, Bilha, Esem, Tolad, Betuel, Chorma, Siklag, Bet-Markabot, Chasar-Susim, Bet-Birei, Szaarim. Miasta te były w ich posiadaniu aż do czasu panowania Dawida. Poza tym należały do nich miasta: Etam, Ain, Rimmon, Token i Aszan - w sumie pięć miast - oraz wszystkie okoliczne osiedla aż po miasto Baalat. To były ich siedziby według spisów rodowych. Meszobab, Jamlek, Josza, syn Amazjasza, Joel, Jehu, syn Joszibiasza, syna Serajasza, syna Asjela, Elioenaj, Jaakoba, Jeszochajasz, Asajasz, Adiel, Jesimiel, Benajasz, Ziza, syn Szifiego, syna Allona, syna Jedajasza, syna Szimriego, syna Szemajasza - to wymienieni imiennie naczelnicy rodów, które z czasem bardzo się rozrosły i zawędrowały aż na wschodnią stronę doliny, w okolice wąwozu Gedor, szukając pastwisk dla swoich trzód. I znaleźli pastwiska obfite w trawę, i dobre tereny rozległe, spokojne, wolne od wszelkich niebezpieczeństw. Należały one kiedyś do rodu Chamitów. Otóż ludzie wyliczeni przed chwilą po imieniu przybyli tu za czasów króla judzkiego Ezechiasza. Zniszczyli namioty tubylców, a Meunitów, którzy się tam również znajdowali, obłożyli klątwą na zawsze i sami osiedlili się na ich miejscu, ponieważ znaleźli tam pastwiska dla swoich trzód. Niektórzy spośród potomków Symeona udali się w góry Seir. Było ich razem około pięciuset, a na ich czele stali: Pelatiasz, Neariasz, Refajasz i Uzzjel, synowie Jisziego. Rozbili oni resztki ocalałych Amalekitów i osiedlili się na miejscu, które zajmują po dzień dzisiejszy. Oto synowie Rubena, pierworodnego Izraela: Ruben był pierworodnym Izraela, ponieważ jednak skalał łoże swojego ojca, prawo pierworództwa zostało mu odjęte i przeniesione na synów Józefa, syna Izraela. Ale listy rodowodów nie podaje się według tak rozumianego pierworództwa. Juda był wprawdzie najpotężniejszy wśród swoich braci i z jego łona miał wyjść późniejszy władca, lecz prawo pierworództwa zostało przyznane Józefowi. Tak więc synami Rubena, pierworodnego Izraela, byli: Henoch, Pallu, Chesron i Karmi. Joel był ojcem Szemajasza, Szemajasz ojcem Goga, Gog ojcem Szimeiego, Szimei ojcem Miki, Mika ojcem Reajasza, Reajasz ojcem Baala, Baal ojcem Beera, którego król Asyrii Tiglat-Pileser uprowadził do niewoli. Beer był naczelnikiem rodu Rubenitów. Braćmi jego, zgodnie z ich rodowodami, do których weszli przy spisie ich pokoleń, byli Jejel, naczelnik rodu, i Zamariasz. Bela był synem Azaza, syna Szemy, syna Joela, do którego należało miasto Aroer i okolice aż po Nebo i Baal-Meon. Od strony wschodniej jego posiadłości ciągnęły się aż do pustyni, zaczynającej się od rzeki Eufrat. Tak pomnożyły się bardzo ich trzody w Gileadzie. W czasach Saula prowadzili oni wojnę z Hagrytami, którzy dostali się w ich ręce. Zamieszkali więc w ich namiotach we wschodniej części Gileadu. Naprzeciw nich mieszkali synowie Gada, zajmując cały obszar Baszanu aż do miasta Salka. Naczelnikiem rodu był Joel, potem Szafan oraz Janaj i Szafat w Baszanie. Ich braćmi według rodowodów byli: Mikael, Meszullam, Szeba, Joraj, Jakan, Zija i Eber - razem siedmiu. A oto synowie Abichaila: Ben-Churi, Ben-Jaroach, Ben-Gilead, Ben-Mikael, Ben-Jesziszaj, Ben-Jecholo, Ben-Buz. Naczelnikiem tego rodu był Achi, syn Abdiela, syna Guniego. Mieszkali oni w Gileadzie, w Baszanie oraz w okolicznych miastach. Do nich należały wszystkie pastwiska Sirionu, aż po ich krańce. Wszyscy ci potomkowie Gada zostali zapisani w swoich rodowodach za czasów Jotama, króla Judy, i Jeroboama, króla Izraela. Wśród synów Rubena, Gada i połowy pokolenia Manassesa ludzi zdolnych do noszenia tarczy i miecza, umiejących posługiwać się łukiem i wyszkolonych w sztuce wojowania było czterdzieści cztery tysiące siedmiuset sześćdziesięciu. W takiej liczbie wyruszyli na wojnę z Hagrytami, z Jeturem, z Nafiszem i z Nadabem. Zdobyli nad nim przewagę i tak dostali się w ich ręce Hagryci oraz ich sprzymierzeńcy. Synowie Rubena bowiem w czasie walki wzywali Boga na pomoc, a Bóg ich wysłuchał, gdyż zaufali Mu całkowicie. Zagarnęli wtedy wszystkie ich trzody w liczbach następujących: pięćdziesiąt tysięcy wielbłądów, dwieście pięćdziesiąt tysięcy owiec, dwa tysiące osłów. Wzięli też do niewoli sto tysięcy ludzi. Zabitych pozostało na polu walki bardzo wielu, ponieważ sam Bóg prowadził tę wojnę. I osiedlili się na ich ziemiach, pozostając tam aż do czasu niewoli. Synowie połowy pokolenia Manassesa zajmowali tę część kraju, która się ciągnęła od Baszanu aż do Baal-Hermonu, Seniru i góry Hermon. Było ich dość dużo. Oto naczelnicy ich rodów: Efer, Jiszi, Eliel, Azriel, Jeremiasz, Hodawiasz i Jachdiel - wszyscy dzielni wojownicy, okryci już sławą, przywódcy rodów. Jednakże nie okazali się wierni Bogu swych ojców i zaczęli uprawiać nierząd, służąc bogom tych ludów, których ziemie Bóg dał im w posiadanie. Dlatego Bóg Izraela podsunął królowi asyryjskiemu Pulowi oraz królowi asyryjskiemu Tiglat-Pileserowi wrogie względem nich zamiary. I tak uprowadził on do niewoli wszystkich Rubenitów, Gadytów i połowę pokolenia Manassesa. Osiedlił ich w Chalach, w Chabor, w Hara i na okolicznych ziemiach aż do rzeki Gozan. Tam też przebywają aż do dnia dzisiejszego. A oto synowie Lewiego: Gerszom, Kehat i Merari. Synowie Kehata zaś to Amram, Jishar, Chebron, Uzzjel. Dziećmi Amrama byli: Aaron, Mojżesz i Miriam, synowie Aarona zaś to: Nadab, Abihu, Eleazar oraz Itamar. Eleazar był ojcem Pinchasa, Pinchas ojcem Abiszuy, Abiszua ojcem Bukkiego, a Bukki ojcem Uzziego. Uzzi był ojcem Zerachiasza, a Zerachiasz ojcem Merajota, Merajot ojcem Amariasza, Amariasz zaś ojcem Achituba. Achitub był ojcem Sadoka, a Sadok ojcem Achimaasa. Achimaas był ojcem Azariasza, a Azariasz ojcem Jochanana. Jochanan był ojcem Azariasza, tego, który sprawował urząd kapłana w świątyni zbudowanej w Jerozolimie przez Salomona. Azariasz był ojcem Amariasza, Amariasz zaś ojcem Achituba. Achitub był ojcem Sadoka, a Sadok ojcem Szalluma. Szallum był ojcem Chilkiasza, a Chilkiasz ojcem Azariasza. Azariasz był ojcem Serajasza, a Serajasz ojcem Josadaka. Josadak dostał się do niewoli Nabuchodonozora, zesłanej przez Jahwe na całą Judę i Jerozolimę. A oto synowie Lewiego: Gerszom, Kehat, Merari. Synami Gerszoma byli Libni i Szimei, a synami Kehata - Amram, Jishan, Chebron i Uzzjel. Synami Merariego byli Machli i Muszi. A oto rody Lewiego według przywódców poszczególnych rodów. Gerszom był ojcem Libniego, Libni ojcem Jachata, a Jachat ojcem Zimmy, Zimma zaś ojcem Joacha, Joach ojcem Iddo, Iddo ojcem Zeracha, a Zerach ojcem Jeatraja. Kehat był ojcem Amminadaba, Amminadab ojcem Koracha, Korach ojcem Assira, Assir ojcem Elkany, Elkana ojcem Ebiasafa, Ebiasaf ojcem Assira, Assir ojcem Tachata, Tachat ojcem Uriela, Uriel ojcem Ozjasza, a Ozjasz ojcem Saula. Elkana miał dwóch synów: Amasaja i Achimota. Elkana był również ojcem Elkany, który miał syna Sofaja. A Sofaj był ojcem Nachata, Nachat zaś był ojcem Eliaba, Eliab ojcem Jerochama, a Jerocham ojcem Elkany. Synami Samuela byli Joel jako pierworodny oraz Abiasz. Merari był ojcem Machliego, Machli był ojcem Libniego, Libni ojcem Szimeiego, a Szimei ojcem Uzzy. Uzza ojcem Szimei, Szimea ojcem Chaggiasza, a Chaggiasz ojcem Asajasza. A oto ci, których Dawid wyznaczył, aby przewodzili śpiewom w świątyni Jahwe, odkąd złożono w niej arkę. Swoją służbę kantorów pełnili przed przybytkiem Namiotu Spotkania, dopóki Salomon nie wzniósł świątyni Jahwe w Jerozolimie. Pełnili swoją służbę według ustalonego porządku. A oto ci, którzy razem ze swymi synami byli odpowiedzialni za służbę w świątyni. Spośród synów Kehata: Heman, śpiewak, syn Joela, syna Samuela, syna Elkany, syna Jerochama, syna Eliela, syna Toacha, syna Sufa, syna Elkany, syna Machata, syna Amasaja, syna Elkany, syna Joela, syna Azariasza, syna Sefaniasza, syna Tachata, syna Assira, syna Ebiasafa, syna Koracha, syna Jishara, syna Kehata, syna Lewiego, syna Izraela. Po jego prawej stronie stał jego brat Asaf, którego ojcem był Berekiasz, a ojcem Berekiasza był Szimea, Szimea zaś był synem Mikaela, Mikael synem Baasejasza, a Baasejasz synem Malkiasza. Malkiasz był synem Etniego, Etni był synem Zeracha, Zerach był synem Adajasza, Adajasz był synem Etana, Etan był synem Zimmy, Zimma zaś był synem Szimeiego, Szimei był synem Jachata, Jachat synem Gerszoma, a Gerszom synem Lewiego. Po lewej stronie stali ich bracia, synowie Merariego: Etan syn Kisziego, syna Abdiego, syna Malluka, syna Chaszabisza, syna Amazjasza, syna Chilkiasza, syna Amsjego, syna Baniego, syna Szemera, syna Machliego, syna Musziego, syna Merariego, syna Lewiego. Ich bracia, lewici, byli wyznaczeni do obsługi przybytku w domu Jahwe. Natomiast Aaron i jego synowie składali ofiary całopalenia na ołtarzu całopaleń, a kadzidła palili na ołtarzu kadzenia. Oni też pełnili wszystkie posługi w Świętym Świętych i dokonywali przebłagania za cały Izrael, zgodnie ze wskazaniami sługi Bożego Mojżesza. A oto potomkowie Aarona: Eleazar był synem Aarona, Pinchas synem Eleazara, Abiszua synem Pinchasa, Bukki synem Abiszui, Uzzi synem Bukkiego, Zerachiasz synem Uzziego, Merajot synem Zerachiasza, Amariasz synem Merajota, Achitub synem Amariasza, Sadok synem Achituba, Achimaas synem Sadoka. Takie zaś są posiadłości, których granice wyznaczono dla ich obozowisk: Synom Aarona z rodu Kehatytów przydzielono jako pierwszym na mocy losowania miasto Hebron w ziemi judzkiej, razem z okolicznymi pastwiskami. Pola uprawne zaś oraz osiedla podlegające miastu Hebron przyznano Kalebowi, synowi Jefunnego. Synom Aarona przekazano również miasta ucieczki Hebron i Libnę wraz z okolicznymi pastwiskami, Jattir i Esztemoa z ich pastwiskami, Chilaz z jego pastwiskami, Debir z jego pastwiskami, Aszan z jego pastwiskami oraz Bet-Szemesz z jego pastwiskami. Z posiadłości pokolenia Beniamina przydzielono synom Aarona miasta: Geba z jej pastwiskami, Alemet z jego pastwiskami i Anatot z jego pastwiskami. W sumie przekazano synom Aarona trzynaście miast, stosownie do liczby ich rodów. Pozostałym Kehatytom przyznano losem dziesięć miast z posiadłości rodów tego pokolenia, to jest z połowy pokolenia Manassesa. Potomkowie Gerszoma otrzymali stosownie do liczby ich rodów, w sumie trzynaście miast, wydzielonych z posiadłości pokoleń Issachara, Asera, Neftalego i Manassesa w ziemi Baszanu. Synom Merariego wyznaczono losem, stosownie do liczby ich rodów, dwanaście miast, wziętych z posiadłości pokoleń Rubena, Gada i Zabulona. W ten sposób synowie Izraela przekazali lewitom pewne miasta i przylegające do nich pastwiska. Drogą losowania wydzielali miasta, wymienione według ich nazw, i pastwiska z posiadłości pokoleń Judy, Symeona i Beniamina. Jeszcze innym rodom Kehatytów przydzielono pewne miasta przynależące do pokolenia Efraima. Były to - jako miasto ucieczki - Sychem z okolicznymi pastwiskami położonymi w górach Efraima, Gezer z jego pastwiskami, Jokmeam z jego pastwiskami, Bet-Choron z jego pastwiskami, Ajjalon z jego pastwiskami i Gat-Rimmon z jego pastwiskami. Z posiadłości zaś połowy pokolenia Manassesa wydzielono - dla pewnych rodów kehatyckich - miasto Aner z przylegającymi pastwiskami oraz Bileam z jego pastwiskami. Synom Gerszoma zaś przydzielono: od połowy pokolenia Manassesa: Golan w Baszanie z okolicznymi pastwiskami i Asztarot z jego pastwiskami; od pokolenia Issachara: Kedesz z jego pastwiskami, Dobrat z jego pastwiskami, Ramot z jego pastwiskami i Anem z jego pastwiskami; od pokolenia Asera: Maszal z jego pastwiskami, Abdon z jego pastwiskami, Chukok z jego pastwiskami i Rechob z jego pastwiskami; wreszcie od pokolenia Neftalego: Kadesz w Galilei z okolicznymi pastwiskami, Chammon z jego pastwiskami i Kiriataim z jego pastwiskami. Pozostałym synom Merariego przyznano z posiadłości pokolenia Zabulona: Rimmono z jego pastwiskami i Tabor z jego pastwiskami. Od pokolenia Rubena, za Jordanem, po wschodniej stronie Jerycha, wydzielono: Beser, położone już na pustyni, razem z najbliższymi pastwiskami, Jahsę z jej pastwiskami, Kedemot z jego pastwiskami i Mefaat z jego pastwiskami. Od pokolenia Gada wydzielono: Ramot w Gileadzie z jego pastwiskami, Machanaim z jego pastwiskami, Cheszbon z jego pastwiskami i Jazer z jego pastwiskami. A oto czterej synowie Issachara: Tola, Pua, Jaszub i Szimron. Synami Toli byli: Uzzi, Refajasz, Jeriel, Jachmaj, Jibsam i Samuel; wszyscy ci byli naczelnikami poszczególnych rodów i zasłynęli jako dzielni wojownicy. W czasach Dawida liczba wszystkich potomków Toli wynosiła, według ich rodowodów, dwadzieścia dwa tysiące sześciuset. Synem Uzziego był Izrachiasz, a synami Izrachiasza Mikael, Obadiasz, Joel, Jiszszijasz - razem pięciu - wszyscy pełniący urząd naczelników rodów. Stali oni na czele oddziałów zbrojnych gotowych do walki. Ich liczba, według poszczególnych rodów i rodzin, wynosiła, razem z wszystkimi żonami i synami, trzydzieści sześć tysięcy. Ich braci, dzielnych wojowników, z wszystkich rodów Issachara było osiemdziesiąt siedem tysięcy. Wszyscy są zapisani w swoich rodowodach. A oto trzej synowie Beniamina: Bela, Beker i Jediael. Synami zaś Beli byli: Ebson, Uzzi, Uzzjel, Jerimot oraz Iri - razem pięciu; wszyscy byli naczelnikami rodów i dzielnymi wojownikami. Wszystkich potomków Beli było, według wykazów rodowych, dwadzieścia dwa tysiące trzydziestu czterech. Synami Bekera byli: Zemira, Joasz, Eliezer, Elieonaj, Omri, Jeremot, Abiasz, Anatot i Alamet - ci byli synami Bekera. Według wykazów rodowych ich pokolenia wszystkich, jak obliczali naczelnicy rodów, dzielnych wojowników było dwadzieścia tysięcy dwustu. Synem Jediaela był Bilhan, a synami Bilhana: Jeusz, Beniamin, Ehud, Kenaana, Zetan, Tarszisz i Achiszachar. Wszyscy byli potomkami Jediaela, naczelnikami rodów, dzielnymi wojownikami. Gdy wyruszali w szyku bojowym na wojnę, było ich łącznie siedemnaście tysięcy dwustu. Szuppim i Chyppim byli synami Ira, a Chuszim był synem Achera. Synami Neftalego byli: Jachasjel, Guni, Jeser i Szalum. Ich matką była Bilha. Synem Manassesa był Asriel, którego urodziła nałożnica Manassesa, z pochodzenia Aramejka. Była ona również matką Makira, ojca Gileada. Makir znalazł z czasem żony dla Chuppima i Szuppima. Jego siostra miała na imię Maaka, a drugi po Asrielu syn Manassesa nazywał się Selofchad; Selofchad nie miał synów, lecz same córki. Maaka, żona Makira, urodziła syna, któremu nadała imię Peresz. Jego brat nazywał się Szeresz i miał dwóch synów: Ulama i Rekema. Synem Ulama był Bedan. Wszyscy oni byli potomkami Gileada, syna Makira, syna Manassesa. Ich siostra, Hammoleket, miała trzech synów: Iszhoda, Abiezera i Machlę. Synami Szemidy byli: Achian, Szekem, Likchi i Aniam. Synem Efraima był Szutelach, który był ojcem Bereda, Bered zaś był ojcem Tachata, Tachat ojcem Eleada, Elead ojcem Tachata. Tachat był ojcem Zabada, Zabad ojcem Szutelacha, Ezera i Eleada. Ci ostatni zostali zabici przez mieszkańców Gat, których napadli, chcąc zabrać ich stada. Efraim, ich ojciec, po ich stracie długo trwał w żałobie, także jego bracia przychodzili żeby go pocieszać. Po jakimś czasie zbliżył się do swojej żony, która poczęła i urodziła mu syna. Nadał mu imię Beria, bo narodził się w czasie, gdy na jego dom spadły nieszczęścia. Córka Beriego Szeera zbudowała Bet-Choron niższe i wyższe oraz Uzzen-Szeera. Synami Efraima byli Refach i Reszef. Reszef był ojcem Telacha, a Telach ojcem Tachana. Tachan był ojcem Ladana, a Ladan ojcem Ammihuda, Ammihud zaś ojcem Eliaszama. Eliaszam był ojcem Nuna, a Nun ojcem Jozuego. Ich posiadłości z miejscami zamieszkania znajdowały się w Betel i miastach okolicznych, a ciągnęły się na wschód aż do miasta Naaran, na zachodzie zaś sięgały Gezer i miejscowości mu podległych, a ponadto obejmowały Sychem i ziemie okoliczne, aż do Ajji i pobliskich miast. W rękach synów Manassesa znajdowały się: Bet-Szean i miejscowości pobliskie, Taanak i okolice, Megiddo i miejscowości temu miastu podległe oraz Dor i miejscowości mu przynależne. Na ziemiach tych mieszkali potomkowie Józefa, syna Izraela. Synami Asera byli: Jimna, Jiszwa, Jiszwi i Beria. Siostra ich miała na imię Serach. Beria miał dwóch synów: Chebera i Malkiela; Malkiel był ojcem Birzaita. Synami Chebera byli: Jaflet, Szemer i Chotam. Siostra ich miała na imię Szua. Jaflet miał trzech synów: Pasaka, Bimhala i Aszwata. Tak nazywali się synowie Jafleta. Synami Szemera byli: Achi, Rohga, Chubba i Aram, synami zaś jego brata, Helema, byli: Sofach, Jimna, Szelesz i Amal. Synami Sofacha byli: Suach, Charnefer, Szual, Beri, Jimra, Beser, Hod, Szamma, Szilsza, Jitran i Beera. Synami Jetera byli: Jefunne, Pispa i Ara. Synami Ulli byli: Arach, Channiel oraz Risja. Wszyscy ci potomkowie Asera byli naczelnikami rodów, szanowanymi przez braci, dzielnymi wojownikami, najznakomitszymi wśród znakomitych synów Asera. Wszystkich owych mężów, zdolnych do noszenia broni na wypadek wojny, było, według ich spisów rodowych, dwadzieścia sześć tysięcy. Beniamin miał pięciu synów. Pierwszy z nich, pierworodny, nazywał się Bela, drugi Aszbel, trzeci Achrach, cztwarty Nocha, piąty Rafa. Synami Beli byli: Addar, Gera, Abihud, Abiszua, Naaman, Achoach, Gera, Szefufan i Churam. A oto synowie Ehuda, naczelnicy rodów, mieszkających początkowo w Geba, a potem w Manachat: Naaman, Achiasz i Gera. To za sprawą Gery dokonało się ich przesiedlenie. Synami Gery byli Uzza, Achichud i Szachraim - w kraju Moabu. Gdy zaś Gera oddalił od siebie swe żony Chuszimę i Baarę, jego nowa żona urodziła mu synów: Jobaba, Sibię, Meszę, Malkoma, Jeusa, Sakiasza i Mirmę. Tak nazywali się ci synowie; wszyscy byli naczelnikami rodów. Chuszim natomiast była matką Abituba i Elpaala. Synami zaś Elpaala byli: Eber, Miszam i Szemed. To Szemed zbudował Ono, Lod i okoliczne miasta. Beria i Szema byli naczelnikami rodów mieszkających w Ajjalonie. Oni to wypędzili mieszkańców Gat z ich własnego miasta. Synami Berii byli: Achio, Szaszak, Jeremot, Zebadiasz, Arad, Eder, Mikael, Jiszpa i Jocha. Synami Elpaala byli: Zebadiasz, Meszullam, Chizki, Cheber, Jiszmeraj, Jizlia i Jobab. Synami Szimeiego byli: Jakim, Zikri, Zabdi, Elienaj, Silletaj, Eliel, Adajasz, Berajasz i Szimrat. Synami Szaszaka byli: Jiszpan, Eber, Eliel, Abdon, Zikri, Chanan, Chananiasz, Elam, Antotiasz, Jifdejasz i Paniel. Synami Jerochama byli: Szamszeraj, Szechariasz, Ataliasz, Jaareszjasz, Eliasz, Zikri. Wszyscy oni byli naczelnikami rodów, według ich wykazów rodowych i mieszkali w Jerozolimie. W Gibeonie żył Abi-Gibeon, którego żona miała na imię Maaka. Synami jego byli: Abdon jako pierworodny, potem Sur, Kisz, Baal, Ner, Nadab, Gedor, Achio i Zeker. Miklot był ojcem Szimeiego. Wszyscy oni mieszkali w pobliżu swoich krewnych, razem z braćmi w Jerozolimie. Ner był ojcem Kisza, Kisz ojcem Saula, Saul ojcem Jonatana, Malkiszuy, Abinadaba i Eszbaala. Jonatan był ojcem Meribbaala, Meribbaal ojcem Miki, synami zaś Miki byli: Piton, Melek, Tarea i Achaz. Achaz był ojcem Joaddy, Joadda ojcem Alemeta, Azmaweta i Zimriego, Zimri zaś był ojcem Mosy. Mosa był ojcem Binei, Binea ojcem Rafy, Rafa ojcem Eleasy, Eleasa ojcem Aserla. A oto sześciu synów Asela: Azrikam, Bokru, Izmael, Szeariasz, Obadiasz i Chanan. Tak nazywali się synowie Asela. jego brat Eszek miał trzech synów: pierworodny był Ulam, drugi Jeusz i trzeci Eliefelet. Synowie Ulama byli dzielnymi wojownikami, szczególnie sprawnie potrafili posługiwać się łukiem. Mieli oni wielu - bo w sumie stu pięćdziesięciu - synów i wnuków. Wszyscy wywodzili się od Beniamina. W ten sposób wszyscy Izraelici zostali objęci swoimi rodowodami, a rodowody spisano w Księdze Królów Izraelskich. Natomiast synowie Judy, z powodu występków, których się dopuścili, zostali uprowadzeni do niewoli babilońskiej. Pierwszymi mieszkańcami, którzy z czasem powrócili do swoich posiadłości, byli Izraelici, przede wszystkim ich kapłani, lewici oraz inni słudzy świątyni. W Jerozolimie zamieszkali następujący potomkowie Judy, Beniamina, Efraima i Manassesa: Utaj, syn Ammihuda, syna Omriego, syna Imriego, syna Baniego, który był jednym z synów Peresa, syna Judy. Spośród Szilonitów: pierworodny Asajasz i jego synowie. Spośród Zerachitów: Jeuel i sześciuset dziewięćdziesięciu ich braci. Spośród synów Beniamina: Sallu, syn Meszullama, syna Hodawiasza, syna Hassenui, Jibnejasz, syn Jerochama, Ela, syn Uzziego, syna Mikriego, Meszullam, syn Szefatiasza, syna Reuela, syna Jibniasza. Wszystkich ich braci, spisanych w rodowodach, było dziewięciuset pięćdziesięciu sześciu. Wszyscy byli naczelnikami swoich rodów. Z kapłanów byli tam: Jedajasz, Jojarib, Jakin, Azariasz, syn Chilkiasza, syna Meszullama, syna Sadoka, syna Merajota, syna Achituba, który był zwierzchnikiem domu Bożego; Adajasz, syn Jerochama, syna Paszchura, syna Malkiasza; Masaj, syn Adiela, syna Jachzery, syna Meszullama, syna Meszillemita, syna Immera. Razem ze wszystkimi braćmi było ich tysiąc siedmiuset sześćdziesięciu. Wszyscy ci dzielni wojownicy byli zajęci obsługą domu Bożego. Spośród lewitów: Szemajasz, syn Chaszszuba, syna Azrikama, syna Chaszabiasza, jednego z synów Merariego; ponadto: Bakbakar, Cheresz, Galal, Mattaniasz, syn Miki, syna Zikriego, syna Asafa; poza tym: Obadiasz, syn Szemajasza, syna Galala, syna Jedutuna, i Berekiasz, syn Asy, syna Elkany, do którego należały osiedla Netofatytów. Wreszcie wśród odźwiernych byli tam: Szallum, Akkub, Talmon, Achiman oraz ich bracia. Ich przełożonym był Szallum i jest nim po dzień dzisiejszy, pełniący służbę przy Bramie Królewskiej, po stronie wschodniej. Ci więc byli odźwiernymi w obozach lewitów. Szallum, syn Korego, syna Ebiasafa, syna Koracha, i wszyscy jego bracia z domu jego ojca, Korachici, byli powołani do posługi w świątyni i pełnili swoją służbę u progów namiotu, a ich ojcowie strzegli wejścia do obozu Jahwe. Kiedyś ich przełożonym był syn Eleazara Pinchas - Jahwe niech będzie z nim. Zachariasz, syn Meszelemiasza, pełnił służbę odźwiernego przy wejściu do Namiotu Spotkania. Mężów przeznaczonych do pełnienia straży przy bramach było dwustu dwunastu. Wszyscy byli zapisani w wykazach rodowych swoich miast, a ich urząd został wprowadzony przez Dawida i przez Samuela "widzącego". Oni sami oraz ich synowie pozostawali zawsze przy bramach świątyni Jahwe i przy wejściu do namiotu, pełniąc tam swoja służbę. Odźwierni byli rozmieszczeni z czterech stron namiotu: od wschodu, od zachodu, od północy i od południa. Ich bracia, pozostający w swoich osiedlach, mieli do nich przychodzić od czasu do czasu i pozostawać z nimi przez tydzień. Czterej przełożeni odźwiernych - zazwyczaj lewici - musieli bowiem nieustannie pełnić swoją służbę. Oni też mieli w swojej pieczy komnaty oraz skarbce domu Jahwe. Mieszkali w namiotach wokół domu Bożego, którego pilnowali i który mieli otwierać każdego dnia rano. Niektórzy spośród lewitów mieli pod swoją opieką przedmioty używane przy sprawowaniu kultu: oni wydawali te przedmioty i licząc starannie, przyjmowali z powrotem. Inni nadzorcy sprzętu świątynnego czuwali nad wszystkimi naczyniami przybytku; troszczyli się o najczystszą mąkę i wino tudzież o oliwę, kadzidło i wszystkie wonności. Synowie kapłanów przygotowywali mieszaninę z różnych rodzajów wonności. Jeden z lewitów, Mattitiasz, pierworodny syn Szalluma Korachity, był odpowiedzialny za wypiek ciasta na różne ofiary. Niektórzy spośród synów Kehata byli wyznaczeni do przygotowywania chlebów pokładnych na każdy szabat. Tyle o śpiewakach, naczelnikach poszczególnych rodzin lewickich, którzy, zwolnieni od innych zajęć, pozostawali ciągle w komnatach przyświątynnych, gdyż pełnili swoją służbę dniem i nocą. Tyle o naczelnikach rodzin lewickich według ich rodowodów. Wszyscy oni mieszkali w Jerozolimie. W Gibeonie żył Jejel, ojciec Gibeona. Jego żona miała na imię Maaka, a synami Jejela byli: Abdon jako pierworodny, potem Sur, Kisz, Baal, Ner, Nadab, Gedor, Achio, Zachariasz i Miklot. Miklot był ojcem Szimmeama. Oni również, razem ze swymi braćmi, mieszkali w Jerozolimie, w pobliżu swych krewnych. Ner był ojcem Kisza, Kisz ojcem Saula, Saul ojcem Jonatana, Malkiszui, Abinadaba i Eszbaala. Synem Jonatana był Meribbaal, a Meribbaal był ojcem Miki. Synami Miki byli: Piton, Melek i Tachrea. Achaz był ojcem Jary, Jara ojcem Alemeta, Azmaweta i Zimriego, Zimri zaś ojcem Mosy. Mosa był ojcem Binei, Binea ojcem Refajasza, Refajasz ojcem Eleasa, Eleas ojcem Asela. Asel miał sześciu synów. Oto ich imiona: Azrikam, Bokru, Izmael, Szeariasz, Obadiasz i Chanan. Takie są imiona synów Asela. Filistyni przystąpili do wojny z Izraelitami. W jednej z bitew rzucili się Izraelici do ucieczki przed Filistynami, lecz wielu z nich, otrzymawszy śmiertelne rany, poległo na wzgórzach Gilboa. Filistyni ze wzmożoną siłą natarli wtedy na Saula i jego synów. Zabili Jonatana, Abinadaba i Malkiszuę, synów Saula, i w końcu walka wrzała już tylko wokół Saula, którego wytropili łucznicy. Przeraziwszy się bardzo łuczników, Saul powiedział do swego giermka: Weź swój miecz i przebij mnie. Nie chcę być pohańbiony przez tych nieobrzezańców. Giermek jednak przerażeniem zdjęty nie chciał tego uczynić. Wtedy Saul sam chwycił swój miecz i ustawiwszy go ostrzem do góry rzucił się na niego. Giermek, widząc, że Saul nie żyje, sam również rzucił się na swój miecz i skonał. W ten sposób zginęli Saul i trzej jego synowie - cały dom równocześnie. A wszyscy Izraelici mieszkający w dolinie, gdy zobaczyli, że wojownicy izraelscy uciekli, że Saul poległ wraz ze swymi synami - opuścili swoje osiedla i także uciekli. Filistyni zaś, nadszedłszy, zajęli ich domostwa. Dnia następnego po zakończeniu bitwy Filistyni przyszli, żeby złupić ciała poległych. Kiedy znaleźli Saula i jego synów na wzgórzu Gilboa, odarli Saula ze wszystkiego, obcięli mu głowę i zabrali zbroję, a wieść o tym roznieśli swoim bożkom i ludowi po wszystkich krainach przez siebie zamieszkanych. Potem umieścili zbroję Saula w świątyni swoich bogów, a jego głowę wystawili na widok publiczny w świątyni Dagona. Kiedy mieszkańcy Jabesz w Gileadzie dowiedzieli się, co Filistyni zrobili z Saulem, zebrali wszystkich swoich wojowników, wzięli ciało Saula oraz ciała jego trzech synów i przenieśli je do Jabesz. Potem pochowali je pod pewnym terebintem w Jabesz i przez siedem dni pościli. Śmierć spotkała Saula dlatego, iż dopuścił się wykroczeń przeciw Jahwe; nie słuchał słów Jahwe. Szukał rady u wróżbitów, którzy wywoływali zmarłych, a nie zwracał się po rady do Jahwe. Dlatego Jahwe zesłał na niego śmierć, a władzę królewską po nim przekazał Dawidowi, synowi Jessego. Wszyscy synowie Izraela zgromadzili się wokół Dawida w Hebronie i powiedzieli: Jesteśmy kośćmi z twoich kości i ciałem z twego ciała. Gdy jeszcze Saul był królem, już wtedy ty właśnie wyprowadzałeś na wojny Izraela i przyprowadzałeś go szczęśliwie do domu, gdyż do ciebie to powiedział kiedyś Jahwe, twój Bóg: Ty będziesz pasterzem ludu mojego izraelskiego, ty będziesz wodzem Izraela, mojego ludu. Kiedy więc wszyscy starsi Izraela przyszli do króla przebywającego w Hebronie, zawarł Dawid w Hebronie wobec Jahwe przymierze z nimi, oni zaś namaścili Dawida na króla izraelskiego, zgodnie z tym, co przepowiedział Jahwe przez usta Samuela. Po jakimś czasie wyruszył Dawid z całym Izraelem na Jerozolimę, noszącą wówczas nazwę Jebuz, gdyż mieszkańcami tamtej krainy byli wtedy Jebuzyci. Mieszkańcy Jebuz powiedzieli do Dawida: Nie wejdziesz do tego miasta. Ale Dawid zaatakował twierdzę Syjon i zdobył całe Miasto Dawidowe. Wtedy też powiedział Dawid: Kto jako pierwszy uderzy na Jebuzytów, zostanie mianowany wodzem i otrzyma tytuł księcia. Jako pierwszy wyruszył syn Serui Joab i on został dowódcą. Dawid zaś osiadł w twierdzy i dlatego tę część miasta nazwano Miastem Dawidowym. Wokół twierdzy rozbudował miasto, zarówno Millo, jak i jego otoczenie. Joab zaś odbudował resztę miasta. I tak umacniał się Dawid coraz bardziej, a Jahwe Zastępów był z nim. A oto spis najwaleczniejszych wojowników Dawida, którzy razem z cały Izraelem wspierali króla przez cały czas jego rządów, umożliwiwszy mu przedtem wejście na tron, zgodnie z tym, co Jahwe przepowiedział całemu Izraelowi. Oto ci, którzy wyróżnili się szczególnie w służbie Dawida: Jaszobeam, syn Chakmoniego, dowódca oddziału złożonego z trzydziestu wojowników. To on rzucił się ze swoją włócznią na trzystu wrogów i wszystkich położył trupem. Potem był Eleazar, syn Dodo, Achochita, jeden z trzech najwaleczniejszych. Był on z Dawidem pod Pas-Damim, gdzie Filistyni gotowali się do walki z Izraelitami. W pobliżu znajdował się kawałek pola z dojrzewającym już jęczmieniem. Kiedy cały lud ratował się ucieczką przed Filistynami, on ukrył się w jęczmieniu, stanął w obronie ludu i pokonał Filistynów. Za sprawą Jahwe odniesiono wtedy wielkie zwycięstwo nad Filistynami. Trzej wojownicy - spośród trzydziestu, którzy tam byli - zeszli kiedyś po skale i dostali się do jaskini w Adullam, gdzie ongiś ukrywał się Dawid. Wojska filistyńskie miały wówczas swoje obozowisko w dolinie Refaim. Dawid przebywał chwilowo w twierdzy, a załoga filistyńska udała się do Betlejem. W pewnej chwili Dawid, odczuwając pragnienie, powiedział: Kto mógłby przynieść mi wody do picia ze studni, która jest koło bramy miasta Betlejem? I natychmiast zgłosiło się trzech ludzi, którzy przedarłszy się przez obóz Filistynów, zaczerpnęli wody ze studni znajdującej się przy bramie do Betlejem. Przynieśli wodę i podali Dawidowi do picia. Dawid jednak nie chciał pić, lecz wylał wodę w ofierze dla Jahwe, mówiąc: Niech mój Bóg mnie strzeże, żebym miał czynić coś takiego! Miałżebym pić krew tych ludzi razem z ich życiem? Bo przecież narażając własne życie przynieśli mi tę wodę. I nie chciał się napić. Oto czyn tych trzech dzielnych wojowników. Abiszaj, brat Joaba, był również dowódcą oddziału złożonego z trzydziestu ludzi. On także rzucił się ze swoją włócznią na trzystu wrogów i wszystkich położył trupem, zdobywając sobie sławę u wszystkich trzydziestu. Cieszył się on wśród trzydziestu wielką powagą i był ich dowódcą, lecz nie dorównywał trzem pierwszym. Benajasz, syn Jojady, był dzielnym i doświadczonym wojownikiem. Pochodził z Kabseel. To on pobił dwóch synów Ariela z Moabu. Innym zaś razem w śnieżny dzień zstąpił na dno cysterny, gdzie rozdarł na części lwa. On też zabił pewnego Egipcjanina, wysokiego na pięć łokci. Ów Egipcjanin miał w ręku włócznię potężną jak gruby wał tkacki, a on szedł do walki ze zwykłym kijem. Wyrwał Egipcjaninowi z rąk jego włócznię i nią go zabił. Oto, czego dokonał Benajasz, syn Jojady, zyskując sobie uznanie u trzydziestu wojowników. Cieszył się sławą większą niż owych trzydziestu, ale nie dorównywał trzem pierwszym. Dawid uczynił go dowódcą swojej straży przybocznej. A oto inni odznaczający się męstwem wojownicy: Asahel, brat Joaba, Elchanan, syn Dodo z Betlejem, Szammot z Haroru, Cheles z Pelonu, Ira, syn Ikesza z Tekoa, Abiezer z Anatot, Sibbekaj Chuszyta, Ilaj Achochita, Maheraj z Netofy, Cheled, syn Baany, również z Netofy, Itaj, syn Ribaja z Gibea, położonego w posiadłościach synów Beniamina, Benajasz z Pireatonu, Churaj z Potoków Gaasz, Abiel z Araby, Azmawet z Bachurim, Eliachba z Szaalbonu, Bene-Chaszem z Gizonu, Jonatan, syn Szagiego z Hararu, Achiam, syn Sakara, również z Hararu, Elifelet, syn Ura, Chefer z Mekery, Achiasz z Pelonu, Chesro z Karmelu, Naaraj, syn Ezbaja, Joel, brat Natana, Mibchar, syn Hagriego, Selek z Ammonu, Nachraj z Beerot, giermek Joaba, syna Serui, Ira z Jattiru, Gareb z Jattiru, Uriasz Chetyta, Zabad, syn Achlaja, Adina, syn Szizy, Rubenita, naczelnik rodu Rubenitów, dowódca oddziału złożonego z trzydziestu ludzi. Chanan, syn Maaki, Jozafat Mitnita, Ozjasz z Asztarot, Szama i Jeuel, synowie Chotama z Aroeru, Jediael, syn Szimriego, oraz jego brat, Jocha z Tis, Eliel z Machawitów, Jeribaj i Joszawiasz, synowie Elnaama, Jitma z Moabu, Eliel, Obed i Jaasjel z Soby. A oto ci, którzy przyszli do Dawida, kiedy przebywał jeszcze w Siklag, ukrywając się przed Saulem, synem Kisza. Należeli oni do wojowników, którzy go osłaniali podczas walki. Byli uzbrojeni w łuki, a ponadto potrafili rzucać celnie kamieniami tak z prawej, jak i z lewej ręki. Łukami też posługiwali się wspaniale. Z rodowych braci Saula z pokolenia Beniamina pochodzili: Achiezer, przywódca wszystkich, Joasz, obaj synowie Szemajasza z Gibea, dalej Jezjel i Pelet, synowie Azmaweta, Berekiasz i Jehu z Anatot; Jiszmajasz z Gibeonu, najdzielniejszy z trzydziestu i dowódca oddziału złożonego z trzydziestu ludzi; Jeremiasz, Jachazjel, Jochanan, Jozabad z Gederot; Eleuzaj, Jerimot, Bealiasz, Szemariasz, Szefatiasz z Charif; Elkana, Jiszszijasz, Azareel, Joezer, Jaszobeam - Korachici; Joela, Zebadiasz, synowie Jerochama z Gedoru. Przyłączyli się również do Dawida, gdy przebywał w umocnionych kryjówkach na pustyni, niektórzy wojownicy spośród Gadytów. Byli to mężowie bardzo doświadczeni w boju, umiejący posługiwać się wprawnie tarczą i włócznią. Wyglądali groźnie niczym lwy, a w górach byli zwinni jak kozice. Ich dowódcą był Ezer, drugim Obadiasz, trzecim Eliab, czwartym Maszmanna, piątym Jeremiasz, szóstym Attaj, siódmym Eliel, ósmym Jochanan, dziewiątym Elzabad, dziesiątym Jeremiasz, jedenastym Makbannaj. Wszyscy ci byli Gadytami i byli dowódcami wojskowymi. Niżsi stopniem stali na czele oddziałów stu osobowych, wyżsi przewodzili oddziałom liczącym po tysiąc ludzi. To oni przeprawili się przez Jordan pierwszego miesiąca, kiedy wody wzbierają i cała rzeka występuje z brzegów, zalewając doliny po wschodniej i zachodniej stronie, i zmusili do ucieczki wszystkich mieszkańców dolin. Do Dawida przebywającego w miejscach obwarowanych przybyli też niektórzy spośród synów Beniamina i Judy. Dawid wyszedł im na spotkanie i powiedział: Jeżeli przyszliście w zamiarach pokojowych, po to, żeby mi okazać pomoc, otworzy się moje serce dla was, abyśmy mogli się zjednoczyć. Jeśli jednak przybywacie tu, żeby wydać mnie podstępnie w ręce moich wrogów, chociaż moje ręce nie splamiły się żadną zbrodnią - to niech sam Bóg ojców naszych wejrzy na to wszystko i niech nam wymierzy sprawiedliwość. Wtedy Amasaj, dowódca trzydziestu, napełniony duchem Jahwe, odezwał się w te słowa: Pokój tobie, Dawidzie, pokój tobie, synu Jessego, pokój tobie, pokój każdemu, kto cię wspiera, gdyż twój Bóg jest z tobą. Wprowadził ich Dawid do siebie i uczynił dowódcami poszczególnych oddziałów. Przeszli na stronę Dawida również niektórzy spośród synów Manassesa. Stało się to wtedy, kiedy Dawid połączył się z Filistynami, aby wspólnie z nimi walczyć przeciw Saulowi. Ostatecznie Filistyni nie skorzystali z jego pomocy. Naradzili się między sobą i odesłali go, mówiąc: Za cenę naszych głów przyłączy się potem do swego pana Saula. Kiedy wracał od Filistynów do Siklag, przyłączyli się do niego następujący mężowie z pokolenia Manassesa: Adnach, Jozabad, Jediael, Mikael, Jozabad, Elihu i Silletaj. Wszyscy byli z pokolenia Manassesa i dowodzili oddziałami złożonymi z tysiąca ludzi. Oni to wspomagali Dawida w jego walce, wszyscy bowiem byli bardzo dzielnymi wojownikami i przywódcami oddziałów wojskowych. W ten sposób gromadziło się z dnia na dzień wokół Dawida coraz więcej ludzi, pragnących mu przyjść z pomocą. Powstał z czasem obóz tak wielki jak prawdziwy obóz Boży. A oto wykaz wojowników gotowych do walki, którzy przybyli do Hebronu, by zgodnie z poleceniem Jahwe obwołać Dawida królem. Z pokolenia Judy sześć tysięcy ośmiuset mężów gotowych do walki, uzbrojonych w tarcze i włócznie. Z pokolenia Symeona siedem tysięcy stu ludzi, zdolnych do walki. Z pokolenia Lewiego cztery tysiące sześciuset. Przybył również Jojada, przywódca potomków Aarona, przyprowadzając ze sobą trzy tysiące siedmiuset ludzi. Z Sadokiem, młodym, dzielnym wojownikiem, przyszło z rodu jego ojca dwudziestu dwóch dowódców. Spośród synów Beniamina, braci Saula, przybyło trzy tysiące wojowników, z których większość pozostawała przedtem na służbie w domu Saula. Z pokolenia Efraima dwadzieścia tysięcy ośmiuset wojowników, dzielnych, cieszących się dobrym imieniem w domach swych ojców. Z połowy pokolenia Manassesa osiemnaście tysięcy, wyznaczonych imiennie, aby wprowadzili Dawida na tron królewski. Spośród synów Issachara, odznaczających się szczególną mądrością i umiejętnością przewidywania, jak powinien postępować Izrael, dwustu dowódców razem z braćmi, którzy pozostawali pod ich rozkazami. Z pokolenia Zabulona pięćdziesiąt tysięcy zdolnych do noszenia broni, gotowych do boju, doskonale uzbrojonych, zdecydowanych walczyć do ostatka. Z pokolenia Neftalego tysiąc dowódców, a z nimi trzydzieści siedem tysięcy uzbrojonych w tarcze i włócznie. Z pokolenia Dana dwadzieścia osiem tysięcy sześciuset mężów gotowych do walki, a z pokolenia Asera zdolnych do noszenia broni i znających rzemiosło wojenne czterdzieści tysięcy ludzi. Spośród zaś tych, którzy mieszkali po drugiej stronie Jordanu, to znaczy spośród Rubenitów, Gadytów i z połowy pokolenia Manassesa, sto dwadzieścia tysięcy ludzi doskonale wyposażonych w oręż wojenny. Wszyscy ci wojownicy, doświadczeni w zmaganiach wojennych, przybyli z całą gotowością serca do Hebronu, aby obwołać Dawida królem całego Izraela. Pragnieniem całego Izraela było wprowadzenie Dawida na tron królewski. Pozostali oni z Dawidem przez trzy dni, jedząc i pijąc z tego, co przygotowali dla nich ich bracia. Nawet ci, co mieszkali na ziemiach sąsiednich, aż po pokolenie Issachara, Zabulona i Neftalego - również dostarczyli żywności na swoich osłach, wielbłądach, mułach, wołach; przywieźli zapasy mąki, suszone figi i rodzynki, wino, oliwę oraz mnóstwo wołów i owiec. Radość ogarnęła bowiem cały Izrael. Odbywał Dawid narady wspólnie z dowódcami oddziałów złożonych z tysiąca i stu ludzi oraz ze wszystkimi zwierzchnikami ludu. I tak przemówił Dawid do całego zgromadzenia Izraelitów: Jeżeli uznacie to za słuszne, jeśli wyda się wam, że taka myśl pochodzi od Jahwe, naszego Boga, to jak najprędzej poślijmy wieść do reszty spośród naszych braci na całej ziemi izraelskiej i zechciejmy powiadomić kapłanów i lewitów po wszystkich owych osiedlach, gdzie znajdują się ich pastwiska, żeby się zebrali z nami i żebyśmy razem postanowili sprowadzić tu arkę naszego Boga, gdyż zapomnieliśmy o niej całkowicie za dni Saula. Wszyscy zgromadzeni zgodzili się, żeby tak postąpić. Pomysł wydał się słuszny całemu ludowi. Zwołał zatem Dawid cały Izrael, od Szichoru egipskiego aż do Wejścia do Chamat, i przystąpiono do sprowadzenia arki Bożej z Kiriat-Jearim. Wyruszył wtedy Dawid z całym ludem do Baali, a potem w stronę Kiriat-Jearim, położonego w ziemi judzkiej, aby sprowadzić stamtąd arkę Bożą, przy której wzywa się imienia Jahwe, zasiadającego na cherubach. Umieścili arkę Bożą na całkiem nowym wozie i wywieźli z domu Abinadaba. Wóz prowadzili Uzza i Achio. Dawid i wszyscy Izraelici tańczyli, ile tylko mieli sił, przed Bogiem, śpiewając i grając na harfach, lutniach, bębnach, cymbałach i trąbach. Kiedy przybyli na klepisko Kidona, Uzza wyciągnął rękę, żeby podtrzymać arkę, ponieważ zachwiała się na wozie, gdy woły szarpnęły. Natychmiast zapłonął Jahwe gniewem przeciwko Uzzie za to, że dotknął arki. Poraził go Jahwe i Uzza skonał tam, przed Bogiem. A Dawida ogarnęło przygnębienie, że Jahwe tak surowo ukarał Uzzę. Od tego czasu aż po dzień dzisiejszy miejsce to nazywa się Peres-Uzza. Dawid przeraził się Boga w owym dniu i zaczął pełen trwogi pytać: Jakże ja doprowadzę na miejsce arkę Bożą? I nie sprowadził Dawid arki do siebie, do Miasta Dawidowego, lecz kazał ją umieścić w domu Obed-Edoma z Gat. W domu Obed-Edoma - razem z całą jego rodziną - pozostawała arka przez trzy miesiące. A Jahwe darzył swym błogosławieństwem dom Obed-Edoma i wszystko, co do niego należało. Hiram, król Tyru, posłał swoich ludzi do Dawida. Wieźli oni drewno cedrowe, a byli wśród nich murarze i cieśle, którzy mieli zbudować dom. Dawid już widział, że Jahwe umacnia coraz bardziej jego władzę królewską nad całym Izraelem, że wyniósł wysoko jego królestwo ze względu na swój lud izraelski. W tym czasie Dawid wziął sobie jeszcze inne kobiety za żony, które urodziły mu synów i córki. Oto imiona dzieci, które przyszły na świat w Jerozolimie: Szimea, Szobab, Natan, Salomon, Jibchar, Eliszua, Elpalet, Nogah, Nefeg, Jafia, Eliszama, Beeliada i Elifelet. Filistyni, dowiedziawszy się po jakimś czasie, że Dawid został namaszczony na króla całego Izraela, wszyscy jak jeden mąż ruszyli na jego poszukiwanie. Na wieść o tym Dawid sam wyszedł im na spotkanie. Filistyni po dotarciu na miejsce rozbili co rychlej swoje namioty w dolinie Refaim. Wtedy Dawid zaczął radzić się Boga, pytając: Czy mam stanąć do walki z Filistynami? Czy wydasz ich w moje ręce? Odpowiedział mu Jahwe: Idź, wydam ich w twoje ręce. I przybyli Filistyni do Baal-Perasim, i tam ich Dawid rozgromił. Powiedział wówczas: Posługując się moimi rękami tak przerwał Bóg szeregi nieprzyjaciół, jak wezbrane wody przerywają tamy. Dlatego miejscowości tej nadano nazwę: Baal-Perasim to znaczy: Pan przełomów. Filistyni uciekając pozostawili tam posążki swoich bogów, które Dawid kazał wrzucić do ognia. Jednakże Filistyni ponownie przygotowali się w dolinie do walki. Znów tedy pytał Dawid o radę Boga, lecz Bóg powiedział mu tym razem: Nie nacieraj na nich z przodu. Obejdź ich i uderz na nich z tyłu, od strony gaju balsamowego. Kiedy wśród wierzchołków drzew balsamowych posłyszysz odgłos ich kroków, wtedy ich zaatakuj, a Bóg pójdzie przed tobą i rozgromi wojska Filistynów. Uczynił Dawid wszystko tak, jak mu nakazał Bóg. I rozgromił oddziały filistyńskie od Gibeonu aż po Gezer. Sława Dawida rozchodziła się szeroko po całym kraju. Jahwe też sprawił, że obawiały się go wszystkie narody. Pobudował Dawid sobie domy w Mieście Dawidowym, przygotował specjalne pomieszczenie dla arki Bożej i wzniósł na tym miejscu namiot. Wydał też zarządzenie: Arkę Bożą mogą nosić tylko lewici, ponieważ to ich przeznaczył Bóg do noszenia arki i obsługiwania jej po wszystkie czasy. Zwołał tedy Dawid cały Izrael do Jerozolimy, żeby przenieść arkę Jahwe na miejsce, które dla niej przygotował. Potem zgromadził wszystkich synów Aarona i lewitów. Był tam spośród Kehatytów naczelnik Uriel i jego bracia - razem stu dwudziestu ludzi. Spośród synów Merariego: naczelnik Asajasz i jego bracia - razem dwustu dwudziestu. Spośród synów Gerszoma: naczelnik Joel i jego bracia - razem stu trzydziestu. Spośród synów Elisafana: naczelnik Szemajasz i jego bracia - razem dwustu. Spośród synów Chebrona: naczelnik Eliel i jego bracia - razem osiemdziesięciu. Spośród synów Uzzjela: naczelnik Amminadab i jego bracia - razem stu dwunastu. Potem wezwał Dawid kapłanów: Sadoka i Abitara oraz lewitów: Uriela, Asajasza, Joela, Szemajasza, Eliela i Amminadaba, i powiedział im tak: Wy jesteście naczelnikami rodów lewickich. Oczyśćcie się, wy sami i wasi bracia, i przenieście arkę Jahwe, Boga Izraela, na miejsce, które dla niej przygotowałem. Ponieważ za pierwszym razem nie wyście to czynili, ukarał nas Jahwe, nasz Bóg, bo nie postępowaliśmy tak, jak On nam nakazał. Oczyścili się tedy kapłani i lewici, żeby przygotować się do przenoszenia arki Jahwe. I nieśli synowie Lewiego arkę Bożą, opierając jej drążki na ramionach, dokładnie tak, jak nakazał Jahwe przez Mojżesza. Następnie polecił Dawid przełożonym lewitów, żeby niektórych spośród braci ustanowili śpiewakami. Powinni oni także grać na instrumentach muzycznych, takich jak cytra, harfa i cymbały, by rozchodziły się szeroko odgłosy radości. A oto lewici wyznaczeni na śpiewaków: Heman, syn Joela, a z jego braci Asaf, syn Berekiasza; z potomków Merariego oraz ich braci, Etan, syn Kuszaja, a z nim jego dalsi krewni: Zachariasz, Uzzjel, Szemiramot, Jechiel, Unni, Eliab, Benajasz, Maasejasz, Mattitiasz, Elifel, Miknejasz, Obed-Edom, Jejel - odźwierni. Śpiewacy: Heman, Asaf i Etan grali również głośno na cymbałach z brązu, natomiast Zachariasz, Uzzjel, Szemiramot, Jechiel, Unni, Eliab, Maasejasz i Benajasz grali na cytrach o wysokich tonach. Mattitiasz, Elifel, Miknejasz, Obed-Edom, Jejel i Azazjasz grali na harfach o niskich tonach, podtrzymując w ten sposób cały śpiew. Kenaniasz, przełożony grupy lewitów wyznaczonych do noszenia Arki, nadzorował samo jej przenoszenie, ponieważ był w tym biegły. Berekiasz i Elkana pełnili przy arce służbę odźwiernych. Kapłani: Szebaniasz, Jozafat, Netaneel, Amasaj, Zachariasz, Benajasz i Elizer grali przed arką Bożą na trąbach. Obed-Edom i Jechiasz byli również odźwiernymi przy arce. Dawid, starsi Izraela oraz dowódcy oddziałów, liczących po tysiąc ludzi, ruszyli więc z wielką radością w drogę, żeby sprowadzić Arkę Przymierza Jahwe z domu Obed-Edoma. Kiedy się okazało, że Bóg zezwala lewitom nieść Arkę Przymierza Jahwe, złożono ofiary z siedmiu cielców i z siedmiu baranów. Dawid był przyodziany w płaszcz z bisioru. Tak też byli ubrani wszyscy lewici niosący arkę, śpiewacy oraz idący wśród śpiewaków Kenaniasz, który kierował całym przenoszeniem arki. Dawid oprócz płaszcza z bisioru miał na sobie jeszcze lniany efod. I tak prowadzili synowie Izraela Arkę Przymierza wśród radosnych okrzyków i dźwięku trąb, cymbałów, cytr i harf. Gdy Arka Przymierza Jahwe znalazła się w Mieście Dawidowym, Mikal, córka Saula, wyglądając przez okno, zobaczyła Dawida tańczącego i grającego. I odczuła w swym sercu pogardę dla niego. Kiedy już sprowadzono arkę Bożą i umieszczono ją pod namiotem, który zbudował dla niej Dawid, złożono przed Bogiem ofiary całopalenia oraz pojednania. Złożywszy ofiary całopalenia i pojednania, Dawid pobłogosławił cały lud w imieniu Jahwe. Potem kazał dać Izraelitom, każdemu mężczyźnie i każdej kobiecie, po jednym bochenku chleba, po placku daktylowym i po placku z rodzynkami. Ustanowił też przed arką Jahwe lewitów, by pełnili swoją służbę. Do nich należało wzywanie imienia Jahwe, żeby Mu składać dziękczynienia, wielbić Go jako Jahwe, Boga Izraela. Oto imiona owych lewitów: Asaf jako przełożony, Zachariasz, jego zastępca, potem Uzzjel, Szemiramot, Jechiel, Mattitiasz, Eliab, Benajasz, Obed-Edom i Jejel. Wszyscy ci mieli grać na harfach i cytrach, Asaf zaś miał grać na cymbałach. Kapłani Benajasz i Jachazjel mieli ciągle grać na trąbach przed Arką Przymierza. I po raz pierwszy zarządził Dawid, żeby tak oto - śpiewając wraz z Asafatem i jego braćmi - wielbiono Jahwe: Dziękujcie Jahwe, wzywajcie imienia Jego, opowiadajcie o Jego dziełach między narodami. Śpiewajcie ku czci Jego, śpiewajcie Mu na chwałę psalmy, opowiadajcie dokoła o Jego cudach. Dumni bądźcie ze świętości jego imienia. Niech się raduje serce szukających Jahwe. Szukajcie Jahwe i mocy Jego, szukajcie nieustannie Jego oblicza. Wspomnijcie na cuda, których dokonał, na Jego dzieła i na mądrość ust Jego. Wy wszyscy synowie Izraela, a Jego słudzy, dzieci Jakuba, a Jego wybrani! Jahwe - On jest naszym Bogiem, a w Jego władaniu cała ziemia. Zawsze pamiętajcie o Jego przymierzu, o słowie, które dał dla tysiąca pokoleń. O przymierzu, które zawarł z Abrahamem, o przysiędze, jaką złożył Izaakowi. O prawie ustanowionym dla Jakuba, o przymierzu odwiecznym z Izraelem. Ustanawiając je, mówił: Dam ci kraj Kanaanu jako cząstkę twojego dziedzictwa. Kiedy jeszcze łatwo było was zliczyć, gdyście byli nieliczni i obcy na tej ziemi, gdyście się tułali od jednego do drugiego kraju, od jednego królestwa do drugiego ludu, On nie pozwalał, by was uciskano, i aby was bronić, zsyłał kary na królów i mówił: Nie podnoście ręki na mych pomazańców i zła nie czyńcie moim prorokom! Śpiewajcie dla Jahwe, wszystkie ludy ziemi, ogłaszajcie z dnia na dzień, że jest Zbawicielem! Opiewajcie Jego chwałę wśród narodów, Jego cuda pośród wszystkich ludów. Bo Jahwe jest wielki i bardzo godzien chwały, i lęk budzi większy niż wszyscy bogowie. Gdyż bóstwa wszystkich ludów - to nicość, Jahwe zaś stworzył niebiosa. Przed obliczem Jego majestat i chwała, a moc i radość tam, gdzie On przebywa. Rodziny wszystkich ludów, oddajcie Bogu chwałę i czcijcie Jego potęgę. Wychwalajcie Jahwe za święte imię Jego! Przynoście Mu dary, przychodźcie do Niego, odziani w święte szaty cześć Mu oddawajcie i drżyjcie przed Nim mieszkańcy całej ziemi. On okrąg świata utwierdził, że trwa niewzruszenie. Niech się rozradują niebiosa, niech weseli się ziemia, niech narody wołają, że Jahwe jest królem! Niech morze zaszumi wszystkim, co zawiera, niech weselą się pola roślinnością wszelką! Niech drzewa w lesie wydają okrzyki radości przed obliczem Jahwe, sędzią całej ziemi. Wychwalajcie Jahwe, bo dobry, bo na wieki miłosierdzie Jego. Wołajcie: Ratuj nas, Boże Zbawicielu, zbierz nas ponownie i wyprowadź spośród narodów, byśmy czcili zawsze Twoje święte imię i chlubili się tym, że Ci cześć składamy. Błogosławiony niech będzie Jahwe, Bóg Izraela, po wszystkie czasy, na wieki! A cały lud odpowiedział: Amen! oraz: Niech będzie Jahwe uwielbiony! Pozostawił Dawid przed Arką Przymierza Jahwe Asafa i jego braci, żeby pełnili przy niej nieustanną służbę, według zadań wyznaczonych na każdy dzień. Na odźwiernych wyznaczył Dawid Obed-Edoma z jego sześćdziesięcioma ośmioma krewnymi, Obed-Edoma, syna Jedutuna, i Chosę. Kapłan Sadok i jego bracia, także kapłani, mieli być zawsze przed przybytkiem znajdującym się na wyżynie Gibeonu, aby składać tam rano i wieczorem ofiary całopalenia na ołtarzu całopaleń i aby się w ten sposób dopełniało wszystko, co zostało napisane w prawie Jahwe i dane Izraelowi, by tego pilnie przestrzegał. Tuż obok nich znajdowali się Heman, Jedutun i reszta wybranych i przeznaczonych po imieniu do wychwalania Jahwe, bo na wieki miłosierdzie Jego. Pod opieką Hemana oraz Jedutuna znajdowały się trąby i cymbały dla tych, którzy mieli na nich grać, a także inne instrumenty używane przy śpiewach na cześć Boga. Synowie Jedutuna mieli swoje miejsce przy bramie. I wrócił cały lud - każdy do swego domu. Powrócił też Dawid, aby wnieść błogosławieństwo do swego domu. Osiadłszy już w swoim pałacu, Dawid powiedział do proroka Natana: Ja sam mieszkam w pałacu z drewna cedrowego, podczas gdy Arka Przymierza pozostaje ciągle pod namiotem! Odpowiedział wtedy Natan Dawidowi: Czyń, co nakazuje ci twoje serce, gdyż Bóg jest z tobą. Jeszcze tej samej nocy przemówił Bóg do Natana w te słowa: Idź i powiedz mojemu słudze Dawidowi: Oto, co mówi Jahwe: To nie ty zbudujesz Mi przybytek, w którym będę mógł zamieszkać. Nie mieszkałem w żadnym domu od czasu wyprowadzenia Izraelitów z Egiptu aż po dzień dzisiejszy, lecz przechodziłem spod jednego namiotu pod drugi, z jednego przybytku do drugiego. Kiedy wędrowałem wspólnie z całym Izraelem, czy któremukolwiek z sędziów wyznaczonych przeze Mnie do pilnowania mojego ludu zadałem takie oto pytanie: Dlaczego nie budujecie Mi przybytku z drewna cedrowego? Powiesz więc dziś tak mojemu słudze Dawidowi: Oto, co mówi Jahwe Zastępów: Zabrałem cię z pastwiska spośród trzody owiec, abyś był władcą ludu mojego izraelskiego. Byłem z tobą wszędzie, dokądkolwiek się udawałeś; usuwałem z twojej drogi wszystkich twoich wrogów i sprawiłem, że imię twoje stało się wielkie jak imię możnych tego świata. Wyznaczyłem miejsce na zamieszkanie dla mojego ludu izraelskiego, osiedliłem go tam i mieszka u siebie. Nie będą go już nękać, ani uciskać synowie nieprawości, jak to czynili kiedyś, jak za dni sędziów, których ustanowiłem nad ludem moim izraelskim. Pognębiłem wszystkich twoich wrogów, a teraz ci oznajmiam, że sam Jahwe zbuduje dom dla ciebie. A kiedy już dobiegną kresu dni twoje i odejdziesz do twoich przodków, wywyższę twoje potomstwo, a we władaniu jednego z twoich synów uczynię potężnym całe królestwo. To właśnie on zbuduje Mi przybytek, a Ja będę umacniał jego panowanie na wieki. Ja będę dla niego ojcem, a on będzie Mi synem. Łaskawości mojej nie odmówię mu, tak jak jej odmówiłem temu, który był przed tobą. I osadzę go na zawsze w moim domu i w moim królestwie, a tron jego będzie umocniony na wieki. Natan przemawiał do Dawida według tego, co mu zostało powiedziane i ukazane. Przyszedł tedy król Dawid, usiadł przed Jahwe i zapytał: Kimże ja jestem, Jahwe, Boże mój, i jaki jest ród mój, że wyniosłeś mnie aż tak wysoko? I to ma być jeszcze nie wszystko, o Boże mój! Mówiłeś przecież o domu dla sługi twego na daleką przyszłość, ze mną zaś obchodzisz się, o Jahwe, Boże mój, jak z człowiekiem postawionym wysoko. Cóż jeszcze może powiedzieć Dawid o zaszczytach, jakie przygotowałeś dla swojego sługi? Znasz przecież Twego sługę. O Jahwe, to przecież ze względu na Twego sługę i tylko miłością powodowany uczyniłeś te wszystkie rzeczy wielkie i objawiłeś wszystkie owe wielkie dzieła. O Jahwe, Ty nie masz sobie równego i oprócz Ciebie nie ma innych bogów, zgodnie z tym wszystkim, cośmy usłyszeli na własne uszy. Gdzież jest bowiem na ziemi jakiś inny naród taki jak Twój lud izraelski? Ty sam, Boże, przyszedłeś, aby go uwolnić, uczynić sobie zeń lud własny i wsławić swoje imię dziełami wielkimi i niezwykłymi, gdy usuwałeś inne narody z drogi, którą miał kroczyć Twój lud - lud, który Ty sam wyprowadziłeś z Egiptu. Z Twojego ludu izraelskiego uczyniłeś dla siebie lud na zawsze, a Ty sam, o Jahwe, stałeś się jego Bogiem. Niech więc teraz, o Jahwe, nigdy nie przeminie to, co powiedziałeś o swoim słudze i o całym jego domu. Zechciej tedy uczynić wszystko tak, jak powiedziałeś. Niech słowo Twoje nie przeminie, niech imię Twoje będzie uwielbione na wieki! Niech wszyscy dokoła wołają: O Jahwe Zastępów, Tyś Bogiem Izraela, Tyś Bogiem dla Izraela. Niech też umacnia się przed Twoim obliczem dom sługi Twojego, Dawida. Sam przecież, o Boże mój, powiedziałeś słudze Twojemu, że zamierzasz mu dom zbudować. Dlatego też sługa Twój odważył się zanosić te modły do Ciebie. A teraz, o Jahwe, który jesteś Bogiem i powiedziałeś już to wszystko, co jest tak miłe dla Twojego sługi, racz zesłać swoje błogosławieństwo na dom Twego sługi, aby trwał na wieki przed Twoim obliczem. Wszystko bowiem, co Ty pobłogosławisz, o Jahwe, pozostaje błogosławione na wieki. Potem odniósł Dawid zwycięstwo nad Filistynami. Rozgromił ich, wydzierając z ich rąk Gat i okoliczne miasta. Pokonał także Moabitów, których uczynił swoimi niewolnikami, zmuszając ich do płacenia daniny. Pobił Dawid również Hadadezera, króla Soby i Chamat, kiedy wyruszył na wyprawę wojenną, by umocnić się nad rzeką Eufratem. Zdobył na nim Dawid tysiąc rydwanów i wziął do niewoli siedem tysięcy jeźdźców oraz dwadzieścia tysięcy pieszych wojowników. Poprzecinał Dawid ścięgna wszystkim koniom zaprzęgowym, zostawiając konie tylko do stu zaprzęgów. Kiedy Hadadezerowi, królowi Soby, przybyli z pomocą Aramejczycy z Damaszku, zgładził Dawid dwadzieścia dwa tysiące wojowników aramejskich. Potem osadził swoje oddziały na ziemi Aramejczyków w Damaszku i uczynił Aramejczyków swoimi niewolnikami, zmuszając ich do płacenia daniny. Jahwe sprawiał, że Dawid odnosił zwycięstwa, dokądkolwiek się udawał. Zabrał Dawid złote tarcze, które nosili słudzy Hadadezera, i przyniósł je do Jerozolimy. W miastach Hadadezera, Tibchat i Kun, znaleziono wielką ilość brązu, który po dostarczeniu go do Jerozolimy został zużyty przez Salomona na wykonanie tak zwanego morza brązowego, kolumn i różnych naczyń brązowych. Kiedy Tou, król Chamat, dowiedział się, że Dawid rozgromił wszystkie oddziały Hadadezera, króla Soby, wysłał swego syna Hadorama do króla Dawida, aby przekazał mu pozdrowienia i wyrazy radości z powodu tego zwycięstwa. Tou prowadził bowiem nieustanne wojny z Hadadezerem. Posłał również Dawidowi w darze różne naczynia ze złota, srebra i brązu. Król Dawid ofiarował to wszystko dla Jahwe, razem ze srebrem i złotem, które zdobył na wojnach z Edomitami, Moabitami, Ammonitami, Filistynami i Amalekitami. Abiszaj, syn Serui, rozgromił osiemnaście tysięcy Edomitów w Dolinie Soli. Osadził też swoje oddziały w Edomie i cały Edom poddał władzy Dawida. Jahwe sprawiał, że Dawid odnosił zwycięstwa, dokądkolwiek się udawał. Sprawował Dawid władzę nad całym Izraelem, zabiegając o prawość i sprawiedliwość dla całego ludu. Joab, syn Serui, był naczelnym dowódcą całego wojska; Joszafat, syn Achiluda, był pełnomocnikiem króla. Kapłanami byli: Sadok, syn Achituba, Abimelek, syn Abiatara, Szawsza zaś był pisarzem. Benajasz, syn Jojady, sprawował władzę nad Keretytami i Peletytami, a synowie samego Dawida byli pierwszymi przy jego boku. Kiedy umarł Nachasz, król Ammonitów, władzę po nim objął jego syn. Wtedy Dawid powiedział: Chcę być przyjacielem Chanuna, syna Nachasza, ponieważ jego ojciec był mi przyjazny. I posłał Dawid swoich ludzi z wyrazami współczucia dla Chanuna z powodu śmierci jego ojca. Kiedy słudzy Dawida przybyli do kraju Ammonitów i dotarli do Chanuna, aby mu wyrazić współczucie Dawida, przełożeni synów Ammona powiedzieli do Chanuna: Czy ty myślisz, że Dawid przysyła tych pocieszycieli ze względu na szacunek dla twojego ojca? Czy jego słudzy nie przychodzą tu raczej po to, żeby się dokładnie wszystkiemu przypatrzyć, a potem zniszczyć cały kraj? Kazał Chanun pochwycić wysłanników Dawida, ogolić ich i poobcinać im szaty do połowy długości, aż do pośladków, a potem odesłać ich do domu. Kiedy powiadomiono Dawida o wszystkim, co spotkało tych ludzi, wysłał inne sługi na ich spotkanie - bo ludzie ci nie mieli odwagi wrócić, tak się wstydzili - i kazał im powiedzieć: Pozostańcie w Jerychu, dopóki nie odrosną wam brody, a potem wrócicie. Kiedy Ammonici spostrzegli, że Dawid zapłonął do nich nienawiścią, Chanun i synowie Ammona posłali tysiąc talentów srebra, by zakupić za nie rydwany i nająć jeźdźców u Aramejczyków z Mezopotamii i u Aramejczyków z Maaki i z Soby. Nabyli za nie trzydzieści dwa tysiące rydwanów i zjednali sobie króla Maaki z całym jego ludem, który przyszedł i rozbił swoje namioty koło Medeby. Wyszli też gromadnie ze swoich miast Ammonici i stanęli gotowi do walki. Dowiedziawszy się o tym, Dawid wysłał przeciwko nim Joaba na czele oddziałów wojskowych, złożonych z dzielnych wojowników. Ammonici wyszli i ustawili się w szyku bojowym koło bramy miasta, królowie sprzymierzeni zaś zajęli pozycje w polu. Kiedy Joab spostrzegł, że i przed sobą, i za sobą ma wrogów, uformował z najdzielniejszych Izraelitów oddział, który ustawił naprzeciw Aramejczyków, natomiast całą resztę wojska oddał pod dowództwo swego brata Abiszaja i kazał im zająć pozycję naprzeciw Ammonitów. I powiedział tak: Jeżeli się okaże, że Aramejczycy będą silniejsi ode mnie, ty przyjdziesz mi z pomocą; jeżeli zaś Ammonici zaczną brać górę nad tobą, ja pośpieszę z pomocą tobie. Bądź mężny! Walczmy do końca za nasz lud i za miasta naszego Boga! A Jahwe niech czyni, co będzie słuszne i dobre w Jego oczach! Joab ruszył na czele swego oddziału, kierując się w stronę Aramejczyków, aby ich zaatakować. Aramejczycy jednak rzucili się do ucieczki. Ammonici, widząc, że Aramejczycy uciekają, również zaczęli uciekać przed Abiszajem, bratem Joaba, wycofując się do miasta. Joab wrócił więc do Jerozolimy. Aramejczycy, widząc, że zostali pokonani przez Izraelitów, wysłali gońców do Aramejczyków znajdujących się po drugiej stronie Rzeki, żeby im pospieszyli z pomocą. Na czele znajdujących się tam oddziałów Hadadezera stał Szofak. Dowiedziawszy się o tym, Dawid zebrał wszystkich Izraelitów, przeprawił się przez Jordan, wyszedł im naprzeciw i kazał swemu wojsku ruszyć do ataku. Tak rozgorzała walka Izraelitów z Aramejczykami. Po pierwszym ataku Aramejczycy zaczęli uciekać przed Izraelitami. Dawid zabił wtedy siedem tysięcy wojowników walczących na rydwanach oraz czterdzieści tysięcy pieszych wojowników. Zabił również Szofaka, dowódcę wojsk Aramejskich. Poddani Hadadezera, widząc, że zostali pokonani przez Izraelitów, zawarli pokój z Dawidem i poddali się pod jego władzę. Natomiast Aramejczycy nigdy więcej już nie chcieli przyjść z pomocą synom Ammona. Z początkiem nowego roku, kiedy to królowie zazwyczaj wyruszali na wojny, Joab stanął na czele bardzo licznych wojowników, złupił kraj Ammonitów i przystąpił do oblężenia miasta Rabba i całkowicie je zburzył. Zabrał Dawid z głowy ich króla koronę, która była wykonana z czystego złota, ważyła jeden talent i był w niej osadzony niezwykle drogi kamień. Koronę włożono na głowę Dawida. Zdobył też Joab w owym mieście bardzo wielki łup. Całą ludność miasta kazał uprowadzić i zatrudnić przy ciężkich robotach, gdzie posługiwano się piłami, żelaznymi kilofami i siekierami. Tak samo postępował Dawid ze wszystkimi miastami Ammonitów. Potem wrócił Dawid z całym wojskiem do Jerozolimy. Po pewnym czasie doszło do bitwy z Filistynami pod Gezer. Sibbekaj Chuszyta zabił wtedy Sippaja, potomka Refaitów. I tak Filistyni zostali rozgromieni. Potem stoczono jeszcze jedną bitwę z Filistynami. Elchanan, syn Jaira, zabił wtedy Lachmiego, brata Goliata z Gat. Drzewce włóczni zabitego Lachmiego było potężne jak wał tkacki. I znów doszło do walki, tym razem pod miastem Gat. A był tam pewien wojownik olbrzymiego wzrostu, o sześciu palcach u każdej ręki i nogi, czyli miał dwadzieścia cztery palce. Pochodził on również z rodu Refaitów. Gdy zaczął lżyć Izraelitów, zabił go Jonatan, syn Szimei, brata Dawida. Tak więc mężowie ci pochodzili z rodu Refaitów z Gat i zginęli z ręki Dawida albo zostali zgładzeni przez jego sługi. Lecz oto szatan zaczął nastawać na Izrael i podsunął Dawidowi myśl, żeby przeprowadził spis całej ludności. Powiedział tedy Dawid do Joaba i do przywódców ludu: Pójdźcie i spiszcie wszystkich Izraelitów, od Beer-Szeby aż do Dan, a potem złóżcie mi sprawozdanie, żebym wiedział, ile jest wszystkich ludzi. Rzekł na to Joab: Obyż do liczby policzonych Jahwe zechciał dodać jeszcze sto razy tyle. Ale, panie mój i królu, czy wszyscy ci ludzie nie są niewolnikami mojego pana? Dlaczego mój pan domaga się spisu? Po co obciążać tym wykroczeniem całego Izraela? Rozkaz króla przeważył jednak nad słowami Joaba. Poszedł tedy Joab i przemierzywszy cały kraj, wrócił do Jerozolimy. Złożył też Joab sprawozdanie z przeprowadzonego spisu. Okazało się, że w całym Izraelu było milion sto tysięcy mężów zdolnych do noszenia broni, w Judzie zaś - czterysta siedemdziesiąt tysięcy zdolnych do noszenia broni. Nie objął Joab spisem pokoleń Lewiego i Beniamina, gdyż rozkaz króla i tak budził już w nim odrazę. Nie podobała się Jahwe ta sprawa i dlatego ukarał Izraela. Powiedział więc Dawid do Boga: Czyniąc to dopuściłem się wielkiej zbrodni. Uwolnij mnie teraz, proszę, od wszelkiej winy, bo nie wiedziałem, co czynię. I powiedział Jahwe do Gada, "widzącego" Dawida, tak: Idź i przemów do Dawida w te słowa: Oto, co mówi Jahwe: Daję ci do wyboru trzy możliwości. Wybierz jedną z nich, a Ja postąpię zgodnie z twoim wyborem. Przyszedł tedy Gad do Dawida i powiedział mu: Oto, co mówi Jahwe: Wybierz sobie jedną z trzech następujących możliwości: trzy lata klęski głodowej albo trzy miesiące, w których będziesz ponosił same klęski od twoich nieprzyjaciół i w końcu ciebie samego dosięgnie miecz twoich wrogów, albo trzy dni, w których cały kraj będzie nękany mieczem Jahwe i zarazą, anioł Jahwe zaś będzie dokonywał spustoszenia w całym Izraelu. Powiedz mi więc teraz, jaką odpowiedź mam zanieść Temu, który mnie posłał. Rzekł na to Dawid do Gada: Znalazłem się w strasznej rozterce! Niechbym już raczej wpadł w ręce Jahwe, bo wielkie jest Jego miłosierdzie, a nie w ręce ludzi! Zesłał tedy Jahwe na Izraela zarazę tak wielką, że umarło w całym kraju siedemdziesiąt tysięcy ludzi. Posłał też Bóg swego anioła, żeby zrównał z ziemią Jerozolimę. A kiedy ów anioł dokonywał dzieła zniszczenia na oczach Jahwe, wzruszył się Jahwe na widok tego nieszczęścia. Powiedział tedy do anioła-niszczyciela: Dosyć, cofnij już twoją wyciągniętą rękę! Anioł Jahwe znajdował się wtedy w pobliżu klepiska Ornana Jebuzyty. Podniósłszy oczy Dawid zobaczył anioła Jahwe, unoszącego się między ziemią a niebem, z obnażonym mieczem w ręku, wyciągniętym w stronę Jerozolimy. Na ten widok Dawid i wszyscy starsi ludu, przyodziani w wory pokutne, upadli na twarz. I powiedział Dawid do Boga: Czyż to nie ja poleciłem przeprowadzić spis całego ludu? To ja zgrzeszyłem, ja dopuściłem się zła, a te biedne owieczki nic przecież nie uczyniły. O Jahwe, Boże mój, niech więc Twoja ręka zaciąży nade mną i nad całym moim domem, a ten lud niech ominą nieszczęścia. Wtedy anioł Jahwe powiedział przez Gada Dawidowi, żeby się udał do Ornana Jebuzyty i na jego klepisku wzniósł ołtarz dla Jahwe. Poszedł więc Dawid, posłuszny poleceniu, które mu wydał Jahwe przez usta Gada. Kiedy Ornan, obejrzawszy się w pewnej chwili, zobaczył anioła, ukrył się; to samo uczynili jego czterej synowie. Ornan młócił akurat wtedy swoje zboże. Gdy Dawid przyszedł do Ornana, ten znów się obejrzał i zobaczył Dawida. Zszedł tedy natychmiast z klepiska i upadł na twarz przed Dawidem. Dawid zaś powiedział do Ornana: Zrób mi miejsce na tym klepisku, bo mam tu zbudować ołtarz dla Jahwe. Odstąp mi klepisko za jego pełną cenę, jaką byś wziął w pieniądzach. Inaczej plaga zarazy nie opuści ludu. Powiedział Ornan Dawidowi: Ależ bierz je i niech pan mój i król uczyni, co uzna za słuszne. Oto ja sam daję chętnie woły na ofiarę całopalenia, sanie młockarskie poświęcam na ognisko i zboże na ofiarę z pokarmów. Wszystko to daję od siebie. Jednakże król Dawid powiedział na to Ornanowi: Nie! Chcę zapłacić za klepisko tyle, ile jest warte. Nie mogę bowiem brać dla Jahwe tego, co stanowi twoją własność. Nie mogę też składać ofiary całopalenia, która by mnie nic nie kosztowała. I przekazał Dawid Ornanowi sześćset sykli złota jako zapłatę za klepisko. Potem zbudował Dawid ołtarz dla Jahwe i złożył ofiarę całopalenia oraz ofiary pojednania. Zanosił przy tym modły do Jahwe, a Jahwe odpowiedział mu ogniem, który zstąpił z nieba na ołtarz całopalenia. Polecił też Jahwe aniołowi, by schował swój miecz do pochwy. Dawid, zobaczywszy, że został wysłuchany na klepisku Ornana Jebuzyty, złożył tam swoje ofiary. Przybytek Jahwe, wzniesiony przez Mojżesza na pustyni, oraz ołtarz całopalenia znajdowały się wówczas na wyżynie w Gibeonie. Dawid nie miał jednak odwagi udać się przed ten ołtarz, by prosić tam o radę Jahwe, bał się bowiem miecza anioła Jahwe. I powiedział Dawid: Oto świątynia Jahwe, Boga, i ołtarz, na którym Izrael będzie składał swoje ofiary całopalenia. Polecił też Dawid zgromadzić wszystkich żyjących w Izraelu cudzoziemców i wyznaczył spośród nich kamieniarzy do obróbki kamienia ciosanego, potrzebnego do budowy świątyni Bożej. Przygotował Dawid również żelazo na gwoździe, potrzebne do wykonania drzwi oraz spoin, ponadto wielką ilość brązu i bardzo wiele drewna cedrowego, gdyż Sydończycy i mieszkańcy Tyru dostarczyli drewna cedrowego aż w nadmiarze. A Dawid powiedział: Mój syn Salomon jest jeszcze młody i słaby, świątynia zaś, którą ma zbudować dla Jahwe, powinna być wspaniała, aby jej piękno i sława były znane we wszystkich krainach. Pragnę mu więc dopomóc w przygotowaniach do tak wielkiego dzieła. I rzeczywiście Dawid, zanim zmarł, poczynił bardzo znaczne przygotowania do budowy świątyni. Potem przywołał Dawid swojego syna Salomona i polecił mu zbudować świątynię dla Jahwe, Boga Izraela. Dawid powiedział do Salomona: Synu mój, ja sam zamierzałem zbudować świątynię dla imienia Jahwe, mojego Boga. Lecz Jahwe przemówił do mnie w te słowa: Przelałeś bardzo dużo krwi, masz za sobą tak wiele wojen. Nie ty będziesz budował dom dla mojego imienia, gdyż ty na moich oczach przelałeś zbyt dużo krwi na tej ziemi. Urodzi ci się syn, który będzie człowiekiem spokojnym, a Ja sprawię, że będzie żył w pokoju ze wszystkimi swoimi wrogami. Będzie miał na imię Salomon. Ja będę się troszczył przez wszystkie dni jego życia o pokój i bezpieczeństwo w całym Izraelu. To on zbuduje dom dla mojego imienia. On będzie dla Mnie synem, a Ja będę jego ojcem. Ja też utwierdzę jego panowanie w Izraelu na wieki. Niech więc teraz, synu mój, Jahwe będzie z tobą, żeby ci się dobrze wiodło i żebyś mógł zbudować świątynię dla Jahwe, twojego Boga, zgodnie z tym, co powiedział On o tobie. Oby tylko Jahwe udzielił ci roztropności i bystrości umysłu, kiedy będzie ci przekazywał władzę nad całym Izraelem, abyś umiał zachowywać prawo Jahwe, twojego Boga. Będzie ci się wiodło dobrze, jeśli tylko będziesz się starał wprowadzać w życie prawa i nakazy, które Jahwe dał przez Mojżesza dla całego Izraela. Bądź dzielny i odważny! Nie bój się, nie lękaj się niczego! Własnym staraniem zebrałem na przyszłą świątynię Jahwe sto tysięcy talentów złota i milion talentów srebra. Brązu zaś i żelaza jest tak dużo, że nikt nie byłby w stanie tego zważyć. Przygotowałem już także wiele drewna i kamienia, resztę zgromadzisz sam. Rozporządzasz mnóstwem robotników, kamieniarzy, rzemieślników umiejących rzeźbić w kamieniu i w drewnie i zdolnych do wykonywania wszelkich prac. Złota, srebra, brązu i żelaza jest aż w nadmiarze! Powstań więc i weź się do dzieła, a Jahwe niech będzie z tobą. Wydał też Dawid rozkaz wszystkim starszym Izraela, żeby pośpieszyli jego synowi Salomonowi z pomocą. Mówił tak: Czyż Jahwe, wasz Bóg, nie jest z wami? Czyż nie sprawił, że zażywacie pokoju ze wszystkich stron? Wydał On przecież w moje ręce mieszkańców całego kraju a ja poddałem cały kraj władzy Jahwe i Jego ludu. Teraz więc całym sercem i całą duszą szukajcie Jahwe, waszego Boga. Wstańcie i budujcie świątynię dla Jahwe, Boga, byście mogli sprowadzić Arkę Przymierza Jahwe oraz święte przedmioty Boże do świątyni, która zostanie wzniesiona dla Jego imienia. Dawid, osiągnąwszy pełnię swoich dni, będąc już starym, ustanowił Salomona, swojego syna, królem izraelskim. Zgromadził wszystkich przywódców Izraela, kapłanów i lewitów, a kiedy policzono wszystkich lewitów, zaczynając od tych, co mieli trzydzieści lat i więcej, okazało się, że było ich, licząc głowa po głowie, trzydzieści osiem tysięcy. Powiedział wtedy Dawid: Dwadzieścia cztery tysiące spośród nich będzie zatrudnionych przy różnych posługach w świątyni Jahwe. Pisarzy i sędziów niech będzie sześć tysięcy, odźwiernych niech będą cztery tysiące i cztery tysiące niech śpiewa na cześć Jahwe, grając na instrumentach, które po to nabyłem. Podzielił ich Dawid na trzy klasy, według trzech synów Lewiego: Gerszona, Kehata i Merariego. Oto klasa Gerszonitów: Ladan i Szimei. Synami Ladana byli: Jechiel jako pierworodny, potem Zetam i Joel - razem trzech. Szime i miał również trzech synów. Oto oni: Szelomit, Chazjel i Haran. Byli oni naczelnikami rodów Ladana. Synami Szimeiego byli również: Jachat, Ziza, Jeusz i Beria. Ci czterej byli także synami Szimeiego. Jachat był pierworodnym, drugim - Ziza. Jeusz i Beria, ponieważ nie mieli wielu synów, zostali policzeni za jeden ród. A oto klasa Kehatytów. Kehat miał czterech synów: Amrama, Jishara, Chebrona i Uzzjela. Synami Amrama byli: Aaron i Mojżesz. Aaron został odłączony i przeznaczony na zawsze, razem ze swymi synami, do palenia wonności przed obliczem Jahwe, do posługiwania Mu i do uwielbiania Jego imienia na wieki. Synowie Mojżesza, męża Bożego, należą do pokolenia Lewiego. Synami Mojżesza byli: Gerszom i Eliezer, synem Gerszoma zaś był Szebuel, przywódca rodu. Synem Eliezera był Rechabiasz, przywódca rodu. Eliezer nie miał innych synów, lecz Rechabiasz miał synów bardzo wielu. Synem Jishara był Szelomit, przywódca rodu. A oto synowie Chebrona: pierwszy Jerijasz, drugi Amariasz, trzeci Jachazjel, czwarty Jekameam; synami Uzzjela zaś byli: pierwszy Mika, drugi Jiszszijasz. Machli i Muszi byli synami Merariego, Eleazar zaś i Kisz synami Machliego. Eleazar nie pozostawił po sobie żadnego syna, a tylko same córki, które pobrali sobie za żony ich krewni, synowie Kisza. Muszi miał trzech synów: Machliego, Edera i Jeremota. Byli to potomkowie Lewiego, według ich poszczególnych rodów, przywódcy owych rodów, zliczonych głowa po głowie według ich wykazów imiennych. Pełnili swoją służbę w świątyni Jahwe, poczynając od dwudziestego roku życia i wzwyż. Dawid bowiem powiedział: Jahwe, Bóg Izraela, pozwolił odpocząć swojemu ludowi, który odtąd już na zawsze będzie mieszkał w Jerozolimie. Lewici nie będą już więcej przenosić z miejsca na miejsce całego przybytku oraz przedmiotów potrzebnych do jego obsługi. Według ostatnich zarządzeń Dawida sporządzono listy tych synów Lewiego, którzy mieli lat dwadzieścia i więcej. Mieli oni pomagać synom Aarona, wyznaczani do posługi w świątyni Jahwe, na dziedzińcach świątyni i w komnatach świątynnych, przy oczyszczaniu wszystkich rzeczy poświęconych Jahwe i przy wszelkiej obsłudze domu Bożego. Do nich miała należeć troska o chleby pokładne, o mąkę najczystszą na ofiary z pokarmów, o przaśne podpłomyki, o to, co powinno być pieczone i smażone, oraz o to, jak wszystko powinno być odważane odmierzane. Mieli przychodzić do świątyni każdego poranka i wieczora, aby składać dziękczynienie i uwielbienie Bogu i ofiarować całopalenia na cześć Jahwe w każdy szabat, we wszystkie nowie księżyca i w święta, według częstotliwości wskazanej przez prawo, które nakazuje składanie po wszystkie czasy ofiar przed obliczem Jahwe. Oni też opiekowali się Namiotem Spotkania, wszystkimi świętymi przedmiotami, a także swymi braćmi, synami Aarona, w tym wszystkim, co dotyczyło świątyni Jahwe. A oto synowie Aarona, podzieleni na klasy. Synami Aarona byli: Nadab, Abihu, Eleazar oraz Itamar. Nadab i Abihu zmarli jeszcze przed śmiercią swego ojca, nie zostawiając żadnego potomstwa, wiec funkcje kapłańskie pełnili Eleazar oraz Itamar. Dawid skierował Sadoka, jednego z synów Eleazara, i Achimeleka, jednego z synów Itamara, do różnych klas, w zależności od sprawowanego przez nich posługiwania. Okazało się przy tym, że wśród potomków Eleazara było znacznie więcej mężczyzn niż wśród potomków Itamara. Dlatego spośród potomków Eleazara wybrano szesnastu naczelników rodów, a spośród potomków Itamara tylko ośmiu naczelników rodów. Ponieważ zarówno spośród potomków Eleazara, jak i spośród potomków Itamara mieli być wybrani tak zwani książęta świątyni i książęta Boga, rzucono losy, żeby ich sprawiedliwie podzielić. Szemejasz, syn Netaneela, pisarz wywodzący się również spośród lewitów, dokonywał zapisu w obecności króla, książąt, kapłana Sadoka, Achimeleka, syna Abiatara, naczelników rodzin kapłańskich i lewickich. Losowano zaś po kolei, na zmianę: raz jedną rodzinę z potomków Eleazara, drugi raz jedną rodzinę z potomków Itamara. Pierwszy los padł na Jojariba, drugi na Jedejasza, trzeci na Charima, czwarty na Seorima, piąty na Malkiasza, szósty na Mijjamina, siódmy na Hakkosa, ósmy na Abiasza, dziewiąty na Jeszuę, dziesiąty na Szekaniasza, jedenasty na Eliasziba, dwunasty na Jakima, trzynasty na Chuppe, czternasty na Jeszebeaba, piętnasty na Bilgę, szesnasty na Immera, siedemnasty na Chezira, osiemnasty na Happissesa, dziewiętnasty na Petachiasza, dwudziesty na Ezechiela, dwudziesty pierwszy na Jakina, dwudziesty drugi na Gamula, dwudziesty trzeci na Delajasza i dwudziesty czwarty na Maazjasza. Takie oto były klasy kapłańskie, ułożone według rodzajów posług, które mieli wypełniać w świątyni Jahwe stosownie do wskazań udzielonych im przez ich ojca, Aarona, który otrzymał je od samego Jahwe, Boga Izraela. A oto wykaz naczelników pozostałych rodów lewickich: Z potomków Amrama był Szubael, z potomków Szubaela - Jechdejasz. Od Rechabiasza wywodził się, jako najstarszy jego syn, Jiszszijasz. Do Jisharytów należał Szelomot, a do potomków Szelomota Jachat. Z potomków Chebrona byli: pierwszy Jerijasz, drugi Amariasz, trzeci Jachazjel, czwarty Jekameam. Do potomków Uzzjela należał Mika, jednym zaś z potomków Miki był Szamir. Bratem Miki był Jiszszijasz, a z potomków Jiszszijasza wywodził się Zachariasz. Do potomków Merariego należeli Machli i Muszi, do potomków zaś jego syna Jazzijjasza - Bani. Potomkami Merariego, poprzez jego syna Jaazijjasza, byli: Szoham, Zakkur oraz Ibri. Od Machliego pochodził Eleazar, który nie miał synów. Do potomków Kisza należał jego syn Jerachmeel, do potomków Musziego zaś - Machli, Eder oraz Jerimot. Oto potomkowie Lewiego, według ich rodów. Oni również ciągnęli losy, tak jak ich bracia, synowie Aarona, w obecności króla Dawida, Sadoka i Achimeleka, wobec naczelników rodów kapłańskich i lewickich, przy czym takie samo prawo mieli najstarsi, jak i najmłodsi. Dawid, wspomagany przez dowódców wojska, wydzielił również do służby specjalnej tych spośród synów Asafa, Hemana i Jedutuna, którzy prorokowali przy dźwiękach harf, cytr i cymbałów. Oto wykaz przeznaczonych do tej służby. Potomkowie Asafa: Zakkur, Józef, Netaniasz i Asareela. Wszyscy oni pozostawali pod kierownictwem Asafa, który prorokował według wskazań króla. Sześciu było potomków Jedutuna: Gedaliasz, Seri, Izajasz, Chaszabiasz, Mattitiasz i Szimei. Pełnili oni służbę pod kierunkiem swego ojca, Jedutuna, który prorokował przy dźwiękach cytry na cześć i chwałę Jahwe. Oto potomkowie Hemana: Bukkijasz, Mattaniasz, Uzzjel, Szebuel, Jerimot, Chananiasz, Chanani, Eliata, Giddalti, Romamti-Ezer, Joszbekasza, Malloti, Hotir, Machazjot. Wszyscy ci byli synami Hemana, "widzącego" królewskiego. Bóg zgodnie z daną Hemanowi obietnicą, że go wywyższy, obdarzył go czternastoma synami i trzema córkami. Wszyscy owi lewici pozostawali pod kierownictwem swych ojców, wykonując przy świątyni Jahwe śpiewy przy dźwiękach cymbałów, cytr i harf. Pod kierownictwem króla zaś pełnili swoją służbę Asaf, Jedutun i Heman. Wszystkich ich, łącznie z braćmi wykonującymi śpiewy na cześć Jahwe i wyćwiczonymi w tej sztuce, było dwustu osiemdziesięciu ośmiu. Oni również przez ciągnienie losów byli wyznaczani do swych posług, przy czym wszyscy mieli jednakowe prawa: mali i wielcy, nauczyciele i uczniowie. Pierwszy los padł na Józefa, wywodzącego się spośród potomków Asafa. Drugi - na Gedaliasza, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Trzeci na Zakkura, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu, czwarty na Jisriego, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Piąty na Nataniasza który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Szósty na Bukkijasza, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Siódmy na Jesareela, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Ósmy na Izajasza, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Dziewiąty na Mattaniasza, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Dziesiąty na Szimeiego, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Jedenasty na Azareela, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Dwunasty na Chaszabiasza, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Trzynasty na Szubaela, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Czternasty na Mattitiasza, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Piętnasty na Jeremota, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Szesnasty na Chananiasza, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Siedemnasty na Joszbekaszę, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Osiemnasty na Chananiego, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Dziewiętnasty na Mallotiego, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Dwudziesty na Eliatę, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Dwudziesty pierwszy na Hotira, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Dwudziesty drugi na Giddaltiego, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Dwudziesty trzeci na Machazjota, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. Dwudziesty czwarty na Romamti-Ezera, który z synami i braćmi tworzył grupę dwunastu. A oto odźwierni, podzieleni na klasy. Z Korachitów wywodził się Meszelemiasz, syn Koracha, należący do potomków Ebiasafa. Potomkami Meszelemiasza byli: Zachariasz jako pierworodny, drugi Jediael, trzeci Zebadiasz, czwarty Jatniel, piąty Elam, szósty Jochanan, siódmy Elioenaj. Synami Obed-Edoma byli: Szemajasz jako pierworodny, drugi Jozabad, trzeci Joach, czwarty Sakar, piąty Netaneel, szósty Ammiel, siódmy Issachar, ósmy Peulletaj. Tak oto błogosławił Bóg Obed-Edomowi. Także jego syn Szemajasz miał synów, którzy byli naczelnikami rodów w domu swego ojca, gdyż byli bardzo dzielnymi wojownikami. Oto synowie Szemajasza: Otni, Rafael, Obed, Elzabad i jego bracia Elihu oraz Semakiasz, dzielni mężowie. Wszyscy oni wywodzili się od Obed-Edoma. Oni sami, ich synowie i bracia byli ludźmi odważnymi, gotowymi do wszelkich posług. Wszystkich potomków Obed-Edoma było sześćdziesięciu dwóch. Meszelemiasz miał osiemnastu synów i braci, mężów bardzo dzielnych. Synami Chosy, należącego do potomków Merariego, byli: Szimr, który został naczelnikiem rodu, a chociaż nie był pierworodnym, ojciec ustanowił go naczelnikiem; drugi Chilkiasz, trzeci Tebaliasz, czwarty Zachariasz. Razem wszystkich synów i braci Chosy było trzynastu. W poszczególnych klasach odźwiernych ich przełożeni odpowiadali za służbę przy bramach, podobnie jak ich bracia wewnątrz domu Bożego. Wszyscy oni, zarówno wielki, jak i mały, ciągnęli kolejno, według rodzin, losy przy obsadzaniu każdej bramy. Obsługę strony wschodniej los przydzielił Szelemiaszowi. Następnie ciągnął los jego syn Zachariasz, roztropny doradca. Przypadła mu do obsługi strona północna. Obed-Edom wylosował stronę południową, a jego synowie - pomieszczenia służące za składy. Szuppimowi i Chosie przypadła strona zachodnia, w pobliżu bramy Szalleketa, przy drodze wiodącej w górę. Straże stały jedna naprzeciw drugiej. Było wiec od strony wschodniej sześciu lewitów, od strony północnej - czterech każdego dnia i czterech przy składach, po dwóch przy każdym z nich. Od strony zachodniej, czyli przy kolumnadzie, czterech wzdłuż drogi i dwóch pod kolumnadą. Takie były klasy odźwiernych wywodzących się z synów Koracha i Merariego. Lewici, ich bracia, mieli pieczę nad skarbcami świątyni i nad składnicami świętych przedmiotów. Wśród potomków Ladana, którzy byli Gerszonitami wywodzącymi się od Ladana i naczelników rodów Ladana Gerszonity, znajdował się także Jechiel. Synowie Jechiela, Zetam i brat jego Joel, opiekowali się skarbcami świątyni. Do nich dołączyli potem Amramici, Jisharyci, Chebronici i Uzzjelici. Szebuel, syn Gerszona, syna Mojżesza, był nadzorcą skarbców. Do braci pochodzących od Eliezera - którego synem był Rechabiasz, ojciec Izajasza, którego synem był Joram, ojciec Zikriego - należał także syn Zikriego, Szelomit, który razem ze swymi braćmi był odpowiedzialny za wszystkie składnice świętych przedmiotów, ofiarowanych przez Dawida, naczelników poszczególnych rodów, przez dowódców oddziałów wojskowych złożonych z tysiąca albo stu ludzi, lub przez innych przywódców wojskowych. Składali je w świątyni jako łupy zdobyte na wojnie, a miały one służyć do utrzymywania świątyni Jahwe. Wszystko, co złożyli: Samuel, ów "widzący", Saul, syn Kisza, Abner, syn Nera, Joab, syn Serui, lub ktokolwiek inny, znajdowało się tam pod opieką Szelomita i jego braci. Kenaniasz i jego synowie wywodzili się z Jisharytów i byli wyznaczeni, jako urzędnicy i sędziowie, do załatwiania spraw na zewnątrz Izraela. Spośród Chebronitów pochodził Chaszabiasz i jego bracia. Było ich razem tysiąc siedmiuset dzielnych ludzi, którzy czuwali nad całym Izraelem po zachodniej stronie Jordanu. Do nich należały wszystkie sprawy związane z kultem Jahwe i z obsługą dworu króla. Naczelnikiem rodu Chebronitów był Jeriasz. W czterdziestym roku panowania Dawida przebadano listy rodowodowe Chebronitów i znaleziono wśród ich potomków wielu dzielnych mężów w Jazer i Gileadzie. Król Dawid zlecił Jeriaszowi i jego krewnym - było ich dwa tysiące siedmiuset dzielnych wojowników, naczelników rodów - aby wśród Rubenitów, Gadytów i połowy pokolenia Manassesa czuwali nad wszystkim, co dotyczyło kultu Jahwe i spraw królewskich. Wszyscy Izraelici, według ich liczby, naczelnicy rodów, dowódcy oddziałów złożonych z tysiąca albo ze stu ludzi, służyli królowi w poszczególnych oddziałach, które przez cały rok, miesiąc po miesiącu, stawały do służby i z niej schodziły. Każdy oddział liczył dwadzieścia cztery tysiące ludzi. Na czele pierwszego oddziału, przeznaczonego do służby podczas pierwszego miesiąca, stał Jaszobeam, syn Zabdiela. Jego oddział liczył dwadzieścia cztery tysiące ludzi. Sam Jaszobeam pochodził z rodu Peresa i dowodził naczelnikami wszystkich oddziałów wojskowych, pełniących służbę podczas pierwszego miesiąca. Na czele oddziału, który służył w drugim miesiącu, stał Dodaj Achochita. Oddział jego liczył też dwadzieścia cztery tysiące ludzi. Był w tym oddziale także dowódca Miklot. Dowódcą oddziału trzeciego, czyli tego, który pełnił swoją służbę w trzecim miesiącu, był syn arcykapłana Jojady, Benajasz. Jego oddział liczył również dwadzieścia cztery tysiące ludzi. To Benajasz był bohaterem w oddziale trzydziestu i on dowodził tym oddziałem, do którego należał także jego syn Ammizabad. Na czele oddziału czwartego, pełniącego swoją służbę w czwartym miesiącu, stał Asahel, brat Joaba, a po nim jego syn Zebadiasz. Cały oddział liczył dwadzieścia cztery tysiące ludzi. Oddziałem piątym, pełniącym swoją służbę w piątym miesiącu, był książę Szamhut Jizrachita. Jego oddział liczył dwadzieścia cztery tysiące ludzi. Na czele oddziału szóstego, który pełnił służbę w szóstym miesiącu, stał Ira, syn Ikkesza z Tekoa, cały zaś jego oddział liczył dwadzieścia cztery tysiące ludzi. Oddziałem siódmym, pełniącym służbę w siódmym miesiącu, dowodził jeden z potomków Efraima, Cheles Pelonita. Jego oddział liczył dwadzieścia cztery tysiące ludzi. Na czele oddziału ósmego, mającego pełnić służbę w ósmym miesiącu, stał Sibekaj z Chuszy, Zerachita. Jego oddział liczył dwadzieścia cztery tysiące ludzi. Oddziałem dziewiątym, przeznaczonym do posług w dziewiątym miesiącu, dowodził Abiezer, Beniaminita z Anatot. Jego oddział liczył dwadzieścia cztery tysiące ludzi. Na czele oddziału dziesiątego, mającego pełnić swoją służbę w dziesiątym miesiącu, stał Maheraj z Netofy, Zerachita. Jego oddział liczył dwadzieścia cztery tysiące ludzi. Oddziałem jedenastym, przeznaczonym do służby w jedenastym miesiącu, dowodził Benajasz Eframita z Pireatonu. Jego oddział liczył dwadzieścia cztery tysiące ludzi. Na czele oddziału dwunastego, mającego pełnić służbę w dwunastym miesiącu, stał Cheldaj z Netofy, jeden z potomków Otniela. Jego oddział liczył dwadzieścia cztery tysiące ludzi. A oto przywódcy pokoleń Izraela: Nad Rubenitami stał Eliezer, syn Zikriego; nad Symeonitami Szefatiasz, syn Maaki; nad Lewitami Chaszabiasz, syn Kemuela; nad Aaronitami Sadok; nad pokoleniem Judy Elihu, jeden z braci Dawida; nad synami Issachara Omri, syn Mikaela; nad Zabulonitami Jiszmajasz, syn Obadiasza; nad synami Neftalego Jerimot, syn Azriela; Nad Efraimitami Ozeasz, syn Azazjasza; nad połową pokolenia Manassesa Joel, syn Pedajasza; nad połową pokolenia Manassesa w Gileadzie Jiddo, syn Zachariasza; nad Beniaminitami Jaasjel, syn Abnera; nad Danitami Azareel, syn Jerochama. Oto przywódcy poszczególnych pokoleń izraelskich. Spisem swoim nie objął Dawid tych wszystkich, którzy mieli dwadzieścia lat i mniej. Jahwe powiedział bowiem, że rozmnoży synów Izraela jak gwiazdy na niebie. Spis rozpoczął syn Serui Joab, ale go nie dokończył, gdyż Jahwe rozgniewał się z tego powodu na cały Izrael. To, co Joab już policzył, nie zostało też uwzględnione w spisach podanych przez Kroniki króla Dawida. Nad skarbcami królewskimi czuwał Azmawet, syn Adiela, syn Ozjasza zaś Jonatan miał pod swoją opieką wszystkie skarbce całego kraju rozrzucone po miastach, wioskach i zamkach. Ezri, syn Keluba, miał pod swoją władzą wszystkich zajmujących się uprawą roli. Szimei z Ramy opiekował się winnicami, a nad dostawcami wina do składnic miał władzę Zabdi z Szefam. Nad uprawą oliwek i sykomor w całej Szefeli czuwał Baal-Chanan z Geder, a składami oliwy zarządzał Joasz. Hodowla bydła w Szaronie podlegała Szitrajowi z Szaronu, bydłem zaś wypasanym w dolinach opiekował się Szafat, syn Adlaja. Hodowla wielbłądów podlegała Obilowi Izmaelicie, a oślic - Jechdejaszowi z Meronot. Nad stadami owiec czuwał Jaziz Hagryta. Wszyscy oni sprawowali swoja władzę w imieniu króla Dawida, który uznawany był za właściciela całego kraju. Jonatan, krewny Dawida, był doradcą królewskim. Słynął z roztropności i rozległej wiedzy. Jechiel, syn Chakmoniego, był wychowawcą synów królewskich. Doradcą króla był również Achitofel, Chuszaj Arkijczyk zaś był przyjacielem króla. Po Achitofelu doradcami króla byli: Jojada, syn Benajasza, oraz Abiatar. Dowódcą wojsk królewskich był Joab. Zgromadził Dawid w Jerozolimie całą starszyznę izraelską: naczelników pokoleń, dowódców oddziałów liczących po tysiąc i po stu ludzi, nadzorców wszystkich dóbr i trzód króla, swoich synów oraz wszystkich innych nadzorców i wojowników, wszystkich dzielnych ludzi. Król Dawid stanął wobec nich wszystkich i powiedział tak: Posłuchajcie mnie, moi bracia, posłuchaj mnie, mój ludu. Miałem zamiar zbudować dom, w którym mogłaby pozostawać Arka Przymierza Jahwe, służąc za podnóżek dla naszego Boga. Poczyniłem już pewne przygotowania do budowy. Lecz Bóg mi powiedział: Nie ty zbudujesz dom dla mojego imienia. Ty bowiem jesteś mężem wojny i przelałeś wiele krwi. Jednakże ten sam Jahwe mnie właśnie wybrał z całego domu mojego ojca, żebym był królem izraelskim po wszystkie czasy. Judę wybrał bowiem na wodza, a spośród potomków Judy wskazał na dom mojego ojca i między synami mojego ojca podobało Mu się mnie ustanowić królem nad całym Izraelem. Spośród zaś wszystkich moich synów - bo Jahwe obdarzył mnie wieloma synami - wybrał mojego syna Salomona, aby posadzić go na królewskim tronie Jahwe nad całym Izraelem. I powiedział mi także: To syn twój Salomon zbuduje Mi dom z dziedzińcami, bo wybrałem go sobie na syna i pragnę być dla niego ojcem. Jego królestwo będę utwierdzał po wszystkie czasy, jeśli zawsze tak jak dziś będzie się starał zachowywać moje przykazania i moje pouczenia. A teraz, wobec całego Izraela oraz zgromadzenia Jahwe, wobec naszego Boga, który nas słyszy, postanówcie przestrzegać i zachowywać z całych sił wszystkie przykazania i pouczenia Jahwe, waszego Boga, abyście mogli zawsze radować się posiadaniem tej pięknej ziemi i przekazać ją kiedyś jako wieczne dziedzictwo waszym synom, którzy przyjdą po was. Ty zaś, Salomonie, synu mój, znaj Boga twojego ojca i służ Mu sercem ochoczym i duszą całkowicie oddaną, bo Jahwe zgłębia każde serce i przenika najskrytsze myśli. Jeżeli będziesz Go szukał, On pozwoli, że Go znajdziesz. Lecz jeżeli od Niego odejdziesz, On również odrzuci cię na zawsze. Popatrz więc teraz: Oto Jahwe ciebie wybrał na budowniczego domu, który będzie Jego świątynią. Bądź silny i stawaj do dzieła! I przekazał Dawid Salomonowi, swojemu synowi, model portyku i wszystkich budynków, pomieszczeń na skarbiec, górnych pokoi, pomieszczeń wewnętrznych, które do nich przylegają, oraz miejsca dla przebłagalni. Dał mu również plan wszystkiego, co już sam obmyślił, a więc dziedzińców świątyni Jahwe, pomieszczeń ją otaczających, skarbców samej świątyni i składów przedmiotów ofiarowanych na świątynię. Powiedział mu o tym, co planował dla wszystkich klas kapłanów i lewitów, dla wszystkich posług świątynnych oraz w związku ze wszystkimi przedmiotami używanymi przy pełnieniu posług w świątyni Jahwe. Wręczył mu także wzory wszystkich przedmiotów ze złota, podając przy tym wagę złota potrzebnego do wykonania każdego przedmiotu używanego przy poszczególnych posługach, a także wzory wszystkich przedmiotów ze srebra, podając przy tym wagę srebra potrzebnego do wykonania każdego przedmiotu używanego przy poszczególnych posługach. Powiedział mu też, ile złota potrzeba łącznie na złote świeczniki oraz na ich lampy, jak i na poszczególne świeczniki i lampy. Określił ilość srebra według wagi poszczególnych świeczników. Podał ilość złota potrzebnego na wykonanie stołów na chleby pokładne - po ile na każdy stół, a także ilość srebra na stoły srebrne. Pokazał mu wreszcie wzorce widełek, kropielnic, dzbanów ze szczerego złota i podał wagę poszczególnych dzbanów ze złota oraz ilość złota na każdy puchar i wagę pucharów srebrnych, z ilością srebra na każdy puchar. Przekazał mu model ołtarza wonności, wykonanego z najczystszego złota, podając ilość potrzebnego złota; wreszcie model wozu Bożego i cherubów złotych, które swymi rozpostartymi skrzydłami okrywały Arkę Przymierza Jahwe. Wszystko to pochodziło z pisma, które Jahwe trzymał w ręku spoczywającym na nim. W piśmie tym były przewidziane wszystkie prace według przedstawionych wzorców. Ponadto rzekł Dawid do Salomona: Bądź mężny i odważny! Do dzieła! Nie bój się niczego, niczym się nie zrażaj, bo Jahwe, Bóg, mój Bóg, będzie z tobą. On nie odejdzie od ciebie i nie opuści cię, dopóki nie ukończysz całego dzieła posługi w świątyni Jahwe. Będą ci przy tym pomagać wszystkie klasy kapłanów i lewitów wyznaczonych do wszelkiej służby w domu Bożym. Do różnych rodzajów prac będziesz miał ludzi oddanych ci i zdolnych wykonać wszystko. Starszyzna i cały lud mają wykonywać wszystkie twoje polecenia. I powiedział Dawid do całego zgromadzenia: Mój syn Salomon, ten jedyny, w którym Bóg sobie upodobał, jest jeszcze młody i słaby, a dzieło, którego ma dokonać, jest ogromne. Ma to być przecież dom nie dla jakiegoś człowieka, lecz dla samego Boga. Dołożyłem więc wszelkich starań, żeby zgromadzić złoto potrzebne do wykonania wszystkich przedmiotów złotych do świątyni, srebro na przedmioty srebrne, brąz na przedmioty z brązu, żelazo na przedmioty z żelaza, drewno na przedmioty z drewna, onyks, inne kamienie do osadzania, kamienie w różnych kolorach do ozdób, wszystkie rodzaje drogich kamieni oraz marmury w ogromnej ilości. Co więcej, powodowany troską o dom Boży, oddaję na świątynię wszelkie moje własne złoto i srebro, a poza tym to wszystko, co już przygotowałem do skarbca rzeczy ofiarowanych: trzy tysiące talentów złota, i to złota z Ofiru, siedem tysięcy talentów najczystszego srebra na wyłożenie ścian wszystkich pomieszczeń; złoto na przedmioty ze złota, srebro na przedmioty ze srebra i na wszelkie przedmioty wykonane rękami artystów. A z was tu obecnych kto chciałby własnymi rękami złożyć dary dla Jahwe? Naczelnicy rodów, książęta pokoleń izraelskich, dowódcy oddziałów liczących po tysiąc albo po stu ludzi, wszyscy nadzorcy królewscy dobrowolnie złożyli swoje ofiary. Dali w sumie na budowę świątyni pięć tysięcy talentów złota, dziesięć tysięcy złotych darejków, dziesięć tysięcy talentów srebra, osiemnaście tysięcy talentów srebra, osiemnaście tysięcy talentów brązu i sto tysięcy talentów żelaza. Ci, którzy posiadali drogie kamienie, także je oddali do skarbca świątyni, na ręce Jechiela Gerszonity. Ludzi radowały te dobrowolne dary, bo wszyscy z czystego serca składali owe ofiary dla Jahwe. Król Dawid również bardzo się cieszył. I wielbił Dawid Jahwe na oczach całego zgromadzenia, mówiąc: Niech będzie błogosławiony na wiek wieków Jahwe, Bóg ojca naszego, Izraela! Do Ciebie, o Jahwe, należy wielkość, potęga, wspaniałość, blask i chwała, bo wszystko, co znajduje się na niebie i na ziemi, jest Twoje, o Jahwe. Do Ciebie należy wszelka władza królewska, Ty jeden wznosisz się ponad wszystko. Od Ciebie pochodzi wszelkie bogactwo i chwała; Ty panujesz nad wszystkim, w Twoim ręku jest moc i potęga. Ty każdej rzeczy możesz nadać jej wielkość i blask. Chwalimy Cię więc teraz, Boże nasz, i uwielbiamy Twoje chwalebne imię. Bo kimże jestem ja, kim jest cały mój lud, iż dałeś nam potrzebne siły i zezwoliłeś złożyć Ci takie dary? Przecież wszystko pochodzi od Ciebie i oddajemy Ci tylko to, cośmy otrzymali z rąk Twoich. Przed Twoim obliczem jesteśmy bowiem tylko pielgrzymami i przychodniami, tak jak byli nimi wszyscy nasi przodkowie. Nasze dni tu na ziemi są jak cień, który mija bez żadnej nadziei powrotu. O Jahwe, Boże nasz! Wszystkie te bogactwa, któreśmy przygotowali, aby zbudować przybytek dla Twojego świętego imienia, wszystkie pochodzą z rąk Twoich, bo wszystko należy do Ciebie. Ja wiem, o Boże mój, że przenikasz ludzkie serca i znajdujesz upodobanie w ich prawości. W szczerości mojego serca sam dobrowolnie złożyłem moje dary, a teraz raduję się patrząc, jak Twój lud, obecny tutaj, również dobrowolnie przynosi Ci swoje dary. O Jahwe, Boże ojców naszych, Abrahama, Izaaka i Izraela! Spraw, żeby ten ich zapał trwał zawsze jak dowód gorącego serca Twego ludu i żeby to serce zawsze było zwrócone ku Tobie! Mojemu zaś synowi Salomonowi daj serce gotowe wypełniać wszystkie Twoje polecenia, przykazania i prawa. Niech wprowadza je w życie, aby mógł zbudować dom, do którego budowy poczyniłem już tyle przygotowań. Do całego zaś zgromadzenia Dawid powiedział: Błogosławcie Jahwe, waszego Boga. I wszyscy błogosławili Jahwe, Boga ich ojców. Skłonili się i padli na oblicza przed Jahwe i przed królem. Następnego dnia złożono ofiary dla Jahwe. W ofierze całopalenia złożono na cześć Jahwe tysiąc młodych cielców, tysiąc baranów i tysiąc jagniąt. Nadto złożono ofiarę z płynów i mnóstwa innych żertw, pochodzących od całego Izraela. Jedli wszyscy i pili tego dnia przed obliczem Jahwe, wielce się przy tym radując. Po raz drugi już obwołali królem Salomona, syna Dawida. Namaścili go wobec Jahwe jako głowę całego ludu, Sadoka zaś namaścili na arcykapłana. Salomon zasiadł jako król na tronie Jahwe, zajmując miejsce po swoim ojcu, Dawidzie. Wiodło mu się dobrze, a cały lud był mu posłuszny. Wszyscy dowódcy i wojownicy, co więcej, nawet wszyscy synowie Dawida poddali się władzy Salomona. Na oczach całego Izraela wyniósł Jahwe najwyżej, jak było można, wielkość Salomona, a jego królestwo otoczył chwałą tak wielką, jakiej nie doznawał przed nim żaden władca w Izraelu. Dawid, syn Jessego, sprawował władzę królewską nad całym Izraelem. Jego rządy trwały czterdzieści lat. Przez siedem lat swoich rządów przebywał w Hebronie, a przez trzydzieści trzy w Jerozolimie. Umarł, doczekawszy się szczęśliwej starości, pełni lat, bogactwa i sławy. Władzę po nim przejął jego syn Salomon. Dzieje króla Dawida - zarówno te najwcześniejsze, jak i późniejsze - są zapisane w Dziejach Samuela "widzącego", w Dziejach Natana proroka i w Dziejach Gada "widzącego". Tam jest opisane całe jego królowanie, wszystkie osiągnięcia i niepowodzenia, jakie spotkały zarówno jego, jak i cały Izrael oraz wszystkie ówczesne królestwa.